niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #25830

    kata

    Ja mojego męża poznałam pracując w jednym Parku czy może wesołym miasteczku na wymianie Work & Travel. Miał on jechać w różne miejsca aż przypadkowo wylądował w tym samym parku i tej samej division co ja, a pochodzi on z Ameryki S. Po 11 września 2001 wróciliśmy każde do siebie ale kości losu już były rzucone…

    #345076

    gosiaf

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

    … no i co dalej??? Ciekawosc czlowieka zzera!!!!

    Gosia
    wykresik



    #345077

    kata

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

    hehehe, nie myślałam że kogoś to zainteresuje :-), ale skoro tak to rozwinę temat; los jest przewrotny i dobrze wie co robi, ja tam pracowałam w tym parku od 3 czerwca 2001, jak pies osioł i wół, całymi dniami, zero czasu na jakiekolwiek formy aktywności towarzyskiej, tylko praca, spanie i czasami zjedzenie czegoś. I takc ałymi dniami człowiek pracował w pocie czoła, w typowo amerykańskim mundurku, opływając potem (sorry) ze świecącą buźką. I tak Ponad dwa miesiące. Aż tu nagle zjechało do mojej dywizji dwóch nowych kolegów z Kolumbii, co na mnie zrobiło jedyne wrażenie, że ktoś mnie zastąpi do końca dnia na jednej znienawidzonej karuzeli. Nie miałam w głowie żadnych chęci na romanse czy coś w tym stylu. Ale cóż, stało się inaczej, bo wcale nie chciałam, ale mój obecny mąż po prostu pojawił się w moim życiu, które od razu stało się lepsze. Jak wyjeżdżałam to łkałam okropnie z żalu, że jak ja go jeszcze kiedyś zobaczę? Ale tak mialo być. Myślałam że to się jakoś samo unicestwi, ale pisaliśmy sobie maile, on zaczął dzwonić. Zrozumiałam, że bez niego nie mogę. 9 miesięcy byliśmy osobno, ja kończyłam studia, pojechałam do Kolumbii zaraz po obronie, z zapakowaną w walizie suknią ślubną i akcesoriami, bo to było zaplanowane. Byłam tam w tej Kolumbii w sumie 7 miesięcy. No ale to tyle na razie, bo być może nudzę 🙂

    #345078

    carmella

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

    wow – i nie balas sie? Tylko troche sie znaliscie tak live, reszta to telefony i maile…….
    zazdroszcze odwagi!!!!!!!!!!!!!!!
    bo milosc mam swoja :))

    Carmella z marzeniami

    #345079

    kata

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

    kurcze nie wiem, wierzyłam że to jest ON i tak pojechałam, wszyscy nade mną kręcili głowami, że jaka jestem odważna i w ogóle, no trochę szaleństwo 🙂 Ale miałam rację, niedawno mieliśmy pierwszą rocznicę ślubu, jest ok, zdążyliśmy się poznać i dotrzeć, moge z całą pewnością powiedzieć że udało mi się, jestem szczęśliwa i wierzę w los, że wszystko jest już zapisane i tego sie nie ominie, miałam widocznie zapisane znaleźć męża za oceanem i znalazłam

    #345080

    nataliak

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

    Naprawde interesujace, gdzie obecnie mieszkacie, jezeli w Kolumbi to jak Ci sie tam podoba?



    #345081

    kata

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

    Jak już mówiłam, pojechałam do Kolumbii w czerwcu 2002 i do Polski przylecieliśmy (mąż na miesiąc, ja na dwa miesiące) na początku grudnia, na święta. Niestety on na sylwestra był już z powrotem w Kolumbii, ja dopiero pod koniec stycznia. Mieliśmy w planach emigrować stamtąd do Kanady, potem też wynaleźliśmy stypendiium do Chin, ale tu znowu los miał swoje plany wobec nas i zupełnie niespodziewanie i nagle zmieniliśmy decyzję, co było trochę wymuszone przez epidemię SARSu, no i ja już 1 kwietnia byłam znowu w Polsce, mąż zdążył na długi weekend majowy. Postanowiliśmy zostać w Polsce, mieszkamy na razie z moimi rodzicami. W Kolumbii owszem podobało mi się, jestem geografem z wykształcenia, ale problem niebezpieczeństwa publicznego nie pozwala czuć się bezpiecznie. Wszyscy wiedzą o mafii i kartelu, partyzantach, echa niektórych zamachów czy ataków bombowych docierają nawet do Polski. Nigdy sama nie wyszłam na ulicę, ktoś mógłby mnie porwać jako cudzoziemkę i żądać potem okupu od Polski (tak, od Polski, nie od rodziny), iść gdzieś jest też niebezpiecznie, zwłaszcza w centrum, gdzie okolice pałacu prezydenckiego w Bogocie są częstą ofiarą podkładaczy bomb i zamachowców. Poza Bogotę wyjechałam nie więcej niż 50 km, w miasteczku gdzie brałam ślub, dalej jest niebezpiecznie, ponieważ grupy partyzantów i różnych grup paramilitarnych co walczą z miejscową policją, mordują miejscową ludność i zabijają się nawzajem, sa już zbyt blisko dookoła Bogoty, i podróżowanie przez kraj (3 razy większy niż Polska) jest niebezpieczne dla Kolumbijczyków, a co dopiero dla cudzoziemców, któych nagminnie porywają. Także niestety ten aspekt życia nie pozwala cieszyć się całą tą szalenie różnorodną przyrodą, dostępem do dwóch oceanów, Andami, dżunglą i wszystkim. Strach trzyma ludzi w swoich pętach, można zostać zastrzelonym w biały dzień. Mam nadzieję że wam ta opowieść nie popsuła humorów. Pozdrawiam

    #345082

    kiki25

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

    Kata Wasza historia jest fascynująca i wcale nie jest nudna, przeczytałam ją z wielkim podziwem dla Was i zainteresowaniem, jesteś bardzo dzielną kobitką i masz wielki plus w moich oczach, życzę Wam powodzenia i spełnienia wszystkich marzeń!

    Kasiek
    moje temperaturki!

    #345083

    kata

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

    :-)))) Dziękuję bardzo, cieszę się że wydaje się to komuś ciekawe, naprawdę. Teraz staramy się o fasolkę polsko – latynoską :-), pozdrawiam
    Kaśka

    #345084

    ellenka25

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oce

    ;-)))) wreszcie wiem jak to się zaczeło u was ;-)))) hihi nooo i hehe starania były owocne
    miło sie czytało ;-)))
    buźka

    Ola z Natalią- 2.06.2003



    #345085

    kata

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oce

    ło bosheeeeeeeeeeee Ellenka gdzies ty to wykopała, to był jeden z moich pierwszych wątków na forum i wtedy jeszcze miałam zaznaczoną opcję wyśłij mi mailem odp, hihi bo nawet bym nie wiedziała że ktoś to jeszcze czyta

    #345086

    kata

    1,5 roku później..

    sprostowanie, o ja naiwna myślałam że się dotarliśmy głuptas ze mnie, jakby to było takie latwe, lekko nie jest ale walczymy dzielnie



    #345087

    ellenka25

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oce

    ;-))) hihi nadodatek pisałaś to we wrześniu [a to jak wiadomo był owocny miesiąc dla czerwcówek] kiedy dowiedziałas się ze jestes w ciązy?

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #345088

    kata

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oce

    wiesz jak to pisałam to……wychodzi na to że wąłśnie stawał się albo miał się zaraz stać cud który dziś jest kudłaty i wrzeszczy często i jest małym cmokaskiem……OM miałam 6 września a dwie kreski w 29 dc były 5.X. (była to sobota rano hehe)

    #345089

    kika210

    Re: niespodzianka z końca świata znaleziona za oceanem

    Dopiero teraz tu zajrzałam i musze przyznać że bardzo ciekawa jest Wasza historia:) Dosłownie jak w filmie;) Miło się czytało, pozdrawiam Cię i Twoich przystojnych chłopaków:)

    Ada 22m!
    ps.friko.pl

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close