Mała kierowniczka.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 81)
  • Autor
    Wpisy
  • #98296

    edysia

    Mam z Natalką problem tzn, ja w tym problem widze i Panie w przedszkolu a nie nasze dziecko.
    Do tego jej zachowanie nie wpływa negatywnie na relacje w grupie z dziećmi a wręcz odwrotnie, dzieci za Natalka przepadają i wiem to nie od nich ale od mam tych dziewczynek z którymi jest w grupie i z którymi najczęsciej sie bawi, bo stale o Natuście opowiadają w domach, że sie z nia bawiły, ze jest fajna, Natalko to, Natalka tamto…..

    Ale już pisze o co chodzi.
    Otóż moja latorośl w przedszkolu wstydzi się Pań i jak cos chce to nie pójdzie sama tylko załatwiaja za nią wszytko koleżanki.
    Wyglada to np, tak, że Natalka chce pić więc mówi do swojej koleżanki.
    -Karolinka pic mi się chce idz do Pani i poproś o picie dla mnie
    a Karolinka biegnie do Pani

    I tak jest ze wszystkim:
    Picie, jedzenie, proszenie o kredki, chusteczke do nosa czy cokolwiek innego.

    I dzieci biegaja za Natalkę, panie widząc problem zaczeły temu radzic i jak jakies dziecko przybiega „bo Natalka” coś chce to każą by Natalka sama przyszła bo nic jej nie dadza przez kogoś.

    OK, poprawiło się, Natuśka przełamuje nieśmiałośc i przychodzi ….

    Ale chyba „wyczuła” na co mozna sobie z kolezankami pozwolić i zmiany poszły w innym kierunku.
    Koleżaki na jej prośbę
    – zapinaja jej buty
    – zapinają guziki
    – poprawiaja ubrania
    – wpinają spinki we włosy jak jej wypadnie
    itd …..

    Mało tego ostatnio usłyszałam, chociaz potem powiedziała, ze to nie prawda, że koleżanka wycierała jej pupe w przedszkolu jak zrobiła kupę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    No wiecie co …. nie wiem czy mam się śmiac czy płakać.

    W domu tez mama daj mama podaj ale z tym walczymy i musi robić sama.
    Sama sprzata zabawki, ubiera się na tyle na ile potrafi itd….
    A z tymi dziećmi szok…..

    Sama byłam świadkiem jak w domu u znajomych poprosiła przyjaciółkę by jej przyniosła chusteczke do nosa z łazienki a ona poszłą i przyniosła.
    Szczęka mi opadła.

    Co ja mam o tym myśleć?
    Kieruje koleżankami jak chce.
    teraz dzieci jej ulegają ale co bedzie potem.
    Nie chce by sie okazała, ze w wieku 10 lat nie ma przyjaciół.
    A moze z tego wyrosnie???
    Napiszcie co myslicie na ten temat, a moze wasze pociechy tez tak robią?

    #2389899

    ahimsa

    To może jej wytłumacz, że wygląda w ten sposób na bardzo niesamodzielną i że inne dzieci SAME sobie radzą;)

    I może naucz, że się współpracuje…a nie tylko żąda. Dobrze, że w domu wszystkiego za nią nie robicie! Bo bym pomyślała, że jest bardzo rozpieszczona po prostu;)



    #2389900

    snoopy

    Zamieszczone przez Edysia
    Mam z Natalką problem tzn, ja w tym problem widze i Panie w przedszkolu a nie nasze dziecko.
    Do tego jej zachowanie nie wpływa negatywnie na relacje w grupie z dziećmi a wręcz odwrotnie, dzieci za Natalka przepadają i wiem to nie od nich ale od mam tych dziewczynek z którymi jest w grupie i z którymi najczęsciej sie bawi, bo stale o Natuście opowiadają w domach, że sie z nia bawiły, ze jest fajna, Natalko to, Natalka tamto…..

    Ale już pisze o co chodzi.
    Otóż moja latorośl w przedszkolu wstydzi się Pań i jak cos chce to nie pójdzie sama tylko załatwiaja za nią wszytko koleżanki.
    Wyglada to np, tak, że Natalka chce pić więc mówi do swojej koleżanki.
    -Karolinka pic mi się chce idz do Pani i poproś o picie dla mnie
    a Karolinka biegnie do Pani

    I tak jest ze wszystkim:
    Picie, jedzenie, proszenie o kredki, chusteczke do nosa czy cokolwiek innego.

    I dzieci biegaja za Natalkę, panie widząc problem zaczeły temu radzic i jak jakies dziecko przybiega „bo Natalka” coś chce to każą by Natalka sama przyszła bo nic jej nie dadza przez kogoś.

    OK, poprawiło się, Natuśka przełamuje nieśmiałośc i przychodzi ….

    Ale chyba „wyczuła” na co mozna sobie z kolezankami pozwolić i zmiany poszły w innym kierunku.
    Koleżaki na jej prośbę
    – zapinaja jej buty
    – zapinają guziki
    – poprawiaja ubrania
    – wpinają spinki we włosy jak jej wypadnie
    itd …..

    Mało tego ostatnio usłyszałam, chociaz potem powiedziała, ze to nie prawda, że koleżanka wycierała jej pupe w przedszkolu jak zrobiła kupę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    No wiecie co …. nie wiem czy mam się śmiac czy płakać.

    W domu tez mama daj mama podaj ale z tym walczymy i musi robić sama.
    Sama sprzata zabawki, ubiera się na tyle na ile potrafi itd….
    A z tymi dziećmi szok…..

    Sama byłam świadkiem jak w domu u znajomych poprosiła przyjaciółkę by jej przyniosła chusteczke do nosa z łazienki a ona poszłą i przyniosła.
    Szczęka mi opadła.

    Co ja mam o tym myśleć?
    Kieruje koleżankami jak chce.
    teraz dzieci jej ulegają ale co bedzie potem.
    Nie chce by sie okazała, ze w wieku 10 lat nie ma przyjaciół.
    A moze z tego wyrosnie???
    Napiszcie co myslicie na ten temat, a moze wasze pociechy tez tak robią?

    wybacz ale trochę się uśmiałam :Wow!:
    byłam w przedszkolu identyczna jak twója córeczka :Wstyd:
    dzieci za mną szlały a ja „nimi kierowałam”
    pamiętam jak były kłótnie kto ma iść ze mną w parze, kto ma koło mnie siedzieć itp
    pamiętam też, jak w przedszkolu była dostawa nowych zabawek, m.in były lalki, takie bobasy, spooro ich przyszło, w niebieskich ubrankach a jedna, tylko jedna była w różowym, od pierwszego dnia była „moja” nikt jej nie brał z półki, gdy się spóźniłam do przedszkola na pólce czekała zawsze na mnie różowa, nawet jak byłam chora to różową nikt sie nie bawił (to mi opowiedziała pani w przedszkolu, całkiem niedawno, jak odprowadzałam Nikosia, ta sama Pani co „uczuła” mnie teraz „uczy” Nikosia)
    byłam „przywódcą” i nie tylko wśród dziewczynek, wśród chłopców także
    ale
    wyrosłam z tego
    z tego co mama moja mówiła, juz w zerówce taka nie byłam, minęło samo

    #2389901

    edysia

    Zamieszczone przez alina24
    wybacz ale trochę się uśmiałam :Wow!:
    byłam w przedszkolu identyczna jak twója córeczka :Wstyd:
    dzieci za mną szlały a ja „nimi kierowałam”
    pamiętam jak były kłótnie kto ma iść ze mną w parze, kto ma koło mnie siedzieć itp
    pamiętam też, jak w przedszkolu była dostawa nowych zabawek, m.in były lalki, takie bobasy, spooro ich przyszło, w niebieskich ubrankach a jedna, tylko jedna była w różowym, od pierwszego dnia była „moja” nikt jej nie brał z półki, gdy się spóźniłam do przedszkola na pólce czekała zawsze na mnie różowa, nawet jak byłam chora to różową nikt sie nie bawił (to mi opowiedziała pani w przedszkolu, całkiem niedawno, jak odprowadzałam Nikosia, ta sama Pani co „uczuła” mnie teraz „uczy” Nikosia)
    byłam „przywódcą” i nie tylko wśród dziewczynek, wśród chłopców także
    ale
    wyrosłam z tego
    z tego co mama moja mówiła, juz w zerówce taka nie byłam, minęło samo

    Myślisz, że samo minie, oby 🙂 ale kurcze skad jej się to wzieło?
    Gdyby w domu tak było to rozumiem ale nie jest.
    Mała cwaniara cholera jasna 😉 🙂

    #2389902

    edysia

    Zamieszczone przez ahimsa
    To może jej wytłumacz, że wygląda w ten sposób na bardzo niesamodzielną i że inne dzieci SAME sobie radzą;)

    I może naucz, że się współpracuje…a nie tylko żąda. Dobrze, że w domu wszystkiego za nią nie robicie! Bo bym pomyślała, że jest bardzo rozpieszczona po prostu;)

    Ale ona nie żąda, ona prosi kolezanki 🙂
    Ładnie prosi a one robią .

    #2389903

    ahimsa

    Zamieszczone przez Edysia
    Ale ona nie żąda, ona prosi kolezanki 🙂
    Ładnie prosi a one robią .

    No to skoro nie ma problemu, to o co chodzi?;)



    #2389904

    elza29

    Nie masz sie o co martwic, fajna jest 🙂 Wiekszy problem to maja mamy tych dzici co Twojej tylek podcieraja 😉 Tłumacz jej ze moze sie zdarzyc ze inne dzici moga sie wkoncu „wkurzyc” i poczuc wykorzystywane, opowiedz o swoich obawach zeby wiedziala ze to nie jezt zbyt mile widziana cecha. Sama sie tego oduczy jak inne dzieci troche zmadrzeja i przestana sie dawac wykorzystywac a nie sadze ze dzieci przestana ja lubiec bo kilku latki nie wykminia przeciez spisku przeciwko niej tylko to bedzie naturalny i powolny proces w ktorym wszystkie dzieci zaczna rozumiec ze to nie jest sprawiedliwy „uklad” i coraz mniej beda jej ulegac wiec i ona „rozkazywac”. Kto by z dorosłych na wlasne zyczenie zrezygnowal z takich przywilejow ? wiec nie wymagajmy tego od dziecka 😉 Spryciula jest a to nie jest powod do martwienia sie 🙂

    #2389905

    elza29

    Ps. Mam nadzieje ze nie chodza do jednego przedszkola 😉 😉 😉

    #2389906

    elza29

    Ciekawa jestem czy moja by sobie tak „dała” 😉 Ile Natalka ma lat? Moja nie rzadzi ale tez raczej nie da sobie krzywdy zrobic i umie zadbac o swoje i siebie 😉 ale ma juz 5 lat.

    #2389907

    edysia

    Zamieszczone przez Elza27
    Ciekawa jestem czy moja by sobie tak „dała” 😉 Ile Natalka ma lat? Moja nie rzadzi ale tez raczej nie da sobie krzywdy zrobic i umie zadbac o swoje i siebie 😉 ale ma juz 5 lat.

    Moja ma 4,5 roku, jest w sredniakach.



    #2389908

    ahimsa

    A gdzie są panie, jak jedno dziecko podciera pupę drugiemu? ( swoją drogą 4,5 latek powinien sam tę czynność wykonywać)

    Tak sobie spróbowałam przełożyc tę sytuację na Mata- że on się tak zachowuje i jemu jakiś kolega pupę podciera…spaliłabym się ze wstydu.
    I zrobiłabym wszystko, by takie zachowanie wyrugować a nie się z tego jeszcze cieszyć.

    #2389909

    edysia

    Zamieszczone przez ahimsa
    A gdzie są panie, jak jedno dziecko podciera pupę drugiemu? ( swoją drogą 4,5 latek powinien sam tę czynność wykonywać)

    Tak sobie spróbowałam przełożyc tę sytuację na Mata- że on się tak zachowuje i jemu jakiś kolega pupę podciera…spaliłabym się ze wstydu.
    I zrobiłabym wszystko, by takie zachowanie wyrugować a nie się z tego jeszcze cieszyć.

    Przecież dzieci chodza do ubikacji same a nie z Panią.
    Ja jej tłumaczę, ze tak nie wolno, czy jej by było miło, jakby ona jakiejś kolezance tak miała robić.
    Mówi, ze rozumie, że powinna sama
    A i tak sytuacje się zdarzają jak z tą chusteczką do nosa przy mnie.

    Mój mąz sie smieje, że dziecko sobie radę w zyciu da 🙂
    Ale na prawde to zabawne jest, że takiego smroda małego inne słuchają, a do tego jest jedna z najmniejszych i najdrobniejszych w grupie, więc moze też o to chodzi 🙂
    Wiesz w stylu, pomoc słabszej 🙂



    #2389910

    ahimsa

    Zamieszczone przez Edysia
    Przecież dzieci chodza do ubikacji same a nie z Panią.
    Ja jej tłumaczę, ze tak nie wolno, czy jej by było miło, jakby ona jakiejś kolezance tak miała robić.
    Mówi, ze rozumie, że powinna sama
    A i tak sytuacje się zdarzają jak z tą chusteczką do nosa przy mnie.

    Mój mąz sie smieje, że dziecko sobie radę w zyciu da 🙂
    Ale na prawde to zabawne jest, że takiego smroda małego inne słuchają, a do tego jest jedna z najmniejszych i najdrobniejszych w grupie, więc moze też o to chodzi 🙂
    Wiesz w stylu, pomoc słabszej 🙂

    Ja bym się martwiła o salmonelle i inne przy takich akcjach w przedszkolu…

    Może faktycznie chcą jej pomóc. Na dłuższą metę takie zachowania nie będą popularne i faktycznie może zostać szybko sama.

    No i Ty chyba masz z tego faktyczną radochę:Hmmm…:
    Może rodzeństwo by jej na charakter pomogło?;)

    #2389911

    elza29

    Tez tak mysle ze inne dzieci nie czuja sie wykorzystywane tyko dumne ze moga „mlodszemu” pomoc. No a co ty mozesz ?! Tylko wytłumaczyc a to zrobiłas, przeciez nie siedzisz z dziecmi w tym przedszkolu zaby moc reagowac to juz zadanie przedszkolanek I znowu nie ma co przesadzac zawsze w przedszkolu znajdzie sie „rzadzacy” ja bym wolala zeby to moja wykorzystywala niz dawala soba rzadzic choc oczywiscie najlepiej jak dziecko jest gdzies posrodku. No a skoro ona to robi w mily i elegancki sposob to jak jej odmowic ?! 😉

    #2389912

    elza29

    Dlaczego ty masz sobie robic wyrzuty ze inne dzieci sobie na to pozwalaja ? Gdyby u nas byla taka sytuacja i moja by sie tak wycwanila to wytlumaczylabym jak to sie moze skonczyc i tyle moge, gdyby to ona komus tylek podcierala gorzej byloby to przelknac ale tez bym tlumaczyla zeby sobie nie pozwalala a to czy chce byc nadal wykorzystywana to juz by dalej od niej zalezalo, jak sie nie „przejedzie” to sie nie nauczy. Tak to juz jest ze gdy dzieci ida do przedszkola to troche tracimy nad nimi kontrole i juz nie tylko my mamy wplyw na wychowanie i krztaltowanie małych charakterkow. A i te dzieci rzadzace i te wykorzystywane ucza sie „zycia” i funkcjonowania w spoleczenstwie i to chyba dobrze. Czas sie pogodzic z tym ze nasze dzieci zaczna popelniac rozne bledy ale musza aby zdobywac nowe doswiadczenia i sie na nich uczyc.
    Co do sarmonelli to nie przesadzajcie przeciez i tak nie macie pewnosci czy wszystkie dzieci po wytarciu tylka myja sobie rece wiec tak czy inaczej moga przeniesc rozne „dziwne” rzeczy z wc na wspolne zabawki.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 81)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close