nie słucha się…to moja wiadomość

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #40384

    vieta

    od kilku dni makabra: Julka nie słucha mnie i uparta jest jak osiołek.
    -chce chodzic w pidżamce nawet do 14. tłumaczę a ona swoje
    -nie chce myć ząbków, brać lekarstwo….itd.
    Tłumaczę a ona swoje…już nie wiem jak do niej dotrzeć by posłuchała. Np. dwa dni temu powiedziała do mnie:głupolu jeden, ja mówię do niej:nie mów tak brzydko,a ona swoje…aż w końcu dałam jej klapsa a później się popłakałam.
    Dziewczyny jak sobie radzicie z podobnymi sytuacjami?
    Jak tłumaczycie dziecku?czy dajecie klapsa?

    Zawsze obiecałam sobie, że nie uderzę dziecka i co?słów brak!

    #529159

    dasza

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    coż, ja zawsze mówię że to kolejna faza… Kacperek też ma takie dni że lepiej nie podchodzić, a innym razem po prostu anioleczek. Myślę że nasze dzieci są teraz w takim wieku że próbują nas, na ile mogą sobie pozwolić. Pozostaje chyba uzbroić sie w cierpliwość i nie dać się małym buntownikom 🙂

    Daszka mama 3 latka Kacperka 🙂



    #529160

    ahjp

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    ja staram sie rozdzielic dziewczyny ( obie by mnie zjadly) kazda do innego pokoju i maja wyjsc dopiero jak beda grzeczne , albo nie odzywam sie do nich i im mowie dlaczego. Klapsy dostaly kilka razy ale to nic nie daje, Patricia dostala raz za pogryzienie Juliany /do krwi) klapsa i ten jeden jedyny raz to pomoglo – nie gryzie wiecej.

    Agnieszka + Julianka i Patricia

    #529161

    vieta

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    dobry sposób!!!
    Ale jak tu postępować z jednym dzieckiem i jednym pokojem?

    #529162

    vieta

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    nio, ale jak z nimi postępować?
    Ja nie chcę dawać jej klapsów….tłumaczenia nie zawsze skutkują…

    #529163

    magdawroc

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    Odpuszczać,co się da. Lekarstwo-nie a wszystko inne sposobem. Chce chodzić w pidżamie – niech chodzi a tuż przed wyjściem”oj,nie bedziemy mogły pójść,bo masz jeszcze piżamkę” – z całym teatrem i zmartwioną miną.
    Ząbków nie myje, to opowiedzieć o robalach,co zjadają ząbki. Czasem odpuścić a normalnie zachęcić – umyjesz, to Ci poczytam (albo co innego ,co lubi)
    JAk brzydko mówi o mamie, pokazać(z przesadą i teatrem) jak mi przykro albo obrazić się demonstracyjnie.
    A klapsowanie…kiedyś moja starsza koleżanka mi powiedziała:”pożyjesz,zobaczysz” jak pytałam po swojej porażce ze zdradzeniem ideałów jak u niej z tym bywało . Po prostu się uczymy postępowania z dziećmi i mamy prawo do błędów.
    Powodzenia

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)



    #529164

    vieta

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    pocieszające! ale trzeba się łapać sposobów aby te dzieciaczki słuchały nas,hihi…ale robota czeka

    #529165

    Anonim

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    Jak Adrian niechce sie ubierac i prosze kilka razy a to niepomaga poprostu ubieram go i juz. Czasem jest obrazony, czasem placze ale po czasie przechodzi mu i przeprasze ze byl niegrzeczny i zrobil mi przykrosc.
    Co do klapsow to jesli sytuacja jest juz koszmarna to czasami zdarza sie ale KLAPS NIE MOZE BOLEC. Nawet delikatny klaps moze zdac swoja role. Kiedys bylam przeciwko nawet takim udawanym klapsa ale zycie zweryfikowalo moje poglady. Mysli ze klaps jest dozwolony w takich sytuacjach ktore zagrazaja dziecku np. wyrywa sie na ulicy gdzie jezdza samochody. Oczywiscie jesli prozby i grozby juz nie dzialaja.
    No i dziecku ciagle trzeba powtarzac, tlumaczyc, prosic czasem wkolko i do znudzenia. Jesli sto razy powtorzy sie ze musi cos zrobic to kiedys MUSI to zadzialac ;o)


    Jola i Adrianek (30.10.2000)

    #529166

    vieta

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    u nas podobnie z ubieraniem. Jak Julka nie chce to czasami nawet na siłę, no bo co zrobić, wykręca się, płacze…ojoj.
    Och, te nasze dzieciaczki, cierpliwości przybądzcie!

    #529167

    aga-bart

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    Z moją Julką jest podobnie rano przechodzimy koszmar związany z ubieraniem, także ubieram ją na siłę (krzyczy okropnie, dąsa się) ale ja nie mam czasu na zabawę bo musimy iść do pracy a Julką siedzą babcia lub dziadek.



    #529168

    vieta

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    ach, te Julki -Łobuzulki.
    Czy twoja Julka w pierwszym kontakcie jest nieśmiała?jak z jej otwartością?

    #529169

    aga-bart

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    to jest różnie, ale raczej gdy spotykamy się ze znajomymi lub obcymi jest nieśmiała ale jak się rozkręci to już koniec. Nie da spokoju, potrafi zamęczyć swoimi niezrozumiałymi pytaniami i zabawami



    #529170

    vieta

    Re: nie słucha się…to moja wiadomość

    u mnie też podobnie….z tym, że Julcia nawet bawiąc się z dziećmi jest raczej spokojniutka

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close