smutno mi boze…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #70313

    natusia

    dziewczyny, musze sie wyplakac…
    27dc, zrobilam dzisiaj test – tylko dlatego, ze ide dzis do gina (sprawdzic czy pekly pecherzyki) i chcialam w razie czego miec potwierdzenie. ale test jest negatywny! wlasciwie dwa testy. co prawda ciezko mi bylo zrobic go z „porannego moczu po przerwie”, poniewaz wstawalam w nocy co godzine.
    bylam niemal pewna, ze jestem w ciazy: okropne mdlosci, nie moglam zasnac, nerwowka, siusianie, ucisk klucie i bol w dole brzucha, bol piersi, temperatura od pieciu dni na tym samym poziomie 37 stopni…
    oczywiscie bralam pod uwage, ze gdyby test wyszedl pozytywny, moglby to byc wynik zastrzyku z hcg (dzis 12 dzien po zastrzyku), ale nie przyszlo mi do glowy, ze test wyjdzie negatywny. bo jesli mam objawy ciazy to chyba moga byc one tylko albo wynikiem ciazy albo zastrzyku? wiec dlaczego mam objawy a test nie wykrywa hcg? moze juz doszlo do poronienia, albo w ogole nie doszlo do implantacji (chociaz mialam cos co moglabym nazwac bolem implantacyjnym jakis tydzien po owu)? a moze to efekt torbieli?
    ide dzis do gina. pewnie po to by potwierdzic brak ciazy. nie wiem jak sobie dam z tym rade. probuje sie nastawic ale czlowiek jest glupi i ciagle mam jakas nadzieje, ze moze to za wczesnie na test, a moze mocz byl „cienki”…
    jesli sie nie udalo, to zmieniam lekarza – kolezanka poleca mi swoja lekarke w ktorejs z naszych lecznic…
    smutno mi boze…

    #906801

    letka

    Re: smutno mi boze…

    Tylko bez paniki, na moim przykładzie wiem, że test zrobiony dzień przed @ może nie wyjść! Więc nos do góry, poczekaj jeszcze ze trzy dni i jeżeli @ nie będzie zrób test.
    Trzymam kciuki : ))

    letka +Justynka 17.10.99r. + kwietniowa fasolka



    #906802

    joannar

    Re: smutno mi boze…

    Natusiu, nie smuć się.
    Testy czasam naprawdę wychodzą fałszywie negatywne. Szczególnie jeśli się je robi na tyle dni przed @. Czasam dziewczynom testy wychodzą pozytywne dopiero 2 tygodnie po braku@.
    Przede wszystkim, musisz się zrelaksować, wyciszyć, na wypadek gdyby jednak już był mieszkaniec Twojego brzuszka. Najgorsze są nerwy, stresy i właśnie złe myśli. Zrób sobie dobrze, kąpiel aromatyczna, idź na spacerek, powdychaj słoneczko. Zobaczysz poczujesz sie lepiej i będziesz miała więcej siły.
    Ja Ci życzę, aby jednak gin stwierdził dzidzie:-)))))))))))
    Jakby co to kicham na Ciebie: APSIK APSIK!!!!!:-))))
    Abyś się jednak zaraziła.
    Glowa do gory:-)))

    Pawełek 19.9.2003 + Kruszynka 17.5.2006

    #906803

    natusia

    Re: smutno mi boze…

    letka, ja sie juz pewnie dzis dowiem – wyglad „srodka” adekwatny do II fazy cyklu…
    choc mam te glupia nadzieje, ze moze test za wczesnie…
    ale Twoje kciuki sie przydadza:)

    #906804

    natusia

    Re: smutno mi boze…

    JoannaR, kichaj, kichaj, ja jestem odporna na zarazki ale moze…
    wiesz, chodzi o to, ze test powienien byl wykryc hcg, a nie wykryl wcale.
    ze spacerkiem to bedzie klopot, bo mam okropne bole brzucha – skoro nie fasolkowe, to pewnie wczesne przed @.
    moja chwila prawdy nadejdzie za pare godzin – o 17.20 mam wizyte.
    ale wyglada na to, ze ani bociany, ani gryzaczek, ani nawet bardziej realistyczne wydarzenia jak urlop czy tabletki i zastrzyki – nie pomogly.
    ale mam humor, co? musze sie nastawic na negatywna wiadomosc, bo nie chce zeby mnie zwalila z nog. tym razem bedzie ciezko.
    dziewczyny, dziekuje za slowa otuchy i w ogole za zainteresowanie:)

    #906805

    mamasebunia

    Re: smutno mi boze…

    Trzymam kciuki zeby to jednak była ciaża . Może za wczesnie na test.

    Iwona i Sebuś (17.03.03)



    #906806

    karolakoj

    Re: smutno mi boze…

    Najchętniej poplakalabym z Tobą, ale za nic w świecie nie można się dać!!!!! Trzeba sie uśmiechac, myśleć pozytywnie, choć to czasami bardzo trudne. Jeśli nie w tym miesiącu to w przyszlym….A może? Kto to wie (chyba tylko lekarz). Nawet jeśli wieści będą niepomyslne to się nie zalamuj, a w przyszłym miesiącu sprobuj myślec o wszystkim, tylko nie o tym:).
    Życze powodzenia.
    Ps. gdyby jednak się udalo to zasmarkaj nas niemilosiernie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    karkoj

    #906807

    jaga

    Re: smutno mi boze…

    Kochana, głowa do góry! Pewnie teraz siedzisz i nerwowo spoglądasz na zegarek. Jeszcze 50 minut i wszystko będzie jasne. Oj, jeśli test skłamał, to Twoje maleństwo ma teraz z Tobą ciężkie chwile. Mam nadzieję, że to co mówi Letka się sprawdzi – za wcześnie na testy. Ja wierzę w POTĘGĘ ZIELONEGO GRYZACZKA! Z pewnością to już bliżej niż dalej, nawet jeśli nie w tym cyklu. GRYZACZEK GÓRĄ! Uwierz w to i uśmiechnij się.

    #906808

    natusia

    Re: smutno mi boze…

    no i nic sie nie dowiedzialam:(
    lekarz powiedzial, ze jeszcze za wczesnie, zeby „potwierdzic lub zaprzeczyc”, jesli nie dostane @ to mam biec na bete.
    ale tak naprawde uwazam, ze nie widzial nic, bo nic tam nie ma.
    zmieniam gina, jutro dzwonie do tej poleconej lekarki. ten zalecil nastepny cykl ten sam zestaw lekow (clo+biogonadyl+duphaston), a tak naprawde nie zlecil mi jeszcze zadnych badan. ja na swoja reke zrobilam na tarczyce i cukier i wyszly ok, ale nic poza tym nie wiem.

    jakie to wszystko niesprawiedliwe, prawda? rodzi sie tyle niechcianych dzieci, ludzie wyrzucaja dzieci na smietnik, a ja (my wszystkie), tak bardzo pragniemy dzieci….
    dlaczego nie rodza sie tam, gdzie bylyby kochane i potrzebne?:(

    #906809

    agago

    Re: smutno mi boze…

    też o tym myślałam ale tak to juz jest smucę się razem z tobą

    już 8 cykl szukam mojej fasolki…



    #906810

    kaja26

    Re: smutno mi boze…

    Natuś po co Ci był ten test? po co ta wizyta, bezsensu Cię umówił przed @, nie chcę Cię nakręcać ale może za wcześnie test, poczekaj jeszcze cierpliwie, wiem jakie to smutne jak są objawy a test echhh
    Przytulam Cię nie smuć się, czekaj a potem pomyśl o zmianie lekarza
    buziaczki

    #906811

    gablysia

    Re: smutno mi boze…

    Natusiu kochana, testy naprawdę często kłamią. Ja się podpisuję obiema rękami pod tym co piszą dziewczyny. Już tyle razy zawiodły te testy, że normalnie tylko je spalić w piecu. Jeżeli tak bardzo cię to męczy i nie możesz wytrzymać idź zrób betę, w 28 czy 29 dniu powinna juz wyjść.
    Ta wizyta też za wcześnie, zarodeczek jest taki malutki, że nie da się go dostrzec gołym okiem.
    Przytulam cię mocno, nie smuć się i nie trać nadziei. Może po prostu test zrobił sobie kawał.

    Weteranka wojny w Wietnamie. 3 lata już za mną ale się nie dam!



    #906812

    zuzik

    Re: smutno mi boze…

    Natunia!!
    Jeszcze nic nie wiesz na pewno – pamietasz?? Wiara nadzieja i… niedzielny spacer.
    I głowa do góry bo zabiorę ze sobą dużo filmów i 3 aparaty i bedziesz miała karę ;)))

    #906813

    joannar

    Re: smutno mi boze…

    No właśnie nigdy w życiu tego nie zrozumiem:-(

    Pawełek 19.9.2003 + Kruszynka 17.5.2006

    #906814

    joannar

    Re: smutno mi boze…

    Nadal trzymam kciuki.:-)
    Ja się nadal nastawiałam negatywnie. Brzuch mnie bolał, itp. I cały czas mówiłam, że znów z tego nic nie wyszło. Testu nie orbiłam bo się bałam.
    A jak już zrobiłam to proszę:-)
    Życzę życzę:-))))

    Pawełek 19.9.2003 + Kruszynka 17.5.2006

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close