Koniec wątpliwości

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #8896

    edka

    Dziewczyny,
    po przeczytaniu postu od Smoki całkowicie pozbyłam się wątpliwości dotyczących porodu poprzez cesarskie cięcie jaki wybrałam. Do tej pory miałam jeszcze jakieś wyrzuty sumienia, ale teraz jestem już całkowicie pewna, że słusznie zrobiłam starając się o cesarkę. Przynajmniej będę spokojna o dzidzię, a że ja mogę się czuć gorzej – to trudno. Pozostało mi tylko ustalić termin z lekarzem.
    Co wy o tym sądzicie?
    Pozdrawiam

    Edzia

    #147974

    kura-plemienna

    Re: Koniec wątpliwości

    Zaczynam myśleć dokładnie o tym samym. Czeka mnie jeszcze wizyta u okulisty (krótkowzroczność) i to on ma zadecydować definitywnie. Ja jakość przekonana jestem na razie na 65%.

    Pozdrowienia Anka i 28 tyg. Gluś



    #147975

    Anonim

    Re: Koniec wątpliwości

    Ja też bym chciała cesarkę, ale niestety jak na razie nie ma do niej wskazań. Ale jestem w 31 tyg, więc może dzidzia ustawi się dupcią do dołu 🙂 Na to liczę.

    Pozdrawiam

    Ewka

    #147976

    basik

    Re: Koniec wątpliwości

    Cesarka? nigdy w zyciu z wlasnej woli… Po tym jak dochodzilam do siebie po wycieciu wyrostka przez miesiac to ja dziekuje bardzo. Wybudzenie z narkozy to koszmar. Mdlalam z bolu przy chodzeniu (kilkanascie godzin po operacji zmuszaja do wstawania). Nic dzwignac nie mozna. Kompletna kicha. Ja juz wole naturalnie, wiec jak Maluszek zrobil nam prezent 3 tygodnie temu i po raz pierwszy ustawil sie glowkowo to oszalalam z radosci. Sadze, ze dolegliwosci po naturalnym porodzie sa „naturalniejsze” do zniesienia, niz pooperacyjne. Ze nie wspomne o zaletach dla dziecka przychodzenia na swiat naturalna droga. Takie jest moje zdanie. Ale wsrod kolezanek znam wiele, ktore omijaly wyklady w szkole rodzenia o fazach porodu, z gory decydujac sie na cesarke. Jest to „popularny” sposob rodzenia, powiedzialabym…

    #147977

    martaka

    Re: Koniec wątpliwości

    Bardzo mi zależy na porodzie naturalnym. Chyba sie kompletnie zalamie jak sie okaze, ze musza mi zrobic cesarke.
    brrrrr…
    w życiu!!!

    #147978

    helga

    Re: Koniec wątpliwości

    Chyba już kiedyś dyskutowałyśmy o tym. Ja też jestem zwolenniczką cesarki, ale moja lekarka – jest rozsądna i ufam jej – twierdzi, że dziecko przychodząc na świat przez cesarskie cięcie, wcale nie jest do końca bezpieczne…..Jestem rozdarta, ale prawdę mówiąc opis porodu Smoki, mnie też poraził……. Sam nie wiem, co zrobić. Ale sądzę, że gdybym mogła zdecydować, to też wybrała cesarkę.



    #147979

    agnesthm

    Re: Koniec wątpliwości

    Dziewczyny nie panikujcie tak z tymi cesarkami bo to co spotkalo smoki czy mnie to nie znaczy , ze musi to spotkac kazda jedna z was, pamietajcie wszystko zalezy od organizmu kobiety, ja tez myslalam o cesarce ale po glebszym zastanowieniu nigdy w zyciu nie dala bym sie ciac , a ponadto chodz porod naturalny boli to ogromne przezycie warte wszystkich skarbow. Pamietajcie o tym i nie zalamujcie sie bo bedzie wszystko oki.
    Pozdrawiam Aga

    #147980

    romans

    Re: Koniec wątpliwości

    Dziewczyny zastanowcie sie tylko nad jednym – po pierwsze prawdopodobieństwo ze przy kolejnej cizy bedziecie zmuszone miec cesarke wzrasta kilka razy, a lekarz wam powie ze nie mozna w nieskonczonosc ciac. Tak ze ilosc dzidzi jak chcecie miec moze zastanawiac – w moim przypadku zonka miala cesarke i po pierwsze nastepne dziecko mozemu miec za 2 lata po drugie nasze plany co do ilosci dzieki troche moga byc zweryfikowane. Nie wiem jak to jest ze strony matki ale ze strony ojca jest pod wzgledem przezyc dosc djametralna roznica co do porodu. (w niektorych szpitalach podczas planowanych cesarek dopuszczalna jest obecnosc ojca i znieczulenie miejscowe u matki ale to i tak nie to samo)

    #147981

    helga

    Re: Koniec wątpliwości

    A ja znam kilka kobiet, które rodziły i drogą cesarskiego cięcia i naturalnie, i tę pierwszą metodę chwalą sobie znacznie bardziej, bo szybciej dochodziły do siebie.

    #147982

    kajak

    Re: Koniec wątpliwości

    a mi sie wydaje ze to wszystko jedno jak sie dziecko urodzi byle bylo bezpiecznie dla niego samego i mamusi:)) i nikt nie powinien miec wyrzutow sumienia ze dziecko urodzilo sie przez cesarskie ciecie. a jezeli ktos ma sie lepiej psychicznie czuc z mysla ze bedzie mial cesarke i nie ma ku temu przeciwskazan, to czemu nie? ja staram sie nie myslec o tym ze cos pojdzie nie tak podczas porodu, ufam lekarzom, bo co innego moge zrobic? bez tego zaufania to chyba wszystko jest bezsensu..

    marta



    #147983

    martaka

    Re: Koniec wątpliwości

    Oj wszystko jedno to to nie jest. Ani ze wzgledu na dziecko ani na matkę. Argumentów jest wiele, wystarczy zajrzeć do poprzednich dyskusji na tym forum. A tak dla przykładu… po cesarce są znacznie częściej problemy z laktacją. Ale to tylko jeden malutki przykład.

    #147984

    kajak

    Re: Koniec wątpliwości

    bardziej chodzilo mi o to ze kobiety nie powinny miec wyrzutow sumiena ze zdecydowaly sie lub musialy sie zdecydowac na cesarke. przeczytalam gdzies o tym jak proszono lekarza o odp na pytanie jakie sa plusy cesarskiego ciecia. i dopowiedzial ze sa same minusy. wiadomo, to ingerencja, operacja, ale niekiedy inaczej nie mozna. wazne jest chyba to zeby kobiety mialy swiadomosc ze lekarz zna sie na swojej robocie i jak bedzi trzeba to podejmie decyzje w odpowiednim czasie.

    marta



    #147985

    helga

    Re: Koniec wątpliwości

    Chyba że cesarkę wykonuje się w momencie, gdy występują skurcze. Moja lekarka twierdzi, że cesarkę w takich przypadkach jak mój, czyli gdy nie ma do niej ewidentntych wskazań medycznych, a jedynym tak naprawdę jest paniczny strach pacjentki, nalezy robić, gdy zacznie się akcja porodowa. Wtedy nie ma problemu z laktacją, bo organizm wie, że dziecko się urodziło:)

    #147986

    szaszka

    Re: Koniec wątpliwości

    Opowiedziałam znajomej lekarce o trudnych porodach z naszego forum, w tym o Smoki, naturalnie, prosząc o komentarz co zrobić by zrobić wszystko, by uniknąć takich problemów.
    Powiedziała,że po pierwsze kategorycznie trzeba rodzić nawet kosztem konfortu w szpitalu gdzie oprócz oddziału ginekologiczno-położniczego znajduje się pataologia niemowląt – czasem liczy sie każda sekunda-minuta, a w razie problemów przy porodzie wzywają specjalistów z róznych dziedzin np. do porodu kleszczowego, czy kogoś z patologii.
    Po drugie poród ma trwać szybko bo większość problemów to przyduszenie dzieciaczków, to jednak bardzo nieprecyzyjne określenie i zwijającej się z bólu, zdezorientowanej rodzącej trudno okreslić czy to trwa już za długo czy nie, tu rola osoby towarzyszacej, by była naumiana i przedewszystkim LEKARZA by był przejęty – moze warto zapłacić??? I jak cos nie tak by był gotowy na cesarkę!
    Oczywiście każda z nas chce jak najlepiej a problemy niestety się zdarzają…

    szaszka i Malutek, który ma przyjść na świat: 03.03.03

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close