Bioenergoterapeuta

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #7473

    kinga

    Wlasnie dzis ide do P.Poloneckiego. Przyjechal do nas juz jakis czas temu ale dopiero dzis mam wizyte. Juz mi kiedys pomogl w zniknieciu kilkunastocentymetrowej cysty i malego miesniaka. Teraz jestem przed owulacja i mam nadzieje, ze mnie troche wzmocni. Trzymajcie kciuki! Jestem ciekawa czy wy tez probojecie roznych takich „magii”???
    Pozdrowionka
    Kinguska

    #133879

    aniam

    Re: Bioenergoterapeuta

    Do energo tez chodze. Korzystajac z rad forumowiczek pije ziola o.Klimuszki i pilam Robitussin, ale niestety na mnie nie dziala. W tym cyklu mam zamiar wybrobowac olejek z wiesiolka (problem to brak sluzu plodnego). Niestety nie zaczaruje badania hsg na ktore dzis dostalam skierowanie.
    pozdrawiam.

    ania m



    #133880

    oktawia

    Re: Bioenergoterapeuta i do aniam

    Ja też próbowałam już wszystkiego (z magią włącznie), jednak na razie bezskutecznie. Na HSG idę jutro, a co do oleju z wiesiołka i syropku, to próbowałam w poprzednim cyklu i jakoś na mnie nie podziałały-śluzu płodnego ani widu, ani słychu. Ale trzymajmy się dzielnie!!!
    Oktawia

    #133881

    Anonim

    Re: Bioenergoterapeuta

    Kinguniu !
    Moja teściowa regularnie od kiedy się dowiedziała, że chcemy mieć dzidziusia i nie możemy wysyła mnie na seanse do bioenergoterapeuty. Byłam 3 razy. Ja wierzę ,że są ludzie emitujący pozytywną energię, jednak do niego jakoś mnie nie ciągnie. W każdym razie będzie dobry argument, jeżeli zniknie mi torbiel krwotoczna pooperacyjma z jajowodu, który mi się został. Jeżeli mi to nie zniknie w ciągu 3 m -cy to muszę iść na laparoskopię do Białegostoku. Trzymajcie za mnie kciuki! Orawdę mówiąc wolałabym nie iść na tę laparoskopię…

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close