Kupka na posiew – pytanie techniczne

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #109358

    goracakawa

    Witam

    Jutro zawiozę kupkę mojego 4 miesięczniaka na badanie – posiew.
    Kupiłam 3 słoiczki i teraz mam pytanie – jaki maksymalnie czas może upłynać od pobrania „materiału” do jego oddania w laboratorium?
    Pytam bo mam sporą drogę do przebycia.
    Dzieki z góry

    #4759256

    k-j

    Zamieszczone przez rudasek2
    Witam

    Jutro zawiozę kupkę mojego 4 miesięczniaka na badanie – posiew.
    Kupiłam 3 słoiczki i teraz mam pytanie – jaki maksymalnie czas może upłynać od pobrania „materiału” do jego oddania w laboratorium?
    Pytam bo mam sporą drogę do przebycia.
    Dzieki z góry

    nie bede obstawiac bo nie mam pojecia,wiadomo im szybciej tym lepiej….moze zadzwoń do labu i sie zapytaj:Hmmm…:



    #4759257

    beamama

    Zamieszczone przez k.j
    nie bede obstawiac bo nie mam pojecia,wiadomo im szybciej tym lepiej….moze zadzwoń do labu i sie zapytaj:Hmmm…:

    Mnie zawsze mówiono, że próbka może noc przeczekać w lodówce.

    #4759258

    k-j

    Zamieszczone przez beamama
    Mnie zawsze mówiono, że próbka może noc przeczekać w lodówce.

    no nie wiem zupełnie,ja tam bym zadzwoniła,ale po całej nocy to tych bakterii moze sie troche namnożyc:Hmmm…:no i nie wyobrazam sobie trzymac kupy całą noc w lodówce…rozumiem ze w słoiczku ale mimo wszystko:Boje się:

    #4759259

    goracakawa

    No właśnie nie mogę się dodzwonić ale w moim ośrodku dowiedziałam się że ok. 3 godzin.

    #4759260

    goracakawa

    W laboratorim powiedzieli że powinno się dostarczyć próbkę w ciągu godziny….:Śmiech:
    Chyba samolotem….. w moim przypadku….



    #4759261

    gotka

    W normalnym laborku 2-3 godź:)
    W moim może nawet całą noc stać.. w lodówce:Boje się:

    #4759262

    pasiasta

    Zamieszczone przez beamama
    Mnie zawsze mówiono, że próbka może noc przeczekać w lodówce.

    Też tak słyszałam.

    #4759263

    k-j

    Zamieszczone przez rudasek2
    W laboratorim powiedzieli że powinno się dostarczyć próbkę w ciągu godziny….:Śmiech:
    Chyba samolotem….. w moim przypadku….

    wiesz zawsze mozna „towar” wziąc ze sobą….i gdzies na miejscu zrobic co trzeba….:Wstyd:

    #4759264

    beamama

    Zamieszczone przez rudasek2
    No właśnie nie mogę się dodzwonić ale w moim ośrodku dowiedziałam się że ok. 3 godzin.

    Bo to pewnie zależy od rodzaju badania. :Hmmm…:
    Na pasożyty myślę, że może stać, posiew na bakterie chyba nie :Hmmm…:



    #4759265

    szajajaba

    Spokojnie w lodówce może być. Mało tego – byłam z córą w szpitalu, rotawirus, lała się woda i nierealne było zebranie jakiegokolwiek materiału ścisłego, że tak powiem. Pielęgniarka dała mi próbkę i kazała tak długo do niej dobierać (3 dni to trwało w sumie), aż uzbieram ilość wystarczającą na badania. Próbka nie leżała w lodówce, rzecz jasna. Ogólnie to słów brak, no ale… WIdać tak można :]

    #4759266

    nel-m

    Zamieszczone przez szajajaba
    Spokojnie w lodówce może być. Mało tego – byłam z córą w szpitalu, rotawirus, lała się woda i nierealne było zebranie jakiegokolwiek materiału ścisłego, że tak powiem. Pielęgniarka dała mi próbkę i kazała tak długo do niej dobierać (3 dni to trwało w sumie), aż uzbieram ilość wystarczającą na badania. Próbka nie leżała w lodówce, rzecz jasna. Ogólnie to słów brak, no ale… WIdać tak można :]

    Nie gniewaj się ale dziwny jakiś ten szpital. My też byliśmy na rotawirusa i brali do badania poprostu pampersa z tą wodnistą kupką, mimo, że jej nie raz mało było.

    Widać, w takich sytuacjach też można sobie poradzić.

    Co do kupki – to nam na badanie pasożytów powiedziano, że noc w lodówce może być. Sądzę, że na posiew będzie inaczej, ponieważ bakterie się namnażają i może to diametralnie zmienić wynik badania.



    #4759267

    szajajaba

    A czemu mam się gniewać? 🙂 Zdaję sobie sprawę, że było dziwnie. Ale naprawdę nie dało się pobrać przez długi czas kupki bo to nie była wodnista, tylko sama woda. Od razu wsiąkała w pieluchę, wypływała na łóżko, masakra.

    U nas było badanie pod kątem wirusów, nie bakterii, więc pewnie tez inaczej.

    #4759268

    nel-m

    Zamieszczone przez szajajaba
    A czemu mam się gniewać? 🙂 Zdaję sobie sprawę, że było dziwnie. Ale naprawdę nie dało się pobrać przez długi czas kupki bo to nie była wodnista, tylko sama woda. Od razu wsiąkała w pieluchę, wypływała na łóżko, masakra.

    U nas było badanie pod kątem wirusów, nie bakterii, więc pewnie tez inaczej.

    Jak wyżej napisałam, byliśmy także na rotawirusa, więc mieliśmy badania na wirusy a nie na bakterie.

    Kupka także była samą wodą.
    Kwestia podejścia personelu.

    #4759269

    szajajaba

    No pewnie tak. Ogólnie nie mogłam narzekać, ale były takie 2 co łaskę robiły, zawsze razem na zmianie, a w nocy na korytarzu się darły do siebie z jednego na drugi koniec. Żal.pl

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close