posylwestrowe przemyślenia

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #84558

    jaszczur

    Mimo sporych oporów tegorocznego sylewstra spędzilismy -za namową znajomych- na zorganizowanej imprezie.
    Okazalo się, że dziewczyna siedząca obok mnie przy stole termin porodu ma wyznaczony dokładnie 5dni przede mną:) Fakt, iz jej brzuszek był/jest nieco wiekszy od mojego wzbudził moja zazdrość:)) ale to pewnie kwesita tych pięciu dni:p. co więcej poznałam także dziewczynę- mame 9cio miesięcznego brzdąca, która rodziła wtym szpitalu gdzie ja zamierzam przywitac moje maleństwo- zaowocowało to namiarami na lekarza prowadzącego (ginekologa połoznika z tamtego szitala), jak i położną, ponoć przemiłą:)
    Podsumowując – imprezę sylewstrową zaliczam do udanych:) a wniosek- gdzie się nie ruszysz same przyszłe bądź świeżo upieczone mamusie:)

    #1255838

    kas

    Re: posylwestrowe przemyślenia

    I zobacz ile by Ćię ominęło gdybyś w domu została.
    Nie wysiadyuwać kanap dziewczyny, tylko bawić sie w karnawale

    Kas
    pisanina

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close