Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #53487

    Anonim

    Oleńka na roczek dostała od dziadków lalkę – zwykłego, gumowego bobasa, ale tylko pozornie zwykłego… Jakież było nasze zdziwienie kiedy po kilku dniach okazało się, że owa lala to… CHŁOPIEC !!! Lala posiada wszystko to co chłopiec posiadać powinien i to dość dokładnie oddane
    Zastanawiam się co, a właściwie jak powiem o tym Oleńce, gdy za rok rozbierze lalkę i zapyta: Co to jest mamusiu?
    Jak Wy rozmawiacie lub jak macie zamiar rozmawiać na te tematy ze swoimi dziećmi? Jak nazywacie i jak tłumaczycie dzieciom różnice między dziewczynkami i chłopcami?
    I czy nie uważacie, że na opakowaniu powinno być zaznaczone czy lala to chłopiec czy dziewczynka, żeby rodzice sami mogli o tym decydować?

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

    Edited by aga__w on 2004/09/14 09:46.

    #684849

    teo

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    o mnie nie pisze – bo juz wiesz z działu ze zdjęciami:-)

    widze ze dałam ci do myślenia – hihihiih

    ILONA I KUBEK 2,5 roku



    #684850

    Anonim

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    A owszem Przyznam, że trochę mnie ten temat nurtuje
    A nie uważasz np. że na opakowaniu powinno być zaznaczone czy dana lala to chłopiec czy dziewczynka, żeby rodzice sami mogli wybrać czy kupić dziecku chłopca czy dziewczynkę? A nie – otwierasz lalkę w domu i SURPRISE (niespodzianka) !!!

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

    #684851

    teo

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    aga
    a sprawdzałas czy na opakowaniu pisało? bo moze pisało – tylko w werworze wrażeń i emocji urodzinowych nawet nie zauwazyłas

    nie wiem czy powinno byc napisane – myślę że tak – podobnie czy lalka jest murzynka czy chinką czy chłopcem czy dziewczynka 😉

    aga ty się martwisz – ale to naprawde jest jak najbardziej naturalne – bo jak sie ciebie zapytam co tata ma – albo co ty masz?
    a tak modela juz masz i bedzieto zupełnie naturalne – bo w zabawie – predzej czy później dzieci zaczynaja odkrywac różnice między płaciami i pytać…..

    najwazniejsze to utwierdzic dziecko w przekonaniu- ze to normalne ze sa sisiaki no – własnie i co?? trudno mi do tej pory nazwac częśc damską w języku miłym dla dziecka;-) no i nie wiemy – nie ustaliliśmy 0 na razie przy pytaniu dlaczego nie mam siusiaka – powiedzialam ze panie maja dziurki- a nie siusiaka – i to mu wystarczyło – do nastepnego razu za pare dni – ale pwoiedzialam to samo i tez dał spokój
    nie wiem jak nazywac – cipke – pisię – ………..buuu nie wiem 😉

    dziewczyny – jak wy nazywacie ?

    ILONA I KUBEK 2,5 roku

    #684852

    Anonim

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    No właśnie nie zdążyliśmy jeszcze wyrzucić opakowania i oglądałam to pudełko chyba przez pół godziny szukając chociaż małej wzmianki o płci lalki… i nic, po prostu ani słowa na ten temat!
    Dla mnie te tematy też są jak najbardziej naturalne, ale z dzieckiem to nie mogę sobie tak o tym porozmawiać jak z koleżanką i w tym cały problem – jak to zrobić, żeby było dobrze!
    Problem też w tym, że ja również nie potrafię za bardzo znaleźć jakiegoś delikatnego określenia tej damskiej części ciała!
    Oli ostatnio wyszła tam jakaś wysypka, poszłam z nią do lekarza i nie wiedziałam jak to lekarce opisać… więc jej pokazałam, a ona mówi: Acha! Tylko na „sisi”! Ale głupio tak wejść i powiedzieć „Córka ma na SISI wysypkę”!

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

    #684853

    vieta

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    też miałam problem z nazwaniem tego narządu u dziewczynki i w międzyczasie wyszło pipulka, pipuszka

    to Julcia (26.04.2001)



    #684854

    kika210

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    U nas w domu mówimy pisia:)
    A lalkę z siusiakiem też mamy, nawet nie myślałam że może być problem w przyszłości z wytłumaczeniem…Po prostu powiem jej ze to chłopiec i że ma siusiaka i tyle…Na pewno zacznie drążyć temat to będę dalej kombinować;)

    KIKA210+Ada 22.05.03
    ps.friko.pl

    #684855

    Anonim

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    Chyba to jednak nie jest taki naturalny temat sądząc po ilości postów…

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

    #684856

    kamelia

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    U nas w użyciu będą nazwy „pisia” i „siusiak” („siusiorek”). A faktycznie chyba lepiej tłumaczyć różnice na lalce niż na rodzicach…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #684857

    magdawroc

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    Lalki takowej nie mieliśmy ale za to niespełna 3latkę i dzidziusia w drodze. CZytałam więc „Oto jestem” Fijałkowskiego mojej dziewczynce, skad pięknie można się dowiedzieć jak duża jest dzidzia w kolejnych momentach swojego życia w brzuchu. Było też o zapłodnieniu – bardzo ładnie, delikatnie i zrozumiale dla dzieci. Ale określenia były dorosłe. Tak więc zdarzało się, że mnie raczyła moja córcia tekstem „przy ludziach” – pójdziemy do domu i poczytasz mi o plemniczkach
    A książkę polecam:-)

    Magda+Iga,Fi+Borysek



    #684858

    duska

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy..

    O, a dlaczego uważasz, że lepiej na lalce (czyli czymś sztucznym) niż na rodzicach. Moja córka (ta starsza, bo młodsza jeszcze niewiele kuma) od urodzenia widywała nago obydwoje rodziców i zupełnie naturalnie przyjęła do wiadomości, że tata to chłopczyk i ma siusiaka a mama – dziewczynka, tak jak ona. I nigdy (a jest już dorastającą panienką) nie mieliśmy ani my, ani ona z tym kłopotów.

    Duśka i Emila (09.10.2003)

    #684859

    marzena29

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    Julia też dostała lalke na roczek i dopiero po rozpakowaniu okazalo sie ,że to chlopiec.
    Moim zdaniem to nie ma zadnego znaczenia,na lalce łatwiej bedzie jej wytlumaczyc czym róznia sie od siebie chlopiec i dziewczynka.

    Marzena z Julcią 28.07.03 i Patrykiem19.02.1997



    #684860

    o-d

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    Ja kiedyś założyłam nawet specjalny wątek na ten temat…. bo z chłopakami jakoś łatwiej, bo przecież „siusiak” brzmi zdecydowanie neutralnie i zwyczajnie…

    u nas jest „kreseczka” :)) lub po prostu „dziewczynki siusiaka nie mają”

    A u lekarza… no ja zawsze (w razie potrzeby) twierdzę, że na „pupce i tam z przodu”

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #684861

    Anonim

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    Jak byłam z Olą przed wczoraj na kontroli to wybrnęłam z tego dokładnie w ten sam sposób

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

    #684862

    Anonim

    Re: Lalki różnej płci i trudne z dziećmi rozmowy…

    Hi! Hi! To nieźle! Musiałaś się poczuć trochę zakłopotana A książeczką chyba faktycznie muszę się zainteresować tak już z myślą o niedalekiej przyszłości

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close