brak mi sił i energii…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #42649

    kata

    Witajcie, powiedzcie mi czy to ja jedna tak mam że czuję się jak sflaczały słoń? Że 10 minutowy spacer gdzies blisko na osiedle kończy się zadyszką i w czasie tych 10 minut brzuch jest uparcie twardy? Wiecie co, niezły dół, pojechałam dzis z mężem odiwedzić kilkudniowego chłopaczka, na drugi koniec miasta, ok. 40 minut autobusem. Zanim doczłapałam na przystanek (10 minut drogi) to juz byłam nieźle zmęczona i zadyszana, w połowie drogi w autobusie zrobiło mi się niedobrze. Dobra, doszliśmy, posiedzielismy godzinkę, a ja…znowu mi nie dobrze, musieliśmy taxi wezwać bo bym nie przetrwała tej 40 minutowej podrózy, teraz jakoś mi się lepiej zrobiło, ale kurcze co to ma być? Co by było gdybym pracowała (jestem bezrobotna, mąż pracuje) albo studiowała (już skonczyłam studia)? Już w ogóle z domu nie wychodze, tyle co do lekarza, a co będzie jak się zrobi naprawdę ciepło? A jeszcze z 10 tygodni brakuje, od lekarza mam zakaz ćwiczeń i wszelkeigo wysiłku, pewnie śmiać wam się chce co ja tu wygaduję, myślicie może że powinnam się ruszać, biegać, spacerować, ale ja naprawdę zaraz się czuję wyczerpana, widocznie już taki beznadziejny typ ze mnie, chliiiip, pocieszcie bo mi smuuuutno

    Kasia i Doriana co niezmiennie boksuje w boczki

    13.06

    #558438

    kamak

    Re: brak mi sił i energii…

    kasieńko,
    nie martw się, to niestety normalne że czujesz się taka ociężała, ja mam dokładnie to samo, też mi brzuch twardnieje podczas spacerów, jak się zabieram za sprzątanie mieszkania, to póxniej ledwo zyję, czuję się jak 90-letnia staruszka hihi Moge Cię tylko pocieszyć, że im dalej będzie Ci cięzej, ale im dalej tym bliżej do przytulenia ukochanej dzidzi. Ja juyż wyszłam z założenia, że jak nie mam siły to trudno, nie będę się męczyć… nadrobię wszystko jak juz urodzę i dzidzia mi pozwoli…
    Głowa do góry, już niedługo
    nie jesteś sama :)))
    Pozdrowionka i pogłaszcz brzuszek ode mnie
    papa



    #558439

    majarzeszow

    Re: brak mi sił i energii…

    Kasia !
    prosze natychmiast podniesc glowe do gory ! mi tez co chwila twardnieje, dzis bylam w miescie szukac komody na ciuszki, ale musielismy wracac, bo szlam coraz wolniej. od wczoraj boli mnie kregoslup, bo siedzialam nad maszyna do szycia – jestem niewprawna w te klocki i cala sie napinalam, zeby ladnie wyszlo 🙂
    jestem okropnie zla, bo maz znalazl na podlodze igle i zorbil mi dlugi wyklad o tym, co bedzie, jak maly bedzie raczkowal, ze go skaze na przebicie przlyku i wybicie oka. skora mi cierpnie ze zlosci ! ale faktycznie, pochowam igly, szydelka itp.
    na dodatek nie spalam jzu 2 noce, maly okropnie kopie w dwa boki naraz.
    ale TRZEBA SIE JAKOS TRZYMAC !!!!!
    do zobaczonka na GG !

    Maja +

    #558440

    kata

    Re: brak mi sił i energii…

    ojej, dzieki, od razu mi lepiej, boję się jakiegoś potępienia od społeczeństwa, że nie ćwiczę, nie ruszam się itp. Nic nie robię, nikomu się nie przydaje, tylko zawadzam. Nawet w domu nie bardzo sprzątam bo też od razu padnięta jestem od kilku machnięć szczotką czy mopem. Idea wyjścia gdzies to zupełna abstrakcja, ale dzis poszłam zobaczyć maluszka. Więcej już na pewno nie pójdę, doperio z Dorianą. Cieszę się że nie jestem sama jedna z takimi problemikami, dziękuję ci i życzę spokojnych ostatnich dni i super porodu

    Kasia

    13.06

    #558441

    agafia

    Re: brak mi sił i energii…

    Ja mam identycznie. Siedze w domu na zwolnieniu więc żeby zupełnie nie zastały mi się mięśnie staram sie wychodzić na spacery. Zawsze kończy sie tym że obejdę do okoła bloku i musze wracać bo brzuch twardy, zadyszka i usiąść mi się chce. Ja myślałam że coś ze mną nie tak. moja siostra pracowała do porodu a ja mam jeszcze 2 m-ce i wszystko mnie męczy.
    Rozmrażałam ostatnio lodówkę to trzy razy do niej podchodziłam i za każdym razem musiałam sie połozyć bo robiło mi się niedobrze i słabo…
    Też mnie to trochę wkurza ale potem sobie pomyślałam ze widocznie tak musi być. Myślę ze jak urodze mojego szkraba to kondycja wróci do normy.
    Musimy to jakoś przetrwać, nie martw sie to już bliżej niz dalej.

    Agata i Dominik 27.05.04

    #558442

    cody

    Re: brak mi sił i energii…

    Musisz jakos wytrwać do końca – nie masz oststecznie innego wyjścia 🙂

    Na pocieszenie powiem Ci, że ja jeszcze 8 miesięcy temu, spędzałam poza domem 13-14h w ciągłym ruchu – praca, dojazdy, spacery, spotkania. A gdy tylko w moim brzuchu zagościł współlokator wszystko przepadło – spacery tylko po osiedlu, niezbyt długie. Na szczęścieod 5 miesiąca jestem na zwolnieniu, więc nie przemęczam się w pracy, chociaż 4 miesiące, gdy jeszcze byłam lekka wcale nie były lekkie.

    zaskoczeniem dla mnie jest, że od jakichs 2 tygodni przybyło mi sił, dłuższe spacery, więcej zajęć, a to już 34 tydzień. Więc może i Tobie się jeszcze polepszy przed porodem 🙂 Życzę tego!!!



    #558443

    kaccha

    Re: brak mi sił i energii…

    Uff… u mnie zaczął się 34 tydzień. Od 27 tc jestem na zwolnieniu. Póki chodziłam do pracy jakoś się trzymałam. Potem 10 dni leżenia w szpitalu i od tamtej pory coraz mniej sił. Tak samo podczas spaceru twardy brzuch, od kilku dni ból kości łonowej i bioder, ciężki brzuch, posapywanie przy chodzeniu. Nie wiem jak to będzie dalej. A zakupy jeszcze przed nami. Musimy się jakoś trzymać bo innego wyjścia nie mamy!

    Pozdrawiam
    Kasia i majowa Alicja

    #558444

    orange

    Re: brak mi sił i energii…

    Oj Katta,

    Ty chociaż masz usprawiedliwienie; jesteś w zaawansownej ciąży. Ja dopiero zaczynam a czuję, że najchętniej zwinęłabym sie w kłębek i przespała do lata… Moje „moce przerobowe” w pracy oscylują koło zera 🙁 Choć skrzętnie sie z tym ukrywam…
    Ciągle niedospana, składam to na karb przesilenia wiosennego, może odpuści?

    Pozdrawiam, O!

    #558445

    beasia

    do Katy i Orange

    Orange!
    Tobie to na pewno przejdzie do końca I trymestru, bo organizm musi się przestawić, w końcu to niezła burza hormonów :-))) Pamiętam jaka ja byłam zmęczona i śpiąca… Potem II trymestr super, odżyjesz-zobaczysz!!!
    Kata! mam to samo co Ty :-))) ( a termin tylko dzionek przed Tobą). Jedyna forma ruchu jaką sobie zapodaję ostatnio to spacer do sklepu spożywczego, bo inaczej nie było by co jeść… :-))) Nawet najmniejsze sprzątanko wykańcza mnie fizycznie, a chodzenie po schodach to istna katorga… Już myślałam, że tylko ja tak mam, że czuję się wiecznie zmęczona, nawet po wstaniu z wyrka, a przecież cały dzionek leniuchuję, bo jestem na zwolnieniu. Nie wiem jakbym sobie teraz poradziła w pracy…. No ale w końu jestesmy w zaawansowanej ciązy :-)))
    Pozdrowienia dla Dorianki!
    Basia

    #558446

    kata

    Re: brak mi sił i energii…

    Hehe, ja też na początku byłam bardzo zmęczona, bo miałam zawsze niskie ciśnienie, poza tym organizm potrzebuje energii żeby stworzyć ten mały cud, ale wierz mi, teraz to zupełnie inne zmęczenie i nie da się tego porównać, gabaryty zmieniły się drastycznie, małą wiercipięta przybiera tygodniowo ok. 150 – 200 g zapewne, kości miednicy się rozłażą i pachwiny bolą, krzyż boli, obwód brzucha już 110 cm, w nocy ciężko jest się ruszyć i wstać przez te pachwiny własnie i łono bolące, chodzi taki słoń i sapie i brzuch mu twardnieje – sama zobaczysz jak będziesz przechodzić przez kolejne etapy , brzmi to jak rada dinozaura ale to prawda. Przekonasz się, pozdrawiamy

    Ps teraz jak słonce przygrzewa to tak jakby mi troszkę energii dopłynęło, ale nie na tyle żeby dziś wieczorem jechać autobusem na drugi koniec miasta do gina, więc biorę taxi
    Kasia i Doriana

    13.06



    #558447

    truskawka25

    Re: brak mi sił i energii…

    Ja się muszę pochwalić, 31 tyg. a ja się czuję dobrze, nawet lepiej mi sie teraz oddycha. Nie męczę sie tak szybko jak 1 mc temu. Myslę że „odbudowała” mnie przychodzaca wiosna, lubie spędzać czas na podwórku, a teraz gdy słońce swieci wręcz często wychodzę.Jesteśmy po 2 tyg remoncie domu, malowanie i sprzatanie domu przed spodziewanym dzieckiem i od razu przed świętami. Po tym wszystkim bardzo dobrze sie czuję,( nawet 10 okien umyłam ). Jedyne co mnie tak naprawdę męczy to niewyspanie, w nocy często biegam do kibelka, jak się wybudzę to nawet 5 godz. nie śpię, a na drugi dzień jestem zmęczona.
    Co mogę Ci doradzić? Może rób to co Ci zawsze sprawiało przyjemność, myśl o czymś miłym, nawet o malutkich szczegółach związanych z pokojem dziecka, lub samym dzidzusiem, czasami takie rzeczy pomagają na samopoczucie. A lepsze samopoczucie może wpłynie na chęć polepszenia kondycji, ( może spacery w piękny słoneczny dzień wydłuża się i będą w końcu przyjemne.)
    Życzę wszystkiego dobrego
    truskawka

    #558448

    kata

    Re: do Katy i Orange

    dokłądnie tak Beasiu, nic dodać nic ująć, pozdrowionka od nas

    13.06



    #558449

    kata

    Re: brak mi sił i energii…

    Tak, wiosna i słoneczko na pewno ma na nas wielki wpływ i przynajmnije częśc tego zmęczenia wykurza precz. Jednak ja nie byłabmy w stanie porwac się na żadne remonty ani generalne porządki, jeśłi już to cząstkowe, po troszku. Wyspana to akurta jestem bo problemów ze snem jak dotąd nie mam. I o niczym innym nie myślę jak o maleństwie dlatego jestem przeszcześliwa, tylko fizyczna sprawność nie ta. Dzięki i pozdrawiamy

    Kasia i Doriana

    13.06

    #558450

    beedee

    Re: brak mi sił i energii…

    Ja też siedzę w domu (jestem na zwolnieniu). Bardzo trudno było mi się przyzwyczaić do tej sytuacji. Prawie wszyscy znajomi pracują więc niewiele mają dla mnie czasu. Mąż również wraca późno z pracy. Praktycznie całymi dniami siedzę sama ponieważ wolno mi wychodzić tylko na niezbyt długi spacer. Całe szczęście, że skończyła się wreszcie zima i robi się coraz cieplej więc będzie można posiedzieć na ławeczce lub na balkonie. To maleństwo już zmieniło całe moje życie ale ono jest teraz najważniejsze a wszystko inne schodzi na dalszy plan. Ogólnie czuję się dobrze tylko nocami strasznie bolą mnie nogi. Wstaję prawie co godzinę aby pochodzić po mieszkaniu i znów się kładę. I tak co noc.
    Nie martw się, każda z nas ma pewnie jakieś dolegliwości.

    Pozdrawiam Beata

    #558451

    lena25

    Re: brak mi sił i energii…

    Witaj,
    czytając twojego posta przypomniałam sobie siebie sprzed paru m-cy 🙂 Miałam założony szew na szyjkę w szóstym m-cu, totalny zakaz jakiegokolwiek wysiłku, choć ja i tak ledwo się ruszałam bo od razu zadyszka, słabo, twardy i blący na dole brzuch… czasem wszystkiego się odechciewało…
    Ja tak miałam do samego końca, ale wiesz co? Już tego praktycznie nie pamiętam, a jak patrzę na moją maleńką córeczkę śpiącą właśnie w wózeczku obok to… WARTO :-)))))))))

    Uśmiechnij się, szybko zleci, zapomnisz, a będziesz miała obok siebie największy skarb!
    Odpoczywaj i nie forsuj się, ja drugą połowę ciąży prawie przeleżałam…

    Buziaczki dla Twojego brzusia!
    (troszkę tęsknię za tym ślicznym ciążowym brzusiem…)

    Lena i Nikola (14.01.2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close