Kupka co 2 tygodnie :-(((

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #68546

    enana

    Drogie Mamy ! Moja prawie 4-miesięczna córeczka prawie w ogóle nie robi kupki. Nie pręży się, jest na piersi. Od tygodnia podaje jej sok jabłkowy (zalecił pediatara jako sposób na częstsze kupki), ale bez rezultatu. Przerwy w kupce sięgają ok. 2 tygodni. Kupki robi dopiero po czopku (po tych 2 tygodniach, bo dłużej boję się czekać). Czy ktoś ma jakiś bardziej naturalny sposób na kupki ? Niestety muszę jeszcze podawać Małej żelazo, bo ma bardzo słabą morfologię. Czy któraś z Was ma Dzidzię, która robi kupki równie rzadko ? Proszę o radę.

    #878464

    agentka03

    Re: Kupka co 2 tygodnie :-(((

    gabi jak byla na cycu robiła kupke raz na tydzien- za przeproszeniem-w postaci bobka i z wielkim wysiłkiem..tez wczesniej -zgodnie z zaleceniem pediatry pilismy soczek jabłkowy…na nas dobrze działał lekko przecierowy bobo fruta.nie wiem jaki wy pijecie ?

    mozesz tez podac malenstwu, na czczo przegotowanej wody..

    powodzenia!

    Nawet im nie pisnę, że się schowałam

    13 mscy



    #878465

    doticzek

    Re: Kupka co 2 tygodnie :-(((

    Dawid jak byl w wieku twojej coreczki tez tak robil kupki, raz na 10 dni, czasami raz na tydzien, raz na dwa tygodnie, ja jadlam duzo suszonych sliwek, ale nie pomagalo to jakos specjalnie, twoja coreczka jezeli jest na piersi to bardzo duzo trawi mleczka, wiec i kupek nie musi byc duzo, jezeli nie boli ja brzuszek, nie prezy sie to znaczy ze jest oki, nie pomagaj jej za duzo czopkami, bo moze sie przyzwyczaic, no chyba ze bedziesz widziala ze zaczyna byc niespokojna i sama sobie nie poradzi. u nas ta sytuacja sie zmienila jak Dawid mial jakies 6- 6,5 miesiaca, wtedy zaczal jesc zupki i inne potrawy i czesciej robil kupki. jak mial 5 miesiecy podawalam mu deserki ze sloiczkow, ale nawet to nie zmienilo jego mentalnosci. teraz jest oki, robi raz na dwa dni, czasami codziennie, ale juz je normalne zupki gotowane, serki i jogurciki Bakusiowe. mysle ze nie powinnas sie martwic mocno tym, wiem ze latwo sie mowi, bo ja sama odchodzilam od zmyslow jak dlugo nie bylo kupki, ale trzymaj sie. Jezeli corcia nie ma problemu z gazami i nie boli ja brzuszek to nie jest zle.
    pozdrawiam z parnego Szczecina

    Doti & Dawid (22.10.04)

    #878466

    karola27

    Re: Kupka co 2 tygodnie :-(((

    Polecam jabłko przetarte ale nie te ze słoiczka tylko swieze jabłko utarte na drobnej tarce i codziennie.Tez miałam ten problem teraz gdy Natii powoli zaczyna jesc róznosci-nowosci jest ok i u nas te jabłko się sprawdziło!!!POZDRAWIAMY KARA I NATII

    #878467

    lilavati

    Re: Kupka co 2 tygodnie :-(((

    Mój synek jak był na piersi też kupkował co 12-14 dni, rekord 17 dni bez kupki ale pediatrzy których o to pytałam nie widzieli w tym żadnego problemu więc i ja byłam spokojna. Nie robiłam nic, mały na pewno sie nie męczył, zmieniło sie po wprowadzeniu zupek w 7 miesiącu
    Powodzenia, Ania

    Mati 19.04.04

    #878468

    gonia35

    Re: Kupka co 2 tygodnie :-(((

    Witaj.
    Wiele sie zmieniło w sposobie żywienia niemowląt w przeciągu kilku, kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat.
    Opowiem Ci na moim przykładzie. Moja pierwsza córcia miała takie same kłopoty z kupką co twoja. (było to dziesięć lat temu). Mieszkałam wtedy z mamą. Co ona wyprawiała aby wywołać u dziecka stolec CODZIENNIIE – BO TAK MUSI BYĆ I KONIEC! Grzebała jej w pupie mydłem, naoliwioną końcówką termometra, czopków była niezliczona ilość, a codziennie w kalendarzu musiałam notować : kupa twarda – kupa lekko ścięta – kupa żadka – itd. Dziecko było zestresowane a ja odchodziłam od zmysłów ale robiłam wszystko pod dyktando w końcu mama wie najlepiej.
    Teraz mam drugą córcię. Też żadko robi kupki, ale ja już niewyglądam jej spazmatycznie. Nigdy nie użyłam tych „specyfików babci”. Dziecko jest pogodne i opróżnia się w „swoim tempie” (czasami raz na tydzień) A przede wszystkim ja jestem spokojna nie rozhisteryzowana i ten spokój udziela sie dziecku. (Żadkie opróżnianie się to często przypadłość rodzinna. Żeby niewiem jak mi grzebali i czymkolwiek – to nie zrobiłabym kupki na zawołanie. Tak to widać u nas w rodzinie „po kądzieli”).
    Trzymaj sie ciepło, bądź spokojna widać natura tak chce.
    Pozdrawiam.

    Gonia i Dareńka (17.12.2004)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close