Tyłozgięcie macicy….co to jest?

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #11420

    paula22

    lekarz stwierdził u mnie tyłozgięcie macicy
    czy ktoś wie co się z tym wiąże?

    #178903

    lea

    Re: Tyłozgięcie macicy….co to jest?

    Ojej, było tu niedawno chyba coś…

    Lea i dzieciątko – Agusiątko (99,9%) (11.03.03)



    #178904

    lea

    Re: Tyłozgięcie macicy….co to jest?

    O, mam coś…: Co 4. kobieta ma tyłozgięcie macicy. Polega ono na wygięciu trzonu macicy do tyłu – od jej szyjki (kobieta normalnie zbudowana ma trzon macicy pochylony pod kątem około 90% w stosunku do pochwy).

    Tyłozgięcie macicy nie jest chorobą, lecz inną niż zwykle budową kobiety. Może być dziedziczone, jednak najczęściej jest wtórne. Nierzadko powstaje po porodzie. Macica pozostaje odchylona do tyłu, gdyż więzadła ją podtrzymujące nie są zdolne skierować jej do przodu. Powodem tej przypadłości może też być mięśniak, który odgina macicę do tyłu.

    Tyłozgięcie macicy w wielu przypadkach pozostaje nie zauważone. Niekiedy jednak powoduje:
    bóle w miednicy, zwłaszcza w okresie przedmiesiączkowym,
    bóle pleców w czasie miesiączki na skutek nieprawidłowego opróżniania macicy,
    bóle w głębi pochwy podczas stosunku, zwłaszcza w niektórych pozycjach,
    małe skurcze w 2-3 pierwszych miesiącach ciąży spowodowane rozwijaniem się macicy.
    Nie ma sposobów na leczenie zachowawcze tyłozgięcia macicy. Można jedynie podawać środki powodujące lepsze ukrwienie macicy, zmniejszające tym samym jej skurcze.

    Jeśli jednak przypadłość staje się przyczyną bardzo poważnych bólów lub przeszkodą w odbyciu satysfakcjonujących stosunków seksualnych, można przeprowadzić zabieg chirurgiczny

    Lea i dzieciątko – Agusiątko (99,9%) (11.03.03)

    #178905

    helenka

    Re: Tyłozgięcie macicy….co to jest?

    Tak jak sama nazwa wskazuje….
    To znaczy ze jak bedziesz chciala zajsc w ciaze, np. soe okaze ze musisz polezec z nozkami do gory po przytulanku.
    A jak juz zajdziesz, to gdy macica zacznie sie prostowac, moze pobolewac.
    Ale az takie grozne to chyba nie jest.

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #178906

    paula22

    Re: Tyłozgięcie macicy….co to jest?

    dziękuję wam i pozdrawiam…

    Edyta i maluszek(30.06.2003)

    #178907

    kura-plemienna

    Re: Tyłozgięcie macicy – nic strasznego!

    Ja mam tyłozgięcie macicy. Odziedziczyłam to po mamie. I tak jak piszesz Helenko ze wszystkim się zgadzam. Ja nie miałam większych problemów z zajściem w ciążę i nie musiałam stawać na głowei, ale miesiączki miałam bolesne…….To nic strasznego, zawsze można się pocieszyć, ze tylko 7% kobiet na świecie ma tak a nie inaczej zbudowaną macicę. Tylko nam pozazdrościć, choć………. niestety w ciąży boli nas bardziej niż tą większość……….bbuuuuuuuuuuuuuuu. Zobaczymy co będzie teraz.

    Buziaki Anka i Basia wyjęta z brzucha 17 grudnia



    #178908

    helenka

    Re: Tyłozgięcie macicy – nic strasznego!

    Aniu, a jestem ciekawa czy sie nie wyprostuje po porodzie? bo to chyba jest zmienne, czy nie?
    a bolace miesiaczki maja wiekszosc kobiet. Mnie to ominelo, a moja mama przed moim porodem mialam takie bole, ze tracila przytomnosc podczas okresu i z domu nie wychodzila. Na szczescie nie mam tego genetycznie od niej. Zawsze mialam bez bolu, ale za to nieregularne.

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #178909

    dorota27

    Re: Tyłozgięcie macicy….co to jest?

    ja mam tylozgiecie…i z tego co powiedzial mi gin…moge miec tylko problemy z zachodzeniem w ciaze….ale akurat z tym nie mialm klopotyw i nie musialam lezec pol godziny po stosunku na brzuchu…jakos sie udalo bez tego…
    porodow wczesniejszych tez nie bylo /ktore by ja ,,wygiely,,/ , ani miesniakow,okresow tez nie miewalam bolesnych, po prostu jestem zdrowa, a macice odziedziczylam po mamie i jej …siostrze
    teraz jestem w 20 tyg i nie odczuwam zadnych bolesci spowodowanych prostowaniem sie macicy…i ciaza przebiega jak najbardziej prawidlowo /odpukac/
    czyli zalezy wszystko od indywidualnych predyspozycji…jednego boli…a drugiego nie…
    nie ma powodow do zmartwien…to nie choroba.
    pozd d i 20 tyg

    #178910

    kura-plemienna

    Re: Tyłozgięcie macicy – nic strasznego!

    Podobno może się wyprostować po porodzie, zobaczymy !!

    Buziaki Anka i Basia wyjęta z brzucha 17 grudnia

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close