Czemu ludzie nie potrafią zrozumieć?

Zastanawiam się dlaczego ludzie nie potrafią zrozumieć czyjegoś nieszczęścia? Dzisiaj wkurzyła mnie koleżanka z pracy do tego stopnia że miałam ochotę jej przywalić. Rozmałiałyśmy o innej kolężance z którą pracujemy, jest w ciązy w 8 m-cu i do tej pory przybrała tylko cztery kilogramy, na co ja stwierdziłam że jest to trochę mało i jej córeczka jak się urodzi może mało ważyć. Moja “koleżanka” odpowiedziała mi na to że się czepiam i jestem przewrażliwiona, najlepiej żebym o wszystkim zapomniała. Tak mnie to wkurzyło że jeszcze do tej pory nerwy mnie biorą. Jak mogę nie być przewrażliwiona i jak mogę zapomnieć o śmierci swojego dziecka. Ludzie do czasu gdy sami nie przeżyją nieszczęścia nie rozumieją nic, zero współczucia. A co Wy o tym sądzicieczy też macie podobne przypadki. Bo ten opisany powyżej to tylko wierzchołek góry lodowej. Ale mi trochę ulżyło!

Monika

4 odpowiedzi na pytanie: Czemu ludzie nie potrafią zrozumieć?

ani-ani2003-11-25 16:45:37

Re: Czemu ludzie nie potrafią zrozumieć?

Czy ludzie nie rozumieją??????? Nie wiem.
Ja nie straciłam dziecka, nie miałam problemu z zafasolkowaniem (podoba mi się to stwierdzenie którejś ze starających 🙂 Czy to jednak znaczy że nie potrafię zrozumieć? Nie wiem, ale za każdym razem jak wchodzę tu lub na starające się serce mi wręcz krwawi. Nie przeżyłam tego, ale jednak mimo to boli jak się czyta o stracie dziecka czy kolejnych nieudanych próbach.
Ja nie wiem co bym zrobiła gdybym straciła moją Izunię. Chyba bym oszalała.
Ale może tylko matki i dziewczyny po takich przejściach potrafią wczuć się w sytuację? Dla innych to tylko abstrakcja, bo tego bólu i smutku nie da się do czegokolwiek porównać. Ja też póki nie miałam dzieciątka pod sercem niewiele z tej miłości i pragnienia rozumiałam. Tym mniej rozumiałam z bólu i smutku po poronieniu. Teraz … czasem płaczę razem z wami.

PS. Mam nadzieję że nie masz mi za złe że się tu wpisałam.

Ania i Izunia (14 m-cy)

aniusia2003-11-25 19:15:10

Re: Czemu ludzie nie potrafią zrozumieć?

Ja instynktownie wyszłam z takiego założenia jak ty, że ludzie którzy tego nie przeżyli nie zrozumieją. Przez 2tyg od zabiegu nie chcialam widzieć się z ludzmi(przyjaciółmi?!), ewentualnie z koleżankami, które miały za soba podobne doświadczenia.Ale mślę, że nawet Ci, którzy tego nie przeżyli-a którym zalezy na twoim szczęściu, przezywają to bardzo. Ale przecież tak jest w życiu, różni ludzie, różna wrażliwość. Nie warto nasłuchiwać tych negatywnych spostrzeżeń.Trzeba być silnym i wierzyć, że szczęście uśmiechnie się także do nas.Ania

2003-11-28 12:23:51

Re: Czemu ludzie nie potrafią zrozumieć?

To prawda. Boli jak cholera.
Kiedy byłam w ciążychwaliłam się wszystkim, byłam pewna , że nic mi nie zagrozi.
W niedługim czasie po poronieniu spotkałam starą znajomą z pracy, która kilka miesięcy wcześniej urodziła. Lubiałam ją bardzo, zawsze była wesoła i często roamawiałyśmy na rózne temety.
Zapytała jak się czuję, wiec odpowiedziałam, że źle, nie udało się. ona tylko: poroniłaś? To musicie sobie teraz odpuścić……mój Kubuś rośnie jak na drożdżach, popatrz, jaki duży….
Boli, bardzo boli.

Niektórzy do dziś plotkują, że nie wiadomo do końca jak to było…może usunęłą…

Minęło 17 miesięcy. Nie powiem ci, że czas leczy rany, ale nadzieja tak.

Żaba Monika wypatrująca bociana

gg 4069688

atarasa2003-11-28 14:36:36

Re: Czemu ludzie nie potrafią zrozumieć?

Niestety Moniusiu, kobietom które nie przeżyły tego co my cieżko jest zrozumieć co czujemy. Oczywiście, współczują nam, pocieszają ale niestety nie rozumieją do końca… Choć wiem, że większość z Nich bardzo się stara.
Buziaczki Aga

Znasz odpowiedź na pytanie: Czemu ludzie nie potrafią zrozumieć??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Problem bakterii E.coli zwalczony
Jestem baaaardzo szczęśliwa. W poniedziałek odebrałam wynik posiewu moczu mojej 3-m-cznej córeczki. BAKTERII NIE WYHODOWANO. Hurrra!!! Ufff.... przynajmniej problem coli mamy z głowy. Co pomogło mojej córeczce? Na pewno nie Keflex
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
rotawirus lub inne swinstwo...
... jeszcze nie wiemy... dopiero jutro dam probki na posiew i jestem zla na siebie ze sama dzis rano na to nie wpadalam. Jasiulek ma brzydkie kupy ze sluzem a
Czytaj dalej