no niestety…nie ma wiodacego

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #24687

    Anonim

    ech dziewczynki, chyba nie musze mowic jak sie czuje. dziekuje za kciuki, ale z zadnego jajnika nie idzie wiodacy pecherzyk. Lekarz kazal mi przyjsc w srode ponownie – moze dzis bylo jeszcze za wczesnie na to, zeby cos sie dzialo.

    powiedzial, zebym sie nie marwtila i nie pisala czarnych scenariuszy, ze on pracowal wiele lat w Niemczech i wie co i jak robic z nieplodnoscia, bo wiele sie tam nauczyl, no i ze wlasciwie to praktycznie wszystkim kobietom Clo predzej czy pozniej pomaga, a ja biore zupelnie standardowa dawke stymulujaca, wiec nie ma tragedii, najwyzej ja zwiekszymy i…..a zreszta, co za roznica. Pecherzyka i tak nie ma….Jestem zalamana. Za co mnie to wszystko spotyka, co?

    Sylvie (od niedawna na Clo – chwilowo bez skutków)

    #331900

    erica

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Biedactwo,,, brak mi słów… Ale wiem jedno – będzie dobrze!!! Tylko musisz w to wierzyć. Będziesz mamą, będziesz miała brzusio i cudne maleństwo w srodeczku.
    A na razie przesyłąm Ci buziaczki i przytulam cieplusieńko.

    erica



    #331901

    kiki25

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Oj wiem jak się czujesz też mam dziś podły dzień, nie ma owu bolą mnie jajniki, łamie mnie w kościach, jutro bede miała podstawowe bad krew mocz EKG glukoza a w piatek pojde do gina same złe myśli przychodzą mi do głowy.Jedyne co mnie pociesza to myśl że kiedyś się uda mieć fasolkę tylko czuję że długa droga przede mną…..i cieżka. Musimy wierzyć że już nie bedziemy musiały długo czekać.Pozdrawiam

    Kasiek
    moje temperaturki!

    #331902

    ozzie

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Okropnie mi przykro. Nie martw sie przeciez musi sie kiedys udac!!! Wierze ze wkrotce zapali sie dla ciebie iskierka nadziei. Zycze ci tego z calego serducha . Badz dzielna
    I nie poddawaj sie:)

    Pozdrawiam OZZIE

    #331903

    agahh

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Sylwia.bedzie dobrza,zobaczysz.Mysl tylko pozytywnie.To na pewno pomaga.Wkancu pecherzyki jak purchaweczki musza urosnac!!!!!!!!!!!

    temperaturki aguski

    #331904

    wronka

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Chyba musisz zaufać temu lekarzowi, on wie co mówi. Dużo wiary – a na pewno się uda. Bo przecież musi się udać!!!!!! Nie ma innego wyjścia. Trzymaj się cieplutko. Bedę trzymać za Ciebie @@ Uśmiechnij się ! Jutro będzie lepszy dzień.

    Magda



    #331905

    mause

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Przykro mi z tego powodu. Ale zobaczysz niedługo twoje pęcherzyki zaczną dojrzewać i doczekasz się małej kruszynki. Musi być dobrze. Życzę Ci tego z całego serducha.
    Pozdrawiam

    Ela

    #331906

    dosiam

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Wiem co czujesz. Przechodziłam przez 5 m-cy to samo. Poczucie bezradności. Lekarz na razie kazał mi odstawić Clo. Przyjmuję tylko Duphaston. Z temperaturki nie widać żebym miała owu. Pozdrawiam i trzymaj się!!!

    Dorota M.

    #331907

    kathrin78

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Ojoj… przykro, ale być może w środę sytuacja się wyjaśni i zobaczysz pięknego wiodącego pęcherzyka. Na razie będę go myślami zachęcać, aby się więcej nie ukrywał i w końcu pokazał się w całej okazałości

    Moje wykresiki

    #331908

    gosiaf

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    nie martw sie bardzo spm! A jak wyskocza to bedziesz miala 2 naraz! i moze dwa bobasy! na pewno wszytsko sie dobrze skonczy.
    Pozdrowienia i calusy!

    Gosia
    wykresik



    #331909

    riiba

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Może jeszcze za wcześnie? Ja wierzę, że któregoś dnia urośnie taki akurat odpowiedni i właśnie to za jego sprawą będziesz Mamusią:) Buziaczki!

    Marysia zwana riibą

    #331910

    ewcccia

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Nie martw się wszystko będzie ok. Ja miałam szczęście. Mi Clo pomogło za pierwszym razem. Brałam od 5-tego do 9-tego dnia cyklu po jednej tabletce i odrazu zaszłam w ciąże. Trzymam kciuki

    ja i moja dzidzia /31.03.2004/



    #331911

    babeth

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    i jeszcze jedno pytanie do ciebie…
    w którym dniu cyklu miałaś owulację? no i przytulanko?:)

    http://circles2.fertilityfriend.com/home/elize

    #331912

    elas

    Re: no niestety…nie ma wiodacego

    Cześć wszystkim
    Dziewczyny powiedzcie mi co to jest to Clo i jak wygląda obserwacja pęcherzyka?
    Po jakim czasie starań zalecają te cuda. Ja jestem po dziewięciu nieudanych cyklach, ten ostatni był z duphastonem.
    Pozdrawiam Ela.

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close