Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #38047

    kamelia

    Jak to będzie??? Tyle godzin poza domem. Tyle godzin bez mojego kochanego Miśka!!! Jak on wytrzyma bez cycusia? Jak ja wytrzymam? Czemu ten macierzyński taki krótki…

    Kamelia i Michaek 14.08.2003

    #498104

    Anonim

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Oj szkoda,ale jestem pewna ze dacie oboje sobie rade!
    A z kim zostaje dzieciaczek?

    Nelly i Hubert



    #498105

    kamelia

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Z moją mamą.

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #498106

    monikaapj

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    jezu, kamelia, domyśłam się, co czujesz, choć mnie to czeka dopiero (????????) za 5 tygodni.
    trzymaj się, dziewczyno! A ja trzymam za Ciebie kciuki!

    Monika i Basia (22.09)

    #498107

    doris13

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Trzymaj sie cieplo, wiem, ze to nie bedzie latwe. Ale dasz sobie rade – jestes zuch dziewczyna! 🙂
    Oczywiscie masz przygotowany zestaw zdjec Michalka? 🙂
    Ja mialam wrocic 20 kwietnia, ale moj szef nie moze tyle na mnie czekac… wiec szukam teraz nowej pracy 🙁
    Sciskamy!

    doris i Antos (28-09-2003)

    #498108

    lea

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Nie wiem, nie wiem czemu taki krótki 🙁 Nie umiem tego pojąć 🙁
    Od dawna już pracuję, choć mam nieźle – mało godzin, dużo wolnego na święta, teraz mam ferie… ale i tak z odciągania mleka po kilku miesiącach zrezygnowałam, coraz mnie czasu było, a moje piersi szybko odbierały to jako afront i się buntowały 🙁

    Ale naprawdę do wszystkiego można się przyzwyczaić… masz z kim zostawić maleństwo, masz pracę… zobaczysz, dasz radę i szybko się przyzwyczaicie.. trzymaj sie!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #498109

    joannar

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Kurcze, aż sie prawie poryczałam jak przeczytałam:-)
    Ale nie daj sie i trzymaj się. Zajmij się pracą, a czas szybciej zleci:-)))) I szybko przytulisz Michałka:-)))

    A jak sie Misiek nauczył w końcu jadać tą łyżeczką czy nie?

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

    #498110

    kokunia

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Nie martw się Kamelio, pierwszy dzien na pewno bedzie trudny ale potem wszystko sie ustabilizuje. Najważniejsze, że swojego synka zostawiasz w dobrych rękach i nie grozi mu zadna krzywda.
    Powodzenia!!!!!!!!!!!!

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #498111

    dorota27

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    tez mnie to czeka za pare tyg.. i mam te same watpliwosc…noajbardziej sie boje tego..jak mala to zniesie..czy sie przyzwyczai…czy bedzie bardzo tesknic..itp..itd…
    boje sie tez,,,jak ja to zniose i moje piersi….bo do tej pory wychodzilam najdluzej na 2 h ..i to caly czas myslami bylam z nia …
    no ale przezyjemy..nie my pierwsze…

    claudia.. prawie 8 miechow;)))

    #498112

    ewa250

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    wiem jak to ciezko wrocic do pracy, ale glowa do gory nie bedzie tak zle, najgorszy pierwszy miesiac pozniej juz jakos idzie, chociaz tesknota daje sie we znaki zawsze

    Ewa i Jaś – 6 miesięcy!



    #498113

    kamelia

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Z karmieniem łyżeczką już jest troszkę lepiej. Oczywiście wszystko zależy od nastroju małego. Czasem je i jest wesolutki, a czasem po kilku łyżeczkach ma dosyć i płacze… Wczoraj zjadł 1/3 słoiczka jabłuszek i już jestem cała happy!
    Kupiłam Bebilon 1 z prebiotykami i trochę zjadł z butelki… Zobaczymy jak mama (babcia) sobie poradzi…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #498114

    kamelia

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Dziękuję Wam za tyle ciepłych słów! Nawet nie wiecie jak dobrze było je przeczytać o 8 rano w pracy!
    Michałek chyba coś wyczuł i zamiast obudzić się koło 8, to nie spał już od 6.30!
    Jeszcze 6,5 godzinki i wyjdę z biura!

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #498115

    lawinia

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    JA JUŻ OD TYGODNIA JESTEM NA NOWO W PRACY. W PIERWSZY DZIEŃ MIAŁAM TOTALNEGO DOŁA, ALE JAK SIĘ OKAZAŁO NIEPOTRZEBNIE. NIKOŚ POLUBIŁ OPIEKUNKĘ I JEST GRZECZNIEJSZY NIŻ PRZY MNIE. PRZY MNIE CIĄGLE PŁACZE, A PRZY NIEJ PRAWIE WOGÓLE. TĘSKNIĘ ZA NIM, ALE JESTEM DOKŁADNIE OBWIESZONA ZDJĘCIAMI I CZUJĘ JAKBY BYŁ ZE MNĄ W PRACY. A PO PRACY NA BIEGUSIEM DO DOMCIU………

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

    #498116

    munia

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Wiem co czujesz, bo ja też za kilka tygodni wracam do pracy, a już sie denerwuję jak to będzie. Takie jest życie i niestety nic nie zmienimy.
    Pozdrawiam

    Ewa i Kaja (ur. 28.09.03 r)

    #498117

    aniakrakow

    Re: Przeżywam – jutro pierwszy dzień w pracy

    Pracuję już od miesiąca, strasznie tęsknię, ale jak widzę po przyjściu z pracy jej uśmiechniętą buzię, to wiem, że wszystko jest ok. Jak wracam do domu to jestem tylko dla niej, nie jest ważne czy zjem obiad, że jestem zmęczona, liczy się tylko córcia. A i weekendy są tylko dla nas.
    Na początku dzwoniłam do domu co chwilkę, a teraz wystarczy jeden, dwa telefony. Nie martw się, wszystko będzie dobrze. I nie ma to jak babcia.
    Pozdrawiam

    Ania i Patrycja 16.04.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close