Dlaczego?

Dlaczego mój mąż nie interesuje się naszym dzieckiem?Dlaczego?Więcej nie napiszę,bo łzy…

Edited by orlika on 2004/01/15 23:44.

20 odpowiedzi na pytanie: Dlaczego?

japanka2004-01-15 22:17:45

Re: Dlaczego?

oj widze że masz ogromnego doła :-((( przykro to chyba złe określenie. Zapytaj się go dlaczego?

Ania mama 26 miesięcznego Michałka

kamelia2004-01-15 22:23:31

Re: Dlaczego?

Wiesz, wielu mężczyzn przeżywa taki moment, zwłaszcza przy pierwszym dziecku… Mój mąż taż miał (miewa nadal, ale duuużo rzadziej) takie chwile, że wydawało mu się, ze nie potrafi Miśka uspokoić, nie potrafi go trzymać odpowiednio… Dużo złego robiłam ja sama (robię nadal). Ciągle miałam wrażenie, że on coś robi nie tak, że ja sobie lepiej poradzę, strofowałam go, poprawiałam, a nawet zabierałam od niego synka… Teraz jest lepiej. Może Twój mąż potrzebuje więcej czasu… Pozdrawiam cieplutko.

Kamelia i jej chłopaki

orlika2004-01-15 22:26:16

Re: Dlaczego?

On uważa,że skoro ON pracjej,to nie ma obowiązku…

Ja nie potrzebuję pomocy, już przyzwyczaiłam się,że sama zajmuję się Małym….tylko…nie wiem…dlaczego jego nie rusza to,że np. May je pierwszą zupkę,ja krzyczę “zobacz…to jego pierwsza zupka!!”:A on..Jeszcze tyle zupek…Zdąże zobaczyć…

Ja krzyczę…”Zobacz jak chwyta zabawkę!”On-“no i co?Myśłałem,że wszystkie dzieci w końcu chwytają, a Ty robisz z tego wielkie haloo”

Jak można być tak nie czułym dla swojego dziecka, przecież obcy by się zainteresował i przyszedł zobaczyć …….jak …chwyta…Eh…

Orlika&Patryś 19-08-03

orlika2004-01-15 22:30:43

Re: Dlaczego?

Jego już pytałam…Odpowiedź?Śmiałybyście się…

Orlika&Patryś 19-08-03

kamelia2004-01-15 22:42:49

Re: Dlaczego?

Przykre… Może spróbuj spokojnie opowiedzieć mu jak się z tym czujesz… Że to wszystko co jest pierwsze powinno być równie ważne, ekscytujące i cementujące Waszą rodzinę dla Was obojga… Może zrozumie…
Jeśli nie,to ciesz się tym sama i dziel się radością tu na forum. Podobno dzielona radość wzrasta w dwójnasób, a dzielone nieszczęście staje się dwa razy mniej dokuczliwe… (nie pamiętam dokładnie).

Kamelia i jej chłopaki

marzena292004-01-15 22:44:59

Re: Dlaczego?

Moze twoj maz jest tak wychowany na zimno,moze sam nie miał za duzo milości od rodziców i nie potrafi teraz okazac uczuc synkowi,przeciaz dziecko tak szybko rośnie i trzeba cieszyc sie każdym slowem,usmiechem itp.Jezeli twój maz tego nie potrafi zrozumiec to niech żałuje!!!!!
Tyle pieknych i wzruszających momentow niewidzi,a Partyczek jest taki śliczny ,że cięzko mi zrozumiec jak tata nie umie tego zauwazyc,mam jednak nadzieję że to minie ,życze wam szczęścia i radości.

Marzena z Julią 28.07.03

leszczynka2004-01-15 22:53:13

Re: Dlaczego?

A czy on wogóle chcial dziecko?
A może jest zazdrosny,że zachwycasz sie małym a jemupoświęcasz mniej czasu.Faceci czasami tak mają.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

2004-01-16 07:41:31

Re: Dlaczego?

Sylwia, może pogadamy o tym osobiście……

Kaśka z Natusią (21 miesięcy 🙂

2004-01-16 07:43:15

Re: Dlaczego?

do takich rozmów potrzeba DWÓCH dojrzałych osób….

Kaśka z Natusią (21 miesięcy 🙂

smoki2004-01-16 08:51:03

Re: Dlaczego?

Kochana …

Bo jeszcze nie dorosł bo tego…

I musisz go tego nauczyc bo nie wiadomo kiedy sam na to wpadnie 🙁

smoki i Dawidek (16 miesięcy)

smoki2004-01-16 08:53:38

Re: Dlaczego?

A ZJADŁ? Patryk oczywiscie….

PS> Wiesz co sobie mysle? Że moze piewsza choroba Patryka bedzie dla niego zimnym kubłem wody na łeb………

smoki i Dawidek (16 miesięcy)

ewa2502004-01-16 09:02:33

Re: Dlaczego?

U nas przyzwyczajanie trwalo dlugo…., dopiero od jasiegos miesiaca moj maz tak naprawde zajmuje sie czasami Jasiem (czasami tez mu to nie wychodzi najlepiej…), pobawi sie z nim i mowi do mnie “popatrz jakiego mamy pieknego synka”, czasami tez zniecierpliwiony mowi zebym go wziela bo marudzi… no marudzi bo ida zeby… bo jest spiacy….itd, ale jest stanowczo lepiej niz bylo. I tak naprawde dopiero teraz widze ze czuje sie tata. Ale sporo sie nastaralam zeby taki stan rzeczy osiagnac… czasami zrzedzilam mu … czasami tylko wskazywalam i naprowadzalam i troszke sie udalo…. mimo ze miedzy nami (jako malzenstwo) uklada sie naprawde roznie….
Zycze zeby i wam sie udalo.

Ewa i Jaś – 6 miesięcy!

goha2004-01-16 09:23:29

Re: Dlaczego?

To o czym piszesz jest smutne, ale nie poddawaj się, musisz sie dokopać do niego i uświadomić jak wiele traci… z każdą zupką, z każdą zabawką… z każdym dniem…
Może niech przeczyta nasze wypowiedzi z forum. Może wtedy dotrze do niego, że Twoje zdanie nie jest odosobnione…

GOHA i Dareczek 9 m-cy (02.04.03)

lwica2004-01-16 10:25:55

Re: Dlaczego?

Postaram się Ciebie pocieszyć. Nie mogę powiedzieć, że mój mąż nie interesuje się dzieckiem ale napewno nie wykazuje tyle entuzjazmu co ja. Do tej pory np. nigdy nie przewinął małej, ani jej nie wykąpał. Mówi, że ją kocha i całuje czule w główkę ale szybko się znięchęca, gdy mała płacze w jego ramionach. Gdy ja szalałam ze szczęścia, gdy Natinka uśmiechnęła się po raz pierwszy mój małżonek spokojnie przyjął jej uśmiech.
Ja całymi dniami i nocami zajmuję się Natalką i to jest najważniejsze co robię , reszta jak się uda. W związku z tym mąż przejął sprzątanie i gotowanie. Tu się może wykazać i pomóc mi. Może to właśnie o to chodzi? Że przy dziecku trudno mu się wykazać i być lepszym od Ciebie?
Nie wymagam od męża by wstawał w nocy do dziecka, on chodzi dom pracy, a ona jest stresująca; ja sobie mogę dospać w dzień.
Mój mąż twierdzi, że będzie miał lepszy kontakt z małą, gdy ona będzie trochę starsza, będzie mówiła itd ..
Wiemy ile traci !!!!!!! Ale to jego sprawa.
No … ale jutro będzie miał zaprawę – ja idę do fryzjera, a on po raz pierwszy zostanie z Natinką dłużej.
Bardzo bym chciała, aby mała była dla niego “przychylna”.
To by było na tyle, a tak jak któraś z nas napisała, radości i obawy możesz dzielić na forum , z rodziną , koleżankami.
Ja często “wiszę ” na telefonie i rozmawiam z siostrą albo koleżankami ( wszystkie z małymi dziećmi). Temat naszych dzieciaczków nigdy nam się nie nudzi.
Acha, postawa mojego męża nie budzi we mnie żadnych obaw ( ma dzieci z poprzedniego małżeństwa) i widzę jaki fajny ma z nimi kontakt i wiem, że zajmował się nimi dużo, gdy już nie były małymi niemowlaczkami.
Pozdrawiam i nie załamuj się.

lwica z Natalką (05.11.2003r)

basiogroszek2004-01-16 11:31:37

Re: Dlaczego?

Kilkakrotnie czytałam, że mężczyźni tak są skonstruawani, że rzeczywiście bardziej interesują się dzieckiem, gdy mozna z nim nawiązać kontakt. My, matki ten kontakt nawiązujemy od samego początku – bardzo szybko wiemy co oznaczają poszczególne grymasy naszego dziecka. Dla nas to juz jest KONTAKT. Oni potrzebują więcej. Mój mąż nie unika Stasia, zajmuje się nim w miarę możliwości, ale cały czas powtarza, że nie może się doczekać, kiedy będzie mówił, kiedy będzie można bawić się z nim klockami. Ja też na to czekam, ale wystarczy mi uśmiech małego, czasem tylko jego wodzenie za mną wzrokiem, a czasem to, że mogę popatrzyć jak spokojnie śpi pod moją opieką. Myślę, że powinnaś popatrzeć na to w ten sposób, ale nie przestawaj angazować męża w rozwój dziecka. Dobrze, że o wszystkim mu mowisz, ale zrozum dlaczego on nie pała takim entuzjazmem jak Ty. Miejmy nadzieje, ze jego fascynacja dzieckiem zbliża się wielkimi krokami.


Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

kasiek742004-01-16 17:47:35

Re: Dlaczego?

chyba czasami zadaje sobie podobne pytanie…fakt ze kobiety inaczej podchodza do maluszkow…faceci- tatusiowe inaczej-zdecydowanie..
pocieszyly mnie wypowiedzi dziewczyn na ten temat..

moj maz twierdzi ze ja wiem jak sie corka zajmowac …ze ona u mnie nie placze…ze wiem co jej jest…a on jak wezmie to cos jest nie tak…
fakt ze jestesmy z dziecmi caly dzien.i noc…a oni tylko kilka godzin na dzien a nawet i nie…i stad moze problem…
i potwierdza sie rowniez fakt ze on czeka na moment kiedy bedzie mogl z nia gadac..bawic sie…
moze powinnysmy teraz te miesiace odbierac za cos wyjatkowego – szczegolnego ..ze mozemy pielegnowac i poglebiac wiez -MATKA -DZIECKO

KaSieK i MaRtuSia 26.10

helga2004-01-16 19:46:39

Re: Dlaczego?

Wiesz, mój mąż też się nie interesuje naszym dzieckiem. Mówi, że Mikołaj go męczy. I wiesz do jakiego wniosku doszłam? Że wyszłam za dupka i buca. Niestety tylko taka odpowiedź przychodzi mi do głowy. Mam mężą palanta! I na dodatek on ma bardzo mało czasu, żeby to zmienić!

Helga i Miki

lea2004-01-16 20:18:53

Re: Dlaczego?

🙁

Lea i Mateuszek (14.03.03)

sroczka2004-01-17 07:38:12

Re: Dlaczego?

Na początku mój mąż również nie lubil się zajmować Adasiem, ostatnio jest trochę lepiej. Stwierdził, że nie potrafi!!! Że z takim małym dzieckiem nie można się normalnie pobawić, i czeka kiedy Adaś zacznie reagować mocniej na niego, kiedy będą mogli zaszaleć. Myślę, że u Ciebie też się poprawi, kobiety zawsze były o wiele wrażliwsze od facetów!!! Przeczekaj spokojnie te trudne chwile! Niedługo wyjdzie słońce zza chmurek!!

Ela i Adaś 16.08.2003

2004-01-17 07:48:04

Re: Dlaczego?

moze po prostu nie jest wylewny……?

guciak i Ninka 27.04.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Dlaczego??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Walka ze zbyt wysokim poziomem prolaktyny
dziękuję bardzo za wcześniejsze odpowiedzi :) mam jeszcze pytanie o to z jakimi jeszcze spotkałyście się objawami podwyższonej prolaktyny (oprócz nieregularnych miesiączek i bolących piersi)?? a ten lek Heel Hormeel
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Sczęśliwy TATA !!! (Bourbonetka)
A oto moja córeczka... [url]http://www.wodospady.com/martusia[/url] Ma 56cm i 3.7 kg. i strasznie mocno ją KOCHAM !!! Bourbon i Bourbonetka [b]Bourbon[/b] [img]http://www.wodospady.com/4net/images/bourbon_profil.gif[/img]
Czytaj dalej