Od roku szkolnego 2016/2017 zmienia się w naszym systemie edukacji bardzo dużo. Powoli w zapomnienie odejdą gimnazja i powraca ośmioletnia podstawówka. To efekt zmian wprowadzonych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Co dalej z gimnazjami? Jakie zmiany zachodzą dzięki reformie edukacji? Przygotowaliśmy małą ściągawkę bazując na informacjach udzielonych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.



Jak było do tej pory?

Dzieci od czasów ostatniej większej reformy szkolnej uczyły się w sześciu klasach szkoły podstawowej, a następnie przez trzy lata uczęszczały do gimnazjów. Następnie te, które wybrały licea ogólnokształcące, uczyły się w nich przez kolejne trzy lata – podobnie jak ci w szkołach policealnych i szkołach zawodowych. W technikach nauka zajmowała rok dłużej, ponieważ miały one cztery klasy.

Jakie zmiany w szkolnictwie od 2017 roku?

Od września 2017 roku podstawówka znowu będzie miała osiem klas, jak przed rokiem 1999.
Po ośmioklasowej podstawówce, dzieci będą uczyć się w czteroletnim liceum ogólnokształcącym. Mogą także wybrać: pięcioletnie technikum, trzyletnią branżową szkołę I stopnia, dwuletnią branżową szkołę II stopnia, trzyletnią szkołę specjalną przysposabiającą do pracy lub szkołę policealną.

Dzieci, które w roku szkolnym 2016/2017 chodziły do VI klasy podstawówki, od 1 września są uczniami klasy VII.

Znikają także zasadnicze szkoły zawodowe. Obecnie będą to szkoły branżowe. To nowość w polskim systemie edukacji.

Co z gimnazjami po reformie edukacji?

We wrześniu tego roku po raz pierwszy dzieci nie zaczęły nauki w gimnazjach, które będą od tej pory wygaszane. Obecne drugie klasy szkół gimnazjalnych zakończą w nich naukę w roku szkolnym 2018/2019.

Gimnazja funkcjonowały w Polsce przez osiemnaście lat. Zostały wprowadzone w 1999 roku podczas ostatniej tak dużej, jak obecna, reformie oświaty. Weszły w życie 1 września 1999 roku i ich pierwszymi uczniami zostały dzieci urodzone w roku 1986. Miały wówczas trzynaście lat i były pierwszym rocznikiem, który został wrzucony w wir zmian, które krytykowane były wówczas przez długie lata. Wśród argumentów mówiących przeciwko gimnazjom wymieniano między innymi: obniżenie poziomu edukacji i niepotrzebne wyrywanie dzieci z ich środowisk szkolnych. Krytykowano również wprowadzanie egzaminów kończących szkoły – zarówno tego w podstawówce, jak i egzaminu gimnazjalnego, które według wielu nie sprawdzały wiedzy dzieci, a jedynie ich umiejętność dopasowywania się do klucza odpowiedzi.

Co z egzaminem gimnazjalnym po 2017 roku?

Egzamin gimnazjalny odbędzie się jeszcze dwa razy – na zakończenie nauki obecnych klas trzecich na wiosnę 2018 roku oraz wtedy, gdy edukację gimnazjalną kończyć będą obecne klasy drugie, czyli w roku 2019.



Co z dziećmi, które nie zdały w pierwszej gimnazjum?

Skoro od września 2017 nie ma już żadnej pierwszej klasy gimnazjalnej, nasuwa się pytanie, co się dzieje z dziećmi, które nie otrzymały promocji do drugiej klasy w czerwcu 2017. Będą się one uczyć w obwodowych szkołach podstawowych, które są właściwe dla ich miejsca zamieszkania. Jeśli uczeń i rodzice są zainteresowani inną placówką, warunkiem uczęszczania do niej są wolne miejsca w VII klasie, do której dziecko miałoby chodzić.

Jaka legitymacja dla siódmoklasisty?

Uczniowie obecnych VII klas otrzymają nowe legitymacje szkolne. Teoretycznie mogłyby dalej korzystać ze swoich starych dokumentów z podstawówki, gdyby nie problem techniczny: legitymacje mają miejsce tylko na sześć pieczątek, w związku z czym nie ma go na tę siódmą. Siódmoklasiści dostaną więc nowe dokumenty, wzór będzie taki sam, jak legitymacji, z których korzystali przez ostatnich sześć lat.

Nowa podstawa programowa 2017

Od 1 września 2017 roku wchodzi także w życie nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego. Będzie ona obejmowała I, IV i VII klasy szkoły podstawowej. Zmiany dotyczą także I klas branżowych szkół I stopnia i I semestru szkoły policealnej.
V i VI klasy nadal będą miały przedmiot nazywany przyrodą. Rok później ich plan lekcji rozszerzy się o nowe przedmioty, takie jak biologia, fizyka, chemia oraz geografia.