Szczepienia nie są już obowiązkowe!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #108726

    ewi

    Ważna wiadomość!
    Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, w którym stwierdza brak podstaw prawnych do wydania decyzji o obowiązku poddawania dzieci szczepieniom.
    A więc w Polsce nie ma obowiązku prawnego szczepienia dzieci! Kalendarz jest archaiczny, przeładowany, szczepienia wprowadzane są zbyt wcześnie.Teraz okazało się, że każda próba zmuszenia do szczepień lub dowolnych badań jest niezgodna z Konstytucją! Mamy prawo odmówić i nikt nie może wywierać na nas żadnych nacisków!

    #4607286

    2308

    Ciekawe jak to w praktyce będzie wyglądało.



    #4607287

    baniutka

    jestem ciekawa opinii pediatrów

    #4607288

    korin

    Zamieszczone przez Bania
    jestem ciekawa opinii pediatrów

    a ja pierwszych skutków szczepenia wg wiedzy rodziców :Strach:

    #4607289

    honey

    oooo dobrze wiedzieć 🙂

    #4607290

    bratek

    zawsze uważałam, ze kalendarz i schemat szczepień wymyslono w konkretnym celu- mówię o podstawowych szczepieniach
    teraz jak bedzie „samowolka” aż boje się myśleć co z tego wyniknie
    rozumiem wątpliwosci rodziców, kiedy dziecko ma w wywiadzie nieprawidłowe reakcje
    ale nie szczepić „bo nie” :Boje się::Boje się::Boje się:



    #4607291

    figa

    Zamieszczone przez mama3xM
    zawsze uważałam, ze kalendarz i schemat szczepień wymyslono w konkretnym celu- mówię o podstawowych szczepieniach
    teraz jak bedzie „samowolka” aż boje się myśleć co z tego wyniknie
    rozumiem wątpliwosci rodziców, kiedy dziecko ma w wywiadzie nieprawidłowe reakcje
    ale nie szczepić „bo nie” :Boje się::Boje się::Boje się:

    Mam podobnie.
    Optowałabym za rozciągnięciem kalendarza, żeby szczepienia nie były ustawione tak gęsto,
    większą elastyczność może,
    ale całkowite samodecydowanie mnie wcale nie cieszy…

    #4607292

    goooosia

    hmmm no więc ja się cieszę, ale wiem że w razie jakiegoś dziecka kiedyś jeszcze;) szczepiłabym je, tylko opóźniając te nasze polskie zalecenia…
    ja chyba jestem jednak optymistką i myślę,
    że jednak zdecydowana większość rodziców szczepi teraz swoje dzieci nie dlatego, że jest taki obowiązek, a dlatego że wierzy że szczepiąc swoje dziecko robi dla niego to co najlepsze.
    Ci rodzicie, którzy nie będą szczepić nie szczepili i do tej pory….
    zalecenia będą dalej i w przychodniach na pewno lekarze będą nakłaniać do szczepień.
    tak mi się wydaje….

    #4607293

    Anonim

    Neo się ucieszy :Hyhy:

    #4607294

    goooosia

    Zamieszczone przez Mamrotka
    Neo się ucieszy :Hyhy:

    ale za to jej życie może stać się smutne…:Hyhy:
    bo o czym będzie teraz pisała na forum? 😉

    MSPANC



    #4607295

    Anonim

    No śmichy chichy były a teraz na serio – dla mnie to porażające. Rozumiem rozciągnięcie kalendarza…ale pełną dowolność?
    Się będzie działo….

    #4607296

    korin

    Zamieszczone przez garstka
    ale za to jej życie może stać się smutne…:Hyhy:
    bo o czym będzie teraz pisała na forum? 😉

    MSPANC

    O hemeopatach klasycznych 🙂 Jej osobiście znanych, oni nie tylko potrafią uleczyć wszelki skutki poszczepienne, ale i wszelkie inne zło 😉
    zawsze znajdzie się jakiś dobry temat

    MSPANC



    #4607297

    kantalupa

    Zamieszczone przez Mamrotka
    No śmichy chichy były a teraz na serio – dla mnie to porażające. Rozumiem rozciągnięcie kalendarza…ale pełną dowolność?
    Się będzie działo….

    mysle tak samo

    ciekawostka z moich obserwacji: wszytskie badania przemawiajace na korzysc szczepien sa tendencyjne; wszystkie negujace ich celowosc sa szukaniem prawdy

    do mnie szczegolnie przemawia wynik pewnego elsperymentu przeprowadzonego w holandii kilkanascie lat temu
    otoz w nieszczepionym spoleczenstwie, czlowiek szczepiony ma wieksze prawdopodobienstwo zachorowania, niz czlowiek nieszczepiony w spoleczenstwie zaszczepionym
    tak, z jednej strony daje nam to dowod na to, ze czasami szczepionki nie dzialaja tak, jak powinny (nie oprzyjmuja sie i tyle), bo u niektorych szczepionych nie wytwarza sie odpornosc, ale dla mnie wazniejsza jest ta druga strona – choroba rozprzestrzenia sie wybierajac sobie za nosicieli osoby nieszczepione, ktore niekoniecznie zachoruja, ale przekaza chorobe dalej

    nie, nie oczekuje jakiejs wielkiej epidemii, ale przygladajac sie dogmatyzmowi niektorych antyszczepionkowych dzialaczy, boje sie, ze to wszystko rosnie do rozmiarow religii i wielu z nich juz dawno zatracilo zdolnosc rozsadnej analizy i kalkulacji potencjalnych dalekosieznych skutkow

    i to mnie martwi

    #4607298

    szynszylek

    Hmmmmmm nie wiem czy to dobrze czy źle przecież o dodatkowych szczepieniach już decydują rodzice, nie bez znaczenia bo wiąże się to z nakladem finansowym. Pewnie teraz bedzie hulaj dusza i nie beda rodzice szczepić dzieci nawet na te podstawowe. Fakt kalendarz jest zaladowany na maxa w pierwszym roku są tego ogromne ilości i moglby być to jakos sensownie rozłozone. Moje dziecko jest zaszczepione ale nie wszyscy rodzice są zwolennikami szczepień i żeby nie bylo tak ze jak bedzie taka samowola to nam się spoleczeństwo wykruszy za pare lat bo bedzie jak w sredniowieczu że nasze dzieci beda padac jak muchy z powodu chorób przeciwko którym mogły być zaszczepione tak jak ich rodzice, a nie zostały. Nawet zwierzaki się szczepi wiec chyba szczepionki zostały wymyślone w konkretnym celu, jak syrop na kaszel czy krople na katar.

    #4607299

    lilavati

    Zamieszczone przez garstka
    ale za to jej życie może stać się smutne…:Hyhy:
    bo o czym będzie teraz pisała na forum? 😉

    MSPANC

    Jak to o czym? O leczeniu powracających chorób przez homeopatów klasycznych 😉

    Zamieszczone przez kantalupa
    mysle tak samo

    ciekawostka z moich obserwacji: wszytskie badania przemawiajace na korzysc szczepien sa tendencyjne; wszystkie negujace ich celowosc sa szukaniem prawdy

    do mnie szczegolnie przemawia wynik pewnego elsperymentu przeprowadzonego w holandii kilkanascie lat temu
    otoz w nieszczepionym spoleczenstwie, czlowiek szczepiony ma wieksze prawdopodobienstwo zachorowania, niz czlowiek nieszczepiony w spoleczenstwie zaszczepionym
    tak, z jednej strony daje nam to dowod na to, ze czasami szczepionki nie dzialaja tak, jak powinny (nie oprzyjmuja sie i tyle), bo u niektorych szczepionych nie wytwarza sie odpornosc, ale dla mnie wazniejsza jest ta druga strona – choroba rozprzestrzenia sie wybierajac sobie za nosicieli osoby nieszczepione, ktore niekoniecznie zachoruja, ale przekaza chorobe dalej

    nie, nie oczekuje jakiejs wielkiej epidemii, ale przygladajac sie dogmatyzmowi niektorych antyszczepionkowych dzialaczy, boje sie, ze to wszystko rosnie do rozmiarow religii i wielu z nich juz dawno zatracilo zdolnosc rozsadnej analizy i kalkulacji potencjalnych dalekosieznych skutkow

    i to mnie martwi

    Mam podobne zdanie
    Programy szczepień są skonstruowane tak, by chronić przed zachorowaniem całą populację, czyli zarówno tych, którzy byli, jak i tych, którzy nie byli zaszczepieni – jak osoby nie mające wiedzy w temacie zaczną sama decydować co i jak całe programy na łeb padną, zobaczymy jak bedzie wyglądała odporność zbiorowiskowa wraz ze wzrostem nie uodpornionych aczkolwiek nie przewiduję jakiegoś dużego wzrostu osób które ze szczepień zrezygnują.
    Wkurzamy się jak lekarze dają nam nie raz nie dwa wybór metody leczenia no bo my się nie znamy, nie raz nie dwa oczekujemy by to oni jasno sprecyzowali co dla nas lepsze choć nie zawsze można taką odpowiedź dać, a w sprawie szczepień wielu „ekspertów”.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close