ZAMARTWICA

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #18184

    gacka

    Witam wszystkie mamy! Piszę do Was nie jako mamusia tylko jako ciocia wspaniałej 2,5 miesięcznej bratanicy Kasiuni. Malutka urodziła się w zamartwicy (owinęła się pępowiną) – 5 dni po terminie. Dostała 1 pkt Apgara (nie oddychała samodzielnie, serduszko biło nieregularnie, nie wykazywała żadnych odruchów, nie miała napięcia mięśniowego). Na szczęście szybciutko odzyskiwała siły i włączały się jej wszystkie funkcje życiowe. Wykonane badania nie wykryły żadnych niepokojących objawów – Kaśka widzi, słyszy, ssie pierś, przybiera na wadze, 2 krotne usg mózgu nie wykazało żadnych uszkodzeń. Jednym słowem wspaniały cud się wydarzył. Jednak przez pierwszy rok życia ma być pod stałą kontrolą neurologiczną. Podczas pierwszej wizyty u neurologa, pani doktor zaniepokoiła się tym, że mała nie podnosi główki w momencie jak leży na brzuszku (miała wówczas 1 miesiąc). Druga wizyta – w 2 miesiącu jej życia wykazał dokładnie to samo (ale tu małe sprostowanie – Kasia w domu leżąc na brzucholu trzyma głowę wysoko, stabilnie, rozgląda się wokół siebie) tyle tylko, że u pani doktor nie pokazała tego (pewnie to mały leniuch:). Dziś Niunia śmieje się w głos, zaczyna konwersować z otoczeniem sylabami typowymi w jej wieku, jest bardzo pogodnym i słodkim niemowlakiem. Niepokoją mnie tylko następujące sprawy – mała praktycznie przez cały czas leży z główka skierowaną w prawą stronę (próby skierowania ją w lewo nie dają efektów-szybko główka wraca w drugą stronę). Jej całe ciałko często wykręca się właśnie w prawą stronę i czasami mam wrażenie, że drżą jej lekko rączki (szczególnie prawa). Pierwsza pani neurolog stale podkreśla, że jeszcze wszystko może się zdarzyć (porażenie mózgowe, padaczka, itd.). Brat z bratową poszli na konsultację do innego lekarza, który stwierdził, że w/g niego mała rozwija się całkiem normalnie – jak inne dzieci w jej wieku i daje jej 95% szans na to, że wszystko będzie dobrze (te brakujące 10% wynika z tego, że mała dostała tylko 1 Apgara). Kasia była także u fizykoterapeutki – pokazała jak należy małą trzymać na rękach, jak ją podnosić z łóżeczka, kazała wzmacniać mięśnie brzucha i co najważniejsze – kazała Kasię kłaść na brzuchu co kategorycznie zabroniła pierwsza pani neurolog (oczywiście nie uzasadniła dlaczego zabrania), a ja się domyślam – mała nie zaczęłaby nigdy podnosić głowy a pani neurolog miałaby pretekst do ściągania brata do gabinetu i napełniania portfela (muszę wspomnieć o tym, że wysłała małą na badanie usg mózgu (oczywiście do poleconego przez nią prywatnego gabinetu, a przy kolejnej wizycie stwierdziła, że w zasadzie to badanie nic nie daje i nie można się na nim opierać stawiając diagnozę). Mam do Was kobietki pytanie-czy któraś z Was ma podobne doświadczenia? Czy to normalne, że mała skręca główkę w prawą stronę (czytałam kiedy, że to normalne u dzieci do 3, a nawet 5 miesiąca), czy faktycznie coś jej poważnego jeszcze grozi? Proszę o Wasze opinie.
    Pozdrawiam serdecznie
    ciocia Kasiuni – gacka

    #256035

    Anonim

    Re: ZAMARTWICA

    To cudownie że Kasia pomimo ciężkiego stanu po nardzinach tak wspaniale się rozwija! Moim zdaniem przekręcanie główki w jedną stronę nie musi oznaczać nic niepokojącego – moja Natusia też preferowała jedną stronę, a potem okazało się, że z tej strony miała na ścianie kolorowy obrazek 🙂

    Kaśka z Natunią (14 miesięcy 🙂



    #256036

    helga

    Re: ZAMARTWICA

    Ja na Twoim miejscu poradziłabym mamie pójście do neurologa, który specjalizuje się w rehabilitacji metoda Vojty. Daje ona zdumiewająco dobre efekty, a naurolodzy ją stosujacy zazwyczaj sa po szkoleniu w Niemczech. Dzięki temu mają wiedzę aktualna, a nie sprzed 30 lat. Pozdrawiam.

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co! (6 miesięcy!!)

    #256037

    rena

    Re: ZAMARTWICA

    Nie strasz i tak już mocno przerażonych rodziców. Niektóre dzieci preferują jakąś stronę z sobie tylko wiadomych powodów. Powinno się przekładać głowę na różne strony, np. układając z różnych stron łóżeczka, bo jak leży na jednej stronie to może mieć kszywą czaszkę. Drżenia mogą występować z braku witamin do 3 mieś. Jeśli dziecko jest pod kontrolą, to jak coś będzie nie tak to wykryją. Słyszałam kiedyś rozmowę lekarki z mamą bliźniaczek. Lekarka suchym tonem relacjonowała co małe potrafią, ta podnosi głowę tak, a ta tak, na co mama, że jest odwrotnie, a pani lekarka, ależ proszę panią ja muszę zapisać jak widzę. Akurat w jednym momencie było inaczej i tak im zapisli i zostało.

    Rena i Szymulek

    #256038

    agus-25

    Re: ZAMARTWICA

    Mój synek urodził się z 10 punktami appgar i muszę Ci powiedzieć, że ma, a raczej miał podobne objawy które mu zanikają. Otóż preferował leżenie z główką skręconą w prawą stronę, na nic zdały się moje przekładania jego główki. Teraz gdy już interesują go różne przedmioty to jest o wiele łatwiej gdyż wieszam mu ciekawe zabawki po lewej stronie i faktycznie teraz znacznie mniej przekręca główkę na jedną stronę. Jeżeli chodzi o drżenie kończyn to moj miał drżenia nóżek, zwłaszcza gdy się przeciągał po śnie. Pediatra przepisała mi CebionMulti(witaminy) i jest już dużo lepiej, dżenia zanikają. Po za tym też często wygina sie na jedną stronę, ale jak byliśmy na badaniu u neurologa to powiedział iż moze to być spowodowane przez to wcześniejsze trzymanie główki skierowanej w jedną stronę, gdyż zwiększa to napięcie mięśni z jednej strony. Zaleciła częste kładzenie na brzuszku oraz próbę przekręcania główki na drugą stronę ( przez właśnie wieszanie zabawek lub układanie do łóżeczka tak aby przekręcał glówkę w stronę gdzie coś się dzieje). Neurolog po zbadaniu synka stwierdziła, że raczej nic mu nie dolega i najwyżej jak te objawy nie znikną do 3-go miesiąca to należy znowu ją odwiedzić.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #256039

    Anonim

    Re: ZAMARTWICA

    jedyne co mogę napisać to to, że bratanica męża urodziła się także w zamartwicy i dostała 0 pkt !!!
    nie wiem, jak przebiegała rehabilitacja i co się działo… wtedy jeszcze nie znałam mojego męża;

    dziś dziewczynka chodzi do 4 klasy i nie ma śladu po trudnym porodzie; uczy się na 5, jest sprawna, inteligentna;
    jedynie ma wadę wzroku… ale to niekoniecznie musiał być uraz porodowy (tak twierdzi okulista)

    pozdrawiam
    będzie dobrze

    Ewa i Krzyś (5 i 3/4 mies.)



    #256040

    gacka

    Re: ZAMARTWICA

    Serdeczne dzięki za słowa pociechy. Nie ukrywam, że strasznie kocham tego małego brzdąca i martwię się o jej przyszłość. Chwile smutku przeplatają się z chwilami radości (szczególnie jak czytam takie właśnie słowa otuchy). Jeszcze raz wielkie dzięki.
    Pozdrawiam – gacka

    #256041

    gacka

    Re: ZAMARTWICA

    Pocieszyłaś mnie bardzo i podniosłaś na duchu – bardzo dziękuję. Niunia z pewnością będzie pod kontrolą lekarza neurologa, ale dzięki za wsazówkę dotyczącą przełożenia zabaweczek nad łóżeczkiem. Spieszę poradzić to mojemu bratu. Pozdrawiam-gacka

    #256042

    gacka

    Re: ZAMARTWICA

    Najmocniej przepraszam, że spowodowałm u Ciebie uczucie lęku. Naprawdę nie miałam takiego celu. To co napisałam wynika właśnie ze strachu i obawy o przyszłość mojej ukochanej Niuni, a pisząc mój list chciałam skonfrontować moje obawy, bo nie ukrywam, że boję się na równi z Tobą. Otrzymałam wiele podnoszących na duchu odpowiedzi (w tym takze od Ciebie – na pewno z nich skorzystam i bardzo Ci dziękuję), wiele porad od kobiet, które obserwowały podobne objawy u swoich dzieci lub u dzieci kogoś z rodzinki. A w niektórych sytuacjach to podtrzymywanie na duchu bardzo pomaga (ja tego potrezbuję). Jeszcze raz bardzo Cię przepraszam jeżeli wzbudziłam w Tobie strach. Duża buźka – gacka

    #256043

    gacka

    Re: ZAMARTWICA

    My wszyscy w rodzince również jesteśmy pod wielkim wrażeniem, że pomimo trudności w przyjściu na świat Kasiunia radzi sobie rewelacyjnie. Jest słodkim, pięknym bąblem, który wniósł wiele radości do naszego domku. Żałuję tylko, że mieszka 250 km ode mnie i nie mogę jej widywać na co dzień:(Ale jestem z nią całym seruchem i trzymam mocno za nią kciuki. Dzięki za odpowiedź – gacka



    #256044

    smoki

    Re: ZAMARTWICA

    A na ilu punktach zkończył sie test Apgar?

    Nie jest tak ważne od ilu dziecko zaczyna ale na ilu konczy

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (prawie 9 miesiecy!)

    #256045

    rena

    Re: ZAMARTWICA

    Hymm… :), ciężko jest szybko pisać i wyrazić dokładnie to o co chodzi, niestety internet nie jest doskonały. Chodziło mi o to, żeby nie zasiewać niepotrzebnego strachu w rodzicach tego dziecka z zamartwicą, jeśli nic się nie dzieje. Dobrze, że się troszczysz o dzidzię i szukasz informacji. Wiem, że miałaś dobre intencje. Ale się zagmatwałam. Uważam tylko, że trzeba coś dobrze sprawdzić zanim się coś komuś powie.
    pozdrawiam 🙂

    Rena i Szymulek



    #256046

    iwwoj

    Re: ZAMARTWICA

    Mój synek urodził sie na 6 pkt. Już w trzeciej mial 7, w piątej 9pkt. Ważne jest jak szybko dziecko potafi zaklimatyzować sie w ” nowym świecie”. W 100% zgadzam się z postem Helgi ( radzę przeczytać go jeszcze raz) U nas pierwsza pani neurolog stwierdziła że wszystko jest ok, druga też a trzecia się czepiła. Od 4 mies. ćwiczymy met. Vojty chroniąc malego przed skoliozą ( ma lekką asymetrie i jak był malutki to też przekrzywial główkę na jedną strone i czasami się wyginał w literkę ” C” )
    Kasiunia nie musi być chora ! Kolega mojego kolegi urodził sie na 1 pkt i jest ok. ( ma już dwadzieścia kilka lat ) Ale uważam , że lepiej dmuchać na zimne, aby za kilka mies lub lat nie żałować. Dlatego właśnie polecam neurologa ze znajomością Vojty. Tacy chyba dokladniej badają dziecko.
    Pozdrawiam Cie gorąco i życzę zdrowka maleńkiej. Jest bardzo dzielna i na pewno wszystko bedzie dobrze.
    Pa.

    Iwona i KONRAD ( ur.10.01.03 )

    #256047

    beatap

    Re: ZAMARTWICA

    JA RÓWNIEZ POLECAM METODĘ VOJTY. u KOLEŻANKI (POŁOZNEJ Z KILKULETNIM STAŻEM) PODCZAS PORODU DOSZŁO DO NIEDOTLENIENIA MÓZGU MAŁEGO. KONSEKWENCJA TEGO BYŁO TO IZ mŁY BYŁ PRZEZ KILKA MIESIĆY WYGIETY DO TYŁU – REHABILITOWALI GO TA METODĄ I DZISIAJ JAKO 15 MIESIĘCZNE DZIECKO JEST WSZYSTKO JAK NAJBARDZIEJ OKEY

    Beata z Patryczkiem (ur.17.02.2002)

    #256048

    gacka

    Re: ZAMARTWICA

    Mała doszła do siebie bardzo szybko – już w pierwszj dobie wszystko zaczęło działać prawidłowo. Najgorzej było z termoregulacją. W trzeciej dobie małą wyjęto z namiotu tlenowego, a w piątej już spała poza inkubatorem. Do domku przyszła w 6 dobie (rodziła się przez cesarkę). Muszę jednak powiedzieć, że ani jedna, ani druga pani neurolog nie zaleciła rehabilitacji – Kasia odwiedziła tylko fizykoterapeutkę, która pokazała jak należy małą trzymać, jak ją podnosić z łóżeczka, pokazała kilka ćwieczeń wzmacniających mięśnie. Teraz ćwiczenia są lekko utrudnione, ponieważ Kaśka ma dysplazję stawów biodrowych – od początku czerwca ma szynę, którą powinna nosić non stop (można ją zdjąć jedynie do kąpieli). Przed kąpielą ćwiczy wytrwale i w ciągu dnia także :). Ja licze na to, że wszystko skończy się dobrze – bo wszystko na to wskazuje. Pozdrawiam – gacka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close