Starające się długo i po przejściach .

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)
  • Autor
    Wpisy
  • #102139

    szpilka84

    Witam .. tak szukam swojego miejsca na TYM FORUM .. i ludzi z podobnymi problemami ..
    Postanowiłam założyć ten wątek .. może nie jestem sama .

    Przede wszystkim kieruję go do kobiet które straciły już ciąże , Fasolki , dzieci i teraz się starają o kolejne dziecko .. jak przebiegają im te starania , jak długo trwają , jakie leki , badania .. itd .
    Oczywiście i do kobiet które się starają długo bezskutecznie .. jak im pomagają lekarze , jakie biorą leki , jak sobie radzą

    A tu pokrótce moja historia .

    W 2008 roku straciłam dwie ciążę w 8 i 10 tyg. obie zakończyły się zatrzymaniem ciąży i łyżeczkowaniem ..
    Zrobiłam szereg badań , prócz genetyki ..
    Od lutego 2009 znów sie staramy , badania nie pokazały przyczyny , ale jesli uda się zajść w kolejną ciążę , będę leczona acardem , fraxiparyną – zapobiegawczo .
    Wrzesień , październik i listopad brałam CLO + DUPHASTON . – owu było , po 1 pęcherzyku w każdym cyklu , pękały , ale niestety ciąży brak .
    Następnie , wczoraj wykonałam HSG . Bolało strasznie .. ale kontrast sie przedostał , może były zrosty małe , lub jakaś niewielka niedrożność ..

    Nie wiem kiedy sie uda , co dalej robić .. znów zakupiłam testy owu i ciążowe .. będę walczyć dalej , może w HSG był szkopuł i teraz się uda .. muszę w to wierzyć .
    Mężowi dam folik , choć badanie nasienia ok i skoro były 2 ciąże , to powinna być i 3 ..

    Czy ktoś też się zmaga tak jak ja ze staraniami i chciałby się przyłączyć i dzielić trudnymi i lepszymi dniami ??:Hyhy:

    #3051201

    mama85

    Kochana bardzo mi przykro że straciłaś maleństwa, to przykre doskonale Cię rozumiem. Mam nadzieję że szybko zajdziesz znowu. Widzę że do Ciebie podeszli inaczej niż do mnie.
    Ja pierwszy raz poroniłam w marcu 2008 w 6 tygodniu. Łyżeczkowanie, lekarze stwierdzili ze to przez stres. Kazali odczekać miesiąc i jak najszybciej starać się o kolejne. Jednak nie chciałam bałam się. Po ponad roku zdecydowaliśmy się na dziecko. W lipcu poroniłam, byłam w 5 tygodniu ciąży. Nie wiadomo dlaczego, mówiłam, że mój organizm nie toleruje witaminy B, stąd też mógł być odwrotny efekt zamiast pomóc zaszkodził. Usłyszałam po raz kolejny starać się i starać do skutku. Boli do dziś, nie ukrywam dalej się staramy o dziecko, może teraz się uda za 2 tygodnie do lekarza, żadnych leków nie biorę, mam nadzieję że tym razem się uda.
    Mam nadzieję że nie długo spotkamy się na wątku o zaciąż onych, tego życzę Tobie, innym starającym się Panią, sobie.



    #3051202

    szpilka84

    Witaj Mama85

    chyba mamy podobny rok urodzenia ??

    Widzisz faktycznie inaczej z Tobą lekarze postępują , ale nie znaczy to że gorzej .. może nie potrzeba za bardzo ingerować ..

    Trzymam kciuki żeby się udało , ale tak udało łącznie z donoszoną ciążą, bo zajść to jedno a donosić to drugie .

    Pisz proszę jak Ci idą starania itd :Kciuki:

    #3051203

    mama85

    Pisz również jak u Ciebie, abyś kochana szybciutko zaszła a później spokojnie ja donosiła :Kciuki:.

    #3051204

    gosik

    A badałaś prolaktynę?
    Mi ona utrudniała zajście w ciążę po stracie dziecka.
    Brałam 2 miesiące bromergon, potem przeszłam na parlodel (odpowiednik bromergonu, tyle że łeb tak nie boli 😉

    Powodzenia w staraniach :Kciuki:

    Tu niestety dużo też zamieszania czyni nasza psychika….
    Niestety

    #3051205

    szpilka84

    Gosik jeśli chodzi o mnie to tak badałam prolaktynę i to w lutym i w październiku sprawdzałam , bo tak mi przyszło do głowy że może coś wtedy źle wyszło .. mam ja w normie .. nic nie chcą mi badania ułatwić i pokazać , czemu jest tak jak jest czyli brak kolejnej ciąży .. ale wierzę teraz ze to HSG mi pomoże .. oby to był strzał w 10 , bo jak nie to sama nie wiem:Fiu fiu:



    #3051206

    Anonim

    jeśli mogłabym wtrącić słówko to powiem wam ze moja przyjaciółka od roku walczyła z zabójczo wysoką prolaktyną- miała od miesięcy objawy ciązowe -wszelkie!! do tego nie miesiączkowała odkąd te wyniki były b. złe – ale pomimo to starała sie o dziecko(lekarz powiedział ze przy tak wysokiej prolak to nie mozliwe) i byłą w szoku gdy w pażdzierniku okazało sie na usg ze ejst w ciazy w 6 tyg:) także głowa do góry-cuda sie jednak zdarzaja tylko trzeba byc wytrwałym

    #3051207

    zinke

    Witam.
    Wszystkie wyniki były w porządku i u mnie i u M.
    W końcu się delikatnie mówiąc zdenerwowałam i żeby nie myśleć zaczęłam się odchudzać , siłownia , dieta itd itp, oczywiście zdrowo zaczęłam jeść,żadnych bzdurnych sztucznych suplementów.
    I w ciągu 5 miesięcy schudłam 10 kg (z 74 na 64kg)i co najważniejsze zaszłam w upragnioną ciążę.
    Oczywiście sceptycznie podchodziłam do tego,ale wychodzi na to że dieta miała duży wpływ na mój organizm.
    Nie twierdze że zle się odżywiacie ale warto przyglądnąć się temu co jecie.
    P.s. Już zdążyłam przytyć:Wstyd:
    Pozdrawiam Wszystkie Foremki i powaznie podejdzcie do tego co jecie,jeśli macie problemy z zaciążeniem.

    #3051208

    megi

    Zamieszczone przez biala7
    Witam.
    Wszystkie wyniki były w porządku i u mnie i u M.
    W końcu się delikatnie mówiąc zdenerwowałam i żeby nie myśleć zaczęłam się odchudzać , siłownia , dieta itd itp, oczywiście zdrowo zaczęłam jeść,żadnych bzdurnych sztucznych suplementów.
    I w ciągu 5 miesięcy schudłam 10 kg (z 74 na 64kg)i co najważniejsze zaszłam w upragnioną ciążę.
    Oczywiście sceptycznie podchodziłam do tego,ale wychodzi na to że dieta miała duży wpływ na mój organizm.
    Nie twierdze że zle się odżywiacie ale warto przyglądnąć się temu co jecie.
    P.s. Już zdążyłam przytyć:Wstyd:
    Pozdrawiam Wszystkie Foremki i powaznie podejdzcie do tego co jecie,jeśli macie problemy z zaciążeniem.

    Hej laseczki!!!moim zdaniem biała ma rację i przy tym należy jeszcze dodać, że to uważanie na to co się je jest silnie związane z trzymaniem dobrej wagi 😉 Ja staram się juz prawie 2 lata, a waże prawie 80 kilo, tylko że u mnie są to problemy z tarczycą:Niepewny:
    Ważne jest w każdym razie by nie zacząć nagle drastyczne odchudzanie, tylko częściej patrzeć co mamy na talerzu;)
    Dla pocieszenia-moja znajoma waży prawie 100 i ma juz dwójeczkę maluchów:Hura!:

    #3051209

    zinke

    No właśnie.
    Nie chodzi o odchudzanie tylko o to co jemy!!!



    #3051210

    megi

    :Kciuki:Życzę szybkiego zaciążenia!! Popisałabym jeszcze, ale muszę jechac z meżem do rodziców..ale odezwę się wieczorkiem;)

    #3051211

    szpilka84

    Super Dziewczynki ładnie piszecie fajnie że Wam się udało !!

    Ja znów się nie mogę czuć jednak że to by mi pomogło .. ważę 55 kg , jem zdrowo , lubię zdrowo jeść .. prl mam w normie także , mierzoną dwa razy , tarczyca też ok .. jestem chyba ewenementem .. :Niepewny:
    No chyba że z Tym HSG trafiłam i po prostu po łyżeczkowaniach mam problemy .. okaże się w ciągu najbliższych miesięcy , myślę 3 .. będę informowała jak mi idzie :Hyhy:



    #3051212

    olusia

    Ja też jestem mamą starającą się po przejściach. Pewnie jak większość wie, we wrześniu urodziłam synka z wadą letalną w 24 tc. Po kilku badaniach (3 ginów) zdecydowałam się zacząć staranka w grudniu, choć gin radził w styczniu. Minęły prawie 3 miesiące, więc mam nadzieję, że macica jest gotowa na nową fasolkę.
    Bardzo liczę na grudniowy cykl, wspomagam się testami owu i mierzeniem tempki 🙂

    #3051213

    szpilka84

    Olusia no wdaje mi się że 3 miesiące starczą , po pierwszym poronieniu .. starałam się po właśnie odczekaniu 3 miesięcy 3 cykle :)) czyli życzę Ci żeby Ci się szybko udało ..

    #3051214

    paszulka

    Po łyżeczkowaniu stanowczo polecam histeroskopię. Łyżeczkowanie może być przyczyną zrostów, które uniemożliwiają zagnieżdżenie.
    NIe wiem czy już tego nie pisałam w tym wątku, ale jestem zakręcona.

    Co do zdrowej diety i odchudzania. Też ostatnio schudałam tzn przed ciążą. Ale ja się odchudzłam pijąc koktaile odżywcze… świństwo generalnie… i dwa miesiące po schudnieciu i odstawieniu udało się… nie mam i nie miałam nadwagi po prostu jak jest mnie odrobinę mniej to lepiej się czuję.
    WIele razy słyszałam, że schudnięcie pomaga.
    W Twoim przypadku szpilko to nie o to chodzi skoro jesteś szczupła ale histeroskopię bym polecała. 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close