krytyczne spojrzenie na zycie….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #11980

    pluto

    W sobotę siedziałam sobie na ławce w hipermarkecie, po zakupach, karmiąc Karola…i sobie tak pomyślałam, po co ci ludzie tak znoszą te siaty….po co te baby siedzą u fryzjera………po co robią ten manicure….jak i tak wszyscy za niedługo wylądujemy w trumnie………..nie to żebym miała jakąś depresję….ale spójrzecie na to obiektywnie…..nieważne czy ktoś ma super mieszkanie….czy pojedzie do Tunezji czy nad jeziora w wakaje…i tak wszyscy wylądujemy w piachu……….hi,hi,hi…..może te przemyslenia wynikają stąd, że dowiedziałam się o śmierci koleżanki….i o tym że kumpel ma raka…..chyba nieoperacyjnego………
    Nie chcę smęcić…..zmierzam do tego ,że nigdy nie wiadomo kiedy my zejdziemy z tego świata…….najlepiej jest żyć tak, jakby dany dzień miał być naszym ostatnim…………

    Julka kulka i 7 miesięczny Karolek

    #185606

    Anonim

    Re: krytyczne spojrzenie na zycie….

    Ale Cię wzięło! Pewnie przez tę fatalną pogodę :-)))

    Kaśka z Natalką (10 miesięcy)



    #185607

    pluto

    Żeby już była wiosna….

    tak,,,,,ja działam na słońce,…………nie ma słońca….nie funkcjonuję…………..

    Ale popatrz Kasia na to biektywnie…..wszyscy tak ganiają i lataja……ciągle gdzieś się spieszą………..a wszyscy żyjemy po to żeby potem umrzeć….hi,hi…ale to zabrzmiało………
    Tylko zanim umrzemy to się porządnie wydenerwujemy, powkurzamy, trochę pośmiejemy, powygupiamy………popracujemy, posprzątamy, ale i tak umrzemy…buuuuuuuuuuu…

    Julka kulka i 7 miesięczny Karolek

    #185608

    Anonim

    Re: krytyczne spojrzenie na zycie….

    Masz rację, ja miałam takie myśli zanim zaszłam w ciążę. Teraz – gdy patrzę na Natunię – myślę sobie, że ja umrę, ale ona będzie po mnie – i coś tam po nas zostanie.
    Od śmierci mojego ojca, który umarł nagle, a ja nie zdążyłam się z nim pogodzić, bo dzień wcześniej pokłóciliśmy się – ja też żyję tak, jakby każdy dzień miał być ostatnim.

    Kaśka z Natalką (10 miesięcy)

    #185609

    pluto

    A uja nie…

    …ale bardzo bym chciała tak zyć……….

    Julka kulka i 7 miesięczny Karolek

    #185610

    Anonim

    Re: Żeby już była wiosna….

    Ja też już chcę słoneczka!

    Kaśka z Natalką (10 miesięcy)



    #185611

    ziunka

    Re: krytyczne spojrzenie na zycie….

    Pluto,

    Wez sie w grasc, chyba masz zly dzien… moj kolega tez ma raka, ale do glowy mi nie przyszlo, zeby myslec ‚o piachu”. Masz przeciesz malenstwo i chyba masz w zwiazku z tym zajecie. Duuuuuuuuuuuuzo czasu uplynie, zanim stwierdzisz, ze zostalas babcia (hihihi)

    pozdrawiam,

    Ziunka

    Pozdrawiam……..

    #185612

    smoki

    Re: krytyczne spojrzenie na zycie….

    Nie wiem ktory dzien bedzie ostatni ale ide pomalowac paznokcie 🙂

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (4 miesiące i 1/2!)

    #185613

    pluto

    Ja się czuję znakomicie….

    To nie kwestia tego, że boję się smierci czy coś w tym stylu…….po prostu tak się zastanawiałam po cholerę ci ludzi tak biegają….wszysko czyszczą…kłocą się…..po prostu są w życiu wartości ważniejsz eod np, nowego ciucha , czy samochodu……..dla jednych będzie to wiara dla innych coś innego……bo życie kszybkp przemija……

    Julka kulka i 7 miesięczny Karolek

    #185614

    amazk

    Re: Ja się czuję znakomicie….

    Też często tak myślę a i tak robię wiele rzeczy niepotrzebnie. …

    Alicja i Mateuszek (01.07.02)



    #185615

    czarna

    Re: krytyczne spojrzenie na zycie….

    Asia mama rocznej Ewy

    #185616

    agula

    Re: krytyczne spojrzenie na zycie….

    Maluj maluj! – ja juz nie moge bo ulubionym zajęciem Paulisi jest wgryzanie sie bezzebnymi szczekami w moje paznokcie!
    Pozdrawiamy
    Agnieszka i bezzebna Paulisia



    #185617

    agula

    Re: krytyczne spojrzenie na zycie….

    Masz 100% racji! Ostatni rok nauczyl mnie tego ze trzeba kochac ludzi bo tak szybko odchodza. W zeszlym roku stracilam przyjaciółkę z klasy z liceum (durny wypadek samochodowy) i najlepszego przyjaciela z okresu studiów i pracy… I tak sobie teraz mysle ze jakiekolwiek wspomnienia z przeszlosci, wszystkie imprezy wyjazdy spotkania kojarza mi sie z osobami, ktorych juz nie ma… Takie gowno – byli mlodzi mieli rodziny plany marzenia a teraz nic – dlatego pieprze wszystko, nie przejmuje sie zlymi ludzmi i ich malizna tylko zyje i kocham tak jakby swiat mial sie skonczyc – a Paulisia jest dla mnie calym swiatem i nic nigdy nie bedzie wazniejsze
    Pozdrawiam
    Agnieszka i Paulisia

    #185618

    helga

    Re: krytyczne spojrzenie na zycie….

    O Boże Julka, po co ja przeczytałam Twojego posta… Jestem na granicy doła, właśnie egzystencjalnego. Ostatnio ciągle myśle o śmierci i starości. A ten post mnie jeszcze dobił. I ten cholerny ból głowy:((((

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co!

    #185619

    Anonim

    Re: krytyczne spojrzenie na zycie….

    z bolem glowy mozna jakos chodzic, mnie od tygodnia boli dupa (sorry)

    Pozdrawiam

    Ewa i Krzyś (6.12.2002)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close