Mała kierowniczka.

Mam z Natalką problem tzn, ja w tym problem widze i Panie w przedszkolu a nie nasze dziecko.
Do tego jej zachowanie nie wpływa negatywnie na relacje w grupie z dziećmi a wręcz odwrotnie, dzieci za Natalka przepadają i wiem to nie od nich ale od mam tych dziewczynek z którymi jest w grupie i z którymi najczęsciej sie bawi, bo stale o Natuście opowiadają w domach, że sie z nia bawiły, ze jest fajna, Natalko to, Natalka tamto…..

Ale już pisze o co chodzi.
Otóż moja latorośl w przedszkolu wstydzi się Pań i jak cos chce to nie pójdzie sama tylko załatwiaja za nią wszytko koleżanki.
Wyglada to np, tak, że Natalka chce pić więc mówi do swojej koleżanki.
-Karolinka pic mi się chce idz do Pani i poproś o picie dla mnie
a Karolinka biegnie do Pani

I tak jest ze wszystkim:
Picie, jedzenie, proszenie o kredki, chusteczke do nosa czy cokolwiek innego.

I dzieci biegaja za Natalkę, panie widząc problem zaczeły temu radzic i jak jakies dziecko przybiega “bo Natalka” coś chce to każą by Natalka sama przyszła bo nic jej nie dadza przez kogoś.

OK, poprawiło się, Natuśka przełamuje nieśmiałośc i przychodzi ….

Ale chyba “wyczuła” na co mozna sobie z kolezankami pozwolić i zmiany poszły w innym kierunku.
Koleżaki na jej prośbę
– zapinaja jej buty
– zapinają guziki
– poprawiaja ubrania
– wpinają spinki we włosy jak jej wypadnie
itd …..

Mało tego ostatnio usłyszałam, chociaz potem powiedziała, ze to nie prawda, że koleżanka wycierała jej pupe w przedszkolu jak zrobiła kupę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No wiecie co …. nie wiem czy mam się śmiac czy płakać.

W domu tez mama daj mama podaj ale z tym walczymy i musi robić sama.
Sama sprzata zabawki, ubiera się na tyle na ile potrafi itd….
A z tymi dziećmi szok…..

Sama byłam świadkiem jak w domu u znajomych poprosiła przyjaciółkę by jej przyniosła chusteczke do nosa z łazienki a ona poszłą i przyniosła.
Szczęka mi opadła.

Co ja mam o tym myśleć?
Kieruje koleżankami jak chce.
teraz dzieci jej ulegają ale co bedzie potem.
Nie chce by sie okazała, ze w wieku 10 lat nie ma przyjaciół.
A moze z tego wyrosnie???
Napiszcie co myslicie na ten temat, a moze wasze pociechy tez tak robią?

80 odpowiedzi na pytanie: Mała kierowniczka.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

To może jej wytłumacz, że wygląda w ten sposób na bardzo niesamodzielną i że inne dzieci SAME sobie radzą;)

I może naucz, że się współpracuje…a nie tylko żąda. Dobrze, że w domu wszystkiego za nią nie robicie! Bo bym pomyślała, że jest bardzo rozpieszczona po prostu;)

snoopy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Mam z Natalką problem tzn, ja w tym problem widze i Panie w przedszkolu a nie nasze dziecko.
Do tego jej zachowanie nie wpływa negatywnie na relacje w grupie z dziećmi a wręcz odwrotnie, dzieci za Natalka przepadają i wiem to nie od nich ale od mam tych dziewczynek z którymi jest w grupie i z którymi najczęsciej sie bawi, bo stale o Natuście opowiadają w domach, że sie z nia bawiły, ze jest fajna, Natalko to, Natalka tamto…..

Ale już pisze o co chodzi.
Otóż moja latorośl w przedszkolu wstydzi się Pań i jak cos chce to nie pójdzie sama tylko załatwiaja za nią wszytko koleżanki.
Wyglada to np, tak, że Natalka chce pić więc mówi do swojej koleżanki.
-Karolinka pic mi się chce idz do Pani i poproś o picie dla mnie
a Karolinka biegnie do Pani

I tak jest ze wszystkim:
Picie, jedzenie, proszenie o kredki, chusteczke do nosa czy cokolwiek innego.

I dzieci biegaja za Natalkę, panie widząc problem zaczeły temu radzic i jak jakies dziecko przybiega “bo Natalka” coś chce to każą by Natalka sama przyszła bo nic jej nie dadza przez kogoś.

OK, poprawiło się, Natuśka przełamuje nieśmiałośc i przychodzi ….

Ale chyba “wyczuła” na co mozna sobie z kolezankami pozwolić i zmiany poszły w innym kierunku.
Koleżaki na jej prośbę
– zapinaja jej buty
– zapinają guziki
– poprawiaja ubrania
– wpinają spinki we włosy jak jej wypadnie
itd …..

Mało tego ostatnio usłyszałam, chociaz potem powiedziała, ze to nie prawda, że koleżanka wycierała jej pupe w przedszkolu jak zrobiła kupę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No wiecie co …. nie wiem czy mam się śmiac czy płakać.

W domu tez mama daj mama podaj ale z tym walczymy i musi robić sama.
Sama sprzata zabawki, ubiera się na tyle na ile potrafi itd….
A z tymi dziećmi szok…..

Sama byłam świadkiem jak w domu u znajomych poprosiła przyjaciółkę by jej przyniosła chusteczke do nosa z łazienki a ona poszłą i przyniosła.
Szczęka mi opadła.

Co ja mam o tym myśleć?
Kieruje koleżankami jak chce.
teraz dzieci jej ulegają ale co bedzie potem.
Nie chce by sie okazała, ze w wieku 10 lat nie ma przyjaciół.
A moze z tego wyrosnie???
Napiszcie co myslicie na ten temat, a moze wasze pociechy tez tak robią?

wybacz ale trochę się uśmiałam :Wow!:
byłam w przedszkolu identyczna jak twója córeczka :Wstyd:
dzieci za mną szlały a ja “nimi kierowałam”
pamiętam jak były kłótnie kto ma iść ze mną w parze, kto ma koło mnie siedzieć itp
pamiętam też, jak w przedszkolu była dostawa nowych zabawek, m.in były lalki, takie bobasy, spooro ich przyszło, w niebieskich ubrankach a jedna, tylko jedna była w różowym, od pierwszego dnia była “moja” nikt jej nie brał z półki, gdy się spóźniłam do przedszkola na pólce czekała zawsze na mnie różowa, nawet jak byłam chora to różową nikt sie nie bawił (to mi opowiedziała pani w przedszkolu, całkiem niedawno, jak odprowadzałam Nikosia, ta sama Pani co “uczuła” mnie teraz “uczy” Nikosia)
byłam “przywódcą” i nie tylko wśród dziewczynek, wśród chłopców także
ale
wyrosłam z tego
z tego co mama moja mówiła, juz w zerówce taka nie byłam, minęło samo

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alina24:wybacz ale trochę się uśmiałam :Wow!:
byłam w przedszkolu identyczna jak twója córeczka :Wstyd:
dzieci za mną szlały a ja “nimi kierowałam”
pamiętam jak były kłótnie kto ma iść ze mną w parze, kto ma koło mnie siedzieć itp
pamiętam też, jak w przedszkolu była dostawa nowych zabawek, m.in były lalki, takie bobasy, spooro ich przyszło, w niebieskich ubrankach a jedna, tylko jedna była w różowym, od pierwszego dnia była “moja” nikt jej nie brał z półki, gdy się spóźniłam do przedszkola na pólce czekała zawsze na mnie różowa, nawet jak byłam chora to różową nikt sie nie bawił (to mi opowiedziała pani w przedszkolu, całkiem niedawno, jak odprowadzałam Nikosia, ta sama Pani co “uczuła” mnie teraz “uczy” Nikosia)
byłam “przywódcą” i nie tylko wśród dziewczynek, wśród chłopców także
ale
wyrosłam z tego
z tego co mama moja mówiła, juz w zerówce taka nie byłam, minęło samo

Myślisz, że samo minie, oby 🙂 ale kurcze skad jej się to wzieło?
Gdyby w domu tak było to rozumiem ale nie jest.
Mała cwaniara cholera jasna 😉 🙂

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:To może jej wytłumacz, że wygląda w ten sposób na bardzo niesamodzielną i że inne dzieci SAME sobie radzą;)

I może naucz, że się współpracuje…a nie tylko żąda. Dobrze, że w domu wszystkiego za nią nie robicie! Bo bym pomyślała, że jest bardzo rozpieszczona po prostu;)

Ale ona nie żąda, ona prosi kolezanki 🙂
Ładnie prosi a one robią .

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Ale ona nie żąda, ona prosi kolezanki 🙂
Ładnie prosi a one robią .

No to skoro nie ma problemu, to o co chodzi?;)

elza29 Dodane ponad rok temu,

Nie masz sie o co martwic, fajna jest 🙂 Wiekszy problem to maja mamy tych dzici co Twojej tylek podcieraja 😉 Tłumacz jej ze moze sie zdarzyc ze inne dzici moga sie wkoncu “wkurzyc” i poczuc wykorzystywane, opowiedz o swoich obawach zeby wiedziala ze to nie jezt zbyt mile widziana cecha. Sama sie tego oduczy jak inne dzieci troche zmadrzeja i przestana sie dawac wykorzystywac a nie sadze ze dzieci przestana ja lubiec bo kilku latki nie wykminia przeciez spisku przeciwko niej tylko to bedzie naturalny i powolny proces w ktorym wszystkie dzieci zaczna rozumiec ze to nie jest sprawiedliwy “uklad” i coraz mniej beda jej ulegac wiec i ona “rozkazywac”. Kto by z dorosłych na wlasne zyczenie zrezygnowal z takich przywilejow ? wiec nie wymagajmy tego od dziecka 😉 Spryciula jest a to nie jest powod do martwienia sie 🙂

elza29 Dodane ponad rok temu,

Ps. Mam nadzieje ze nie chodza do jednego przedszkola 😉 😉 😉

elza29 Dodane ponad rok temu,

Ciekawa jestem czy moja by sobie tak “dała” 😉 Ile Natalka ma lat? Moja nie rzadzi ale tez raczej nie da sobie krzywdy zrobic i umie zadbac o swoje i siebie 😉 ale ma juz 5 lat.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Elza27:Ciekawa jestem czy moja by sobie tak “dała” 😉 Ile Natalka ma lat? Moja nie rzadzi ale tez raczej nie da sobie krzywdy zrobic i umie zadbac o swoje i siebie 😉 ale ma juz 5 lat.

Moja ma 4,5 roku, jest w sredniakach.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

A gdzie są panie, jak jedno dziecko podciera pupę drugiemu? ( swoją drogą 4,5 latek powinien sam tę czynność wykonywać)

Tak sobie spróbowałam przełożyc tę sytuację na Mata- że on się tak zachowuje i jemu jakiś kolega pupę podciera…spaliłabym się ze wstydu.
I zrobiłabym wszystko, by takie zachowanie wyrugować a nie się z tego jeszcze cieszyć.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:A gdzie są panie, jak jedno dziecko podciera pupę drugiemu? ( swoją drogą 4,5 latek powinien sam tę czynność wykonywać)

Tak sobie spróbowałam przełożyc tę sytuację na Mata- że on się tak zachowuje i jemu jakiś kolega pupę podciera…spaliłabym się ze wstydu.
I zrobiłabym wszystko, by takie zachowanie wyrugować a nie się z tego jeszcze cieszyć.

Przecież dzieci chodza do ubikacji same a nie z Panią.
Ja jej tłumaczę, ze tak nie wolno, czy jej by było miło, jakby ona jakiejś kolezance tak miała robić.
Mówi, ze rozumie, że powinna sama
A i tak sytuacje się zdarzają jak z tą chusteczką do nosa przy mnie.

Mój mąz sie smieje, że dziecko sobie radę w zyciu da 🙂
Ale na prawde to zabawne jest, że takiego smroda małego inne słuchają, a do tego jest jedna z najmniejszych i najdrobniejszych w grupie, więc moze też o to chodzi 🙂
Wiesz w stylu, pomoc słabszej 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Przecież dzieci chodza do ubikacji same a nie z Panią.
Ja jej tłumaczę, ze tak nie wolno, czy jej by było miło, jakby ona jakiejś kolezance tak miała robić.
Mówi, ze rozumie, że powinna sama
A i tak sytuacje się zdarzają jak z tą chusteczką do nosa przy mnie.

Mój mąz sie smieje, że dziecko sobie radę w zyciu da 🙂
Ale na prawde to zabawne jest, że takiego smroda małego inne słuchają, a do tego jest jedna z najmniejszych i najdrobniejszych w grupie, więc moze też o to chodzi 🙂
Wiesz w stylu, pomoc słabszej 🙂
Ja bym się martwiła o salmonelle i inne przy takich akcjach w przedszkolu…

Może faktycznie chcą jej pomóc. Na dłuższą metę takie zachowania nie będą popularne i faktycznie może zostać szybko sama.

No i Ty chyba masz z tego faktyczną radochę:Hmmm…:
Może rodzeństwo by jej na charakter pomogło?;)

elza29 Dodane ponad rok temu,

Tez tak mysle ze inne dzieci nie czuja sie wykorzystywane tyko dumne ze moga “mlodszemu” pomoc. No a co ty mozesz ?! Tylko wytłumaczyc a to zrobiłas, przeciez nie siedzisz z dziecmi w tym przedszkolu zaby moc reagowac to juz zadanie przedszkolanek I znowu nie ma co przesadzac zawsze w przedszkolu znajdzie sie “rzadzacy” ja bym wolala zeby to moja wykorzystywala niz dawala soba rzadzic choc oczywiscie najlepiej jak dziecko jest gdzies posrodku. No a skoro ona to robi w mily i elegancki sposob to jak jej odmowic ?! 😉

elza29 Dodane ponad rok temu,

Dlaczego ty masz sobie robic wyrzuty ze inne dzieci sobie na to pozwalaja ? Gdyby u nas byla taka sytuacja i moja by sie tak wycwanila to wytlumaczylabym jak to sie moze skonczyc i tyle moge, gdyby to ona komus tylek podcierala gorzej byloby to przelknac ale tez bym tlumaczyla zeby sobie nie pozwalala a to czy chce byc nadal wykorzystywana to juz by dalej od niej zalezalo, jak sie nie “przejedzie” to sie nie nauczy. Tak to juz jest ze gdy dzieci ida do przedszkola to troche tracimy nad nimi kontrole i juz nie tylko my mamy wplyw na wychowanie i krztaltowanie małych charakterkow. A i te dzieci rzadzace i te wykorzystywane ucza sie “zycia” i funkcjonowania w spoleczenstwie i to chyba dobrze. Czas sie pogodzic z tym ze nasze dzieci zaczna popelniac rozne bledy ale musza aby zdobywac nowe doswiadczenia i sie na nich uczyc.
Co do sarmonelli to nie przesadzajcie przeciez i tak nie macie pewnosci czy wszystkie dzieci po wytarciu tylka myja sobie rece wiec tak czy inaczej moga przeniesc rozne “dziwne” rzeczy z wc na wspolne zabawki.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Elza27:Dlaczego ty masz sobie robic wyrzuty ze inne dzieci sobie na to pozwalaja ? Gdyby u nas byla taka sytuacja i moja by sie tak wycwanila to wytlumaczylabym jak to sie moze skonczyc i tyle moge, gdyby to ona komus tylek podcierala gorzej byloby to przelknac ale tez bym tlumaczyla zeby sobie nie pozwalala a to czy chce byc nadal wykorzystywana to juz by dalej od niej zalezalo, jak sie nie “przejedzie” to sie nie nauczy. Tak to juz jest ze gdy dzieci ida do przedszkola to troche tracimy nad nimi kontrole i juz nie tylko my mamy wplyw na wychowanie i krztaltowanie małych charakterkow. A i te dzieci rzadzace i te wykorzystywane ucza sie “zycia” i funkcjonowania w spoleczenstwie i to chyba dobrze. Czas sie pogodzic z tym ze nasze dzieci zaczna popelniac rozne bledy ale musza aby zdobywac nowe doswiadczenia i sie na nich uczyc.
Co do sarmonelli to nie przesadzajcie przeciez i tak nie macie pewnosci czy wszystkie dzieci po wytarciu tylka myja sobie rece wiec tak czy inaczej moga przeniesc rozne “dziwne” rzeczy z wc na wspolne zabawki.

Wiesz…istnieje takie fajne słowo; WYCHOWANIE;)

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Elza27:Dlaczego ty masz sobie robic wyrzuty ze inne dzieci sobie na to pozwalaja ? Gdyby u nas byla taka sytuacja i moja by sie tak wycwanila to wytlumaczylabym jak to sie moze skonczyc i tyle moge, gdyby to ona komus tylek podcierala gorzej byloby to przelknac ale tez bym tlumaczyla zeby sobie nie pozwalala a to czy chce byc nadal wykorzystywana to juz by dalej od niej zalezalo, jak sie nie “przejedzie” to sie nie nauczy. Tak to juz jest ze gdy dzieci ida do przedszkola to troche tracimy nad nimi kontrole i juz nie tylko my mamy wplyw na wychowanie i krztaltowanie małych charakterkow. A i te dzieci rzadzace i te wykorzystywane ucza sie “zycia” i funkcjonowania w spoleczenstwie i to chyba dobrze. Czas sie pogodzic z tym ze nasze dzieci zaczna popelniac rozne bledy ale musza aby zdobywac nowe doswiadczenia i sie na nich uczyc.
Co do sarmonelli to nie przesadzajcie przeciez i tak nie macie pewnosci czy wszystkie dzieci po wytarciu tylka myja sobie rece wiec tak czy inaczej moga przeniesc rozne “dziwne” rzeczy z wc na wspolne zabawki.

Masz rację i faktycznie oprócz tłumaczenia nic więcej zrobic nie moge bo mnie przy niej nie ma w przedszkolu.
Mam nadzieje, ze one pomoga i zacznie sama robic te rzeczy.
A moze tak jak pisała tu jedna z mam na swoim przykładzie z czasem jej to minie.
I fakt faktem, nie nauczy sie życia jak nie bedzie normalnie zyć i popełniac błędy.

Co do salomonelli to w Natalki grupie akurat dzieci przesadnie myja rece, juz nie powiem ile razy ja Pani przebierała bo miała całe mokre rękawy.
A poza tym to co za różniCA CZY DZIECKO SOBIE CZY KOMUS WYCIERA PUPĘ, jak rąk nie umyje to nie ma to znaczenia.

Co do rodzeństwa, to nie sądzę by to w tym przypadku cokolwiek zmieniło chocizby dlatego, ża rodzeństwo z nia do przedszkola chodzic nie bedzie ( ta sama grupa ) a w domu mamy nad tym kontrolę.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Elza27:Tez tak mysle ze inne dzieci nie czuja sie wykorzystywane tyko dumne ze moga “mlodszemu” pomoc. No a co ty mozesz ?! Tylko wytłumaczyc a to zrobiłas, przeciez nie siedzisz z dziecmi w tym przedszkolu zaby moc reagowac to juz zadanie przedszkolanek I znowu nie ma co przesadzac zawsze w przedszkolu znajdzie sie “rzadzacy” ja bym wolala zeby to moja wykorzystywala niz dawala soba rzadzic choc oczywiscie najlepiej jak dziecko jest gdzies posrodku. No a skoro ona to robi w mily i elegancki sposob to jak jej odmowic ?! 😉

I to tez prawda.
W całum ludzkim społeczeństwie jest tak, że są i Ci co rządzą i Ci co wykonują i niestety nie da się tego zmienić, na tym jest świat zbudowany nawet we własnej rodzinie tak jest.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:I to tez prawda.
W całum ludzkim społeczeństwie jest tak, że są i Ci co rządzą i Ci co wykonują i niestety nie da się tego zmienić, na tym jest świat zbudowany nawet we własnej rodzinie tak jest.

TYlko, że z takich dzieci nie wyrastają “kierowniczki” tylko…samoluby;)
A rodzeństwo nauczyłoby, że czasem to KOMUS trzeba coś podać. A nie być tylko stale obsługiwaną:Wow!:

ps. dzieciom szybko się ta zabawa znudzi i co wtedy N. zrobi?

kodo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:I to tez prawda.
W całum ludzkim społeczeństwie jest tak, że są i Ci co rządzą i Ci co wykonują i niestety nie da się tego zmienić, na tym jest świat zbudowany nawet we własnej rodzinie tak jest.

Rządzą ? Może współpracują?
Zależy co się wykonuje, jedne polecenia są w porządku, drugie nie.
W porządku jest przyniesienie napoju, podcieranie pupy- zdecydowanie nie.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:TYlko, że z takich dzieci nie wyrastają “kierowniczki” tylko…samoluby;)
A rodzeństwo nauczyłoby, że czasem to KOMUS trzeba coś podać. A nie być tylko stale obsługiwaną:Wow!:

ps. dzieciom szybko się ta zabawa znudzi i co wtedy N. zrobi?

Rodzeństwa nie ma w planach, wiec trzeba sobie radzic inaczej tym bardziej, że jak już pisałam w domu sie tak nie zachowuje.
I ja nie uważam by rodzeństwo było rozwiązaniem wszelkich problemów, a raczej jest zupełnie odwrotnie, wtedy sa kłutnie, walki, sporo o tym pisza mamy na DI, ja tego nie chce.
Ale nie to jest tematem postu i nie miejsce o tym tu rozmawiać.

Przechodząc zatem do sedna sprawy
– co do znudzenia się “usługiwaniem” Natalce – nie wiem co bedzie.
Może samo jej minie o czym juz pisałam i co staramy sie osiagnąć tłumaczeniem.
Moze w końcu zrozumie, ze tak nie wolno, moze kolezanki sie postawią i sie zmieni
Nie wiem..
Staramy się jej tłumaczyć.
Innych sposobów nie mam, dlatego napisałam ten post prosząc o rady.

elza29 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Wiesz…istnieje takie fajne słowo; WYCHOWANIE;)

Oczywiscie ze tak ale przeciez Natali w domu nikt nie uczyl ze ma prosic obcych o wycieranie tylka, rodzice jej tlumacza ze tak nie powinna robic itd reszta w rekach przedszkolanek bo to one maja kontrole nad dziecmi w czasie ich pobytu tam i tez “ponoc” wychowuja dzieci.
Pewnie! niech sie “mama” zwolni z pracy zeby moc siedziec razem z dzieckiem w przedszkolu i moc reagowac. Natalia nie robi nikomu zadnej krzywdy “prosi o pomoc” i bedzie o nia prosic dopoki dzieci sa chetne ja wyreczac. Jak sie dzieciom znudzi uslugiwanie to Natalia przestanie prosic.

elza29 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kodo:Rządzą ? Może współpracują?
Zależy co się wykonuje, jedne polecenia są w porządku, drugie nie.
W porządku jest przyniesienie napoju, podcieranie pupy- zdecydowanie nie.

My to rozumiemy ale wez pod uwage ze to sa DZIECI i ani od rzadzacych ani od usługujacych nie mozna wymagac aby znaly te granice.Wszystkie podawalysmy dzieciom soczki i wycieralysmy tylki wiec czemu czterolatki maja widziec w tym cos zlego skoro mama to czesto robila ?! A moze wlasnie dzieki takiej sytuacji poznaja je ?! przedszkolanka moglaby zadzialac bo ma swietna okazje do przedyskutowania i wytlumaczenia dzieciom na ile mozna sobie pozwolic “proszac” i “pomagajac” ale najwidoczniej na to nie wpadla.

elza29 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:TYlko, że z takich dzieci nie wyrastają “kierowniczki” tylko…samoluby;)
A rodzeństwo nauczyłoby, że czasem to KOMUS trzeba coś podać. A nie być tylko stale obsługiwaną:Wow!:

ps. dzieciom szybko się ta zabawa znudzi i co wtedy N. zrobi?

Sama sobie tyłek wytrze.

20 dzieciakow w przedszkolu nie jest w stanie jej tego “nauczyc” a juz widze jak piec lat mlodsze rodzenstwo nauczy…

Na jakiej podstawie stwierdzasz ze jest lub wyrosnie na samoluba? To ze prosi o pomoc i ja przyjmuje nie znaczy ze sama poproszona o pomoc nie pomaga, nie mozna tak uogolniac bo za malo o niej wiesz.

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia: tym bardziej, że jak już pisałam w domu sie tak nie zachowuje.

Pisałaś:
“W domu tez mama daj mama podaj ale z tym walczymy i musi robić sama.” 🙂

Rodzeństwo nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów świata 🙂

Wiele nie doradzę, mam okazję dość często obserwować grupę Marty w przedszkolu (grupa łączona 3 i 4 latków), bo panie wiedzą, że przygotowujemy Mil do przedszkola i pozwalają nam dużo czasy spędzać w przedszkolu – ale nie zauważyłam, by było tam dziecko o takich zdolnościach “przywódczych”. Do ubikacji chodzą dzieci w pojedynkę, więc sytuacja w której jedno drugiemu wyciera pupę jest raczej niemożliwa.
Dzieciaki raz sobie pomagają, raz się kłócą, czasem dochodzi do rękoczynów (np. szarpią za jedną zabawkę) i pani musi interweniować.
Chyba najlepiej byłoby opracować wspólny plan z przedszkolankami – jak Kasia przychodzi że Natalka chce sok, to pani mówi, że dostanie – jak sama po niego przyjdzie…

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdzik22:
Chyba najlepiej byłoby opracować wspólny plan z przedszkolankami – jak Kasia przychodzi że Natalka chce sok, to pani mówi, że dostanie – jak sama po niego przyjdzie…

Jak już pisałam na tej płaszczyźnie sa zmiany, bo Panie karzą Natalce samej przychodzic jak cos od nich chce. I chodzi bo nie ma wyjścia.
Natomiast dziecie zmianiło front i prosi kolezanki o pomoc w innych sprawach w których udział Pań jest zbędny jak np. zapięcie guzika.

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Wiesz co Edysia, ja bym spytała Natalkę dlaczego tak robi. Jest na tym etapie, że spokojnie Ci wyjaśni jakie ma motywy. U nas jest sytuacja dokładnie odwrotna – ani Marta, ani Mil nie oczekują pomocy, wręcz się denerwują jak im pomagam zrobić coś co same potrafią. Bo przecież muszę potem podziwiać jakie mam duże dzieci 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Elza27:Sama sobie tyłek wytrze.

20 dzieciakow w przedszkolu nie jest w stanie jej tego “nauczyc” a juz widze jak piec lat mlodsze rodzenstwo nauczy…

Na jakiej podstawie stwierdzasz ze jest lub wyrosnie na samoluba? To ze prosi o pomoc i ja przyjmuje nie znaczy ze sama poproszona o pomoc nie pomaga, nie mozna tak uogolniac bo za malo o niej wiesz.
Wiem na pewno więcej niż Ty;)
Bo jesteśmy tu nie od dziś, nie Edysia:Hyhy:?

Rodzenstwo nie ma uczyć wycierania pupy…:Hmmm…:
Nie o to kompletnie chodzi!!! Oczywiście to był lekki żart w str edysi;)
Ale może empatii i współpracy nauczyć;)

No i istotne…nie jestem pewna, czy w domu ja faktycznie uczą, skoro tata się cieszy, jaką to ma zaradną córkę:Niepewny:

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdzik22:Wiesz co Edysia, ja bym spytała Natalkę dlaczego tak robi. Jest na tym etapie, że spokojnie Ci wyjaśni jakie ma motywy. U nas jest sytuacja dokładnie odwrotna – ani Marta, ani Mil nie oczekują pomocy, wręcz się denerwują jak im pomagam zrobić coś co same potrafią. Bo przecież muszę potem podziwiać jakie mam duże dzieci 🙂
Dobry pomysł….może brak jej uwagi? skoro musi tak skupiać na sobie uwagę innych…czuć się w ten sposób dowartościowana?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Wiem na pewno więcej niż Ty;)
Bo jesteśmy tu nie od dziś, nie Edysia:Hyhy:?

Rodzenstwo nie ma uczyć wycierania pupy…:Hmmm…:
Nie o to kompletnie chodzi!!! Oczywiście to był lekki żart w str edysi;)
Ale może empatii i współpracy nauczyć;)

No i istotne…nie jestem pewna, czy w domu ja faktycznie uczą, skoro tata się cieszy, jaką to ma zaradną córkę:Niepewny:

przeginasz w tym wątku ahimsa
zamiast doradzać robisz sobie osobiste wycieczki w stronę edysi

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Ala długo skłaniałam się do napisania tego posta.
Pwoedz mi, czy lubisz jak się ci wypomina stare grzeszki, albo patrzy na ciebie poprzez “tamtą” ashimę?
Mnie to się bardzo nie podoba, tak samo jak nie podoba mi się wypomina Edysi czegoś, Torze, czy Elince.
Każdy z nas, no może każdy:) napisał “głupiego” posta, mylił sie. To nie znaczy, ze będziemy mu wypominać, bo to nie wnosi nic nowego. A stawia w niekomfortowej sytuacji tą drugą osobę.
Nie przyklejajmy łatek.
Ala, mam nadzieję, ze źle nie odbierzesz tego posta. Nie mam zamiatu cię krytykować, tylko pokazać druga stronę medalu.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Ala długo skłaniałam się do napisania tego posta.
Pwoedz mi, czy lubisz jak się ci wypomina stare grzeszki, albo patrzy na ciebie poprzez “tamtą” ashimę?
Mnie to się bardzo nie podoba, tak samo jak nie podoba mi się wypomina Edysi czegoś, Torze, czy Elince.
Każdy z nas, no może każdy:) napisał “głupiego” posta, mylił sie. To nie znaczy, ze będziemy mu wypominać, bo to nie wnosi nic nowego. A stawia w niekomfortowej sytuacji tą drugą osobę.
Nie przyklejajmy łatek.
Ala, mam nadzieję, ze źle nie odbierzesz tego posta. Nie mam zamiatu cię krytykować, tylko pokazać druga stronę medalu.

Jestem z deka w szoku!!!!!!!!!:Strach::Strach::Strach:

O czym TY do mnie mówisz, bo nie kumam za bardzo?????????:Wow!:

ps. a co Ty wiesz o “tamtej” ahimsie?;)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:przeginasz w tym wątku ahimsa
zamiast doradzać robisz sobie osobiste wycieczki w stronę edysi

TERAZ to będzie dopiero osobista wycieczka;

TWA CI SIE JUZ ZNUDZIŁO????? miałaś tu nie bywać?:Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:

[quote]ze swojej strony napiszę że załuje że dałam się wciągnąc w jakiekolwiek pyskówki na forum DI, więcej tego błędu nie powtórzę bo po prostu mam zamiar ograniczyć swoje przebywanie tutaj[/quote]

Więc bądź tak uprzejma i dotrzymaj słowa.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Jestem z deka w szoku!!!!!!!!!:Strach::Strach::Strach:

O czym TY do mnie mówisz, bo nie kumam za bardzo?????????:Wow!:

ps. a co Ty wiesz o “tamtej” ahimsie?;)

Ala, wiem o “tamtej” tylko z forum.:)
Ale ja cie teraz kojarzę z obecnych postów. Nie chcę naprawdę, abyśmy poszły złym torem myślenia i odwoływali się do przeszłości.
Chodzi mi, tak w wielkim skrócie, aby sie szanować nawzajem i nie wypominać.
A nie zgadzać się można na forum i w tym cała magia forum. Wymieniajmy poglądy, ale tak, aby nikt nie poczuł się obrażony.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

EDYSIA- NIE MOIM CELEM BYŁO JAKIEŚ WYPOMINANIE CI PRZESZŁOŚCI!!!
Chyba ktoś, kto sam tak robi mógł tak pomyśleć…..

To było poklepania po plecach z oczkiem….znamy się długo, wiemy o sobie dużo już na forumie- znacznie więcej od tych, co są tu od 70 postów;) bez urazy.

Mam nadzieję, że TY mnie dobrze zrozumiałaś….

Jeśli jakoś Cię obraziłam, to sorki.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:TERAZ to będzie dopiero osobista wycieczka;

TWA CI SIE JUZ ZNUDZIŁO????? miałaś tu nie bywać?:Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:

Więc bądź tak uprzejma i dotrzymaj słowa.

ograniczyć nie oznacza zniknąć – dwa różne słowa
zaglądam i zaglądać będę od czasu do czasu, jak mi pasuje

w pyskówki z Tobą wciągnąć się na bank nie dam więc daruj sobie wycieczki

uważam że grasz nie fair w tym wątku i tyle
Tobie też można by wiele rzeczy na tym forum przypomnieć

dziękuję, bez odbioru

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Błaaaagam- idź robić swąd gdzieś indziej.

[quote]ze swojej strony napiszę że załuje że dałam się wciągnąc w jakiekolwiek pyskówki na forum DI, więcej tego błędu nie powtórzę bo po prostu mam zamiar ograniczyć swoje przebywanie tutaj [/quote]
tazmanka Dodane ponad rok temu,

Ahimsa a Tobie brakuje uwagi? Beznadziejnie się zachowujesz w tym wątku.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

edysia, chetnie napisze tobie, jak ja bym to zrobila

tylko musze sprawe wyjasnic od samego poczatku: mam niemal obsesyjne podejscie do moich dzieci i zyje w glebokim przekonaniu, ze wychowuje te dzieci nie dla siebie, ale dla swiata, ze to ja musze nauczyc je zycia w spoleczenstwie ze wszystkimi tego konsekwencjami – czyli od zawsze ucze dzieci, tak, sa niezwykle, ale kazdy jest niezwykly, tylko ta niezwyklosc inaczej sie objawia, tak, maja obowiazki wobec innych, maja byc uczciwe, uprzejme i przede wszystkim samowystarczalne, odpowiedzialne za swoje wlasne czyny, czyli balagania i sprzataja same po sobie

to taki spory skrot mojego podejscia do wychowania

gdyby moje dziecko usilowalo wykorzystywac inne dzieci do obslugi wlasnej osoby -bo dla mnie, niestety, tak zachowanie natalki wyglada – stanelabym na glowie, zeby to zmienic i w zadnym wypadku nie bagatelizowalabym tego czekajac spokojnie az wyrosnie
bo moze wyrosnie, a moze roszczeniowa postawa zostawiona sama sobie zaoowocuje co raz wiekszymi roszczeniami wobec swiata i zalozeniem, ze jej sie nalezy, bo rzeciez zawsze tak bez zadnych konsekwencji

czterolatki nie maja jeszcze dobrze wyrobionego pojecia przyczyny i skutku, wiec jesli nie daj boze ktoregos dnia odwroca sie od niej inne dzieci zmeczone obslugiwaniem kolezanki, male prawdopodobienstwo, ze zalapie dlaczego
dopiero w wieku wczesnoszkolnym formuje sie pojecie konsekwencji u dzieci, a to jest wiek kiedy dzieci nie zaglebiaja sie zbytnio w analize osobowosci swoich kolezanek i kolegow, kategoryzuja prosto: ta jest ksiezniczka, ten jest lobuz, nie bedziemy sie z nimi zadawac

wiem, to jest ciezki kaliber przemyslen, ale do napisania tego sklonilo mnie wyznanie o podejsciu twojego meza; nawet zartem nie brzmi to zbyt dobrze, niestety

druga strona medalu – rodzice tych “innych” dzieci
gdybym dowiedziala sie, ze moje dziecko jest wykorzystywane przez inne dzieecko, nie pozostawilabym tego bez echa
rozmawialabym przede wszystkim z przedszkolanka, a jesli zaistnieje taka potrzeba, tez z matka malego manipulatora
a ja jestem osoba spokojna i chyba dosc rozwazna i daleko mi do naskakiwania na kogokolwiek; wyobraz sobie teraz matke dziecka, ktore dowiaduje sie o podcieraniu cudzej pupy przez jej wlasne dziecko(a tak po drodze: pupa cudza i pupa wlasna to spora roznica, bo kazdy ma wlasna flore bakteryjna i wlasciwie tylko ta wlasna jest zupelnie nieszkodliwa, a mycie rak… coz, wiadomo… dzieci… )
sprobuj byc ta matka: natalka wraca do domu i opowiada tobie, ze maciek z jej grupy poprosil ja o podtarcie jego pupy a ona to zrobila
czy poprosil, czy zazadal, dla mnie bez wiekszego znaczenia

gdyby sprawa w genealnym rozrachunku dotyczyla moich dzieci, porozmawialaby z przedszkolankami proszac o konsekwentne nie uleganie zadaniom natalki
porozmawialabym rowniez z rodzicami “strazy przybocznej” natalki i poprosila o tlumaczenie dzieciom na kazdym kroku, ze nie nalezy bez slowa “pomagac” innym, jesli ta pomoc nie jest abolutnie konieczna (np. pomaganie mlodszym, mniej poradnym, itp)
wowczas – wydaje mi sie – pokazesz tym rodzicom, ze jestes swiadoma problemu i starasz sie go rozwiazac a nie jestes jadna z tych matek, ktore uwazaja swoje dzieci za absolutne ksiezniczki, ktorym wszystko odgornie sie nalezy, albo – jeszcze gorzej – ktore uwazaja, ze skoro inne dzieci poddaja sie takiej manipulacji, to tylko i wylacznie ich problem

tak ja to widze

zycze ci powodzenia, bo masz chyba niezly problem do rozwiazania, fajnie, ze go widzisz:)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:

tak ja to widze

tak ja to widze tez …..

edysia Dodane ponad rok temu,

Kantalupa Z Paniami rozmawiałam i jedyny problem jaki one widza to własnie to, ze Natalka się ich wstydzi i nie przychodzi jak cos potrzebuje od Pani.
Wysyłała koleżanki a teraz jak Panie zauważyły co sie dzieje, karzą Natalce samej przychodzić by przełamać jej nieśmiałość.
Zaczeła przychodzić i problem znika.

Co do pomocy o jaką prosi kolezanki to już inna historia.
Panie nie zauważyły, by to szło w jakimś złym kierunku.
Jast mała, drobna, pomagają jej.

Problem widzę ja, po zaczyna wykorzystywać tą pomoc.
I sama o tym mówi w domu, ze np. koleżanka jej zapieła buta czy wpięła spinke we włosy.
Z podcieraniem pupy nie mam pewności, bo potem powiedziała, tak jak już pisałam, że to nie miało miejsca, tylko że jak by potrzebowała pomocy to jej wytrze.
Prawdy nie dojdę, jest za mała i dzieci czasami kręca w tym wieku.

Staramy się radzic temu, w domu musi robić sama, pomagam jej jak faktycznie ta pomoc jest potrzebna, rozpieszczana też jest ale jak kazdy jedynak.
To jest logiczne u jedynaków, jest jedna i cała nasza uwaga skoncentrowana jest tylko na niej – tak to już jest.
Jest naszym oczkiem w głowie ale to wcale nie oznacza, że złe zachowania będą tolerowane przez nas.
Mąż sie śmieje i tak mówi w żartach, przeciez napisałam – nie bierzcie zatem tego dosłownie, ze ją głaska po główce gdy psoci.

Posta napisałam bo własnie widze problem, może oprócz tłumaczenia, co już robimy ktoś ma inne sposoby.
Padł jeden – wyrośnie, moze.
Może tłumaczenia odniosą skutek.
Mówię jej “odwracając kota ogonem” czy by było jej przyjemnie, jak by to ona miała dziecią stale pomagać, chociaz pomaga – i to też jest bardzo ok, jak ją jakies dziecko o coś prosi, tylko jej prośby sa po prostu częstrze niz innych dzieci.

A co do ostrej wymiany zdań między 2 mamami.
vieshack – zawsze lubiłam czytac twoje posty i ty wiesz jak jest majac tylko jedno dziecko bo sama masz ( chyba, ze cos sie zmieniło o czym nie wiem ) 🙂
I miło, ze sie odezwałać 🙂 wpadaj częściej.

ahimsa – Nie od dzisiaj wiadomo, ze model rodziny dla Edysi to 2+1.
I prośba, ponieważ ja nie krytykuje rodzin wielodzietnych, kazdy robi w zyciu tak jak mu pasuje więc prosze nie krytykowac mojego stylu życia tym bardziej, że nikomu tym krzywdy nie robie.
Jak ktos ma ochotę, moze miec 5 dzieci, jego sprawa.
Ja mam 1 i też nie chce by sie ktos w to wtrącał.
Ja odniosłam wrażenie, po twoich postach, że jestem “naiwna” wierząc, ze jedynaka do sie dobrze wychować i ze rodzeństwo to lekarstwo na całe zło.
A wiesz dobrze, ze tak wcale nie jest.
To są 2 bajki – kazda inaczej przebiega dlatego inaczej sie wychowuje jedno i inaczej kilkoro dzieci.
A od wychowywanie to własnie my jestesmy, rodzice.
Fajnie piszczesz posty i lubie je czytać ale faktycznie chciałas być troche zgryźliwa przyznasz sama 😉 🙂

Fakt faktem na razie tłumaczymy ile się da, ale oporne to moje dziecię 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Mała kierowniczka.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
nadmierna wydzielina z uszu
dziewczyny, Adam sto lat temu przeszedł zapalenie uszu. wydaje mi sie, ze od tamtego czasu nieustajaco leje mu sie z uszu - brązowo-żółta wydzielina, gęsta, ale płynna. czyszczenie uszu obowiązkowe
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Szostki inne stale zeby
Czym mozna ulzyc dziecku przy wyzynaniu sie szostek - chodzi mi o jakies smarowidlo bo niemowlece nie dzialaja? Ali ida 4 szostki na raz (jedna juz w koncowej fazie wylazenia) +
Czytaj dalej