Nieposłuszeństwo

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)
  • Autor
    Wpisy
  • #104063

    koralinka01

    Witam Dziewczyny 🙂
    Moja 20-miesięczna córcia jest strasznie niegrzeczna… Zdaje się ignorować zakazy, udaje że nie słyszy- nie ma żadnej reakcji. Potrafi uderzyć starszego braciszka no i wtedy się zaczyna…. koniec jest zawsze taki sam- płaczą oboje. Nie mówiąc o grzebaniu w zlewie, wyłączaniu tv itp, wylewanie herbaty gdzie popadnie również na łóżko…
    Mała broi na całego i nie ma na nią sposobu… Może coś poradzicie?

    #3524063

    dorotka1

    konsekwentnie nie pozawalc
    nie dawac herbaty w czasie kiedy ma nie pic
    pije dostaje nie pije zabierasz
    chowac piloty, zakleic pstryczki w tv itd
    no i jak nie ma rady to pod pache i w miejsce odosobnienia ryczy nie ryczy ma tam siedziec
    to samo zreszta z bratem
    oboje musza byc traktowaniu po rowno sprawiedliwie i bez ustepstw
    latwno nie jest
    ale da sie ta metoda cos wypracowac
    nawet jesli dzieci sa rozne to konsekwencja mozna wiele zdzialac



    #3524064

    koralinka01

    U nas właśnie nie da się zakleić guziczków w tv.
    Przyznam, konsekwencja to cos czego mi brakuje, robi mi się szkoda dziecka…
    biorę na ręce i przytulam- tyle z tego jest 🙁
    20-miesięczne dziecko jest już w stanie zrozumieć że ma karę?Mała się zanosi przy płaczu…

    #3524065

    lolaliciouse

    Zamieszczone przez koralinka01
    Mała się zanosi przy płaczu…

    Bo wie że to na Ciebie podziała.
    piszesz,że ci żal= bierzesz ją na ręce
    więc bardzo prawdopodobne że wyrobiła sobie „sposób” na Ciebie

    20 mc dziecko sprawdza rodzica co chwilę, na każdym kroku i uczy się „co mi wolno a czego nie”.Przez naukę do zrozumienia kary, pochwały etc.
    Cierpliwości Ci życzę.

    #3524066

    koralinka01

    Sposób na mnie? Całkiem możliwe.
    Zaczyna płakać i wyciąga łapiątka…sprawa załwtwiona- mama przytula złośnicę.
    Ja na prawdę się staram ale za miękka jestem…
    Ale do Alanka też się mówi… i mówi… czasem zadziała a czasem gada się godzinę…

    #3524067

    olesia1

    Zamieszczone przez majowamama

    Były czasy, że ojca trzeba było w łazience zamykac, zeby uspokoic dziecko, bo przy tatusiu się darł jak szalony.
    Tata nie wierzył, że jak jest ze mną i starszym synem jest prawie aniołkiem…. no to się przekonał, siedząc w łazience 😛

    ale czad:Śmiech:
    ja mam w domu 15miesięczniaczkę – jeszcze jest w miarę ok ale pamiętam jak było ze Starszą więc wiem ze mnie nie ominie :Niepewny:



    #3524068

    koralinka01

    Tatuś w łazience- no extra :Śmiech:

    Naszego też trzeba zamknąć ale dlatego, że pozwala dzieciom na prwie wszystko, to czego ja synkowi nie dam on to zrobi :Hmmm…:

    #3524069

    aruga

    słynny bunt dwulatka
    musisz być konsekwentna i do wieku jej dostosować zasady. Muisz wiedzieć co jej wolno a czego nie

    wiadomo że tak małemu dziecku nieraz trzeba 100 i 200 razy powtórzyć. W końcu zrozumie

    #3524070

    koli

    Zamieszczone przez koralinka01
    U nas właśnie nie da się zakleić guziczków w tv.
    Przyznam, konsekwencja to cos czego mi brakuje, robi mi się szkoda dziecka…
    biorę na ręce i przytulam- tyle z tego jest 🙁
    20-miesięczne dziecko jest już w stanie zrozumieć że ma karę?Mała się zanosi przy płaczu…

    na 100% rozumie że ją karzesz..tylko nie wolno Ci się ugiąć Twoje słowo zawsze musi znaczyć to samo.
    U mnie żelazny schemat, chwalę każde dobre postępowanie:jak ładnie zje, jak jest delikatna w stosunku do brata, jak coś mi przyniesie generalnie za pozytywy.
    jak zrobi coś co nie jest dobre to ma jedno ostrzeżenie, znaczy mówię że tego robić nie wolno ponieważ boli/jest niebezpieczne/gorące itp..
    nie używam zakazów typu nie wolno bo ja tak mówię..
    jak bierze moje rzeczy typu komputer, piloty, telefon itp mówię że to moja zabawka którą może zniszczyć i żeby uważała (telefon, pilot) ale może trzymać lub bezwarunkowo nie- np laptop, czy przełączniki na TV
    takie przedmioty zostawiam na wierzchu i właściwie wiem że są bezpieczne

    jak ostrzeżenie nic nie daje to wtedy odprowadzam ją do jej pokoju mówię że dostaje karę i za co konkretnie, zamykam drzwi. przychodze po minucie bo tyle zwykle wystarczy..
    pytam czy będzie grzeczna mówi że tak-tłumaczę jeszcze raz dlaczego dostałą karę i dlaczego czegoś nie można robić i przytulam..
    potem wracamy do normalności, jak problem się powtórzy to znów od początku.

    ale córcia wie że moje słowo oznacza już koniec dyskusji.. męża nie zawsze słucha bo on jej ustępuje niestety..

    Dla mnie takie metody wychowawcze są dobre, nawet jeśli niektórzy sądzą że są zbyt ostre.. moje dziecko jest radosne, szczęśliwe i dokładnie zna zasady 🙂

    Jak jesteś mało konsekwentna to pracą musisz zacząć nad sobą niestety a wtedy ułoży się i dyscypliny u dzieciątka :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #3524071

    medeja

    to bardzo dobrze brzmi, co piszesz. niby jasne i ioczywiste,ale nie tak latwo o konsekwencje, jak dziecko glosno placze. ostatnio jednak, coraz bardziej sie pilnuje i pracuje nad konsekwencja. taki post to tylko wydrukowac i czytac kilka razy dziennie



    #3524072

    koli

    Zamieszczone przez medeja
    to bardzo dobrze brzmi, co piszesz. niby jasne i ioczywiste,ale nie tak latwo o konsekwencje, jak dziecko glosno placze. ostatnio jednak, coraz bardziej sie pilnuje i pracuje nad konsekwencja. taki post to tylko wydrukowac i czytac kilka razy dziennie

    jak to do mnie to trochę mnie zawstydzasz..bo ja tak intuicyjnie robię, moja mama na mnie niemiłosiernie wrzeszczała, albo dostawałam kary z informacją że powinnam wiedzieć za co .. a ja nie zawsze wiedziałam o co jej chodzi :Niepewny:

    zanim zdecydowałam się na dzieci, dużo czytałam itd.. starałam się do tego przygotować.. czasem psychicznie wymiękam no ale…
    poza tym chciałam mieć małą różnicę wieku między dziećmi.. udało się ale wiedziałam że muszą się kochać a nie walczyć i jak na razie dzięki jasnym zasadom jest super..

    w ramach ciekawostki powiem jak mnie córa „kulturalnie załatwiła ostatnio”
    mówię :Laura chodź zjeść obiadek
    L: nic
    Ja: Lauruś chodź już jest gotowy itd..
    L:Nie chcę mama
    JA: Lauruś jest pora obiadu iwiesz że jak nie zjesz to mama nic innego nie da aż do podwieczorku..
    L:Nie dziękuję.. :Śmiech:
    Ja: a dlaczego nie chcesz zjeść?
    L:Niedobre :Strach:
    Ja:a skąd wiesz skoro nie spróbowałaś..
    L:Nie mama dziękuję.

    i co miałam dziecku powiedzieć skoro kulturalnie wytłumaczyło że nie chce :Śmiech:

    #3524073

    koralinka01

    medeja
    Święte słowa ”taki post to tylko wydrukowac i czytac kilka razy dziennie” i chyba by się przydało…
    Nie potrafię być do końca konsekwentna jak słyszę właśnie głośny płacz i boję się żeby się nie zaniosła (bardzo często tak się dzieje), czasem się dławi z płaczu…A widząc Gwiazdeczkę tak zapłakaną aż serce mnie boli
    Mnie też przydało by się troszkę dyscypliny – jak u „Superniani” żebym nauczyła się stanowczości względem dzieci- obojga…

    aruga
    Bunt dwulatka? Może to właśnie to… Alanek nie przechodził takiego okresu, z małą natomiast nie potrafię sobie poradzić.
    Czasem chyba robi pewne rzeczy złośliwie, tak mi się wydaje. Patrzy na mnie i czeka na reakcję ale jaka by ona nie była mała zrobi swoje :Hmmm…:



    #3524074

    medeja

    potwierdzam to z placzem „na probe” naszej odpornosci. dzisiaj rano byla mala awantura, bo nie pozwolilam oderwac metki od nowego kapelusika, tylko prosilm o przymierzenie z metka (jak bedzie za maly, mozna wtedy oddac lub wymienic). niestety moja dama uparla sie oderwac metke, a jak zakazalam, to w placz. wyszlam z pokoju i po chwili ucichla-. weszlam ponownie (przechodzac do szafy po cos), a tu, jak na zawolanie, znowu pokaz placzu. czyli jasna sprawa-chodzi o wystawienie rodzicow na probe.

    #3524075

    koli

    Zamieszczone przez koralinka01
    medeja
    Święte słowa ”taki post to tylko wydrukowac i czytac kilka razy dziennie” i chyba by się przydało…
    Nie potrafię być do końca konsekwentna jak słyszę właśnie głośny płacz i boję się żeby się nie zaniosła (bardzo często tak się dzieje), czasem się dławi z płaczu…A widząc Gwiazdeczkę tak zapłakaną aż serce mnie boli
    Mnie też przydało by się troszkę dyscypliny – jak u „Superniani” żebym nauczyła się stanowczości względem dzieci- obojga…

    aruga
    Bunt dwulatka? Może to właśnie to… Alanek nie przechodził takiego okresu, z małą natomiast nie potrafię sobie poradzić.
    Czasem chyba robi pewne rzeczy złośliwie, tak mi się wydaje. Patrzy na mnie i czeka na reakcję ale jaka by ona nie była mała zrobi swoje :Hmmm…:

    z tego co wyczytałam i w sumie potestowałam na córci, dziecko jest cwane i wie że im głośniej będzie płakało tym opiekun szybciej zmięknie(jeśli takie sytuacje się powtarzają)…
    jeśli przełamiesz siebie i wytrzymasz płacz to z czasem takich akcji będzie mniej bo dziecko będzie wiedziało że to nie ma sensu..

    a czy jest złośliwe, może tak być…z jednej strony dzieci kopiują zachowanie rodziców z drugiej mają swój temperament..
    chyba musimy takie akcje po prostu jakoś przetrwać..
    a swoją drogą książka która ostatnio do mnie przemówiła to „zaklinaczka dzieci Trecy Hogg- jest też tam jeden rozdział o buncie dwulatka-nie widziałam jej jeszcze w sieci w formie elektronicznej niestety.

    #3524076

    koralinka01

    Koli
    „moja mama na mnie niemiłosiernie wrzeszczała, albo dostawałam kary z informacją że powinnam wiedzieć za co .. a ja nie zawsze wiedziałam o co jej chodzi ”

    Mój dziadek bił mnie i dwoje innych wnuków za wszystko. Mnie się najbardziej obrywało i najczęściej bo z dziadkami mieszkałam. Tata odszedł jak miałam 3 latka, mama zginęła jak miałam 9. Ale byłam u dziadków od zawsze.
    Nie tłumaczył co źle robię, brał kabel od radia i do roboty… Raz dostałam 6 razy szlaufem bo w ogrodzie pełnym kwiatów złamałam jeden… Z czasem jak dorosłam bił ręką gdzie popadnie.
    Nie biję moich dzieci i nigdy nie chcę tego robić. Wiem przez co przeszłam i nie chcę moim maluchom zafundować takiego samego dzieciństwa.

    Może dlatego jestem taka niekonsekwentna i łatwo daję się „urobić”
    Zazdroszczę Ci tak zdecydowanego podejścia do sprawy wychowania.

    Może się tego nauczę korzystając z Waszych rad i z Waszego doświadczenia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close