chyba mam swira-dlugie, ostrzegam:)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #37119

    moni75

    Witajcie Dziewczynki,
    to raptem moj drugi post, ale po forum buszuje juz kilka dni, wczoraj za jednym zamachem przejrzalam 60 stron (?!!?), wszystkie jestescie super, ale nie o tym chcialam pisac. Pierwszy post byl o tym, ile nalezy odczekac po tabletkach anty, zeby sie starac o dziecko (dzieki za odpowiedzi). Przed chwila podkusilo mnie i wlazlam na bociana. I tam trafilam na wypowiedzi dziewczyn, ktore strasznie narzekaly na tabletki anty, po odstawieniu maja straszne problemy zeby zajsc w ciaze i trwa to dlugo a wypowiedzi tez duzo bylo. Wiec od pol godziny siedze i dostaje delirium, co bedzie ze mna. Zeby wszystko bylo jasne- od lat biore tabletki, z kilkoma przerwami. Pierwszy raz zaczelam je lykac w celach antykoncepcyjnych. Pozniej musialam ze wzgledu na torbiele- wyskakiwaly po kilku miesiacach bez tabletek (objawy: brak @, problemy z cera). W sumie to tabletki pozeram chyba od 10 lat, glownie Cilest ale zdarzalo sie tez Diane-35. Wlasnie z tym Doane problem, bo niedawno dowiedzialam sie, ze tego za dlugo nie mozna lykac, a ja raz lykalam chyba przez rok albo dluzej. Boje sie, ze bede miec problemy z zajsciem w ciaze, ze te hormony z tabletek cos namieszaly, abo moje wlasne jajniki beda wariowac…. Od jakichs 2 tygodni dostalam doslownie manii ze chce zajsc w ciaze, to juz przeradza sie w obsesje, na prawde mam chyba swira. Spokojnie dokonczylam ostatnie opakowanie Cilestu- w poniedzialek ostatnia tabletka, jutro dostane @ no i nie zamierzam juz niczego lykac. Aaa dzisiaj mezus przyniosl kwas foliowy. W poniedzialek 19.01 ide do ginki, zeby sie jeszcze raz wypytac jak to jest z tym wiekszym prawdopodobienstwem ciazy mnogiej w 1 cyklu po odstawieniu. Poniewaz z natury jestem bardzo podejrzliwa w stosunku do lekarzy, zapisalam sie tez do drugiej ginki na sobote 24.01, glownie chodzi mi o ta ciaze mnoga i w ogole co ja mam robic, bo pamietam, jak mi wracala ta torbiel kilka miesiecy po odstawieniu tabletek. Podejrzewam, ze niezaleznie od tego, czego sie od niech dowiem, i tak bede probowac od razu, bo tak sie wystraszylam na bocianie, ze siedze teraz jak sowa. Sorki za taki tasiemcowy chaotyczny list na poczatek, mam nadzieje, ze mnie od razu stad nie wywalicie za te bzdury, ale na prawde dostalam pomieszania zmyslow. O czym chyba najlepiej swiadczy fakt, ze jak tak sobie poczytalam Wasze forum, to zaczelam sie doszukiwac objawow ciazy u siebie:))))), co totalnie przeczy zdrowemu rozsadkowi, bo przeciez tabletki lykalam, ale coz:)))))). Dodatkowo cale moje skolowanie wynika z faktu, ze pol zycia rozni ginkowie wkladali mi do glowy, ze po tabletkach iles tam trzeba odczekac. Wyjechalam do usa, poszlam do ginki, a ona oczy w slup- po co ja chce czekac i na co, zadnego niebiezpieczenstwa nie ma, a o wiekszym prawdopodobienstwie ciazy mnogiej tez nie slyszala. No nic, w poniedzialek ide do niej, wypytam o wszystko, napisze co sie dowiedzialam, trzymajcie kciuki zebym szybko zaskoczyla bo Was tu zamecze takimi debilnymi postami, dzieki za cierpliwosc wszystkim czytajacym mnie w tej chwili, pozdrawiam wszystkie piekne panie i zycze szybciutkiego zafasolkowania:))),
    monika
    0 cykl staran (na razie:)))))

    #483531

    anusia25

    Re: chyba mam swira-dlugie, ostrzegam:)

    Ech Moni, Moni – doczytałam do końca :))
    Bierzcie się z mężusiem do roboty i szybko przeskakuj na Oczekujące 🙂
    ja brałam tablety 4 lata, tylko z jedną 3 miesięczną przerwa. Lekarka nie widziała przeciwskazań w tym moim ciągłym braniu, bo wyniki hormonów zawsze miałam ok.

    A ja słyszłam, że pierwszy cykl po odstawieniu jest b. płodny. I często właśnie od razu się zaskakuje.
    Życzę tego Tobie z całego serca
    Pozdrawiam, buziak :-*

    Ania

    wykres Ani



    #483532

    ami7

    Re: chyba mam swira-dlugie, ostrzegam:)

    Monis, z tymi tabletkami to chyba różnie bywa… ja brałam niecale dwa lata i … staram sie od 10 cykli, w ostatnim okazało się, że … zbyt wysoka prolaktyna hamuje owu… ale czy to przez pigułki??? nie mam pojęcia… Z kolei inne dziewczyny zaskakują za pierwszym razem po odstawieniu… czego i Tobie baaardzo, baaardzo mocno życzę…

    ami7
    mój wykresik

    #483533

    mala-m

    Re: chyba mam swira-dlugie, ostrzegam:)

    moniś, moja przyjaciółka odstawiła anty w październiku 2003, a już w listopadzie…2003 🙂 była w ciąży :):):)
    więc – POWODZENIA 🙂

    pozdrawiam cieplutko,
    monika

    #483534

    mika7

    Re: chyba mam swira-dlugie, ostrzegam:)

    Monia
    Witam Cie u nas ( lepiej pozno niz wcale….))). Ja co prawda nie bralam nigdy anty, ale sa tu dziewczyny które napewno cos Ci madrego doradza. Przede wszystkim nie mysl tak intensywnie o tym bo naprawde mozna zeswirowac. Ja tez nie mam duzego zaufania do lekarzy ( bo tak prade mowiac kazdy mowi co innego) i tez chodze do dwóch…. Zycze Ci szybkiego przeskodku do Oczekujacych
    gorace sciskam

    ania-2 podejscie..))

    #483535

    Anonim

    Re: chyba mam swira-dlugie, ostrzegam:)

    Powiem tak; ostatnie badania dowodza, ze „chemikalia” z tabletek anty wyplukuja sie z organizmu kobiety w ciagu 48h. Nie ma wiec zadnych wskazan do odczekiwania. Ja bralam Femoden przez 5 lat (z jedna przerwa) i…niestety, czekam juz rok. Nie wspomne o tym, co dzialo sie po odstawieniu, a wiec zero okresu, zero owulacji. W tej chwili jestem juz w profesjonalnej klinice z podejrzeniem PCO, z cieniutkim endometrium i po kilkumiesiecznej kuracji Clo (bez efektow). ALE!! znam przypadki dziewczyn, ktore odstawily tak samo jak ja tabletki po wielu latach i zaszly w ciaze w pierwszym/drugim cyklu. Nie ma reguly, choc ja po cichu sadze, ze do rozchwiania mojego organizmu i do jego rozleniwienia przyczynila sie niestety antykoncepcja. Nie wiem czy tylko ona, ale sadze, ze mi „pomogla”.

    Sylvie

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close