Poszukuje dobrego kardiologa – zespoł WPW ablacja

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #122189

    anet

    Poszukuje dobrego kardiologa dla syna
    Zdiagnozowano u niego zespol WPW, ma miec wykonana ablacje /ktora w tym wieku wiaze sie z komplikacjami/ chcialabym to wszystko jeszcze skonsultowac z innym lekarzem
    Moze ktos doradzi, teraz bylismy w Zabrzu, tam sa najlepsi specjalisci – kogo tam polecacie
    Blagam o pomoc

    #5782116

    aktyde

    Mój syn z ciężką wadą serca ,w 14 dobie życia,był operowany w Prokocimiu.Przeżywalność dzieci z tą wadą wynosi 20 %… Mojego Ancymonka tam uratowano,żyje bez żadnych komplikacji i każdemu w ciemno polecam kardiologów i kardiochirurgów z z Prokocimia.

    Tak na szybko w necie poczytałam o wpw i ablacji – wykonują ją po ukończeniu 7 rż dziecka. Wg Twojego podpisu wnioskuję że synek ma 10 lat – jakich komplikacji się boisz ?



    #5782117

    anet

    tak wykonuja, nawet i b malym dzieciom, ale to wiaze sie z duzym ryzykiem
    u nas: ta dodatkowa droga przewodzenia jest b blisko tej prawidlowej 2mm, wiec szansa ze moze sie uszkodzic ta prawidlowa, po drugie po ablacji tworza sie zrosty itp gdy dziecko rosnie, wszystko rosnie wiec moga popekac itd — u doroslych jest to inaczej, u dzieci nie jest to tak proste… wykonuja ablacje tylko w przypadku zagrozenia zycia, inaczej – za duze ryzyko powiklan.
    U nas mam zalecenie, ale decyzja nalezy do mnie, jeden lek – odradza tj zeby poczekac az syn przejdzie dojrzewanie, drugi – ze nie ryzykowalby i zeby wykonac …

    #5782118

    aktyde

    No to rzeczywiście masz problem… Ja ze swej strony naprawdę polecam lekarzy z Prokocimia,mnie nie zawiedli i z wieloma rodzicami rozmawiałam którzy też ich wychwalają.

    #5782119

    gosik

    Hej Anet
    nie wiem w jakim mieście mieszkasz, ja z moją młodą jeździłam do Poznania do dr Siwińskiej Aldony (kardiolog dziecięcy+pediatra)
    wadę mieliśmy ,,małą” – do obserwacji
    czekano 5 lat aż się zamknie (mieliśmy PDA – przetrwały przewód tętniczy Bottala), pani doktor położyła nas też później do szpitala by inni specjaliści się wypowiedzieli czy czekać dalej czy zamykać operacyjnie.

    Z opieki pani doktor jestem bardzo zadowolona i mogę ją polecić

    #5782120

    lilau

    Jak się rozwinęła u was sytuacja? Zdecydowaliście się na ablację? Mój syn, dokładnie w wieku twojego, ma od kilku dni tę sama diagnozę. Minimum dwie dodatkowe drogi:( Jakie badania przechodził twój synek? Skąd wiecie, że dodatkowa droga jest w takiej odległości?



    #5782121

    lilau

    Jak się rozwinęła u was sytuacja? Zdecydowaliście się na ablację? Mój syn, dokładnie w wieku twojego, ma od kilku dni tę sama diagnozę. Minimum dwie dodatkowe drogi:( Jakie badania przechodził twój synek? Skąd wiecie, że dodatkowa droga jest w takiej odległości?

    #5782122

    anet

    w marcu syn był w Zabrzu na badaniach, tam radiolog nam powiedział ze tak jest

    wczoraj miał wykonaną ablację – zdecydowaliśmy sie po rozmowie z nasza p. kardiolog – niestety nie udało sie całkowicie zlikwidowac tej drugiej drogi przewodzenia, jest zbyt blisko tej prawidlowej i bylo za duze ryzyko uszkodzenia tej dobrej, przewodzenie jest mniejsze i nie powinien miec ataków (tak naprawde okaze sie za 6 tyg-3mcy)

    ewentualna ablacja tylko wtedy jesli ataki jednak beda i bedzie zagrozenie zycia, w innym przypadku nie podejmią sie.

    mialam nadzieje ze jednak to sie uda na 100% i ze bedzie mogl pojsc do szkoly sportowej – w ub roku przepisalam go do zwykłej szkoły – ale jednak nie, tak mi go żal, bo to urodzony sportowiec, taki zacięty, tyle dawał z siebie, ma warunki i checi…:(

    nie mogłam spac od 4-ej, patrzyłam na pokój Adrianka: tyle medali, statuetek, sama namalowałam mu na całą ścianę w pokoju nazwe i logo jego klubu, wszedzie kalenadrze piłkarskie, zdjecia z meczy, z wyjazdów… ech:(:(:(
    robiłam mu nadzieje ze moze sie uda i ze bedzie zdawał do gimnazjum sportowego

    osobna historia ze ma dodatkowo przeciek miedzy komorowy i to jest osobny temat – poki co minimalny, ze w niczym nei przeszkadza, ale pod kontrolą, od lat co roku powtarzamy echo, i tez czekamy co sie z tym stanie: podobno w momencie jak zacznie szybko rosnąć/dojrzewać – wiec pewnie juz niedługo

    #5782123

    bokacja

    Anet, proszę opisz jak wyglądały ataki u synka, na czym polegały.
    U mojego synka 3 miesiące temu został stwierdzony zespół preekscytacji, ale pani doktor kardiolog nic na ten temat nam więcej nie powiedziała. Wręczyła tylko wyniki holtera i stwierdziła, że gdyby się coś działo mamy się umawiać na wizytę. Kontrola za pół roku. Synek ma 4,5 roku. Do 4 roku życia żadnych objawów. Latem zaczął się skarżyć na ból serduszka (wcześniej grał pięknie w piłkę nożną a z dnia na dzień nawet po piłkę nie chciał pójść)więc prewencyjnie odwiedziliśmy kardiologa. W pierwszym badaniu EKG został stwierdzony zespół preekscytacji. Problem w tym, że synek nadal się uskarża na ból serduszka, ma do tego dziwne (przerażające) napady histerii – puls mu wtedy bardzo wzrasta i długo nie można go z tego stanu wyprowadzić. Boimy się, nie wiemy co robić, ponieważ pani doktor nic nam na ten temat nie powiedziała (tylko tyle: doczytacie sobie w internecie – jak na poważnego lekarza internet dla nas nie powinien być źródłem tak poważnych informacji). Proszę, opisz coś więcej. Jeden z pediatrów przekazał nam informację, że z zespołem preekscytacji są zakazane niektóre lekarstwa, np. antybiotyki. Będziemy wdzięczni za każdą informację.

    #5782124

    bokacja

    Anet, proszę opisz jak wyglądały ataki u synka, na czym polegały.
    U mojego synka 3 miesiące temu został stwierdzony zespół preekscytacji, ale pani doktor kardiolog nic na ten temat nam więcej nie powiedziała. Wręczyła tylko wyniki holtera i stwierdziła, że gdyby się coś działo mamy się umawiać na wizytę. Kontrola za pół roku. Synek ma 4,5 roku. Do 4 roku życia żadnych objawów. Latem zaczął się skarżyć na ból serduszka (wcześniej grał pięknie w piłkę nożną a z dnia na dzień nawet po piłkę nie chciał pójść)więc prewencyjnie odwiedziliśmy kardiologa. W pierwszym badaniu EKG został stwierdzony zespół preekscytacji. Problem w tym, że synek nadal się uskarża na ból serduszka, ma do tego dziwne (przerażające) napady histerii – puls mu wtedy bardzo wzrasta i długo nie można go z tego stanu wyprowadzić. Boimy się, nie wiemy co robić, ponieważ pani doktor nic nam na ten temat nie powiedziała (tylko tyle: doczytacie sobie w internecie – jak na poważnego lekarza internet dla nas nie powinien być źródłem tak poważnych informacji). Proszę, opisz coś więcej. Jeden z pediatrów przekazał nam informację, że z zespołem preekscytacji są zakazane niektóre lekarstwa, np. antybiotyki. Będziemy wdzięczni za każdą informację.



    #5782125

    anet

    No matko a co to za lekarz…
    widzisz moj Adrian nigdy ataku nie miał, ja nawet nie wiem jak by to miało wygladac i co wtedy robic – nie wiem. U nas na EKG ten zespoł preks. wyszedl tez przypadkiem, potem tak jak piszesz holter – potwierdzil, zreszta jemu na kazdym ekg to wychodziło. To bylo w lipcu w 2014roku – tzn to odkrycie:(
    No i nasza kardiolog powiedziala ze skoro dalej chce uprawiac sport – a on byl w klasie sportowej to musi miec ablacje, innego wyjscia nie ma, tzn mielismy dwa- wlasnie ablacja, albo nic nie robic ale wtedy koniec z piłką – Myslelismy przez 2 tyg. i stw. ze ablacja. Wtedy zaczela sie cala procedura umawiania na diagnostyke do jakies placowki specjalistycznej: mielismy do wyboru: Zabrze albo Wroclaw czy jeszcze cos ale ja od razu uparlam sie na Zabrze – na NFZ to umawianie trwalo az do marca – tzn w marcu dopiero pojechalismy do Zabrza wierząc ze zrobia ablacje – ale okazalo sie ze to diagnostyka tylko, tzn wtedy zbadali ten przeplyw, jak to wyglada, badania rozne – no w efekcie: zakwalifikowalismy sie do zabiegu. Poinformowano nas o ew. zagrozeniach i teraz najlepsze: od tego lipca 2014 do marca 2015 kadriolog nasza pozwolila aby syn dalej trenował – wiesz to jest po kilka godz. dziennie treningu (na boisku bez wzgl na pore roku i pogode+basen+akrobatyka+ sparingi i treningi na weekendach wiec tak naprawde 7 dni w tyg. sporego wysilku – moj syn do tego bral udzial w biegach dlugodyst. /byl jednym z lepszych a w swoim rocznku – najlepszym/ Nigdy na nic sie nie skarzyl, nic go nie bolalo, nigdy sie nie meczyl itd itd ale pamietam zaraz po tym feralnym ekg, za tydzien mial jechac na oboz sportowy i nagle wieczorem poskarzyl sie ze go serce boli, my od razu w panike – do szpitala – ale tam stw. ze nic mu nie jest i w efekcie na oboz rano pojechal — no ale…. w tym Zabrzu tak nas nastraszyli, ze nie wolno mu nawet cwiczyc na wf!!!! kard. prowadząca stw, ze ona na naszym miejscu nie zadecydowalaby sie na ablacje, ze jeszcze jest maly /no a syn ma 11lat/ ze zacznei rosnac, wtedy zrobia sie zrosty po ablacji /tzn moga sie zrobic/ ze to, ze tamto – no generalnie najlepiej poczekac az przestanie dojrzewac czyli tak do 17, 18 r.z
    Z kolei radiolog stw ze on by sie zdecydowal, bo ataki sa grozne, co prawda teraz nie mial, ale w kazdej chwili moze miec i moze to zagrazac jego zyciu /takie mial przewodzenie w tej nieprawidlowej drodze/ Wrcililismy do domu. Ja plakalam non stop. Wypisalismy od razu syna ze szkoly sportowej tj po szpitalu juz nie wrocil tam do szkoly – poszedl do osiedlowej podstawowki, zwolnienie z wf – dostal gwizdek, mial pomagac panu w zajeciach wf – tzn taka namiastka tego ze jest potzrebny… przy jego trybie zycia to byla masakra. A my caly czas myslelismy co tu robic: decydowac sie, czy nie. Szukalismy jeszcze innego kardiologa ktory wkoncu cos by nam wytlumaczyl, powiedzial co robic. Ale wkoncu znów poszlismy do naszej kardiolog – ona nas uspokoila, wycofala leki ktore syn dostal w Zabrzu /dziwila sie jak mogli je przepisac/, pozwolila cwiczyc na wf /z ograniczeniem duzego wisilku/ no i zdecydowalismy sie na ablacje – czekalismy od marca do grudnia Teraz w grudniu mial. Ale tak jak napisalam niestety nie udalo sie calkowicie wyelim. tego nieprawidlowego przewodzenia. A ze obie drogi byly/sa blisko siebie to bylo za duze ryzko i nic wiecej nie robili Przewodzenie w tej nieprawidl. drodze jest mniejsze /no bo cos sie udalopodczas tej ablacji/, wiec nie zgraza zyciu Ale czy tak juz zawsze bedzie, to sie okaze za 3 mc-e, wtedy pojedziemy tam na kontrole. Ale sportu zawodowo juz nie moze uprawiac, to jest pewne.
    Widzisz u malych dzieci nie jest to takie proste i lepiej poczekac z ablacją – za duzo powiklan moze byc, bo wszytsko jest male i dziecko rosnie itd itd
    pewnie u Was nie ma takiego ryzyka, to przewodzenie nie jest duze aby cos z tym robic /inaczej od razu zaproponow. by ablacje/
    Widzialam ataki u 17l dziewczyny – po prstu zemdlala – Ale te napady histerii i ten puls to musisz koniecznie skonsultowac z innym kariologiem, Koniecznie. Synek Twoj jest jeszcze maly, pewnie ciezko tez jest mu powiedziec co sie z nim dzieje. Szukaj innego kardiologa – niech Was uspokoi, Oby wszystko bylo dobrze!!!! Czytanie nic Ci nie da, ja przeczytalam pół netu z forum kardiolog. łacznie i tylko mi to w glowie namieszało.

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close