egzamin na mamę?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #26417

    lea

    Czyżbym go w końcu zdała? 😉
    Wstyd sie przyznac, ale pierwszy raz bylam całkiem sama z dzieckiem od rana, sama musialam odciągac pokarm, odgrzewac, podawac, bawić Dziobla i jednoczesnie sprzątać mieszkanie… i kluczowe – kąpiel samodzielna pierwsza (wstyd…), wieczorne robienie kleiku z jednoczesnym przebieraniem w piżamkę… wszystko razem, bo marudnego Mateuszka pod wieczór lepiej nie odkładać… tyle że zawsze jest nas dwoje i jest o tyle łatwiej…

    podziwiam! wszystkie mamy, które same kąpia dziecko, przygotowują wszystkie posiłki, zajmują się domem a do tego jeszcze nierzadko do pracy chodzą… podziwiam Was bardzo! nie było mi bardzo trudno, ale było inaczej… na pewno trudniej… a teraz noc, słoneczko już śpi w swoim pokoju a ja sama z moją wyobraźnią w nocy wybujałą i strachogenną… 😉 jak dobrze, że jutro jest niedziela 🙂

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #351559

    asiulek

    Re: egzamin na mamę?

    Gratulacje!!
    Pierwszy raz potraktowalam jako „Ciekawostke” i rowniez bylam z siebie bardzo dumna. Teraz juz jestem bardzo zmaczona – wlasciwie to nie wiem czym ale czuje to zmeczenie i takie dni kiedy jestem sama sa o tyle trudne ze wiem ze maz wroci zmeczony i tak od razu nie zajmie sie Jeremciem zebym mogla odpoczac.
    Podziwiam Patrycjad ze tak swietnie sobie radzi i nigdy nie napisala ze jej ciezko – moze to kwestia przyzwyczajenia??

    Asia z Jeremim (04.03.03.)



    #351560

    Anonim

    Re: egzamin na mamę?

    oj, wiem coś o tym…
    mąż wraca z pracy po 15 i zazwyczaj jesteśmy już we troje… wtedy mam czas na przygotowanie jedzenia dla Krzysia, na ogarnięcie mieszkania, na przygotowanie kąpieli…
    tylko kilka razy zdażyło się tak, że sama musiałam kąpać Krzysia (mąż na klkudniowym szkoleniu)… i aż się zdziwiłam, że potrafię wszystko zrobić sama i że sama sobię radzę !!!

    wydaje mi się, że najważniejsze jest nastawienie… kiedy wiem, że przez caluśki dzień muszę zajmować się Krzysiakiem sama, to sobie tak wszystko planuję, że na czas zdążam i z przygotowaniem butli, i z kąpielą…
    ale kiedy mąż niespodziewanie dzwoni z pracy z wiadomością, że będzie przed północą… to szlak mnie trafia….

    [i]Ewa i Krzyś (9 i 1/2 mies.)

    #351561

    pluto

    Re: egzamin na mamę?

    To mnie też podziwiaj….ja praktycznie sama od rana do wieczora + praca i pies- trzeba z nim wyjśc w południe……..

    Julka i 14 miesięczny Karolek

    #351562

    lea

    Re: egzamin na mamę?

    Ewa, bardzo trafna uwaga… nastawienie bardzo sie liczy
    ja mialam dobre, bo dla mnie to wolny dzien, zmeczona jestem mniej niz po pracy
    ale z drugiej strony czuje, ze nonstop gdzies tam nade mna wisza rozne zobowiazania i gdyby mąż był w domu, mogłabym zajac sie przez chwile papierami szkolnymi
    a tak, bede musiala jutro nadrabiac to, czego nie zrobilam nic
    oj trudno pogodzic prace i macierzynstwo, jesli jest sie samemu… generalnie w ogóle trudno… na odpowiednim poziomie rzecz jasna 😉

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #351563

    lea

    Re: egzamin na mamę?

    Pluto, oczywiscie ze podziwiam, choc po czesci… zazdroszcze… ups…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #351564

    Anonim

    Re: egzamin na mamę?

    ;)))
    ja na szczęście nie pracuję (czy szczęście to się okaże, jak mnie przyjmą z powrotem…)
    i dlatego podziwiam pracujące mamy… ja siedząc w domu ledwo się wyrabiam… sterta prasowania czeka od kilku miesięcy (fakt, że gdyby to było przyjemne to by nie leżało)

    ale z drugiej strony to pewnie wina organizacji… nie muszę wieć się nie spieszę…

    [i]Ewa i Krzyś (9 i 1/2 mies.)

    #351565

    beatab

    Re: egzamin na mamę?

    a ja myślałam, ze Karol ma opiekunkę i Pluto ma na codzień trochę ławiej :)))

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #351566

    emalka

    Re: egzamin na mamę?

    hehe, to ja przez ostanie 5 dni jestem taka supremama 🙂 mąż wyjechał i sama jestem z Zuzolcem. Nie pierwszy to raz, ale pierwszy na tak długo – wraca w poniedziałek wieczorem (no jak sie chce siedziec w domu, to ktos musi na nieroba zarabiac )
    I powiem Ci, że nie jest źle, słusznie zauważyła Ewa trzeba się nastawić . Ja niestety nie wyrabiam z prasowaniem (seria 7 nieuprasowanych prań straszy w sypialni na miejscu męża – jak wróci, nie będzie miał gdzie spać ) całe szczęście jutro wygonię teściów z Młodą na spacer to ogarnę tę stajnię pana A 🙂 – mi jest o tyle łatwiej, że Zuza je tylko z cyca, wiec nie musze nic gotowac. No, ale na forum nie mam tak czasu, pisze tylko jak akurat Zuza je i z dzieckiem uwieszonym u cyca wygieta w chińskie dzień dobry stukam jednym palcem – nałóg to nałóg 😉
    a wak btw – LEA, STRRRRASZNIE SIĘ CIESZE, ŻE CIĘ TU WIDZĘ – nie miałam okazji jeszcze tego zakomunikować, a bardzo czuje takowa potrzebe 🙂
    buziak
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

    #351567

    lea

    Re: egzamin na mamę?

    dzieki,ogromnie mi milo
    masz racje z cycem jest ulatwienie ech… gdzie te czasy jak mi sie Dziobal na kolanach w klebek zwijal przy klawiaturze… 🙁
    stosy prasowania u mnie tez leza w sypialni hihihihi’ i nikt nie przyszedl mi dziecka na spacer wziąć 🙁 inna sprawa czy bym je oddala… wczoraj chcialam uczyc go spac samodzielnie – po 1. karmieniu biore nadal do swojego lozka… co Ty, nawet nie poczekalam az sie obudzi tylko go przenioslam gdy sie kladlam hahahahah

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #351568

    pikpok

    Re: egzamin na mamę?

    To ja jestem gotowa przyjąć Twój podziw Hi,Hi. Całe Olutkowe życie sama się nim opiekuję (no, po 15-tej pojawia się jego tatuś ;-)). Żadnych babć, opiekunek, koleżanek… Jestem samodzielną, wieloczynnościową matką 24 h/d.

    http://wieland.webpark.pl/

    #351569

    emalka

    Re: egzamin na mamę?

    a ja odkładam po kąpaniu i karmieniu Młodą do wyrka (teraz np tam śpi) i tak sobie tam bidula do pierwszego nocnego podżerania kima. Później oczywiscie z nami (w ciązy sie zarzekałam, że NIGDY do łózka dzieck nie wezmę) – w ciągu dnia nie ma mowy, żeby sama w łóżeczku zasnęła – darcie ogromne nastpuje, więc się cieszę, że chociaż nocką tam zasypia 🙂
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur. 21.04.03



    #351570

    karolka

    Re: egzamin na mamę?

    A ja będę miała tygodniowy egzamin na mamę, bo mój mąż wyjeźdża… Do tej pory miałam tylko ze 4 takie jednodniowe, jak miał dyżury…

    Karolka i Izabela (1 sierpnia 2003)

    #351571

    dorota27

    Re: egzamin na mamę?

    i mnie tez tu prosze podziwiac…
    pozd

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

    #351572

    lali

    Re: egzamin na mamę?

    ja tak mam od poczatku pomijajac pierwsze 2 tyg kiedy moj mial urlop 🙁

    Magda mama Natalki ur19.03.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close