cholera zaliczylam glebe ;)

jasny gwint…wywalilam sie jak boga kocham wywalilam sie jak dziecko…..stalam z psem na smyczy ten mnie lekko pociagnal, poszlam za nim i nie zauwazylam wystajacego konara i runelam….na szczescie na kolana i na rece, brzucholek nawet nie drgnal….nic mnie nie boli ale rece mam zdarte…..musialam sie wyzalic na moja nieproradnosc 😉
pozdrowionka
Ania

11 odpowiedzi na pytanie: cholera zaliczylam glebe ;)

silvius Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

oj sierotko
uwazaj na siebie!!!wiem co mowie, bo ja tez co chwile o cos sie potykam i tylko dlatego jeszcze nie zrobilam krzywdy sobie i juleczce, ze zawsze w poblizu jest ktos, kto mnie w pore zlapie.w przeciwnym razie…nawet o tym nie mysle, taka ze mnie sierota
kolorowych snow.sylwia i juleczka(4.09.?)

bibitka Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

Oj Aniu uważaj na siebie. Z każdym dniem jesteśmy coraz cięższe i o brak równowagi nie jest trudno. Ja też miałam kilka sytuacji, gdzie całowałabym ziemię. Gapa ze mnie też jest. Dobrze, że nie runełaś na brzuszek. Skoro ciężar poszedła na kończyny to on na pewno jest bezpieczny.
Życzę twardego stapania po ziemi i żadnych gleb
Pa Małgosia

kati1 Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

Najważniejsze, że brzusio cały. Ale uważaj na siebie-teraz wiem, że masz psa więc musisz być wyjątkowo ostrożna na spacerach. Ja też cały czas się potykam i strach mnie ogarnia co by było gdybym upadła – odpukać. Całuski

Kasia i kwietniowa perełka

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

Ja też bym zaliczyła ostatnio … i to jak :} Byliśmy z mężem w Tesco, podreptałam na serki i jogurty, a tam akurat podłogę myli na mokro, bo to było pózno, tak koło 23.00. Nie zauważyłam, że ta podłoga mokra, dosłownie kałuża, zrobiłam zamaszysty krok naprzód i … przez upiorne kilka sekund manewrowałam na 1 nodze, odchylona dziwacznie do tyłu, rabnęłabym jak nic na tyłek :} Mąż mnie złapał, ale w sotatniej chwili, byłby numer, chyba mogłabym Tesco skarżyć 😉 Dupsko co prawda niczego sobie, więc miałąbym miękkie lądowanie, jednak nie wiem, co na to powiedziałabym moja córcia … 🙂

UWAŻAJMY, bo wszędzie czycha niebezpieczeństwo 😉

Pozdrawiam serdecznie 🙂

shady Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

hihii dzieki 🙂
wiesz mam psa i to giganta, ale on tylko chcial isc w inna strone wiec ja poszlam za nim, gdyby mnie szarpnal to bym chyba poleciala pare metrow naporzod a tak….to tylko moja nieporadnosc….nie zobaczyc wielkiego konara, no ale co sie dziwic jak sie ma -1,5 dioptrii i nie nosi sie okularow 😉
buzka
Ania

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

Ja w ciąży rypnęłam ze schodów, piruet był pierwsza klasa – a tymczasem zwaliłam się ze stopnia co ma 3cm wysokości ale śródstopie skręciłam i byłam posiniaczona, za to z ubezpieczenia miałam na połowę wózka

Dorota 08.08.04

ania27 Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

Witaj !!
Na pocieszenie powiem, ze nie tylko Ty jestes “sierota”. Ja osttanio tez zaliczyłam glebe i taka konkretną. Nie mogłam wstac z ziemi i byłam cała brudna. feee…
Mój kochany piesek (doberman) miał ochote na figle i biegając sobie po lesie postanowił, ze bedzie biegł do mnie i nie zatrzyma się no i… Z takiem rozpędem wleciał na mnie. miał przeogromna zabawe gdy ja leżałam. Całe szczescie poleciałam na tyłek i plecy. Ale swoje się wystraszyłam. A tak w ogóle to ja ogólnie lubie sie potykac. Tak sobie myslę, ze raczej dobrze jest, ze nie bede chodzic z brzusiem zimą bo… aż starch pomysleć.
Pozdrawiam wszystkie “sierotki” oraz te co twardo stoja na ziemii
Ania 36 tc

marlencia Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

hehe
ja szłam po schodach i stracilam równowage ;] i z 3 schodków “spłynełam” 😛

basik77 Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

Podobno najbardziej niezdarnymi osobami są kobiety ciężarne 🙂
Ja tydzień przed rozwiązaniem – a był to luty – potknęłam się o krawężnik i bokiem runęłam na chodnik. Byłaby czołówka, ale człowiek jakoś samoistnie osłania brzuch i upadłam bokiem. Skutki: podarty płaszcz, golf, obdarty – później posiniaczony łokieć i kolano. Rzecz jasna przestraszyłam się o dziecko, ale czułam ruchy więc wszystko było w porządku.
Lekarze uspokajają ciężarne, że dziecko w macicy jest dobrze chronione i nie jest łatwo porzez upadek zrobić mu krzywdę.

Basia i Mateusz (11.02.2005)

shady Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

dlatego wlasnie od razu nie polecialam do szpitala….jednak forum to wspaniala rzecz…czytalam kiedys na ten temat i tylko dlatego nie spanikowalam (w przeciwienstwie do mojego meza) bo wiedzialam ze juniorowi nic nie grozi 🙂

joassia Dodane ponad rok temu,

Re: cholera zaliczylam glebe 😉

Nie przejmuj sie, nieporadnosc to teraz nasza cecha rozpoznawcza . Dobrze, ze nie wyladowalas na brzuchu!
Ja sie na razie moze nie wywalilam, ale wszystko mi leci z rak, a jak wiadomo schylac sie teraz ciezko. A szlag mnie trafia najbardziej, jak ta sama rzecz mi wypada z reki kilka razy pod rzad!!! Co sie niestety zdarza niemal codziennie. Na szczescie juz niedlugo tego niezdarstwa. Dwa tygodnie i bedzie lepiej (ha ha ha).

Znasz odpowiedź na pytanie: cholera zaliczylam glebe ;)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Sierpniowy numer Dziecka - kto mógłby ostąpić?
Dziewczyny kochane, Potrzebny mi jest bardzo sierpniowy numer miesięcznika "Dziecko" - czy któraś z Was mogłaby mi go odstąpić - oczywiście zapłacę za niego i koszt przesyłki! Z góry dziekuję z odzew!
Czytaj dalej
Dla starających się
Renya urodziła córke :))
Dla tych które znają Renye i jeszcze nie wiedzą. Renia 24.08. o godz 15,45 urodziła upragnioną córcie. Termin miała na początek września, z wrześniówki stała się sierpniówką [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/25/86/_493760_n.jpg[/img] Sylwia i Mati 27.09.04
Czytaj dalej