„Dlaczego nie włożysz czegoś na siebie?” – pytają ludzie w komentarzach pod jej zdjęciami na Instagramie. „Dlaczego musisz być naga?” zastanawiają się inni. Mama niemowlęcia wyjaśnia…



 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Lauren Archer (@loveofalittleone)

Instamama pozuje nago z dzieckiem

To nie pierwsza z mam, które pozują nago z niemowlęciem. Dotychczas większością matek pokazujących swoje ciało po porodzie w mediach społecznościowych kierowała przede wszystkim chęć obalenia mitów na temat tego, jak wyglądają kobiety po porodzie. Chciały skończyć z opowiadaniami o płaskim brzuchu, jędrnej skórze i wiecznie uśmiechniętych młodych mamach. Na swoich profilach pokazywały więc swój obraz tego, jak wygląda macierzyństwo, nierzadko niezbyt krzepiący. Lauren Archer z Los Angeles ma zupełnie inny cel. Jaki? Wyjaśniła to w wypowiedzi opublikowanej na stronie elephantjournal.com.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Lauren Archer (@loveofalittleone)

Dlaczego pozuję nago?

Bo tacy właśnie jesteśmy.
Dzieci uwielbiają być rozebrane.
Nie porównują obwodów w talii.
Nie oceniają koloru skóry.
Nie zastanawiają się, jakiego rodzaju odżywki używa inne dziecko, że jego włosy są tak błyszczące.
Dzieci widzą, czego większość nie jest w stanie dostrzec.
Rozumieją, że istnieje piękno w formie, szczęście zawiera się w wolności.
Dopiero to my uczymy je, by to porzuciły.
W zamian oferujemy wstyd i zażenowanie. Twarde reguły i stereotypy.
Odbieramy im wrodzone piękno i zastępujemy wątpliwościami.
Wybieram robienie zdjęć nago, ponieważ uczę się na nowo.
Uczę się cieszyć ze swojego ciała.
Uczę się odpuszczać.
Uczę się, że lepiej jest się śmiać i dobrze bawić niż cenzurować i krytykować.
Umieszczam zdjęcia tego typu, ponieważ mnie rozśmieszają i sprawiają, że czuję się szczęśliwa.
Nasze szczęście nie jest waszym.
Ale może dzięki tym zdjęciom możemy dzielić się radością.
Może dzięki tym zdjęciom, odnajdziesz swoje szczęście.
I będziemy mogli wrócić do prostej radości patrzenia na ludzi z miłością.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Lauren Archer (@loveofalittleone)

Jesteście zniesmaczeni?

W innym ze swoich artykułów Lauren Archer pyta czytelników wprost, co sądzą o jej zdjęciach. Czy są zażenowani, zniesmaczeni, a może uważają, że zdjęcia mają wydźwięk seksualny. Jej zdaniem nie powinny być odbierane w żaden z tych trzech sposobów. A co Wy na ich temat sądzicie?

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Lauren Archer (@loveofalittleone)

[Zdjęcie główne: kolaż zdjęć z Instagrama loveofalittleone]