czuje sie STRASZNIE:((((

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #56611

    Anonim

    POWIEM od razu o co chodzi…
    dzis mija tydzien jak Filipek jest u babci, mojej mamy…
    pisalam Wam, że wróciłam do pracy, ale mialam pracować w domu…
    nie do konca uklad z tesciową okazał sie jasny i od kilku dni mam wciąż do zrobienia rzeczy, którycg w domu nie moge wykonać, ale jeszcze to nie wszystko;(
    mialam wykonać inna prace, której się podjełam,a która miała mi zając cały piatek… z piatku zostala przelożona na poniedzialek, teraz znowu na srode:( a Filip nadal nie ze mną:(
    strasznie to przeżywam, mam wyrzuty sumienia i wydaje mi sie, że on cierpi… do wczoraj było extra z nim, ale mama powiedziala, ze wczoraj cały dzien od samego rana pytał tylko „mama, dada??” i kazał sie prowadzać do bramy żeby spojrzec czy nie jedziemy, bardzo tesknił;( a my moglismy wczoraj pojechac do niego dopiero wieczorem…:(
    dodatkowo wczesniej zapisalam sie na angielski, który do tej pory nie był problemem, ale sie skumulował z resztą zajec i już mnie wkurza:(
    A NA DODATEK w piatek mam SŁUZBOWY WYJAZD SZKOLENIOWY (POMYSL MOJEJ TESCIOWEJ) 4 dniowy na który mam jechać razem z mężęm:(
    czuje sie gorzej niż źle, wiem co powinnam zrobić…
    pieprzyć wszystko i wziąść dziecko WIEM…
    chcialabym zamknąvc oczy na chwile, otworzyć je i dowiedziec się, ze jest już poniedzialek:(
    i nie mam doła tak ogólnie… tylko MECZY MNIE TA SYTUACJA…
    normalnie nie ma problemu z tymi pracami bo one sie jakos rozkladają w czasie, a teraz przez rózne czynniki po porstu to wszystko spadło naraz:(((((
    wyzalilam sie… JESTEM KŁEBKIEM TESKNOTY I ZWATPIENIA:(
    robie mojemu dziecku krzywde:(

    WIELKI WYRZUT SUMIENIA:(

    Bruni i Filipek 1,5 roku!

    #724883

    teo

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    och asia asia
    ja sie nie dziwie ze jestes kłębkiem nerwów i tęsknoty i że jestes zmeczona i masz tego dosyc

    i ja na pewno bym zrobióa tak jak napisaąłs – przynajmniej częśc zajęć bym olała i wzięła dziecko – jak nie na cały dzień to chociaz wieczorkiem i do rana
    u nas to jest mozliwe bo nasi rodzice mieszkaja w naszym miescie – wiec w razie koniecznosci moge zawsze odebrac kubka przed wieczorkiem

    trudno mi cos ci radzic – bo nie znam twoich zobowiazań i nie wiem na ile sa one tak istatne ze nie mozna czegos przełożyć – zrezygnować – przełożyć na później……

    i jesli sie nie da – i to jest jedyne wyjście to życzę ci aby ten czas jak najszybciej minął i abys miała filipa kolo siebie 🙂

    ILONA I KUBEK 2,5 roku



    #724884

    mamysz

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    …”mama, dada??” …chyba by mi serce pękło…
    nie wiem co Ci poradzić, ale moge się domyślać co czujesz
    …a teściowa to już chyba troche przegieła, przecież Cię nie zwolni jak nie pojedziesz..

    ewka i Weronika 06.10.02

    #724885

    inti

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    oj, nie dziwię sie…
    chyba bym rzuciła wszystko (albo część przynajmniej) i pogalopowała do dziecka…
    a nie mozesz go wziąć ze sobą na wyjazd? jak bierzesz meża…

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #724886

    balerinka

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    współczuję tych rozterek i całej sytuacji.
    Ja należę do matek tzw. nadwrażliwych i pierwsze pozostawienie mojego dziecka na noc u teściów okupiłam godzinnym szlochaniem. To bylo nierozsadne, bo na drugi dzien z samego rana mieliśmy odebrać malucha, ale ja już nic na to nie poradzę. Widok pustego lozeczka i rzeczy dziecka doprowadzal mnie do takiej zalosci, ze nie moglam sie opanowac. Strach pomyslec, co bedzie dalej.

    Musze Ci wiec powiedziec, ze dzielna jestes.

    #724887

    agnes75

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    Mogę tylko powiedzieć że nie ma takiej pracy i takich ważnych spraw abym oddała Bartka choćby na dzien gdziekolwiek. Nie wyobrażam sobie tego.

    Agnieszka i Bartuś urodzony 10.07.03 :)))



    #724888

    nerwusek

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    Bruni….ja miałam podobną(?) sytuacje pół roku temu.
    Od początku studiów pracowałam w empikowskim laboratorium kodaka.Przez kilka lat istniała dla mnie praca , praca i tylko praca.Byłam z siebie dumna, że stałam się „najmłodszym” w sieci szefem labu…Kontakt z ludzmi, pęd za nowosciami, słuzbowe wyjazdy szkoleniowe…
    28 maja, kiedy Pyza kończyła 5 miesięcy wróciłam do pracy.
    Na jeden dzień.Cały dzien przeryczałam, Majka nic nie jadła.
    Podjęłam decyzję (trudną jak cholera) ,że majka ma jedno dzieciństwo,jedną matkę i….jestem z nią cały czas.
    I uwielbiam te chwile.Wiem,że może za miesiąc , dwa przyzwyczaiłybyśmy się obie do takiej sytuacji…ale …
    Wiem,że juz tam nie bede mogła wrócic…ale może wreszcie spełnię swoje marzenie o jakiejś „galeryjce”…
    pozdrawiam
    i głowa do góry.

    kate i Majka 28.12.2003

    #724889

    Anonim

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    Niestety należę do tych mam, które nigdy nie zostawią same dziecko na tydz. z dziadkami, nawet z moją mamą. To byłby dla mnie zbyt duży szok, pękło by mi serce z żalu. Podziwiam twoją odwagę,bo mnie taka sytuacja doprowadziłby do rozpaczy.
    Ja pół roku temu miałam podobną sytuację, przez miesiąc mialam nawał pracy.Hania miala wtedy ok 15 mies i nadal była karmiona piersią.Ja pracowałam w domu, no i wtedy do mojego domu przychodziła mama- moja,zajmować się Hanią kazdego dnia.Biurko przeniosłam do spokojniejszego pokoju,a w pokoju obok była Hania.Pamiętam ten okres ciężko, bo siedzialam nad pracą od świtu do nocy,mialam przerwy tylko na karmienie,usypianie,obiad,kawę.W domu był nieład i musialam mocno koncentrować się na swojej pracy,ale dalam radę.
    Co do wyjazdu jestem podobnego zdania,powinniście zabrać Filipka.Chodzić na wykłady oddzielnie, a później przekazywać notatki, informacje.
    Poza tym twój mąż może porozmawiać z „szefową” na temat szkolenia,wyjazdu i lepszego planowania pracy dla Ciebie.
    Ból pracy we wspólnym interesie również znam,bo mam identyczną sytuację,tylko,że u nas wiedzą,że Hania jest najważniejsza i wiedzą,że nie zostawimy jej nawet z opiekunką.
    Ula i Hania – 14.01.03

    #724890

    lea

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    Kilka dni temu mati zrobil mi pierwsza prawdziwa wyjsciowa scene… wyl nieziemsko, a musialam wyjsc… slyszalam go jeszcze na dole bloku… to bylo okropne… 🙁

    wspolczuje Ci – calej sytuacji, wmanewrowania rękoma tesciowej i w ogole… a gdzie tu jeszcze starac sie o nowego dzidziusia w tych stresach 🙁

    Lea i Mateuszek

    #724891

    pluto

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    Masz fajny nick…….hi,hi…….może zamienimy się ? Do mnie pasuje jak ulal hi,hi………..

    Julka i dwuletni Karolek



    #724892

    nerwusek

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    Oj i do mnie pasuje:P
    Od zawsze.Bo wiesz, ładniej brzmi nerwusek niż choleryczka 😀
    Pozdrawiamy

    kate i Majka 28.12.2003

    #724893

    monia27

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    wydaje mi sie ,ze mnie.To przeciez krotki okres i nie zostawiasz go z obca osoba.Ja tez mam z lekka dziwna sytuacje bo pracujemy z mezem zmianowo i na zmiane zostajemy z tymonem w domu.maly tez troche teskni,najgorsze bylo pierwsze kilka dni,teraz sie juz przyzwyczail,ze raz spedza dzien z tata raz z mama i tak bez przerwy ,widujemy sie razem tylko wieczorami.
    Niestety w zyciu nie zawsze mozemy miec wszystko co chcemy,twoj maly wlasnie sie o tym dowiaduje.Bedzie dobrze

    Monia i Tymonek (08.08.03)



    #724894

    anies

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    ja bym musiała jechac do dziecka
    nie wyobrażam sobie zostawić go na tydzień
    jak dotad każda noc (i dnie w zasadzie tez) spędzał ze mną, a co dopiero tydzień

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #724895

    krzemianka

    Re: czuje sie STRASZNIE:((((

    Przepraszam, że pytam – czy teściowa Cię nie lubi?


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close