cesarka i nie tylko

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #66596

    silvius

    czesc mamusie.
    juz na 100% bede miec cesarke i w zwiazku z tym mam pytanie, czy ktoras z was wie jak to wyglada.ja oczywiscie duzo o tym czytalam i slyszalam od lekarza i poloznej, ale jestem ciekawa jak to wyglada z waszego punktu widzenia.i jeszcze jedno pytanko, co to sa skurcze braxtona hicksa i kiedy sie pojawiaja?i jeszcze jedno:jak to jest z siara?kiedy ona sie pojawia?bo ja czytalam, ze sie zazwyczaj pojawia ok.20 tygodnia, a ja jestem w 27 i nic.
    dzieki z gory.pozdrawiamy cieplutko.
    sylwiai juleczka(4.09.)

    #849259

    mkkafe

    Re: cesarka i nie tylko

    Skurcze te sa skurczami przygotowujacymi do porodu, lecz nie przepowiadajacymi o ile nie pojawiaja sie zbyt czesto. Ja mam je ok 1-2 razy dziennie, choc w tym okresie lekarz mowi ze jeszcze nie powinno ich byc. No ale ja bede rodzila drugi raz wiec wszystko mam szybciej…Twardnieje na chwilke brzuch i puszcza ok 20-30 sek.Sa niebolesne i nieregularne.Dzis przeczytalam ze rozni je od tych przepowiadajacych porod miejsce wystepowania-moga byc rozne:dol brzucha, krzyza, pachwiny. Natomiast bol towarzyszacy skurczom porodowym zaczyna sie w dnie macicy, rozprzestrzenia sie i promieniuje do okolicy krzyzowej i konczy sie w dole brzucha.
    O siarze pisalam w watku wrzesniowym- nie mam, w pierwszej ciazy tez nie mialam do konca i nie przeszkodzilo mi to karmic dzidzi do roku. To sa indywidualne „ustawienie”, kazda kobieta ma inaczej.
    O cesarce nic nie wiem. Nie mialam i miec nie bede (chyba ze cos bedzie nie po mojej mysli). Narazie wiec sie tym nie interesuje
    Pozdrawiam

    Agatka 5 lat



    #849260

    olinja

    Re: cesarka i nie tylko

    Witaj
    To moze pokole.
    Cesarka jakby na to nie patrzeć to operacja. I to poważna bo brzuszna. Był tu kiedyś na forum taki filmik o cc. No muszę powiedziec, że dokłądnie tak to wyglada.
    Ja leząłam na porodówce dwie godziny za nim mnie wzieli na sale. Przyszedł anestezjolog zadał kilka pytan i kazał mi usiasc, docisneli mnie i zrobili mi zzo. Super nic nie bolało a do tego przestało boleć to co bolało. Położyli mnie natychmiast i zaczeło sie. Dwóch lekarzy zaczeło mnie kroić. Mozna było wszystko obaejrzec w lampach nad stołem operacyjnym. Wiedziałam o tym wiec nie patrzyłam ale kiedy tak jakos rzuciłam okiem i zobaczyłam łwystająca łapkę mojego synka juz nie mogłam wzroku oderwać od tych lamp. Nic nie boli ale czujesz dotyk. No i kiedy wyciągali a w zasadzie wyrywali mi łożysko to było bardzo nieprzyjemne. Kiedy wyciagali maluszka to, to szarpanie było koszmarne, strasznie uczucie.
    Dalej kiedy już Jonatan sie urodził, pokazałi mi go i wzieli do kacika dla noworodków. Mnie zszyli i odwieźli na pooperacujną.
    Znieczulenie przestało działac po jakis trzech godzinach. No i było niesympatycznie ale dało siewytrzymać.
    Dotrwałam bez środków zniczulajacuch do czasu kiedy maiła wstać to znaczy po 8 godzinach.
    Proponuję popros od razu aby coś Ci dali. Zadbaj byś miała stołeczek pod nogi. Moje łózko było wysokie a taki stołeczek stał pod nim. Bardzo sie przydał.
    Co sprawiło mi najwiekszą trudnosc? No podniesienie sie i siedzenie. Brzuch mi sie nie skłądał :o)
    Po kilku dniach juz było dobrze. Ważne by zacząc chodzic. Ja miałam motywacje bo Jonatan leżał na OIOMie i nosiłam mu mleczko.
    Generalnie cc da sie przezć.

    Olinka i Jonatan (20.04.2005r)

    #849261

    olinja

    Re: cesarka i nie tylko

    Skurcze BH to ćwiczenia macicy przed porodem.
    A siara nie musi sie pojawiać w ciaży. Moze dopiero być po. W momencie rozpoczęcia karmienia.

    Olinka i Jonatan (20.04.2005r)

    #849262

    aniaos

    Re: cesarka i nie tylko

    cesarke wspominam bardzo dobrze. mialam ja na zyczenie, wiec wiedzialam, na co sie decyduje. podczas operacji nie czulam absolutnie nic – zadnego dotyku, szarpania, niczego. szczerze mowiac, to myslalam caly czas, ze oni sie przygotowuja do operacji i czekalam na owe slynne szarpniecia 🙂 a tu w pewnym momencie pokazano mi malutkiego jak kotek mojego synka 🙂 caly zabieg trwal doslownie dwadziecia kilka minut i juz bylam na swojej sali. tam czekal na mnie moj chlopak juz z synkiem (po wyjeciu zabrali go do wazenia, mierzenia i oddali ojcu). mnie bardzo bolal brzuch po operacji. jedyne srodki, jakie nam podawano, to co kilka godzin pyralgina – dla mnie stanowczo za malo. w innych szpitalach podaja kilkuprocentowy roztwor morfiny – wtedy jest podobno o niebo lepiej 😉 musialam lezec plasko przez dobe (mialam zzo) , pozniej wstalam i staralam sie ruszac, ale na poczatku nie jest lekko.
    siara pojawila sie kilka godzin po porodzie – wczesniej nigdy nie mialam ani kropli.
    nie martw sie, nie bedzie starsznie !

    pozdrawiam

    ania i makary (10.12.2004)

    #849263

    serka

    Re: cesarka i nie tylko

    Pierwsze dziecko rodzilam naturalnie, drugie przez cesarskie ciecie i wspominam to niestety zle. Tzn jesli komus chodzi tylko o to zeby nic nie czuc to ok. nic nie czulam, ale to nie by¬o to co za pierwszym razem. Telepalam sie przez 3 h po operacji , dziecko oddzielnie, nie bylo przecinania pepowiny, tulenia dzidziusia. Przez nastepny tydzien brzuch bolal mnie strasznie. Nigdy bym sie na to nie zdecydowala swiadomie i marze zeby jeszcze raz urodzic naturalnie…

    Kubuś 98 i Maksiu (22.02.03)



    #849264

    silvius

    Re: cesarka i nie tylko

    dzien dobry:)
    no ja niestety nie decydowalam sie na to sama i ciagle jeszcze mam nadzieje, ze uda mi sie urodzic naturalnie. aczkolwiek szanse sa jak 1do miliona:(niestety:(w kazdym badz razie dziekuje:)
    pozdrawiamy.sylwia i juleczka(4.09.)

    #849265

    miska74

    Re: cesarka i nie tylko

    Ze swojej cesarki nie pamiętam nic oprócz nagłej i nieprzyjemnej utraty świadomości(narkoza). Z tego powodu też nie widziałam synka zaraz po urodzeniu i bardzo tego żałuję, a jak mi go przyniesiono to nie byłam w pełni świadoma, pamiętam tylko że lekarka powiedziała że 10 pkt i mojego męża też pamiętam, który całował mnie po rękach i dziękował(rozczulające). Przystawili mi od razu piotrusia do piersi ale nie byłam w stanie w pełni się tym cieszyć. Potem 2 dni leżenia plackiem pod kroplówą(ale Ty tego chyba nie będziesz miała), no i z górki…Wcale nie wspominam tego wszystkiego źle, najważniejsze, żeby się nauczyć tak wstawać i siadać, żeby jak najmniej obciążać brzuch no i wstać najszybciej jak to możliwe(chociaż boli jak diabli)-im dłużej z tym będziesz zwlekać, tym Ci będzie trudniej. laktację też miałam po tym wszystkim baaardzo dobrą. A z siarą to różnie bywa, w poprzedniej ciąży zaczęła mi lecieć przezroczysta wydzielina gdzieś ok. 30-32 tc, a teraz od jakiegoś już czasu mam regularną siarę(żółtą). Skurcze bh to treningowe skurcze macicy przed porodem.
    Pozdrawiamy

    Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Córcia 30.09-1.10 2005

    #849266

    claudiac

    Re: cesarka i nie tylko

    Byłam przekonana, że urodzę naturalnie dlatego unikałam w książkach/gazetach/na forum tematu cc (a warto wcześniej troszkę poczytać). Ale tego przewidzieć się nie da. Miałam zielone wody i brak postępu w porodzie i moja lekarka podjęła decyzję o CC. I o dziwo wspominam to bardzo dobrze. Miałam zzo, bardzo dobry humor, po sali biegało chyba z 20 osób, wszyscy skakali nade mną, pytali co i jak, nawet mój mąż mógł wejść jak już małą wyjeli i porobił jej zdjęcia. Nic nie bolało, nic nie czułam, zszyli mnie podobno rewelacyjnie (mam teraz delikatną kreseczkę), a Klaudusia dostała 10pnk. Nic mnie potem bardzo nie bolało (obkurczanie się macicy to normalka, wiedziałam że musi poboleć – zwłaszcza podczas karmienia), nie wzięłam nawet jednego proszku przeciwbólowego, problemy miałam tylko ze wstawaniem i chodzeniem, ale tak przez 3 dni. Jak wyszłam po 6 dniach ze szpitala to fizycznie nie czułam, że jestem po porodzie – tylko piersi pękały, nawet brzuszka nie miałam, śmiałam się, że zrobili mi odsysanie tłuszczu przy okazji 😉 Jednak psychicznie było gorzej, nie wiem czy to wina cc ale depresję poporodową miałam, ale dzięki mężowi jakoś sobie poradziłam. Nie ukrywam, troszkę żałuję, że nie rodziłam naturalnie, ale nie miałam na to wpływu.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Claudia i Klaudusia (14.10.04)

    #849267

    idalka77

    Re: cesarka i nie tylko

    Miałam taką samą sytuacje. Pierwsze dziecko – poród naturalny, super przeżycie, super wspomnienia, ten obrazek, kiedy córka leżała u mnie na brzuchu – nie zapomnę tego do końca życia. Drugie dziecko – cesarka, nie planowana, robiona nocą, ratująca nam życie, jeden wielki koszmar. Dziecko urodzone w zamartwicy, zabrane od razu na reanimację. Bardzo długie szycie z przemiłymi odczuciami wyciągania mi żołądka żywcem. 24 godziny spędzone na wpatrywaniu się w sufit i piciu wody. Ból koszmarny przez tydzień czasu. W życiu bym się na to świadomie nie zdecydowała!!! A tak chciałam rodzić naturalnie, miałam umówiony poród rodzinny i nic z tego nie wyszło:(((

    Aga, Edytka & Czarek

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close