Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #52669

    korozja

    W 25 tyg. ciąży (czyli tydz. temu) założono mi szew okrężny. W pt. wyszłam do domu. Lekarze pozwolili mi w maiarę normalnie funkcjonować- mogę siedzieć, trochę chodzić – żadnych ciężkich prac domowych. Za 2 tyg. mam wizytę kontrolną (powinna być za tydz. ale w poradni 10.IX to pierwszy wolny termin).
    Szukam rad dziewczyn, które były w podobnej sytuacji jak ja. Cały czas towarzyszą mi obawy – boję się jak to bęzie. Nie chcę zrobić czegoś głupiego i wylądować w szpitalu. Doświadczone Mamy – poradzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami.
    Pozdrowienia
    Korozja i Chłopczyk z 6.XII

    #675393

    mk1

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Hej!
    Ja nie mam takich doświadczeń ale moja koleżnaka jest w drugiej ciąży i juz drugi raz ma założony taki szew. W pierwszej ciąży miała założony podobnie jak ty (5 miesiąc) urodziła zdrowego i ślicznego chłopczyka obecnie ma sześć lat. Musiała na siebie uważać ale wszystko było w porządku nie wolno jej było nic dziwgać itp. ale to wiadomo. Urodziła w pod koniec 37 tyg ale tak podobno przy szwie jest że wyciągają go wcześniej bo boją się żeby nie pękł. Teraz jest w 21 tygodniu szew miała założony w 13. Czuje się super dzidziuś rośnie. Więć nie martw sie na pewno wszystko bedzie dobrze i będziesz za pare meisięcy tulić w ramionach małą ukochaną istotke musisz po prostu na siebie uważać. pozdrawiamy

    Magda i Oleńka 20.10.2003



    #675394

    beatuchna

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Mialam zalozony szew w 14 tygodniu ciazy. Fakt, ze cala ciaza siedzialam na zwolnieniu w domu, ale poza tym szew mi w niczym nie przeszkadzal. Na poczatku tez mialam podobne obawy jak ty, ale nie martw sie wszystko bedzie dobrze. Pamietam, ze jak mnie zawiezli na sale operacyjna, zeby zalozyc ten szew, to plakalam i balam sie, ze poronie. Pielegniarki pocieszyly mnie bardzo, ze one wszystkie mialy takie szwy zakladane i teraz maja zdrowe wielgachne dzieci!
    Szew zdjeto mi rzeczywiscie w 38 tygodniu, ale Karol nie spieszyl sie wcale na swiat i urodzil sie 3 dni po terminie przez cc (tylko dlatego, ze byl wielki 4, 250 i 62 cm, lekarz bal sie, ze sobie nie poradze naturalnie, a ja sama tez panikowalam i zdecydowalismy sie na cesarke).
    Tak wiec roznie to bywa i nie takie to sraszne jak czasem ludzie mowia.
    Trzymaj sie! !Nie skacz, nie odkurzaj, nie myj okien, usmiechaj sie i odpoczywaj, bo pozniej jak dzidzia juz bedzie nie czesto bedziesz miala okazje!
    Goraco pozdrawiam!

    Bea i Karol

    Bea & Karol

    #675395

    korozja

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Mimo obaw nie dopuszczam do siebie myśli, że coś może być nie tak. Ale niepokój gdzieś pozostaje…. Dzięki serdeczne za odpowiedź! Tego potrzebuję.
    PS. Teraz będę trzymać podwójnie kciuki – za siebie i za twoją koleżankę.
    Pozdrowienia
    Korozja i Chłopczyk z 6.XII

    #675396

    korozja

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Dzięki za serdeczne słowa! Chciałam zapytać na ile ruchu mogłaś sobie pozwolić – tzn. czy normalnie „kręciłaś się” po domu, mogłaś ugotować obiad; czy mogłaś wychodzić na krótkie spacery? Nie chcę się przeforsować ale nie chcę też całkiem przyrosnąć do łóżka.
    Swoją drogą gratuluję syna! Możesz być na prawdę dumna.
    Pozdrowienia
    Korozja i Chłopczyk z 6.XII

    #675397

    beatuchna

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Dziekuje. Czasem daje mi w kosc, ale kocham go nad zycie!
    Otoz, pierwsze dwa tygodnie po zalozeniu rzeczywiscie uwazalam, zeby sie nie przeforsowac, ale mieszkalam wtedy na 4 pietrze, wiec samo zejscie raz dziennie i wejscie juz bylo dla mnie czymsc. Pozniej czulam sie zupelnie dobrze i o dziwo szyjka macicy sie chyba wydluzyla (!), tak stwierdzil drugi ginekolog, do ktorego zaczelam prywatnie chodzic.
    Normalnie robilam zakupy, oczywiscie w granicach rozsadku, bardzo ciezkich siatek nie nosilam. Co jeszcze, moze nie odkurzalam i nie schylalam sie za mocno, ale zylam chyba normalnie. W kazdym razie pozniej to juz nawet zapomnialam, ze mam ten szew i tak dotrwalam do konca…
    Pozdrawiam i nie przejmuj sie, bedzie dobrze. Teraz prawie co druga kobieta musi miec zalozony ten szew, takie jakies malo odporne jestesmy…
    Kiedys, za czasow mojej mamy, bylo to jeszcze rzadkoscia. No, coz, zyjemy w stresie i to chya m.in. owocuje przy prokreacji.
    Pozdrawiam i czekam na wiesci z dalszych twoich ciazowych miesiecy!

    Bea i Karol

    Bea & Karol



    #675398

    korozja

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Ja mieszkam na trzecim piętrze więc postanowiłam, że póki co za często łazić do sklepu nie będę. 10.IX mam wizytę kontrolną – napiszę jak mi idzie. Pewnie jak będzie wszystko dobrze to się bardziej wyluzuję.
    Dzięki jeszcze raz za odpowiedź! Nie wiesz jak bardzo to mi pomogło!!
    Pozdrowienia
    Korozja i Chłopczyk z 6.XII

    #675399

    kasialublin

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Ja mialam zalozony szew w 13 tygodniu.Po pierwszym porodzie zostala mi peknieta szyjka wiec dla swietego spokoju zalozyli mi pętelkę na szyjce.Na początku przez tydzien malo sie ruszalam ale niestety przy dziecku ktore chodzilo wtedy do przedszkola ze wszystkiego zrezygnowac nie moglam.Jedynie czego nie wolno ci robic na bank to nosic ciezkich siatek,podnosic rąk wysoko(wieszanie firanek), no i jezdzic na rowerze.Szew zdjeli mi tydzien przed planowanym porodem i chyba Kuba nie spieszyl sie na swiat bo porod i tak wywolali i tak.Wiec trzymaj sie cieplutko.Rób wszystko ale z umiarem…
    Pozdrawiam Kasia i ,….

    Dominik 16.12.1996/Kubuś 24.07.2003

    #675400

    lwica

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Miałam założony w 29 tygodniu i bardzo na siebie uważałam. Zgodnie z zaleceniem lekarza wszystko robiłam dwa razy wolniej niż wcześniej.
    Dużo leżałam , w domku wykonywałam lekkie prace, nie podnosiłam żadnych ciężarów itd.

    W 36 tygodniu , kiedy już uznałam, że nie jest niebezpiecznie zaczęłam jeździć po sklepach żeby skompletować wyprawkę .
    Zaczęłam rodzić w dzień po zdjęciu szwów i odstawieniu lekarstw ( to był 38 tydzień )

    lwica z Natalką 05.11.2003

    #675401

    korozja

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Mam nadzieję, że dotrzymam przynajmniej do tego 36 tyg. Z wyprawką na razie dałam sobie spokój – zawsze zdążę, i tak prawdę mówiąc nie chcę zapeszać.
    A jakie lekarstwa Tobie przepisano? Ja biorę tylko No-spe F 3×1.
    Pozdrowienia
    Korozja i Chłopczyk z 6.XII



    #675402

    izaw

    Re: Szew okrężny-szukam rad (albo pocieszenia)

    Miałam założony szew w 9 tyg ciąży z powodu niewydolności szyjki / poroniłam wcześniejszą ciążę /, szew zdjął mi lekarz 1 godzinę przed cc.Trzeba rzeczywiście na siebie uważać,nie forsować się, nie robić nic co może wywołać skurcze.Mnie np. zabronił nawet myślenia o seksie!
    dowcipniś.Ale mogłam chodzić na basen i delikatnie pływać,aż do samego porodu w domu robiłam prawie wszystko tyle że w zwolnionym tempie.I tak utyłam 39 kg.
    Pozdrawiam

    Iza+Mikołaj 09.01.2003

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close