Delegacja zagraniczna, rozłąkowe co się należy?

Wczoraj ja wróćiłam z delegacji dwudniowej i wydawało mi się bardzo dłuuuuuuuuugo a tutaj mój mąż zgodził się w pracy jechać na 2 miesiące!!! Fakt, że do Niemiec, więc dieta w euro, ale to długo!!! “Łatamy dziury” więc trudno jakoś przeżyjemy… Tylko, jak rozliczyć najkorzystniej taki wyjazd?

10 odpowiedzi na pytanie: Delegacja zagraniczna, rozłąkowe co się należy?

usianka2008-10-29 09:24:20

Jest jakies pole manewru przy rozliczeniach delegacji?

U mnie są ścisle zasady – nie mam dylematu jak najkorzystniej, bo inaczej po prostu nie można. Dlatego nie bardzo rozumiem o co pytasz.

qr-chuck2008-10-29 09:30:03

Zamieszczone przez Neti:Wczoraj ja wróćiłam z delegacji dwudniowej i wydawało mi się bardzo dłuuuuuuuuugo a tutaj mój mąż zgodził się w pracy jechać na 2 miesiące!!! Fakt, że do Niemiec, więc dieta w euro, ale to długo!!! “Łatamy dziury” więc trudno jakoś przeżyjemy… Tylko, jak rozliczyć najkorzystniej taki wyjazd?

Jeżeli zależy Wam na kasie, to mąż może sie umówić w pracy, że bierze diety na jedzenie, dojazdy i hotel (nie wszystkie firmy sie na to godzą) i na wyjeździe zywić się we własnym zakresie i wynająć jakieś mieszkanie/stancję. Wtedy jest szansa jak najwięcej zaoszczędzić z diet.
Dojazd własnym samochodem – wtedy kilometrówkę można doliczyć (też nie zawsze się na to firma godzi i nie jestem pewna czy wtedy też należy się dieta dojazdowa i na jazdę po mieście…).

Nic więcej nie przychodzi mi do głowy, co można by wycisnąć z takiej delegacji 😉

qr-chuck2008-10-29 09:36:53

Zamieszczone przez Usianka:Jest jakies pole manewru przy rozliczeniach delegacji?

.

Jest – mozna brać rachunki, lecieć samolotem opłacanym przez firmę, mieszkać w hotelu na rachunek na firmę, dojeżdżać taksówkami… Albo na wszystko brać diety.

Sposób rozliczenia zależy od ustaleń w firmie – u nas np. jest model mieszany – na rachunek jest samolot + hotel, a wyżywienie, dojazdy – diety.
Jeśli zapowiada się wyjazd np. z klientem i wiadomo, że dieta nie starczy na restauracje, to ustalamy np.że nie bierzemy diet za to firma płaci rachunki z restauracji… Albo kiedyś miałam sytuacje, że musiałam wziąć taksówkę z lotniska, bo inaczej nie miałam jak dojechać (jakieś 100 km) – wtedy umówiłam się, ze rozliczę rachunek, ale nie wzięłam juz diety dojazdowej…

neti2008-10-29 09:50:22

Zamieszczone przez kurczak:Jeżeli zależy Wam na kasie, to mąż może sie umówić w pracy, że bierze diety na jedzenie, dojazdy i hotel (nie wszystkie firmy sie na to godzą) i na wyjeździe zywić się we własnym zakresie i wynająć jakieś mieszkanie/stancję. Wtedy jest szansa jak najwięcej zaoszczędzić z diet.
Dojazd własnym samochodem – wtedy kilometrówkę można doliczyć (też nie zawsze się na to firma godzi i nie jestem pewna czy wtedy też należy się dieta dojazdowa i na jazdę po mieście…).

Nic więcej nie przychodzi mi do głowy, co można by wycisnąć z takiej delegacji 😉

I o i na taką odpowiedź liczyłam 🙂 Teoria to teoria a w praktyce można różnie 😉
Sprawdziłam i dieta na wyżywienie- Niemcy to 42 euro, hotel 103 więc już fajnie. Dojazd może być samochodem i co 2 tygodnie wizyta w domu. Nie mogę znaleźć czy est coś jeszcze na dojazdy na miejscu, jakiś ryczałt? I czy jest coś takiego jak rozłąkowe?

qr-chuck2008-10-29 10:00:36

Zamieszczone przez Neti:I o i na taką odpowiedź liczyłam 🙂 Teoria to teoria a w praktyce można różnie 😉
Sprawdziłam i dieta na wyżywienie- Niemcy to 42 euro, hotel 103 więc już fajnie. Dojazd może być samochodem i co 2 tygodnie wizyta w domu. Nie mogę znaleźć czy est coś jeszcze na dojazdy na miejscu, jakiś ryczałt? I czy jest coś takiego jak rozłąkowe?

Jest ryczałt na jazdę po mieście – 10% diety, czyli w przypadku Niemiec 4,2 EUR/dziennie.
Nie wiem tylko czy obowiązuje jak się weźmie swój samochód…

usianka2008-10-29 10:32:45

Zamieszczone przez kurczak:Jest – mozna brać rachunki, lecieć samolotem opłacanym przez firmę, mieszkać w hotelu na rachunek na firmę, dojeżdżać taksówkami… Albo na wszystko brać diety.

dzisiaj naprawde łapie w lot :Wstyd:
:Śmiech:

U nas generalnie niechetnie idą na diety za cokolwiek poza wyzywieniem (a i to zazwyczaj jest oplacone i tylko w dniu dojazdu/powrotu cos sie dolicza). Co najwyzej wchodzi w rachube dojazd wlasnym samochodem. Ostatnio mialam wyjazd, w ramach ktorego wyplacane bylo stypendium na utrzymanie (samolot i dojazdy zaplacone z góry). I to bylo fajne jesli chodzi o kalkulację co sie oplaca a co nie 😉

aniaos2008-10-29 14:48:26

Zamieszczone przez Neti:Sprawdziłam i dieta na wyżywienie- Niemcy to 42 euro, hotel 103 więc już fajnie.
z hotelem uwazaj – przy braku rachunkow za nocleg rozliczany jest ryczalt , ktory wynosi 25% z owych 103 euro.

[Zobacz stronę] – par. 9, pkt 2. te 103 euro jest to limit, do ktorego pracownik moze wynajac hotel bez pytania pracodawcy o zgode. gdyby wynajal pokoj drozszy, pracodawca nie musi pokrywac roznicy w cenie.

jeszzce raz edytuje – generalnie najbardziej korzystny jest uklad, gdy pracodawca pokrywa dojazd i zakwaterowanie, nie zapewnia wyzywienia i pracownik pobiera pelna diete. no, chyba,ze masz rodzine w miescie, gdzieb edzie maz pracowac lub macie realna mozliwosc wynajecia czegos taniej niz 25 euro/doba /bo tyle pi razy oko wyjdzie z ryczlatu na nocleg – chyba 27/.

neti2008-10-30 09:31:17

Zamieszczone przez AniaOS:z hotelem uwazaj – przy braku rachunkow za nocleg rozliczany jest ryczalt , ktory wynosi 25% z owych 103 euro.

[Zobacz stronę] – par. 9, pkt 2. te 103 euro jest to limit, do ktorego pracownik moze wynajac hotel bez pytania pracodawcy o zgode. gdyby wynajal pokoj drozszy, pracodawca nie musi pokrywac roznicy w cenie.

jeszzce raz edytuje – generalnie najbardziej korzystny jest uklad, gdy pracodawca pokrywa dojazd i zakwaterowanie, nie zapewnia wyzywienia i pracownik pobiera pelna diete. no, chyba,ze masz rodzine w miescie, gdzieb edzie maz pracowac lub macie realna mozliwosc wynajecia czegos taniej niz 25 euro/doba /bo tyle pi razy oko wyjdzie z ryczlatu na nocleg – chyba 27/.

Z tego co już wiem więcej to będą mieli wynajęte mieszkanie na koszt pracodawcy więc dobre rozwiązanie a wcześniej myślałam że niebardzo bo nie wiedziałam o limicie 25% ryczałt za nocleg 😉 Podróż pokrywa pracodawca na podstawie kilometrówki więc też chyba dobrze. Nie wiem jeszcze o co chodzi z rozłąkowym, czy jest coś takiego, bo gdzieś o tym słyszałam…

aniaos2008-10-30 10:14:52

Zamieszczone przez Neti:Z tego co już wiem więcej to będą mieli wynajęte mieszkanie na koszt pracodawcy więc dobre rozwiązanie a wcześniej myślałam że niebardzo bo nie wiedziałam o limicie 25% ryczałt za nocleg 😉 Podróż pokrywa pracodawca na podstawie kilometrówki więc też chyba dobrze. Nie wiem jeszcze o co chodzi z rozłąkowym, czy jest coś takiego, bo gdzieś o tym słyszałam…

[Zobacz stronę]

[Zobacz stronę]

rozlakowe nie jest obligatoryjne i zaklad pracy nie ma obowiazku wyplaty tego swiadczenia.

qr-chuck2008-10-30 10:23:53

Zamieszczone przez Neti:Z tego co już wiem więcej to będą mieli wynajęte mieszkanie na koszt pracodawcy więc dobre rozwiązanie a wcześniej myślałam że niebardzo bo nie wiedziałam o limicie 25% ryczałt za nocleg 😉 Podróż pokrywa pracodawca na podstawie kilometrówki więc też chyba dobrze. Nie wiem jeszcze o co chodzi z rozłąkowym, czy jest coś takiego, bo gdzieś o tym słyszałam…

Kiedyś ktoś mi mówił, że rozłąkowe przysługuje jedynie jak pracujesz poza miejscem zamieszkania, ale nie jest to delegacja – to znaczy nie rozliczasz kosztów, nie bierzesz diet… No i że nie przysługuje przy wyjazdach za granicę.

Ale chyba najlepiej zapytać w firmie męża.

Znasz odpowiedź na pytanie: Delegacja zagraniczna, rozłąkowe co się należy??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *