katar-jak sobie radzicie

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #30376

    annah

    maly ma okropny katar(taki co siedzi gleboko w nosku) , dostal krople od lekarza ale nie da sobie wpuscic nic do srodka, ostatecznie tylko sol fizjologiczna moge. Ten katar splywa mu do gardla i dlawi(po syropie wymiotowal).Chcialam mu wyczyscic choc troche , gruszka, patyczkiem, ale on nie da sie dotknac.nie chce na sile bo zaczyna wtedy sie wielki ryk a przeciez chodzi o wyciagniecie katarku a nie o jego robienie.jak radzicie sobie z waszymi dziecmi , ktore potrafia sie juz bronic.U nas zmierzenie temp.graniczy teraz z cudem.

    jeszcze miesiac temu moglabym godzinami grzebac mu w nosku.

    Anna i Maksiu 12.01.03

    #401265

    beatab

    Re: katar-jak sobie radzicie

    ja daje małemu euphorbium albo sterimar. jak zaczyna kiachać, to naciskam na jedna dziurke, wtedy to co ma wyjść wylatuje, a potem na drugą przy kolejnym kichnięciu.
    może posmaruj mu oejkiem olbas na ubranku /kroplkę- dwie/ i zrób inhalację koło łóżeczka na noc. materacyk powinien tez być wyżej, zeby nie leciało do oskrzeli.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #401266

    wasia

    Re: katar-jak sobie radzicie

    Mój pediatra polecił na katar i kaszel u dziecka:
    – wkraplanie do noska pokarmu mamy ( jeśli jeszcze karmisz)
    – sól fizjologiczna
    – parówka : jak masz kuchenkę turystyczną to kładziesz ją koło łóżeczka, wrzątek + zioła (rumianek, szałwia itp) do gara i na tą kuchenkę; obok stawiasz rozłożony prasol – żeby para szła nad łóżeczko i rozpościerasz prześcieradło nad tym garnkiem i łóżeczkiem. Parówka ma trwać 1 godz.
    – pulmex na piersiątka i plecki
    – koniecznie oklepywać małego, główką nieco w dół, po całych pleckach
    – syropek z babki lancet.
    – dużo pić
    Jeśli chodzi o mierzenie temperatury to polecam Ci termometr elektroniczny- mierzy b. szybko

    Powrotu do zdrowia – Aga i Ania

    #401267

    Anonim

    Re: katar-jak sobie radzicie

    chcąc nie chcąc wpuszczamy krople na siłę… przytrzymuję Krzysia mocno i raz dwa zakraplam… chwila szlochu, ale szybko daje się uspokoić;
    choć ostatnio nawet nie kwęknął ani się nie wyrywał !!!
    a najlepiej zakraplanie wychodzi w nocy, kiedy Krzycho śpi :)))

    aha, nic nie wyciągam z noska, tylko zakraplam Eupharbium… to rozrzadza wydzielinkę i katar sam wypływa strumieniami, aż nie nadążam wycierać;

    [i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)

    #401268

    annah

    Re: katar-jak sobie radzicie

    Dzieki jutro polece kupic te kropelki

    Anna i Maksiu 12.01.03

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close