Samolotem do Paryża

Dziewczyny, mam pytanie, czy któraś z Was leciała samolotem z Warszawy do Paryża. Wybieramy się w lipcu do
Paryża, i chciałabym wiedzieć jak to wygląda. Czy dziecko trzeba trzymać na kolanach??Jakimi liniami leciałyście??
Pozdrawaim i dziękuję za odpowiedzi.

Ewa i Kaja (ur. 28.09.03 r)

2 odpowiedzi na pytanie: Samolotem do Paryża

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Samolotem do Paryża

Ja wprawdzie lecialam inna trasa ale przeloty samolotm wygladaja chyba zawsze podobnie.Moj maly mial 5 miesiecy w icelandairze trzymalam go na kolanach przy ladowaniu i starcie ale mialam fotelik obok wiec wsadzilam go jak spal w czasie lotu a w sasie dali mi taki specjalny pas doczepiany do mojego pasa ,moglam nim przyczepic malego.Fotelik tez mialam obok i Tymon spal w nim w trakcie lotu

Monia i Tymonek (08.08.03)

ibuania Dodane ponad rok temu,

Re: Samolotem do Paryża

Ja latam do Londynu. Jezeli nie placisz za bilet (a jedynie oplaty lotniskowe, taxy itp) to malucha trzyma sie na kolanach. Oczywiscie jezeli w samolocie sa wolne miejsca, to stewardesy na pewno pozwola Ci usadowic tam Kaje. Dlatego sprobuj odprawic sie jak najwczesniej i popros przy odprawie o dobre miejsce. Najczesciej w samolotach sa “zarezerwowane” takie miejsca, specjalnie dla mam i dzieci tzn. staraja sie nie sadzac tam nikogo innego, tak aby miejsce obok Was bylo wolne.

A jezeli kupujesz Kaji normalny bilet to masz dla niej miejsce.

Najlepiej zadzwon do linii, ktorymi chcesz leciec (LOT, AirFrance) i zapytaj jak traktowane sa maluchy.

I wez duzo zabawek do samolotu, zeby Kaja sie nie nudzila.

Milego lotu,

Ania i Boluś 23.06.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Samolotem do Paryża?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
chlamydia???
Dziewczynki, jak może niektóre z Was pamiętają mój "przypadek" niedawno miałam samoistne poronienie.... zaczęłam robić wszystkie badania. toxo, różyczkę, listeriozę, cytomegalię... i jeden wynik budzi mój poważny niepokój... mianowicie chlamydia
Czytaj dalej
ORGANIZACYJNE
czas na nowe zdjęcie Kochana Redakcjo
Kochana Redakcjo. Proszę nie zrozumieć mnie źle nie mam żadnej awersji do Lei ani jej Mateuszka, ale uważam że czas już zmienić dziecię które zdobi naszą pierwszą forumową stronę.
Czytaj dalej