piaskownica – jak reagujecie?

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #46065

    Anonim

    Czesc,

    Jak reagujecie, gdy w piaskownicy lub na placu zabaw podchodzi do Waszego szkraba jego rowiesnik (z opiekunem) i uderza Wasze dziecko? Opiekun nie reaguje? Podkreslam, ze to jest uderzenie, nie poklepanie czy tez nieudana proba rzucenia sie na szyje.

    Przezylismy wlasnie cos takiego na placu zabaw. Atak na Tymka byl b brutalny, opiekun nie zareagowal, powiedzialam Tymkowi, ze w takiej sytuacji ma oddac. Nie oddal oczywiscie, bo nie wiedzial jak. Ale nie chce sie wtracac w jego uklady z rowiesnikami, bo dzieci raz sie kloca a raz swietnie bawia, podczas gsy rodzice sie w tym czasie na siebie bocza i sa jakies kwasy na placu zabaw. A to niczemu nie sluzy. Z drugiej strony chce zeby wiedzial, ze ma we mnie oparcie i wiedzial, ze jestem po jego stronie. No ale wiecznie wtracajaca sie mama i we wszystko interweniujaca to chyba nie o to chodzi? Chce zeby byl samodzielny, a nie czekal na moja interwencje, no i przede wszystkim nie chce go uczyc agresji. Ma jedynie wiedziec, ze ma prawo do samoobrony.

    Skomplikowane to wszystko. Jestem b ciekawa jak sobie radzicie w takich sytuacjach?

    Ag
    z Tymkiem (18.10.02) i nie tylko (12.04)

    #597667

    anet

    Re: piaskownica – jak reagujecie?

    lomatko
    kurcze nie`wiem jak bym zareagowala – ale jak Agniesi dziewczynka sypnela piachem w oczy /nie wiedzialam ze to moja zaczela i nasypala jej lopatke piachu za kolnierz/ to zaczelam tamtej tlumaczy ze`tak nie`wolno, co prawda juz po jakims czasie bo Agniesia byla z opiekunka, tlumaczylam dosc podniesionym tonem no ale tlumaczylam
    Ale kiedy ktos uderzylby to chyba wygarnelabym opiekunowi tego dziecka, niech uczy jak sie nalezy zachowywac a jak dziecko nie potrafi tego zrozumiec to niech siedzi samo w domu a nie do dzieci!!!!

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)



    #597668

    klucha

    Re: piaskownica – jak reagujecie?

    rok temu miałam podobną sytuację ale Zu dopiero ci skonczyła rok więc nie miałam takiego dylematu. Oczywiście mamusi tamtego dziecka nie było w pobliżu więc grzecznie zapytałam się chłopca dlaczego kopnął Zuzankę??? Nic nie odpowiedział. nagle raczyła pojawić się mama i powiedziała mi że to jej powinnam zwrócić uwagę a nie jej 4-letniemu synkowi. Wtedy odpowiedziałabym, ze gdyby pani była przy dziecku i pojawiła się zaraz po zaistniałej sytuacji, to napewno zrobiłabym tak – niestety nie znam wszystkich osiedlowych mam i ich pociech.
    A w twojej sytuacji gdybym wiedziała który to opiekun tego dziecka pewnie podeszłabym do niego i powiedziała parę słów. Kłótni w piskownicy nieunikniemy i jezeli są niegroźne maluchy powinny rozwiązywać je same, ale my jesteśmy tam po to aby w podbramkowych sytuacjach interweniować. Niestety dla większości rodziców wyjście z dzieckiem na plac zabaw to chyba kara lub okazja to poplotkowania :((
    Właśnie kupiłam sobie dzis czerwcowe „Dziecko” polecam 3 stronicowy artykuł z forum na temat zachowań w piaskownicy.

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #597669

    Anonim

    Re: piaskownica – jak reagujecie?

    Dziekuje za odpowiedzi. Rzecz w tym, ze opiekun tego chlopca byl przy nim, a ja przy Tymku i wogole nie zareagowal.
    Czytalam ten artykul w Dziecku i widze jakie bledy robilam, ale dalej nie wiem co robic. Chyba bede reagowac, nie przesadnie, ale bede. Moze to o to chodzi, ze przesada w kazda strone zle sie konczy?

    Pozdrawiam,
    Ag + Tymek (18.10.02) + Jeszcze Ktos (12.04)

    #597670

    sabka

    Re: piaskownica – jak reagujecie?

    No nie wiem czy postąpiłabyś tak w stosunku do własnego dziecka i zakazałabyś Agniesi wychodzić na dwór.
    Ja mam właśnie taki problem i ciągle głowię się jak to rozwiązać. Szymek może nie bije dzieci ale je poklepuje, ciągle mu zwracamy uwagę że tak nie wolno, że nie trzeba bić innych ale przychodzi ten dzień(szczególnie gdy Szymek ma zły nastrój) i niestety zdarza się to ponownie.
    Jest mi wstyd za niego, ale tzrymanie go w domu to też nie rozwiązanie tego problemu.Myślę że powtarzanie że tak nie wono kiedyś odniesie skutek. Mam taką nadzieję.
    Pnadto wydaje mi się że jest to reakcja na urodzenie siostry, jest o nią zazdrosny i w ten sposób pragnie zwrócić naszą uwagę.
    Pozdrawiam

    Sabka z Szymkiem ( 24.10.2002 r) i Olą (4.02.2004)

    #597671

    o-d

    Re: piaskownica – jak reagujecie?

    Ale tu chodzi o agresywne dzieci, których rodzice NIE REAGUJĄ! Ty zwracasz dziecku uwagę i dla mnie to byłoby ok. Dzieci przechodzą przez taki okres i chyba poza ciągłym napominaniem niewiele możemy zrobić.

    Moja Basia też ostatnio poklepuje dzieci (chyba po wyjeździe w góry, gdzie była taka „atakująca” dziewczynka), czasem podchodzi i w zasadzie bije po buzi… i oczywiście staram się do takich sytuacji nie dopuszczać… obserwowac i interweniować wcześniej, ale nie zawsze się udaje… „po fakcie” przepraszam dziecko, napominam Basię, tłumaczę jej, że to boli itd. i staram się skłonić ją do przeproszenia poszkodowanego.

    Ale mnie tez wkurzają rodzice, którzy nie reagują na agresywne zachowanie dzieci. Nie patrzą na nie, choć wiedza, że dziecko może się tak zachować. Właśnie niedawno mieliśmy do czynienia z taką dziewczynką, która podchodziła i wyrywała rzeczy, gryzła, biła… a rodzice „zdziwieni”… wprawdzie zdarzało się, że upominali, ale jednocześnie nie pilnowali.

    Ja po prostu zwracam uwagę dziecku, że tak nie wolno, że zrobiło innemy krzywdę itd. A jeśli zachowanie jest bardzo agresywne – proszę rodziców (tych, którzy nie reagują), aby zwrócili uwagę na zachowanie dziecka.

    Powodzenia! Ten okres kiedyś mija …

    Ola+Staś+Tadzio+Basia



    #597672

    o-d

    Re: piaskownica – jak reagujecie?

    To z pewnością (o tej przesadzie)

    I ja uważam, że jeśli opiekun dziecka nie reaguje – TY masz prawo zapytac dziecko, dlaczego tak zrobiło, czy jeśli to jest młodsze dziecko – powiedzieć, że tak nie wolno, bo drugie dziecko to boli itp. Oczywiście nie agresywnie – tak, jakbyś zwracała uwage swojemu dziecku. Chyba, że sytuacja się ciągle powtarza… to juz inna para kaloszy…

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #597673

    sabka

    Re: piaskownica – jak reagujecie?

    Dzięki za słowa pocieszenia, a z utęsknieniem czekam kiedy ten okres poklepywania minie.

    Sabka z Szymkiem ( 24.10.2002 r) i Olą (4.02.2004)

    #597674

    anet

    Re: piaskownica – jak reagujecie?

    nie no oczywiscie ze nie!!!
    te slowa o zakazie to raczej dotycza rodzica – bo skoro wiem ze moje dziecko jest agresywne i moze zrobic krzywde innym dzieciom to jestem przy nim krok w krok i pilnuje coby nic zlego sie nie stalo!!! a nie przykladowo siadam na laweczce, faja w zebach lub pogaduszki z kumpela a moj maluch bije inne dzieci!!! sorki za dosadnosc ale widze ze tak czesto bywa Ja np staram sie czuwac, choc Agniesia innych nie bije ale … caluje i prztula – wiec jesli trafi na mlodszego od siebie to wiem ze dziecko moze sie wtedy wystraszyc lub co gorsza moze dojsc do upadku gdy jeszcze maluch slabo chodzi itd itd wiec jestem i pilnuje
    A jesli nie potrafie pilnowac dziecka – to tylko moja wina i to wlasnie ja nie powinnam wychodzic z dzieckiem tylko ktos inny ktory sprosta zadaniu – chyba mam racje?????????????? a moze przesadzam?

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

    #597675

    sabka

    Re: piaskownica – jak reagujecie?

    Jedno jest pewne nad dzieckiem czy jest agresywne w stosunku do innych czy też nie trzeba cały czas czuwać i miec na oku.

    Sabka z Szymkiem ( 24.10.2002 r) i Olą (4.02.2004)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close