„wsparcie” męża

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #7824

    pluto

    Jak z Waszymi „chłopami”?. Mój codziennie gdzieś wychodzi. O kosza i nogę nie mam pretensji, ale dzisiaj poszedł z kolegami do knajpki i powiedział że nie wie kiedy wróci. Jestem tak wściekła, że nie mogę spać. A przedtem było inaczej. Teraz nawet wyłącza komórkę jakl wychodzi albo kręci, że nie było zasięgu. Coraz ciężej mi z nim rozmawiać, czuję taki ogromny żal do niego, że nie wspiera mnie w tym trudnym okresie, jakim jest ciąża. Jeszcze bym zrozumiała, gdybym była wredna, a tak? Napiszcie, jak miałyście podobne problemy.

    #136871

    janna

    Re: \”wsparcie\” męża

    Boi się. Nie wie jak się zachować wobec Ciebie. Musicie być jeszcze bardzo młodzi. Mój mąż był taki sam ale już wyrósł. Twoja ciąża jest dla stresem także dla niego i jak mały chłopiec nie wie jak się przed nim obronić. Będzie dobrze:)



    #136872

    pluto

    Re: \”wsparcie\” męża

    Dzięki za slowa otuchy

    #136873

    bearom

    Re: \”wsparcie\” męża

    Jeszcze wychodzenie gdzieś można zrozumieć (choc dlaczego nie wychodzi z tobą?) ale wyłączanie komórki, to juz przesada. Gdyby coś Ci się stało, to byłby zwolniony, poza zasięgiem? Trochę Mu brak odpowiedzialności. Teraz szczególnie powinien o Ciebie zadbać. Jeżeli uważasz że zbyt często wychodzi, to pogadaj z Nim niech trochę się ograniczy, poświęci, niech też trochę poczuje tą ciążę. Ty też na pewno musiałaś z wielu rzeczy zrezygnować dla dziecka, On powinien zrobić tak samo.
    Ja, na twoim miejscu byłąbym wściekała, dlatego rozumię twój żal ! Ale koniecznie powiedz Mu że masz do niego żal, bo może niepotrzebnie się zadręczasz a on nawet nie wie że Ci sprawia przykrość? Może nawet częściej nie wychodzi z domu, niż przezd ciążą tylko Ty go bardziej potrzebujesz i zwracasz uwagę na Jego nieobecność? Co oczywiście nie zmienia faktu że powinien być z Tobą częściej. Niestety nic lepszego od rozmowy nie wymyślono na załatwienia takich problemów. Powodzenia Beata.

    #136874

    pluto

    Re: \”wsparcie\” męża

    Po kilku szczerych rozmowach osiągnęłam tyle, że przynajmniej mój luby nie wyłącza komórki, a soboty i niedziele stara się spędzać ze mną. Faktycznie, jak sobie to przemyślałam to może nie wychodzi częściej niż przed ciążą, ale dawniej ja dużo czasu spędzałam na rowerze, basenie i z koleżankami, a teraz mam się oszczędzać i właściwie oprócz pracy i spacerów z psem to nic nie mogę robić. Tak więc się trochę nudzę, zwłaszcze że należę do osób, które muszą cały czas coś robić. I potrzebuję go pięć razy więcej niż do tej pory. A co do rozmów to mój mąż nie należy do osób wylewnych i trzeba z niego wszystko wyciągać. Tak ogolnie to On o mnie dba po swojemu, sprząta cały dom (lekarka zaleciła polegiwanie), wnosi zakupy, wychodzi rano z psem itd. ,ale nie jest czuły, nie przytula, a tego potrzebuję teraz najbardziej.

    #136875

    janna

    Re: \”wsparcie\” męża

    To takie typowe… miłam to samo. Naprawdę. Na nich nie ma mocnych. On teraz kombinuje (sam o tym nie wiedząc) jak zachowuje się prawdziwy mężczyzna w takiej sutuacji. I wychodzi mu, ze ma być stanowczy a nie czuły. Czy on nie ma czasem 24 lat? Jeszcze trochę i zwryfikuje swoje zachowanie ale nic na siłę. Potem będzie żałował, że stracił tyle czasu zamiast być sobą od początku. Jeśli się kochacie to wszystko się ułoży. Nie zgadzam się, że trzeba rozmawiać i egzekwować – co to za radość z wymuszonej czułości? Kobiety są silniejsze – musimy mężczyzn traktować trochę jak dzieci bo naprawdę nimi są bardzo długo:)



    #136876

    pluto

    Re: \”wsparcie\” męża

    „On” ma 27 lat, ale faktycznie zachowuje się trochę jak dziecko, zawsze Teściowa się nim opiekowała i podpowiadała co ma robić. Teraz może boi się samodzielności i tego że zostanie ojcem.

    #136877

    Anonim

    Re: \”wsparcie\” męża

    Janna, nie zadna wymuszona, tylko oni po prostu nie wiedza rozmawialam o tym z moim mezem on sie stara tak jak umie, daje mi to czego sam oczekiwalby w podobnej sytuacji, a jak mu powiedzialam ze kwestie techniczne czyli zalatwianie roznych rzeczy, planowanie remontow itd itp moge sama a od niego chce bardziej wsparcia psychicznego to sie strasznie zdziwil ale teraz jest juz ok

    #136878

    pluto

    Re: \”wsparcie\” męża

    To może u mnie też będzie lepiej?

    #136879

    janna

    Re: \”wsparcie\” męża

    No pewnie, że będzie lepiej:) Ale jak mu wszystko wyłożysz to się obrazi bo nie sam na to wpadł. Sorry dziewczyny, że bronię facetów ale ich lubię:)) Bo są jak dzieci – trzeba mieć do nich podejście.



    #136880

    Anonim

    Re: \”wsparcie\” męża

    sorry, ale moim zdaniem Janna wcale ich nie bronisz a wrecz przeciwnie sprowadzasz ich do poziomu przedszkola po co komu partner z ktorym nie mozna otwarcie porozmawiac, zreszta mysle ze faceci tez by nie chcieli byc bronieni w ten sposob
    Moj maz byl naprawde strasznie drewniany na poczatku ale jak sam powiedzial chce sie dowiedziec roznych rzeczy o kobietach a ze obserwatorem jest srednim wiec uwazal za naturalne, ze ja mu pewne rzeczy wytlumacze, szczerze i bez owijania w bawelne
    moze to malo romantyczne ale skuteczne

    #136881

    Anonim

    Re: \”wsparcie\” męża

    Tak czytam sobie te Wasze wypowiedzi i nie zgadzam się, że wszyscy faceci są jak dzieci, niedojrzali i że zachowanie, że nie wspierają swoich żon podczas ciąży jest typowe. Dla mnie raczej nie jest typowe, bo przecież my w ciąży właśnie potrzebujemy więcej opiekuńczości, miłości i czułości, a od kogóż jej oczekiwać, jak nie od naszych partnerów.
    Mój mąż od samego początku ciąży jest dla mnie ostoją, przez pierwsze 4 m-ce praktycznie prowadził dom i sam na to wpadł. Ja po przyjściu z pracy kładłam się i spałam i to był mój cały wkład w prowadzenie domu:). Teraz (jestem w 25 tygodniu) mam dużo energii, więc mogę się jemu odwdzięczyć. Zawsze dużo ze sobą rozmawialiśmy i dokładnie mu opisałam, w jakim jestem stanie fizycznym i emocjonalnym, bo niby jak sam ma wiedzieć, jak to jest być w ciąży? Ja uważam, że najlepszą metodą na wszystkie strachy, obawy i niepokoje jest po prostu szczera rozmowa. Nie można traktować swoich partnerów jak dzieci, bo są to osoby dorosłe i tłumaczenie ich co najmniej dziwnego zachowania w ten sposób jest po prostu irracjonalne. No, to chyba wszystko, co leżało mi na duszy. Pozdrawiam wszystkie Mamusie i życzę powodzenia.

    Joanna



    #136882

    krzychtx

    Re: \”wsparcie\” męża

    Słuchajcie…Trzeba też facetów zrozumieć…Wiekszość chciała by Wam pomóc ale nie wiedzą jak…Trzeba im podpowiedzieć…naprowadzić czego od Nich oczekujecie..Oni też są w nowej sytuacji i nie bardzo wiedzą jak się zachowywać…Boją sie że po rozwiązaniu nie będą dobrymi ojcami…To normalne…z czasem przejdzie…Wierzcie mi że faceci nie są tacy zli….(w większości)..Napewno nie robią różnych dziwnych rzeczy specjalnie..Jeżeli się bardzo się kochacie będzie OK.Czego Wszystkim i sobie życzę.Pozdrawiam.Krzychtx

    #136883

    Anonim

    Re: \”wsparcie\” męża

    Zgadzam się z Tobą całkowicie. Fajnie, że napisałeś. Pozdrawiam.

    Joanna

    #136884

    pluto

    Re: \”wsparcie\” męża

    Cały czas próbuję rozmawiać z moim kochaniem, ale On o tych rozmowach zapomina średnio po godzinie. Tak więc (polonistka zawsze mi mówiła, żebym nie zaczynała zdania od „tak więc”, ale co tam) kiedy kolejny raz po przyjściu z pracy (kończymy obydwoje dość późno) proszę Go aby odszedł chociaż na chwilę od komputera albo wrócił wcześniej z kosza to mnie autentycznie zbywa. Czasami mam wrażenie, że mnie nie zauważa i nie potrzebuje wogóle. Ja wiem, że się bardzo tą ciążą stresuje, ale co ja mam powiedzieć? Mam nadzieję, że jak zaczniemy chodzić od maja do szkoły rodzenia, i jak zobaczy innych tatusiów to może doceni to, że wogóle zostanie ojcem. Tyle naszych znajomych wogóle nie mogą mieć dzieci, a mają po dwadzieścia kilka lat. Wszystko układa się coraz lepiej, dziękuję wszystkim, którzy się odezwali.
    Julka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close