Do mamuś które już rodziły

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #15061

    Anonim

    Mam parę pytanek dotyczących samego porodu i obaw z nim związanych. Odpowiedzi na nie nigdzie nie znalazłam, a w zasadzie kto odpowie mi lepiej niż Wy, które to już przeszłyście.
    A więc od początku:
    Na jakim etapie poród jest najbardziej bolesny i ile czasu ten etap trwa?
    Jakie jest najlepsze znieczulenie, żeby nie zaszkodzić maluchowi a jednocześnie żeby nie płakać z bólu?

    Może to dziwne pytania, ale im bliżej porodu tym coraz bardziej się go boję.

    Pozdrawiam
    Ewa [10.07.2003]

    #221694

    sihaja

    Re: Do mamuś które już rodziły

    Już Ci opowiadam jak to było u mnie. Na łóżku porodowym znalazłam się o 11:30 a urodziłam o 15:40. Podawano mi tylko oksytocynę na przyspieszenie akcji, która spowolniła się w drodze do szpitala, a o znieczulenie nie prosiłam. Dosyć boleśnie zrobilo się może po 2 godzinach, ale tak naprawdę paskudnie było wtedy, gdy miałam już niemal pełne rozwarcie i pojawiły się bóle parte, a położna kazała sapać i NIE PRZEĆ. Wtedy sobie naprawdę pojęczałam. Ale bez przesady, to wcale nie było tak koszmarne. I jak tylko córeczka znalazła się na moim brzuchu wszystko to co było przestało być ważne. W każdym razie nie myślę z przerażeniem o ew. następnym porodzie. Radzę nie bać się na zapas 🙂 Monika – mama Martusi (22.06.2002r.)



    #221695

    gwiazda

    Re: Do mamuś które już rodziły

    U mnie było tak:
    na łózku porodowym znalazłam się o 14.00 a o 15.50 urodziłam już dzidzię. Podano mi kroplówkę na wywołanie akcji porodowej, bo nie miałam skurczy tylko bóle krzyżowe, które bardzo bolały. Ale o wszystkim się zapomina jak się zobaczy swoje dzieciątko. Co do znieczulenia to nie miałam, ponieważ u nas w szpitalu nie stosują znieczuleń przy porodzie. Chyba ża załatwi się samemu anestezjologa i mu się zapłaci. NIE POWINNAŚ SIĘ MARTWIĆ NA ZAPAS, BO KOBIETY RÓŻNIE TO PRZECHODZĄ.
    Pozdrawiam

    Marta i Anastazja<img src=”http://foto.onet.pl/upload/12/1/_88701_s.jpg”>

    #221696

    robak

    Re: Do mamuś które już rodziły

    a u mnie było tak:23-50 zaczeło sie odeszły wody i pod kroplówe skurcze co trzy minuty córcia przyszła na swiat po 21-godzinach troszke meczarni było ale co tam bóle o nich sie zapomina (a lekkiego porodu nie miałam) jak sie zobaczy i poczuje takiego ciepłego robaczka na brzuszku i sama jestem już w trzecim miesiacu i WCALE SIE NIE BOJE a rodziłąm 26.06.2002.wiec wcale nie tak dawno i jest to najwiekszy i najpiekniejszy cud świata TRZYMAM KCIUKI I ŻYCZE CI SZYBKIEGO I ŁATWEGO PORODU

    #221697

    shiva

    Re: Do mamuś które już rodziły

    U mnie zaczęło się odejściem wód ok23.30,skórcze juz dość długie i częste od 24.Nie były jednak w/g mnie zbyt bolesne dało je się przeżyć chodząc kucając oddychając itp. Natomiast bóle parte miałam od ok.5 rano i one były dla mnie bardzo bolesne.Na łózku porodowym leżałam od 5,a o 6 urodziła się moja córeczka i zapomniałam w jednym momencie o wszelkich cierpieniach podczas porodu:)
    Pozdrawiam

    Dominika i Martynka(29.12.2002)

    #221698

    izabelka

    Re: Do mamuś które już rodziły

    Ja rodziłam 2 razy i stwierdzam ,ze bardzo ważna jest położna.Z drugim synkiem do szpitala trafiłam o 19.Najpierw badanie ,lewatywka i o 20 ,przebicie pęcherz.Rozwarcie rosło coraz szybciej a o 21 zaczęły się bóle parte.urodziłam o 21.50.Wszystkie bóle mijają ,gdy rodzi sie dzidziuś.Słuchaj połoznej i jak możesz to bądz z mężem.

    Iza



    #221699

    anetka25

    Re: Do mamuś które już rodziły

    Skurcze mialam od niedzieli 7-ej rano, w szpitalu znalazlam sie okolo 24:30, okolo 3-ej nad ranem przebito mi wody,dano kroplowke , korzystalam z ZZO – polecam – dnia nastepnego o 13-ej urodzilam Adasia. Dodam,ze dwa tyg. po terminie. Partych jako tako nie czulam, ale najbardziej w calym porodzie bola normalne skurcze, gdyz wtedy to rozszerza sie szyjka. Ale z tm czasem,to roznie bywa. U kazdej z nas prawie inaczej, wiec nie ma czym sie sugerowac.

    Anetka i Adaś (29.04.02)

    #221700

    Anonim

    Re: Do mamuś które już rodziły

    Dziękuję wszystkim mamusiom za odpowiedzi i powiem że trochę mnie uspokoiłyście. Miałam chyba trochę błędne wyobrażenie o porodzie Jak ja Wam zazdroszczę że już jesteście po

    Pozdrawiam
    Ewa [10.07.2003]

    #221701

    gocha24

    Re: Do mamuś które już rodziły

    Hej!
    U mnie wody odeszły o 1.30 w nocy i od razu na porodówkę! Michałka urodziłam o 4.45 więc na prawdę długo to nie trwało. Najgorsza część była dla mnie w momencie gdy dostałam bólów (chyba tak się pisze!) partych. Położna mówiła mi jak przeć i trochę na początku mi nie wychodziło ale udało się! Kiedy zobaczyłam moje maleństwo szybko zapomniałam o bólu. Była taka szczęśliwa! Michaś ma już 11 miesięcy!
    Trzymaj się!

    Pozdrawiam ciepło Ciebie i maleństwo!

    #221702

    tekilla30

    Re: Do mamuś które już rodziły

    Witam , ja na porodówkę poszłam o 13.00 a Kamilka urodziłam o 16,55. Nie było tak źle , konkretnych bóli dostałam dopiero jak mi położna przebiła pęcherz , to było ok .godz.15-15.30. Do tego czasu czułam się świetnie , chodziłam sobie z mężem po porodówce, śmiałam się , brałam prysznic , skakałam sobie na piłce.Zaczęło się ok. 15-16.00. Ból był dość silny. O 16,55 URODZIŁ SIĘ kAMILEK . bYŁO TO PRZEPIĘKNE UCZUCIE. O bólu zapomniałam , kiedy go trzymałam w ramionach. Mam nadzieję , że mój drugi poród będzie p[odobny. Pozdrawiam.

    Mama Kamilka i drugi siusiak termin 16-18 sierpień

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close