?????

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #42921

    onka

    podobny post zamiescilam na ‚ kiedy dziecko juz jest ‚ ale przypuszczam , ze wiele z Was juz tam nie zaglada , wiec pozwalam sobie i tu zapytac …

    moja mama miala wylew do mozgu .
    pekl jej tetniak .
    lezala dobe nieprzytomna , w tej chwili odzyskala przytomnosc i stan nieco sie poprawil .
    czeka na operacje ( czwartek , piatek ) .

    czy ktoras z Was spotkala sie z podobnym przypadkiem ( rodzina , znajomi ) ? jakie byly tego konsekwencje ? czy operacja zakonczyla sie pomyslnie ? czy osoba ta funkcjonuje w tej chwili normalnie ? ile trwala rehabilitacja ? ile hospitalizacja ?
    napiszcie prosze cokolwiek wiecie na ten temat …

    z gory dzieki za wszystkie odpowiedzi .

    onka i ;18.08.03

    #561670

    ewi

    Re: ?????

    Moja ciocia też miała wylew spowodowany peknięciem tętniaka. To było 14 lat temu. Ciocia przeszła pomyslnie operację po której cała prawa strona była niestety sparaliżowana. Jednak już w szpitalu była rehabilitowana i wychodząc do domu poruszała się o własnych siłach. (niestety nie pamiętam jak długo była w szpitalu, wydaje mi się, że ok 1 miesiąca). W tej chwili jest całkowicie sprawna
    (choć prawą rękę ma mniej sprawną manualnie np. często tłucze szklanki), i czuje się dobrze. Bądź dobrej myśli, to, że Twoja mama odzyskała przytomność to już jest dobry znak.
    Trzymam kciuki i pozdrawiam Cię
    Ewa



    #561671

    teo

    Re: ?????

    jejku
    bardzo mi przykro…trzymama kciuki aby wszystko było dobrze i operacja sie udała….

    bedzie dobrze….

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #561672

    Anonim

    Re: ?????

    Tak mi przykro, będę się za Was modlić.
    Niestety nie miałam styczności z podobnym przypadkiem…

    [i] Asia i Julia (19 m-cy)

    #561673

    magdzik

    Re: ?????

    Moja droga, przechodził to mój ojciec…

    Tydzień po moim porodzie zaczał narzekać na bóle głowy i udał sie do internisty, a ta po badaniach stwierdziła, że jest to chyba zapalenie opon mózgowych i przepisała jakieś leki. Stan się nie poprawiał, więc tata poszedł dni anastępnego do lekarza i ten dał skierowanie na tomografie komputerową. W szpitalu wykryto tętniaka. Boże jak ja się wówczas czyułam! Mama była w delegacji – 300 km od W-wy, ja z pociętym tyłkiem leżałam z kilkudniowym dzieckiem… ech…Mój mąz jeżdził więc do teścia do szpitala( na szczęście go bardzo lubi i dobrze mu zyczy) i dowozoił mu rzeczy, rozmawiał z lekarzem. 14 dni po moim porodzie tata miał operację, w trakcie której rozlał się tetniak i lekarze dawali 10 % szans na życie (o czym mi nie mówiono, bo nie chciano mnie denerwować). Ale te 10 % wystarczyło by ŻYŁ! Od operacji mineło już 6 miesięcy. Skutki uboczne operacji sa prawie niezauważalne, bo ma tylko lekkie zaniki pamięci czy początkowo nie pamiętał wyrazów. Jest też już po komisji lekarsiej i dostał decyzję o przejściu na rentę, narazie na 2 lata, ale napewno po takim zabiegu będą mu przedłużać. Po wielkanocy jedzie na 3 tyg. senatorium do Ciechocinka.

    Życzę, by i w przypadku Twojej mamy skonczyło się wszystko tak pomylśnie.Sama wczesniej bylam przerazona choroba, bo w mej rodzinie, ale nie spokrewnione osoby umierały na tetniaka – ale było to kilka lat temu, wiec moze medycyna idzie juz na przod!

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #561674

    nena75

    Re: ?????

    Moja teściowa ok. 10 lat temu (może krócej) miała udar (nie wiem czy z wylewem krwi, ale chyba nie)…jej stan był bardzo ciężki. Przez kilkanaście piewrszych godzin była w śpiaczce. Po powrocie do domu praktycznie cały czas leżała (kiedy zaczeła wstawać zaczeły się kłopoty ze wzrokiem – np. miała zaburzenia w określaniu odległości). Przez jakiś okres czasu korzystała z akupunktury i twierdzi, że to jej pomogło (ja do tego podchodzę bardzo sceptycznie). W tej chwili zajmuje się doskonale domem, gotuje, sprząta, prowadzi normalny tryb życia (mówi tylko, że ma mniej sprawną lewą rękę-ktoś już poruszył kwestię tłuczenia szklanek). I pojawiły się też problemy z pamięcią. Nie pamiętała czy już coś komuś o czymś opowiadała czy nie, więc historyjki słyszałam po kilka razy (równie dobrze może to wynikać z jej gadatliwości . Myślę, że wiele zależy od jak najwcześniejszego rozpoczęcia rehabilitacji i taka osoba ma wielkie szanse do powrotu do zdrowia. A jeśli chodzi o moją teściowa to ona będzie się zajmować Tomaszkiem kiedy wrócę do pracy (razem z teściem, bo oni sa „spięci agrafkami” i nic nie robią oddzielnie , więc gdyby nie czuła się na siłach nie podjełaby się tego zadania.

    Życzę dużo zdrowia dla Twojej Mamy i trzymam mocno kciuki!!

    Wioletta i Tomaszek 24.11.03



    #561675

    klucha

    Re: ?????

    współczuję i życzę dużo zdrowia dla Twojej mamy

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #561676

    olasz

    Re: ?????

    Mój kolega – koło 30-stki tez miał wylew, pęknięcie tętniaka… jechał wtedy samochodem, ale na szczęście przytomność stracił tylko na moment i akurat jak stał na skrzyżowaniu na czerwonym świetle… Jak kierowcy zaczęli za nim trąbić, kiedy zrobiło się zielone – ocknął się i dojechał do domu (miał bliziutko już na szczęście…). W domu bardzo źle się czuł, ale przytomność jeśli tracił to na momenty. Po kilku dniach mial operację i po niej leżał ok. 2 tygodnie w szpitalu (jak dobrze pamiętam). Nie ma żadnego spraliżowania, czuje się dobrze, funkcjonuje normalnie, tj. jeździ samochodem, chodzi na imprezy, itp. 🙂 Plus tego okropnego zdarzenia to to, że rzucił palenie, a kopcił przed wylewem jak smok…
    Także, jeśli wszystko będzie dobrze (czego oczywiście z głębi serca życzę Twojej mamusi), to wylew i ta operacja nie pozostawią po sobie żadnych negatywnych skutków.
    Pozdrawiam.

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #561677

    elzi

    Re: ?????

    Kochana,
    Otóż ja sama miałam udar (czyli zawał, tylko nie serca, ale mózgu). Nie to samo co tętniak, ale może moja opowieść pomoże. Miałam operację, która całe szczęście się udała. Do siebie przychodziłam dosyć długo, szczerze mówiąc niezbyt pamiętam około miesiąca. Ale to nie reguła!
    W szpitalu leżałam 3 miesiące (głównie dlatego, że miałam tam codzienną rehabilitację, zwykle wypisują wcześniej, ale udało się załatwić). Udar miałam na początku maja zeszłego roku, rehabilituję się do tej pory. Mam problemy z lewą ręką i inne.
    Życzę dużo zdrowia Twojej mamie i mocno trzymam kciuki. Pamiętaj, że tak naprawdę bardzo ważna jest rehabilitacja. Trzeba ćwiczyć i ćwiczyć (wskazana mocna motywacja).
    Jeszcze raz wszystkiego dobrego.

    elzi i żarłoczny misiek (25.02.03)

    #561678

    elzi

    Re: ?????

    Witaj,
    Jeszcze raz napiszę.
    Dowiedziałam się od Kiuik, że Twoja mama ma operację jutro. Bardzo mocno trzymam kciuki!! Bądź dobrej myśli, wszystko będzie dobrze.

    elzi i żarłoczny misiek (25.02.03)



    #561679

    onka

    Re: ?????

    witaj .
    dzieki za odpowiedz .
    mama miala dzisiaj rano operacje .
    przebiegla bezkonfliktowo i zagrozenie zycia ( jak mowil lekarz ) minelo .
    przytomnosc po operacji odzyskala , oddycha samodzielnie i na chwile obecna stan jest stabilny. w miedzyczasie goraczkowala , ale podobno to normalne ?
    jest na srodkach znieczulajacych i caly dzien praktycznie przespala .
    dzwonilam kilkakrotnie do szpitala ale przez telefon udzielaja niechetnie informacji . to jest wlasciwie wszystko co mi wiadomo .
    przykro mi tylko , ze nie moge byc w tej chwili przy niej ale
    z powodow niezaleznych odemnie wyjezdzamy dopiero jutro rano do Polski …
    mam nadzieje , ze nie bedzie wiekszych komplikacji pooperacyjnych .

    dzieki wszystkim za odpowiedzi i slowa pocieszenia .

    onka i ;18.08.03

    #561680

    magdzik

    Re: ?????

    Jak ja Ciebie rozumiem, co to znaczy nie być przy kochanej osobie kiedy coś takiego się dzieje… Trzymam kciuki i mam nadzieje, że teraz to już tylko będzie poprawa.
    Mój tata dostał skierowanie do sanatorium, gdzie będzie dalej kontunuował rehabilitacje.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close