usypianie – juz nie daje rady!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #53882

    Anonim

    Pisalam juz ze od dluzszego czasu Nina ma problemy z zasypianiem, byl juz moment ze cos sie w tej kwestii poprawilo, nawet udalo mi sie ja pare razy uspic nie na rekach tylko lezac z nia na lozku. Niestety znowu jest gorzej.
    O usypianiu na lozku nie ma mowy – jest histeria, spazmy i polgodzinne uspokajanie jesli tylko sprobuje. Usypianie na rekach ….w ten sposob zasnie ale po najmniej polgodzinnym darciu sie na cale gardlo,wyprezaniu, odpychaniu lapkami 🙁
    Myslelismy ze moze ne jest jeszcze zmeczona i tak reaguje bo nie chce spac, probowalismy ja przetrzymac, nie spala do 24 a potem to samo….Probowalismy klasc ja spac wczesniej zeby nie byla zbyt zmeczona zeby zasnac- to samo.Probowalismy wszystkiego (przynajmniej tak mi sie wydaje). Czy ktoras z Was uczyla takie duze dziecko zasypiac? Czy nie mam szans nauczyc teraz Niny zasypiac w lozeczku? I czy w ogole mam szanse nauczyc ja spokojnie zasypiac w jakikolwiek sposob….naprawde juz nie wyrabiam i w ogole martwie sie o nia, wczesniej tak nie bylo, zasypiala ladnie….Macie jakies pomysly….?

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #688751

    emalka

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    jesli dziecko np. uczy sie chodzic to moze miec problemy z zasypianiem… takie wtorne, nawet jesli wczesniej bylo ok. Tak samo z zabkowaniem – jak ida zeby – dziecko spi gorzej ….
    ogladalam ostatnio super program o zaklicznaczce dzieci – babce co to ujazmia male potwory .Bylo o malym terroryscie – histeryku rzucajacym sie na podloge, walacym lbem i nosem w lozko (potrafil zalac sie krwia tylko zeby go wziac na rece)
    i tam zaststosowala zmodyfikowana metode “kazde dziekco mozna nauczyc spac” – wkladaly chlopca do lozeczka (odpowiednio zabezpieczonego – kocami, oblozonego mteracykami, zeby w czasei furii nie zrobil sobie krzywdy – i czekaly z matka az zasnie sam. Nie wychodzily z pokoju, nie braly na rece, tylko spiewaly, tulily, glaskaly. No i sie maly potwor nauczyl.
    Ja chyba tez to zastosuje – choc u nas z zasypianem ok – lezymy razem na lozku i zasypiamy (z reguly obie ;)) )
    Bo na wycie samego dziecka w pokoju nie pozwole – to piekna droga do wyczuczonej bezradnosci :))
    acha – tamten chlopczyk mial 16 miesiecy. I byl STRASZNYYYYYYYY!!!!
    🙂
    powodzenia 🙂
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03



    #688752

    judy

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    Nie wiem czy mogę coś doradzić ale kiedy tak czytam co napisałaś to przypomina mi się nasza walka z usypianiem. Problemy zaczęły się gdy wróciłam do pracy czyli gdy miała ok. 5 m-cy. I tak samo darcie, płacz, prężenie i próbowaliśmy wszystkiego. Później, wcześniej kłaść spać, krótsza, dłuższa kąpiel, mleczko, kaszka, na rękach, we wózku i nic. Czasem zdawało mi się, że już jest dobrze i tu nagle znów to samo. Z czasem z tego wyrosła i chyba nie zrobiliśmy niczego szczególnego. Po prostu wyrosła z tego. Niestety pozostał ślad po różnych metodach. Podawalismy jej w nocy na zaśnięcie soczek i do dzisiaj sie go w nocy domaga. Teraz już raz lub dwa (a jaki to sukces!!!) Myślę, że przeżyjecie to i tak samo Wasze maleństwo z tego wyrośnie. Moja do dziś zasypia na rękach. Przenoszę ją do łózeczka ale zawsze ok. północy domaga się aby ją zabrać do nas do łózka. hehe tak to już są te nasze pociechy. Nie warto męczyć maleństwa bo przyjdzie czas, że zacznie zasypiać normalnie. Pozdrawiamy

    Julia i Laura (15.09.2003)

    #688753

    mirabelka79

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    ogladalam to samo…zwariowalabym na miejscu tej matki juz dawno….one rzeczywiscie staly przy lozeczku az zasnal, glaskaly, mowily, zachowywaly spokoj. mowily ze trwalo to 40 minut, potewm bylo juz coraz lepiej.

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #688754

    inti

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    ja nauczyłam Julkę zasypiać dość szybko. najpierw odkładałam ją do łóżeczka i stałm obok, głaskałam, dawałam buzi itp, tylko nie brałam na ręce. zaczęło się od 40 -50 minut skakania, płaczu, wołania itp. a w tej chwili Julka zasypia w ciagu kilku minut, w łóżeczku, w swoim pokoju. tyle, że jestem obok – siedzę sobie zwykle na fotelu obok albo stoję przy łóżku. bez p/łaczu, przewracania itp. daje mi na rękach jeszcze buzi na dobranoc, wkładamją, przykrywam i już. czasem mnie zawoła, wtedy głaskam po główce i zasypia. miodzio.
    ale w nocy i tak woła i chce do nas…….. ale właściwie doszłam do wniosku, że to lubię, więc nie będę jej od tego odzwyczajać.
    powodzenia!!! i nic na siłę!!!

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #688755

    pipi1234

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    Mój Antos zasypia tylko bujany w wózku, raz szybciej raz wolniej, raz z delikatnym sprzeciwem a raz właściwie natychmiast. W dzień zasypia i śpi w wózku, natomiast na noc zasypia w wózku ale zaraz go przekładam do łóżeczka. Tam lepiej i dłużej śpi, teraz miał katar więc spanie nocne nie wyglądało najlepiej – był niespokojny i budził sie co chwila, wypijał hektolitry soczku lub herbatki. Teraz zdrowieje i w nocy zaczyna spac lepiej, ale tez budzi sie 2-3 razy na soczek i zaraz zasypia, a ok. 5 rozbudza sie bardziej i żeby znowu zasnął najczęściej musze go przełożyc do wózeczka i trochę zabujać. Przespi tak jeszcze 1-2 godziny. Także u nas tez nie jest rewelacyjnie, nawet nie marzę, żeby zaczął sam zasypiac w łóżeczku, a nie zamierzam korzystać z metody “przeczekania az sie wypłacze i uśnie”. Z czasem liczę że zacznie usypiac leżąc koło mnie, tak jak to było z moją córką. Ale nic na siłę.
    W związku z powyższym chyba nic nowego, ani wyjątkowego nie moge Ci doradzić
    życzę powodzenia w spopkojnym i szybkim zasypianiu
    Monika,. Julka 6 lat i Antoś 25.11.2003



    #688756

    anies

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    ja zastosowałam metodę z książki “każde dziecko… ” i nie żałuję
    po prostu rewelacja w porównaniu do wcześniejszych usypiań

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #688757

    anies

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    ja zastosowałam metodę z książki “każde dziecko… ” i nie żałuję
    po prostu rewelacja w porównaniu do wcześniejszych usypiań

    zastosowałam jak mały skończył roczek

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #688758

    anies

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    metode lekko zmodyfikowałam

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #688759

    karmiza

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    A możesz coś więcej na ten temat?

    Karolcia i Tosia (02.05.2004)



    #688760

    karmiza

    Ja też!

    Vieshacku! bardzo dobrze, że znów napisałaś, bo już mialam do Ciebie na priv wysyłać pytanie czy się poprawiło i czy coś wymiśliłaś na to zasypianie.
    Bo u nas ostatnio jest podobny dramat. Tosia wrzeszczy i pręży się tak, że czasem mi przyłoży głową w nos – aż trudno nad nią zapanować. W łóżeczku nie, na rękach nie, ze smoczkiem to już w ogóle. Sama zaśnie tylo w samochodzie w trakcie jazdy.
    Ja mam jedna metodę, ale to jest właśnie nasz największy problem. Tosia zasypia tylko przy cycu… I w dzień i w nocy. Nie miałabym nic przeciwko temu, ale też wkrótce wracam pracy. Teraz nawet jej nie zostawiam z mężem czy mamą bo nie śpi w ogóle… Też jestem przerażona.. Dotąd przesypiała mi całą noc. Ostatnio budzi się nawet co 2 godz… I w końcu do cyca…
    Mam nadzieję, że to zęby…. Bo chyba się wykończę…

    Karolcia i Tosia (02.05.2004)

    #688761

    Anonim

    Re: Ja też!

    Ja tez myslalam ze to zębiska wczesniej , akurat jej drugi wychodzil….ale wyszedl juz wlasciwie caly a poprawy nie ma 🙁
    Dobrze ze chociaz Ci przy cycu zasnie, Nina przy butelce nigdy 🙂
    W nocy tez ostatnio sie budzi – albo na jedzenie ( a odkad skonczyla 2 mies. nie adla w nocy) albo budzi sie z wrzaskiem i nie moze sie dlugo uspokoic….
    Wczoraj chcielismy ja przetrzymac – myslelismy ze jak sie bardzo zmeczy to sama w koncu padnie – zasnela o 24, uspiona na sile.
    Najgorsze jest to ze widac ze jest zmeczona jak cholera….ale za nic nie da sie uspic 🙁

    Trzymaj sie i mam nadzieje ze u Was sie poprawi.

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003



    #688762

    karmiza

    Re: Ja też!

    U nas wygląda to identycznie… Może z czasem minie i Tosi i Ninie
    Dobrze, że u nas jest ten cyc, ale z drugiej strony też i niedobrze…

    Karolcia i Tosia (02.05.2004)

    #688763

    niki23

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    Vieshack, a może spróbujcie się z nią bawić dopóki nie będzie zmęczona ?? Qurcze nie wiem już co Ci doradzić, bo z tego co piszesz, to nie jest ciekawie, a może po prostu trzeba poczekać , aż wyrośnie….
    W każdym bądz razie moja Nina też kiedyś ładnie zasypiała po kąpieli przy cycu, a od jakiegoś czasu jak chciałam jej dać, tak jak dawniej cyca po kąpieli to sie wkurzała. Jak próbowałam ją uśpić na rękach to tez się wkurzała. I tak metodą prób i błędów znalezliśmy na nią sposób- kąpiemy ją nie zbyt pózno- czyli ok. 19.30, a potem pozwalamy jaj się bawić ile chce, z tym,że nie zabawiamy jej tylko wkładamy do pompowanego baseniku z zabawkami lub do takieko jej krzesełka i sama się zabawia. Albo bierzemy ją na kolana i tak po 1,5- 2 godzinach zmęczy się. Czasem dostawiam ją jeszcze do cyca i zasypia dosłownie wtedy w pięć minut, a czasem uśpi się nie widomo kiedy-sama np. w krzesełku 🙂
    Ale o zasypianiu w łóżeczku tez nie ma mowy :(.
    Pozdrawiam was życzę cierpliwości, wytrwałości i powodzenia 🙂

    Niki i Nineczka 21.01.2004.

    #688764

    niki23

    Re: usypianie – juz nie daje rady!

    Vieshack, a może spróbujcie się z nią bawić dopóki nie będzie zmęczona ?? Qurcze nie wiem już co Ci doradzić, bo z tego co piszesz, to nie jest ciekawie, a może po prostu trzeba poczekać , aż wyrośnie….
    W każdym bądz razie moja Nina też kiedyś ładnie zasypiała po kąpieli przy cycu, a od jakiegoś czasu jak chciałam jej dać, tak jak dawniej cyca po kąpieli to sie wkurzała. Jak próbowałam ją uśpić na rękach to tez się wkurzała. I tak metodą prób i błędów znalezliśmy na nią sposób- kąpiemy ją nie zbyt pózno- czyli ok. 19.30, a potem pozwalamy jaj się bawić ile chce, z tym,że nie zabawiamy jej tylko wkładamy do pompowanego baseniku z zabawkami lub do takieko jej krzesełka i sama się zabawia. Albo bierzemy ją na kolana i tak po 1,5- 2 godzinach zmęczy się. Czasem dostawiam ją jeszcze do cyca i zasypia dosłownie wtedy w pięć minut, a czasem uśpi się nie widomo sama kiedy np. w krzesełku 🙂
    Ale o zasypianiu w łóżeczku tez nie ma mowy :(.
    Pozdrawiam was życzę cierpliwości, wytrwałości i powodzenia 🙂

    Niki i Nineczka 21.01.2004.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close