Kubuś smaczny, Kubuś zdrowy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #95174

    Anonim

    Temat pewnie już wałkowany, ale mnie oświecono dopiero teraz. Czasem cieszę się,że faszeruję dziecia takimi rzeczami sporadycznie.

    Przedwczoraj dotarła do mnie relacja z pierwszej ręki, od osoby, która zajmuje się dystrybucją chemii spoż. Robi się tegoż Kubusia z jakiegoś proszku, który nawet koło owoców i warzyw nie leżał , po czym zabarwia się pod kolor tychże „roślin jadalnych”. Fujjj….

    #2003285

    Anonim

    od dawn awiem,ze to syf 😉
    nigdy sama nei pije a tym bardozej dzieciom nei podaje.
    to samo danonki i inne danona



    #2003286

    marchewkowa

    ja tam lubię Kubusia. Bo jest z natury marchewkowy 😀 😀 😀

    #2003287

    olinja

    Zamieszczone przez marchewkowa
    ja tam lubię Kubusia. Bo jest z natury marchewkowy 😀 😀 😀

    to sie nazywa patriotyzm 🙂

    #2003288

    hakami

    Zamieszczone przez Vala
    Temat pewnie już wałkowany, ale mnie oświecono dopiero teraz. Czasem cieszę się,że faszeruję dziecia takimi rzeczami sporadycznie.

    Przedwczoraj dotarła do mnie relacja z pierwszej ręki, od osoby, która zajmuje się dystrybucją chemii spoż. Robi się tegoż Kubusia z jakiegoś proszku, który nawet koło owoców i warzyw nie leżał , po czym zabarwia się pod kolor tychże „roślin jadalnych”. Fujjj….

    Unikam jak ognia! Nigdy swoim dzieciakom tego nie podałam. Sama sporadycznie kupuję dla siebie.

    #2003289

    Anonim

    wiele pewnie jest takich soków…
    i innych produktów
    trzeba by niczego nie jesć/ nie pić żeby tego uniknać

    moje dziecko kubusie czasem pija i pić pewnie będzie



    #2003290

    Anonim

    Zamieszczone przez Vala

    Przedwczoraj dotarła do mnie relacja z pierwszej ręki, od osoby, która zajmuje się dystrybucją chemii spoż. Robi się tegoż Kubusia z jakiegoś proszku, który nawet koło owoców i warzyw nie leżał , po czym zabarwia się pod kolor tychże „roślin jadalnych”. Fujjj….

    Nie wierzę.

    #2003291

    bubinek

    O rany, czyli jednak bobo fruty lepsze. A niedawno dyskutowałam na temat soków przecierowych

    #2003292

    ortho

    Ja to od zawsze wiedziałam, że lepiej jednak bobofruty podawać albo wodę. A o kubisuach się nie wypowiadam,bo po prostu nie kupowałam nigdy i nie wiem nawet jak smakują (moje dziecko zresztą też nie).

    #2003293

    ortho

    dodam jeszcze, że trochę mam satysfkację, ze mnie intuicja nie zawiodła 😉



    #2003294

    jaga

    Nie daję, bo Ka jeszcze za młody. Raz – jak zabrakło bobofrutów dałam mu pysia…. takiej kupy (przepraszam) jeszcze nigdy nie widziałam. Sensacje żołądkowe mieliśmy fest.
    A swoją drogą sok wyciskany w domu – najlepszy 😉

    #2003295

    snoopy

    dodam to co ja wiem
    na studiach miałam koleżankę, rodzice jej mieli sady, dużo różnych drzew owocowych
    kubuś brał od nich „owoce” tzn coś co spadało z drzew tzw opady, które po zebraniu (czyt. po zgrabieniu) leżały sporo czasu gdzieś tam, w skrzynkach
    nie wyglądało to jak owoc, nie miało koloru owoca, nie pachniało jak owoce
    brali to na soki właśnie



    #2003296

    jaewa

    Mnie kiedyś zastanawiało co to jest ta „baza” kubusia, bo przecież w zalezności od rodzaju owoców konsystencja powinna być jednak różna?

    #2003297

    Anonim

    Jak dobrze, że moje dzieci głównie wodę piją :).

    #2003298

    joannar

    Zamieszczone przez marchewkowa
    ja tam lubię Kubusia. Bo jest z natury marchewkowy 😀 😀 😀

    No właśnie ja wiedziałam, że to o Twoim synku.
    Ale żeby tak od razu że z proszku jest? 😮
    Się bym obraziła chyba za takie rewelacje.

    :D:D:D

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close