Problem z pradziadkiem…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #80613

    aniaijonatan

    Sytuacja wygląda tak: Pradziadek Jonatanka (85 lat, chore stawy kolanowe, choroba Parkinsona a do tego pracocholik i despota) przy każdej możliwej okazji wyrywa nam synka z rąk i nosi go. Mały waży już 8 kilo a lekarz zabronił dziadkowi dźwigać cokolwiek powyżej 5. Do tego trzyma Jonatanka na przedramieniu, nie potrzymując plecków, tak że wszyscy dostajemy zawału, że zaraz mu sie wyślizgnie z rąk i spadnie na beton (Joni jest szalenie ruchliwy). Ostatnio wchodził z nim po schodkach i zaczął sie zataczać. Próbowalismy już zwracać mu uwagę, że Jonatan jest ciężki, że źle go trzyma, że nie powienien go nosić w tym wieku a on na to ciągle powtarza, że przecież on wie jak się nosi dzieci bo wychował swoje dzieci i wnuki (że niby chodząca encyklopedia wychowania dzieci a tak naprawdę potrafi tylko cmokać i pokrzykiwać żeby zwrócić na siebie uwagę dzieciaka :)) Staramy sie więc unikać sytuacji kiedy mógłby porwać Małego na ręce ale to nie może tak trwać, bo pradziadek mieszka z teściami a często tu bywamy. Z jednej strony nie chcemy urazić starszego człowieka, z drugiej strony widzimy jak synek leci na ziemię… a przeciez nie będziemy Jonisia na siłę wyrywać pradziadkowi. Jak mu delikatnie powiedzieć, że od noszenia niemowlaków to są dziadkowie a nie pradziadkowie???

    Ania i Jonatan 17.03.06

    #1112431

    gosik

    Re: Problem z pradziadkiem…

    Ja mojej teściowej po prostu powiedziałam (ma 70 lat) że boję się by sama brała Igo na ręce.
    Powiedziałam ,,jeśli chcesz go potrzymać, ok, usiądź a ja ci go podam” Nie pozwalam nosić ani podnosić
    I tyle
    Bo też zawału omal nie dostałam ….
    Boję się i tyle.
    Mam nadzieję że zrozumiała
    W każdym razie słucha

    Gosia Filippos i Igorros



    #1112432

    paula26

    Re: Problem z pradziadkiem…

    najlepiej powiedzieć to wprost i zaznaczyć przy tym troskę o zdrowie obu panów :))
    moja mama ma 61 lat, gościec, toczeń i wszczepiony rozrusznik serca a mimo to złapałam ją kiedyś jak pomykała przez całe mieszkanie z Borysem na plecach (ważył wtedy ok 14-15kg). mamie nie wolno dźwigać więcej niż 2kg brak słów. wiem, że jak mnie nie ma to czasami nosi go na rękach … i gadaj tu z takim (taką)

    Paula, Borys i Maksiu

    #1112433

    olinja

    Re: Problem z pradziadkiem…

    Mój tata a dziadek Jonatana dokładnie tak samo robił. Nie podtrzymywał go kiedy to jeszcze było potrzebne. Nie wiem czy umyślnie czy nie ale nie asekurował go kiedy ten siedziału niego na kolanach przodem do dziadka.
    Myślałam, ze ja zawału dostanę.
    W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam tacie, ze jezeli nie bedzie respektował moich uwag to bedzie sie rzadziej z wnukiem widywał.
    Była cała masa tego, od siedzenia, trzymania po jedzenie różnych „smakołyków”.
    Poskutkowało.

    P.S. gratuluje wyboru imienia i pozdrowienia od imiennika :o)))))))))))

    Jonatan (20.04.2005)

    #1112434

    Anonim

    Re: Problem z pradziadkiem…

    O rany ja mam to samo z teściem lat 73, niby młodszy, ale pomysły makabryczne. Podrzucanie, stanie z Anią przy otwartym oknie i generalnie udowadnianie sobie i nam, ze lata lecą a On w szczytowej formie. Strach się bać. A na nasze prośby, zeby nie pokazywał Ani przez okno kotka, dąsa się i potem rzuca tekstem w stylu: dziadziuś by cię wziął Aniu, ale MAMUSIA nie pozwala. Paranoja. Przyzwyczaiłam się, bo z Kubą robił to samo i niestety nic a nic się nie zmienił.

    Daga,Kubuś 5.8.00 i Ania 18.1.05

    #1112435

    Anonim

    Re: Problem z pradziadkiem…

    a swoja drogą – czy Jonatan czyta się przez „dż” czy normalnie, tak jak napisane?

    zawsze mnie to ciekawiło

    Monika i
    Nina (2l. i 9m.)



    #1112436

    aniaijonatan

    Re: Problem z pradziadkiem…

    :))))))) Joniś dziękuje i również pozdrawia Jonatanka :)))))))
    A imiona to panowie mają rzeczywiście ładne 😀

    Ania i Jonatan 17.03.06

    #1112437

    aniaijonatan

    Re: Problem z pradziadkiem…

    Nasz Jonatan czyta się przez „J” tak po polsku, chyba że kiedyś będzie chciał wyjechać za granicę to może zostanie „Dżonatanem” 🙂
    Na razie jest Jonkiem, Jonim, Jonisiem i jak tylko jeszcze mamusi przyjdzie do głowy 😉

    Ania i Jonatan 17.03.06

    #1112438

    kotus

    Re: Problem z pradziadkiem…

    A wyobraż sobie,ze znam Anię ,która ma syna Jonatana tylko,że chłopak ma juz 14 lat:) I zgadzam się imię bardzo ładne:)

    #1112439

    Anonim

    Re: Problem z pradziadkiem…

    Jonatan chyba lepiej brzmi niz Dżonatan 😉

    Monika i
    Nina (2l. i 9m.)



    #1112440

    aniaijonatan

    odnośnie imion…

    …to wiekszość naszych znajomych to sie zdziwiła, jak usłyszała jak będzie miał na imię nasz syn („Jonatan?? Jak jabłko??”) A tu proszę, tyle Jonatanków
    Urocze te wasze dzieciaczki!!!

    Ania i Jonatan 17.03.06

    #1112441

    olinja

    Re: Problem z pradziadkiem…

    Nasz Jonatan czytany powinien być przez „J”.
    Co prawda zaprzyjaźnieni Amerykanie nie wyobrażaja sobie tego bo dla nich oczywistym jest wymawianie przez „dż”.
    Niektórzy dodaja jeszcze literkę „h” za „t” inni za literką „o”.
    W Holandii gdzie imie to jest nawet popularne wymawia sie je tak jak w Polsce czyli Jonatan.
    Na drugie Jonek ma na imie Jerzy jak mu sie Jonatan nie spodoba to Jerzyk chyba podpasuje :o)))))))))))))))))))

    Jonatan (20.04.2005)



    #1112442

    Anonim

    Re: Problem z pradziadkiem…

    acha
    no to juz wszystko wiem :-))))

    Monika i
    Nina (2l. i 9m.)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close