Kiedy boli najbardziej?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #9471

    helga

    Ponieważ całkiem niedługo czeka mnie to, „przykre”, jak sądzę, wydarzenie, czyli poród, chciałabym wiedzieć, w którym jego etapie najbardziej boli i który etap zniesc najtrudniej: czy skurcze, te, rozwierające szyjkę, czy samo parcie, czy wychodzenie dziecka. We wszystkich poradnikach napisane jest, że boli, ale nigdzie nie ma, kiedy najbardziej. bardzo prosze o informacje:))
    Pozdrawiam Helga i 37-tygodniowy Mikołajek

    Boże to naprawdę niedługo!!!

    #155359

    anitam1

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    moja kolezanka opowiadala mi ze najbardziej boli przed samym porodem,czyli skurcze.Nic wiecej nie moge Ci powiedziec bo sama mam porod dopiero na maj.Pozdrawiam i trzymaj sie.
    Anita i 8tyg.maleństwo



    #155360

    czarna

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    ja wprawdzie mialam cc ale skurcze przezylam;-)))) boli ale da sie przezyc.(ja zyje ;-))..nie panikuj…o bolu sie szybko zapomina…..

    ASIA MAMA EWY

    #155361

    helga

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    Że skurcze bolą najbardziej to wiem, tylko które? te rozwierające szyjkę, czy te wypychające dziecko???

    #155362

    czarna

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    wydaje mi sie zete rozwierajace potem jest tylko z gorki;-))))

    ASIA MAMA EWY

    #155363

    helga

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    Generalnie nie boję się, jakoś pogodziłam się z losem:)) Poza tym jest przecież znieczulenie. Chciałabym tylko wiedzieć, bo jeśli się wie, to jest łatwiej……



    #155364

    czarna

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    lepiej nie wiedziec i udawac zaskoczona ze wogole boli ;-))))))))))))))
    no wlasnie zawsze jest znieczulenie;-))))

    ASIA MAMA EWY

    #155365

    Anonim

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    Najbardziej bolesne są skurcze rozwierające szyjkę macicy, gdy szyjka jest rozwarta nie ma już co boleć. Za to do parcia potrzeba o wiele więcej wysiłku i energii, a jeżeli pierwsza faza była bardzo wyczerpująca, to jest trudne. Mój poród akurat niestety zakończył się cesarskim cięciem (z powodu zagrożenia życia dziecka), ale bóle rozwierające chwilami mnie przerastały. Życzę Ci powodzenia, wszystko jest do wytrzymania, a widok dziecka wynagrodzi Ci absolutnie wszystko :))).

    Joanna

    #155366

    smoki

    Do Ajax

    Ajax wróciłaś na dobre?
    Brakuje Cie na forum………..

    Pozdrowienia
    smoki i wyjący Dawidek 😉

    #155367

    dikamba

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    bolesna jest tzw. I faza porodu, czyli jak dziewczyny mówiły skurcze, przy których rozwiera się szyjka- mnie tak wykończyły, że nie miałam siły przeć i lekarz musiał mi wypychać dziecko z brzucha

    diki i chłopaczek (10.01.03)



    #155369

    Anonim

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    czy parcia można się nauczyć przed porodem????????

    Pozdrawiam

    Ewa
    termin 2.12.2002

    #155370

    Anonim

    Re: Do Smoki

    Wróciłam na dobre, do ludzi (hi hi hi) i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Cieszę się, że komuś mnie brakowało, mnie Was też brakowało w tym najtrudniejszym pierwszym miesiącu po porodzie. Mam już stałe łącze w domku:).
    Jak przeczytałam, co było z Twoim syneczkiem, to aż mnie zmroziło, dlaczego tak się stało, poród się przedłużał i lekarze nie zadziałali??? Pozdrawiam.

    Joanna



    #155371

    martaka

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    Moge tylko powiedziec o doswiadczeniach mojej mamy, ktora przy dwoch porodach nawet nie poczula, ze szyjka jej sie rozwiera. Trafila do szpitala po odejsciu wod i z dzieckiem praktycznie juz miedzy nogami
    Mam wrazenie, ze to jest bardzo indywidualne odczucie. Zalezy od odpornosci na bol, umiejetnosci relaksacji pomiedzy skurczami itp.

    Trzymam za Ciebie kciuki! Dasz rade i wszystko bedzie dobrze 🙂

    Marta i Żabka (15.12.2002)

    #155372

    helga

    Re: Kiedy boli najbardziej?

    Doprawdy zazdroszczę Ci takiego spojrzenia… Dla mnie wypadanie czopu śluzowego, pękanie krocza, lewatywa czy wypróżnianie się w bólach nie ma w sobie nic pięknego. Dla mnie poród jest obrzydliwy i nie sądzę, żebym kiedykolwiek umiała się nim zachwycać. Ciesze się, że będe miała dziecko, ale nie porodu nie uważam za cudowne wydarzenie, tylko fizjologiczną, dość obrzydliwą czynność. Ale dzięki za słowa otuchy.

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close