Przeciwko ospie..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #114828

    gotka

    Mam dylemat???

    M. idzie od września do p-la..szczepiona na większość zalecanych..a teraz zastanawiam się nad ospą???Tysiąc myśli sie kołacze, bo każde szczepienie to stres..czy wsio oki będzie, choć zawsze było..kasa nie jest bez znaczenia, ale jest najmniejszym problemem..jakoś tak czuję, że nie powinnam jej szczepić, że to jakiś kaprys, czy cuś..no tak sobie wmówiłam chyba:Hmmm…:

    No i sama nie wiem..cholernie sięboję tych krost, drapania, jakiś atrakcji..a z drugiej strony słysałam już kilka razy..szczepionka nie chroni, a już na pewno trzeba bedzie ją za jakiś czas powtarzać..a jak mała dorośnie i nie przejdzie ospy, to dopiero będzie..ciąża np. i panika,i wtedy szczepienia..etc.

    No kurde..nigdy nie miałam takich wątpliwości..pewnie przez to też, że to żywe diabelstwo jest..ech..pomocy???

    No i jeszcze coś..myślicie, że sens ma zaszepienie teraz jedną dawką a drugą za rok dopiero???Za późno sieza to zabrałam, odstęp musi być co najmniej 6 tyg., a nie chcę jej osłabiać na sam wstęp do p-la???

    Pomóżcie babeczki, plissssssssss..na lekarkę nie mam co liczyć???:Niepewny:

    #5272391

    kaktus

    Zamieszczone przez gotka
    Mam dylemat???

    M. idzie od września do p-la..szczepiona na większość zalecanych..a teraz zastanawiam się nad ospą???Tysiąc myśli sie kołacze, bo każde szczepienie to stres..czy wsio oki będzie, choć zawsze było..kasa nie jest bez znaczenia, ale jest najmniejszym problemem..jakoś tak czuję, że nie powinnam jej szczepić, że to jakiś kaprys, czy cuś..no tak sobie wmówiłam chyba:Hmmm…:

    No i sama nie wiem..cholernie sięboję tych krost, drapania, jakiś atrakcji..a z drugiej strony słysałam już kilka razy..szczepionka nie chroni, a już na pewno trzeba bedzie ją za jakiś czas powtarzać..a jak mała dorośnie i nie przejdzie ospy, to dopiero będzie..ciąża np. i panika,i wtedy szczepienia..etc.

    No kurde..nigdy nie miałam takich wątpliwości..pewnie przez to też, że to żywe diabelstwo jest..ech..pomocy???

    No i jeszcze coś..myślicie, że sens ma zaszepienie teraz jedną dawką a drugą za rok dopiero???Za późno sieza to zabrałam, odstęp musi być co najmniej 6 tyg., a nie chcę jej osłabiać na sam wstęp do p-la???

    Pomóżcie babeczki, plissssssssss..na lekarkę nie mam co liczyć???:Niepewny:

    Z tych właśnie powodów nie szczepiłam.

    Teraz w wieku prawie 6 lat młoda przeszła ospę…i nie taki diabeł jak go malują;)



    #5272392

    gotka

    Dzięki Kaktusku za głos:)

    #5272393

    ztforka

    Gocia, ja Ci powiem tak… z punktu widzenia osoby, która siedzi w pediatrii i niejedno widziała/słyszała. Też początkowo nie chciałam Pabla szczepić, uważałam to za kaprys. W końcu sama przeszłam ospę i żyję. Poswędziało, parę blizn zostało.. Ale nasza pediatra zalecała. I przyszedł sezon ospowy i nagle w naszym szpitalu pojawiło się sporo dzieci z powikłaniami po ospie. Poważnymi powikłaniami, w tym dwie białaczki 🙁

    Przestałam mieć skrupuły… Owszem, szczepionka nie chroni na 100% ale przechorowanie jest łagodniejsze, powikłania raczej żadne i wtedy też nabiera się odporności na całę życie (w większości przypadków). Przed własną ciążą Majut się przecież też może doszczepić. I zabezpieczyć. My nie mieliśmy żadnych objawów ubocznych szczepienia (było po roku razem z „bombą” odra, świnka, różyczka i potem 6 tyg po). Jeżeli byś szczepiła teraz, to druga dawka wypada w połowie sierpnia. To na pewno nie wpłynie na odporność małego przedszkolaka.

    Wiem, że zaraz się odezwą głosy, że szczepienie to zło i należy się wystrzegać. Ja z całą odpowiedzialnością szczepię moje dziecko przeciwko wszystkim chorobom zakaźnym, które mogłyby poważnie zagrozić zdrowiu i życiu mojego dziecka. Opierając się na tym na zdobyczach i odkryciach współczesnej immunologii, z którą ciut mi po drodze 😉

    #5272394

    kaktus

    Zamieszczone przez ztforka
    Gocia, ja Ci powiem tak… z punktu widzenia osoby, która siedzi w pediatrii i niejedno widziała/słyszała. Też początkowo nie chciałam Pabla szczepić, uważałam to za kaprys. W końcu sama przeszłam ospę i żyję. Poswędziało, parę blizn zostało.. Ale nasza pediatra zalecała. I przyszedł sezon ospowy i nagle w naszym szpitalu pojawiło się sporo dzieci z powikłaniami po ospie. Poważnymi powikłaniami, w tym dwie białaczki 🙁

    Przestałam mieć skrupuły… Owszem, szczepionka nie chroni na 100% ale przechorowanie jest łagodniejsze, powikłania raczej żadne i wtedy też nabiera się odporności na całę życie (w większości przypadków). Przed własną ciążą Majut się przecież też może doszczepić. I zabezpieczyć. My nie mieliśmy żadnych objawów ubocznych szczepienia (było po roku razem z „bombą” odra, świnka, różyczka i potem 6 tyg po). Jeżeli byś szczepiła teraz, to druga dawka wypada w połowie sierpnia. To na pewno nie wpłynie na odporność małego przedszkolaka.

    Wiem, że zaraz się odezwą głosy, że szczepienie to zło i należy się wystrzegać. Ja z całą odpowiedzialnością szczepię moje dziecko przeciwko wszystkim chorobom zakaźnym, które mogłyby poważnie zagrozić zdrowiu i życiu mojego dziecka. Opierając się na tym na zdobyczach i odkryciach współczesnej immunologii, z którą ciut mi po drodze 😉

    tylko ciąża nie zawsze jest planowana;) i moze ja za te 5-7 lat będe pamiętała o dawce przypominającej, ale potem…

    i mnie nie chodzi o to, że szczepionki sa be… tak ogólnie

    #5272395

    ztforka

    Zamieszczone przez kaktus…
    tylko ciąża nie zawsze jest planowana;) i moze ja za te 5-7 lat będe pamiętała o dawce przypominającej, ale potem…

    i mnie nie chodzi o to, że szczepionki sa be… tak ogólnie

    Ta uwaga, że ktoś będzie zaraz podważał sens szczepień nie była do Ciebie. Zawsze się znajdą jednostki, które są przekonane,że szczepienie dzieci to morderstwo ich ukłądu odpornościowego i takiego właśnie „ataku” się spodziewałam.

    Właściwie zawsze można sobie założyć, że w wieku 20 lat, 18 lat czy jakiejkolwiek innej granicy (powiedzmy, przed pierwszym razem) doszczepię się na wzw b, ospę różyczkę i tyfus plamisty czy gorączkę denga 😉 Z drugiej strony, zawsze też mozna zachorować drugi raz – wystarczy wpaść w odpowiednie okienko, czy to serologiczne czy odpornościowe właśnie. Ja przy wszelkich szczepieniach po prostu oceniam, co jest groźniejsze – powikłania po szczepieniu czy powikłania po przechorowaniu.W przypadku mojego dziecka to drugie zawsze wypada gorzej, bo na szczepienia reaguje wzrocowo. Ale z innym dzieckiem może być inaczej.



    #5272396

    k-j

    no ja tam słyszałam ze szczepionka nie chroni w 100% przed zarazeniem
    a zmniejsza objawy
    znajomej synek miał całe 2krostki,ot cała ospa:Fiu fiu:

    my chyba zaszczepimy ale ok 3rż,gdy juz pójdzie do przedszkola,wtedy szczepionka dodatkowo refundowana jest:Niepewny:

    #5272397

    lucjaa

    Zamieszczone przez gotka
    M. idzie od września do p-la..szczepiona na większość zalecanych..a teraz zastanawiam się nad ospą???

    Moja córeczka od września będzie „chodziła” do żłobka, będzie miała wtedy prawie 10 miesięcy. Decyzja jest taka, że jak skończy 9m-cy to ją zaszczepimy.

    #5272398

    chilli

    Zamieszczone przez ztforka
    Z drugiej strony, zawsze też mozna zachorować drugi raz – wystarczy wpaść w odpowiednie okienko, czy to serologiczne czy odpornościowe właśnie.

    o to o mnie 😀

    ospa trzykrotnie i jeden polpasiec 😀

    #5272399

    ztforka

    Ech, jakże temat na czasie. Młody ma poronną postać ospy. Dzięki szczepionce ma się skończyć na tych paru krostach i jednym dniu gorączki 🙂 Pożyjemy, zobaczymy – jak na razie jestem przeszczęśliwa, że go jednak zaszczepiłam:Fiu fiu:



    #5272400

    ewike

    Zaszczepiłam przed przedszkolem obydwie sztuki, bo wtedy przejęłam się jak fatalnie przebiegała ospa u dziecka znajomych i jak spadła mu odporność. Dzieć numer 1 dostał ospy po 3 latach od szczepienia i przeszła bez gorączki z wysypką dość sporą, ale chyba dość łagodnie dzięki szczepionce. Dzieć numer 2 – ospy do tej pory nie stwierdzono (5 lat)Wtedy miałam duże parcie na szczepienie teraz już mniejsze i myślę, że jednak w przypadku dziecia numer 1 chorowicie idącego przez przedszkole była to dobra decyzja (każdy katar wchodził w uszy i kończył się zapaleniem, a błahe z początku infekcje rozłaziły się aż do oskrzeli i kończyły antybiotykiem) dzieć numer dwa taki ruski, rzadko chorujący pewnie lepiej gdyby przechorował naturalnie.

    Zastanawia mnie tylko jedno – brak powtórnego kłucia, czy takie szczepionki też są/były :Hmmm…:

    #5272401

    julianne

    O matulu, mam teraz mętlik w głowie, bo mnie trochę przekonałyście do tej szczepionki, tylko czy w wieku 7 lat jeszcze się szczepi? Syn mój jeszcze nie chorował a nie interesowałam się do tej pory tą szczepionką:Hmmm…:



    #5272402

    ztforka

    Zamieszczone przez Julianne
    O matulu, mam teraz mętlik w głowie, bo mnie trochę przekonałyście do tej szczepionki, tylko czy w wieku 7 lat jeszcze się szczepi? Syn mój jeszcze nie chorował a nie interesowałam się do tej pory tą szczepionką:Hmmm…:

    Można w każdym wieku szczepić 🙂

    #5272403

    gotka

    Zamieszczone przez ztforka
    Ech, jakże temat na czasie. Młody ma poronną postać ospy. Dzięki szczepionce ma się skończyć na tych paru krostach i jednym dniu gorączki 🙂 Pożyjemy, zobaczymy – jak na razie jestem przeszczęśliwa, że go jednak zaszczepiłam:Fiu fiu:

    No masz:Strach: Zdróweńka dla Pabla:Kciuki:

    Dzięki Ztforeńko..dzięki Dziewczyny..:Buziaki:..za odzew..

    Zaszczepię ją..no i polazłabym jutro..ale jest jeszcze końcówka kataru, który nam odwlekł to szczepienie w tamten poniedziałęk:Hmmm…: Tak się zastanawiałam, że mi znak normalnie spadł z nieba, zeby jeszcze pomyśleć:Hyhy:

    Myślicie, że powinnam poczekać??? Niby to tylko resztka kataru, w ulotce jest, że lekkie przeziębienie nie jest przeciwkazaniem do szczepienia, ale czy sie czegoś większego nie nabawimy???Kurde..dzieci mieć..i dylematów tysiące..:Wstyd:

    #5272404

    ztforka

    Gotka, z końcówką kataru spokojnie możesz szczepić. Spodziewaj się też tego, że jak Majut pójdzie do przedszkola to katar będzie miała non-stop.

    U nas to jednak nie ospa, a choroba bostońska :Fiu fiu:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close