malowanie po scianach

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #80725

    milma

    witajcie dziewczyny,
    mam pytanko co robicie z dzieciaczkami ktore maluja Wam sciany??
    Adas wlasnie dzis rozwijal swoje umiejetnosci na scianie w pokoju oraz na bocznej sciance biurka
    biurko umylam ale sciany nie umyje
    i tak chcialam malowac, jednak obawiam sie ze swiezo pomalowana mi zamaluje – moze nie warto
    slyszalam ze ponoc dzieci potrafia malowac tylko w pionie a nie w poziomie, stad tez problem malowania przez nich scian
    wiec moze powiesic by mu na scianie wielki akrton i niech sobie maluje, niech nauczy sie malowania tylko i wylacznie w tym miejscu…?
    moze kupic mu jakas tablice i powiesic na scianie by tam mial swoj kacik malarski?
    a moze po prostu nie malowac scian i nic mu nie robic -zadnego miejsca?
    a nie ryzykowac pomazania swiezo pomalowanej…??
    jak Wy radzicie sobie z tego typu problemami??
    dzieki za wszystkie odpowiedzi
    pozdrawiamy

    Magda i Adas (28.10.2004)

    #1114896

    teo

    Re: malowanie po scianach

    nie rozumiem jaki jest problem malowania w poziomie 😉

    u nas kuba zawsze miał swoje miejcie do malowania – odkąd zaczął wyrażać zainteresowanie pisadłami ….miał duże kartki przymocowane taśmą do ławy ….dostęp do pisaków – kredek
    i nigdy – ani razu nie pomalował scian – bo wiedział ze ma swoje miejce – nie bronilismy mu malowac kiedy tylko chce

    z drugiej strony – moja kolezanka konrolowała swojej córce bardzo wszelkie przyrzady do pisania/rysowania/malowania ….żeby aby przypadkiem nie pomalowala scian – stołu itp ….
    i własnie niestety powstał problem w drugą strone – dziecko jak tylko dorwało sie do kredek – to sciany zawsze pomalowała,,,

    ja mysle ze wazne jest aby dziecko miało swoje miejsce do rysowania ….kartki – tablicę …itp – żeby wiedziało że to cos normalnego – a nie wyrazało sowje malarskie zdolnosci na ścianach – jesli tylko rodzic spuści je z oczu 🙂

    ILONA i



    #1114897

    klucha

    Re: malowanie po scianach

    jestem za wyznaczeniem miejsca do malowania, masz pewność że jak przyzwolisz na malowanie nawet tylko w pokoju dziecka to jego twórczość nie dosięgnie salonu, mebli, kanapy, dywanu?
    ja swoją uczylam zę sciany nie są do rysowania a i tak mając cztery lata zapomina się momentami 😉

    Izka i Zuzia 4 latka

    #1114898

    elik

    Re: malowanie po scianach

    u nas problem malowania po scianach praktycznie nie istnieje. Byly zapedy kilka razy, ale podobnie jak u dziewczyn, ktore pisaly wczesniej – stolik, kartki i kredki ma zawsze dostepne i wie ze to wlasnie tam jest miejsce do malowania. Do malowania w pionie ma tablice i krede, ale nie zauwazylam zeby rysowanie w poziomie sprawialo mu jakiekolwiek klopoty

    Elik i Antek 2,5 latek

    #1114899

    gacka

    Re: malowanie po scianach

    U nas jest ten sam problem i niestety nic nie skutkuje, z tego, co dziewczyny pisały:

    – ma 3 różnego rodzaju tablice
    – dom wyklejony kartkami, by na nich malowała
    – kredki, pisaki, pędzle, kartki w kąciku do malowania z dostępem 24 h / dobę
    – były prośby i groźby, płacze, zabieranie narzędzi, chowanie na jakiś czas, tłumaczenia itd – nic. Zero zrozumienia. Jak tylko może i wie, że nie widzę to maluje gdzie popadnie, ale wie, że źle robi, bo jak wchodzę i widzę jej dzieła to zaczyna płakać i przepraszać. Czekam po prostu na dzień, kiedy się jej to znudzi. No i remont też czeka, bo nie wyobrażam sobie wymalować ścian i potem za dzieckiem krok w krok podążać, by tylko nie maznęła grafiti na ścianie.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1114900

    magdasz

    Re: malowanie po scianach

    Musisz tlumaczyc i tlumaczyc ale……
    Gdy moja siostra miala z 5 lat namazala na kawalku sciany obok drzwi. Ja to pierwsza zobaczylam i mowie do niej: „Co Ty zrobilas? Ale mama teraz na Ciebie nakrzyczy ze pomazalas sciane.” A ona na to „Ja wiem ze mazac nie mozna, dlatego namalowalam pieknego SLONIA, zeby nam milej bylo spac!!” Ja w tych „bazgrolach” slonia nie widzialam
    No wiec z tym tlumaczeniem roznie bywa

    Magda&Daniel



    #1114901

    qr-chuck

    Re: malowanie po scianach

    U nas na razie problem ścian nie zaistniał – może dlatego, że nie mamy wolnych ścian… Za to były próby malowania drzwi i podłogi (panele i terakota – fajnie się po nich maluje kredkami świecowymi). Za każdym razem Aśka dostawała ścierę do ręki i polecenie, że ma wytrzeć. Po paru razach jej przeszło. Oczywiście cały czas ma dostępne karteczki, książeczki do malowania itd…
    Aśka jakoś nie ma specjalnego ciągu do malowania w pionie – ale słyszałam, że faktycznie niektórym dzieciom tak wygodniej – ja bym zrobiła „kącik malarski”.

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #1114902

    Anonim

    Re: malowanie po scianach

    Dobrze kombinujesz 🙂
    Powiem Ci jak jest u nas. Na ściance z luksferów mamy przypięty wieeeeeelki papier (cała ryza kupioa na poczcie- do pakowania paczek – największy jaki był) i Ulka maluje. Teraz głównie farbami.
    Poza tym oprócz malowania ona bardzo lubi przyklejac różne rzeczy. Pozwalam jej, ale tylko u niej w pokoju.

    #1114903

    agnessa

    Re: malowanie po scianach

    Ja miałam pomalowaną kredkami ścianę koło okna, piękne kolorowe kreski……ale w momencie kiedy malowaliśmy mieszkanie użyliśmy specjalnie zmywalnej farby i wszystko się zmyło….w sumie zdarzyło sięt o raz i po wytłumaczeniu dziecko więcej ścian nie maluje, tylko prosi o duże kartki.
    meble też są czasami pomalowane.
    Teraz tak ustawiliśmy meble, że nawet gdyby chciała to w pokojach ścian nie pomaluje……chyba , że w przedpokoju lub kuchni…..
    A tablice i porozwieszane kartki to dobry pomysł…..

    Aga i Ola 16/01/04

    #1114904

    asp

    Re: malowanie po scianach

    u nas Julka ścian w domku nie maluje – narazie:)
    za to dziś pomalowała je w przedszkolu:)

    Aga & Julka (02.08.03)



    #1114905

    piki123

    Pod żadnym pozorem nie należy pozwolić dziecku malować po ścianach. Dziecko od najmłodszych lat musi wiedzieć, że malowanie po ścianach to coś złego i jest równoznaczne z niszczeniem mienia. Jeśli dziecko dopuściło się pomalowania ściany, mimo naszych zakazów powinno ponieść konsekwencje. Kara musi kojarzyć się z czymś nieprzyjemnym, nie fajnym, dlatego dajemy dziecku ściereczkę i prosimy o wytarcie „dzieła”, następnie tłumaczymy, że po wytarciu została plama więc musimy na nowo pomalować ścianę, a żeby ją pomalować musimy kupić farbę z „dziecięcego kieszonkowego” lub zrezygnować z weekendowego wyjścia do kina na rzecz zakupu farby. Farby ścieralne nie są rozwiązaniem, ponieważ dziecko malując po takiej ścianie zauważy, że nic strasznego się nie stało, skoro można zetrzeć rysunek. Mogę polecić artykuł Doroty Kulwickiej ,,Rozwój zdolności plastycznych dziecka w wieku przedszkolnym”
    przybliżający sferę twórczą dziecka, ewentualnie książkę Doroty Zawadzkiej (Superniania) ,,Moje dziecko” cz I, w której autorka odpowiada na nurtujące pytania rodziców.
    Pozdrawiam.

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close