egzamin na mamę?

Czyżbym go w końcu zdała? 😉
Wstyd sie przyznac, ale pierwszy raz bylam całkiem sama z dzieckiem od rana, sama musialam odciągac pokarm, odgrzewac, podawac, bawić Dziobla i jednoczesnie sprzątać mieszkanie… i kluczowe – kąpiel samodzielna pierwsza (wstyd…), wieczorne robienie kleiku z jednoczesnym przebieraniem w piżamkę… wszystko razem, bo marudnego Mateuszka pod wieczór lepiej nie odkładać… tyle że zawsze jest nas dwoje i jest o tyle łatwiej…

podziwiam! wszystkie mamy, które same kąpia dziecko, przygotowują wszystkie posiłki, zajmują się domem a do tego jeszcze nierzadko do pracy chodzą… podziwiam Was bardzo! nie było mi bardzo trudno, ale było inaczej… na pewno trudniej… a teraz noc, słoneczko już śpi w swoim pokoju a ja sama z moją wyobraźnią w nocy wybujałą i strachogenną… 😉 jak dobrze, że jutro jest niedziela 🙂

Lea i Mateuszek (14.03.03)

21 odpowiedzi na pytanie: egzamin na mamę?

asiulek Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

Gratulacje!!
Pierwszy raz potraktowalam jako “Ciekawostke” i rowniez bylam z siebie bardzo dumna. Teraz juz jestem bardzo zmaczona – wlasciwie to nie wiem czym ale czuje to zmeczenie i takie dni kiedy jestem sama sa o tyle trudne ze wiem ze maz wroci zmeczony i tak od razu nie zajmie sie Jeremciem zebym mogla odpoczac.
Podziwiam Patrycjad ze tak swietnie sobie radzi i nigdy nie napisala ze jej ciezko – moze to kwestia przyzwyczajenia??

Asia z Jeremim (04.03.03.)

Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

oj, wiem coś o tym…
mąż wraca z pracy po 15 i zazwyczaj jesteśmy już we troje… wtedy mam czas na przygotowanie jedzenia dla Krzysia, na ogarnięcie mieszkania, na przygotowanie kąpieli…
tylko kilka razy zdażyło się tak, że sama musiałam kąpać Krzysia (mąż na klkudniowym szkoleniu)… i aż się zdziwiłam, że potrafię wszystko zrobić sama i że sama sobię radzę !!!

wydaje mi się, że najważniejsze jest nastawienie… kiedy wiem, że przez caluśki dzień muszę zajmować się Krzysiakiem sama, to sobie tak wszystko planuję, że na czas zdążam i z przygotowaniem butli, i z kąpielą…
ale kiedy mąż niespodziewanie dzwoni z pracy z wiadomością, że będzie przed północą… to szlak mnie trafia….

[i]Ewa i Krzyś (9 i 1/2 mies.)

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

To mnie też podziwiaj….ja praktycznie sama od rana do wieczora + praca i pies- trzeba z nim wyjśc w południe……..

Julka i 14 miesięczny Karolek

lea Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

Ewa, bardzo trafna uwaga… nastawienie bardzo sie liczy
ja mialam dobre, bo dla mnie to wolny dzien, zmeczona jestem mniej niz po pracy
ale z drugiej strony czuje, ze nonstop gdzies tam nade mna wisza rozne zobowiazania i gdyby mąż był w domu, mogłabym zajac sie przez chwile papierami szkolnymi
a tak, bede musiala jutro nadrabiac to, czego nie zrobilam nic
oj trudno pogodzic prace i macierzynstwo, jesli jest sie samemu… generalnie w ogóle trudno… na odpowiednim poziomie rzecz jasna 😉

Lea i Mateuszek (14.03.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

Pluto, oczywiscie ze podziwiam, choc po czesci… zazdroszcze… ups…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

;)))
ja na szczęście nie pracuję (czy szczęście to się okaże, jak mnie przyjmą z powrotem…)
i dlatego podziwiam pracujące mamy… ja siedząc w domu ledwo się wyrabiam… sterta prasowania czeka od kilku miesięcy (fakt, że gdyby to było przyjemne to by nie leżało)

ale z drugiej strony to pewnie wina organizacji… nie muszę wieć się nie spieszę…

[i]Ewa i Krzyś (9 i 1/2 mies.)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

a ja myślałam, ze Karol ma opiekunkę i Pluto ma na codzień trochę ławiej :)))

Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

hehe, to ja przez ostanie 5 dni jestem taka supremama 🙂 mąż wyjechał i sama jestem z Zuzolcem. Nie pierwszy to raz, ale pierwszy na tak długo – wraca w poniedziałek wieczorem (no jak sie chce siedziec w domu, to ktos musi na nieroba zarabiac )
I powiem Ci, że nie jest źle, słusznie zauważyła Ewa trzeba się nastawić . Ja niestety nie wyrabiam z prasowaniem (seria 7 nieuprasowanych prań straszy w sypialni na miejscu męża – jak wróci, nie będzie miał gdzie spać ) całe szczęście jutro wygonię teściów z Młodą na spacer to ogarnę tę stajnię pana A 🙂 – mi jest o tyle łatwiej, że Zuza je tylko z cyca, wiec nie musze nic gotowac. No, ale na forum nie mam tak czasu, pisze tylko jak akurat Zuza je i z dzieckiem uwieszonym u cyca wygieta w chińskie dzień dobry stukam jednym palcem – nałóg to nałóg 😉
a wak btw – LEA, STRRRRASZNIE SIĘ CIESZE, ŻE CIĘ TU WIDZĘ – nie miałam okazji jeszcze tego zakomunikować, a bardzo czuje takowa potrzebe 🙂
buziak
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

lea Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

dzieki,ogromnie mi milo
masz racje z cycem jest ulatwienie ech… gdzie te czasy jak mi sie Dziobal na kolanach w klebek zwijal przy klawiaturze… 🙁
stosy prasowania u mnie tez leza w sypialni hihihihi’ i nikt nie przyszedl mi dziecka na spacer wziąć 🙁 inna sprawa czy bym je oddala… wczoraj chcialam uczyc go spac samodzielnie – po 1. karmieniu biore nadal do swojego lozka… co Ty, nawet nie poczekalam az sie obudzi tylko go przenioslam gdy sie kladlam hahahahah

Lea i Mateuszek (14.03.03)

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

To ja jestem gotowa przyjąć Twój podziw Hi,Hi. Całe Olutkowe życie sama się nim opiekuję (no, po 15-tej pojawia się jego tatuś ;-)). Żadnych babć, opiekunek, koleżanek… Jestem samodzielną, wieloczynnościową matką 24 h/d.

[Zobacz stronę]

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

a ja odkładam po kąpaniu i karmieniu Młodą do wyrka (teraz np tam śpi) i tak sobie tam bidula do pierwszego nocnego podżerania kima. Później oczywiscie z nami (w ciązy sie zarzekałam, że NIGDY do łózka dzieck nie wezmę) – w ciągu dnia nie ma mowy, żeby sama w łóżeczku zasnęła – darcie ogromne nastpuje, więc się cieszę, że chociaż nocką tam zasypia 🙂
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

karolka Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

A ja będę miała tygodniowy egzamin na mamę, bo mój mąż wyjeźdża… Do tej pory miałam tylko ze 4 takie jednodniowe, jak miał dyżury…

Karolka i Izabela (1 sierpnia 2003)

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

i mnie tez tu prosze podziwiac…
pozd

dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

lali Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

ja tak mam od poczatku pomijajac pierwsze 2 tyg kiedy moj mial urlop 🙁

Magda mama Natalki ur19.03.03

Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

ano – tak to i u nas wyglada… dopiero wieczorem i to dość poźnym jesteśmy rodziną w komplecie.
Nie jest łatwo, ale można sie przyzwyczaić

Bruni i Filipek

Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

ja też byłam takim harpaganem
do 19 mniej wiecej sama z Marysia, babcie 300km ode mnie, zadnych cioc opiekunek itd…
na szczescie wrocilam do pracy, nie na dlugo najwyzej na 9 miecjhow:) ale zawsze to cos….

Gaba i Marysia (14miesięcy + fasola!)

naanaaa Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

Gratulacje!! Egzamin zdalas spiewajaco 🙂
Ja na codzien z reguly jestem sama , mam na glowie caly dom, trojke dzieci (na szczescie juz samodzielnych), dwa psy i rybki, ktorymi trzeba sie zajac …. Jakos mi sie udaje , choc nie powiem, ze jest latwo. Popoludniami przychodzi maz i przejmuje obowiazki a ja … pedze do pracy. Wracam ok 20tej i jestem padnieta… a tu jeszcze kolacja, sprawdzenie lekcji u starszakow , kapiel malego, karmienie … Usypiam w locie, ku wielkiemu oburzeniu meza 😉 Ale nie narzekam … chyba wreszcie doroslam do bycia 100% przyslowiowa “matka Polka” 😉

Pozdrawiamy

Ania z Bartusiem

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

I ja też :)) hihi

[Zobacz stronę]

ani-ani Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

Tak… ja też wolę jak mój mążjest wieczorkiem z nami. Ja ubieram Kropkę po kąpieli a on robi mleczko 🙂 Sama z marudą wieczorną czasami tracę zmysły. (choć po którymś już razie – oczywiście nie jednym ciągirm się to zdarza – mam malutką wprawę )
Także dołączam się do podziwu nad tymi mamami które muszą sobie same z tym wszystkim radzić.

Ani_ani i Izunia-Kropunia ( już roczek)

ewa250 Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

to zdalam go na samym poczatku, jak wrocilismy do domu, bo z rzadka mialam pomoc a maz akurat zlapal zlecenie i nie mozna bylo pogardzic kasa za nie bo ciagle finansow brakuje wiec …. bylam wlasciwie sama (mieszkamy z rodzicami ale mama pracuje a tato bio sie zajmowac Jasiulcem :))), a siostra miala egzaminy) wiec nawet kapalam Jasia sama,
ale teraz jestem z siebie dumna…. :)))))))))))
a tak poxza tym to sie nie przejmuj, bo po Twoich postach i podejsciu do wlasnego dziecka widac ze i tak juz dawno zdalas ten egzamin :))))))))))

Ewa juz z Jasiem (09.07.2003)

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Re: egzamin na mamę?

ja też byłam z siebie dumna po “pierwszym razie”, hihihi. wcześniej nie przypuszczałam, że tyle rzeczy można zrobić jedną ręką…
a samotne matki podziwiam tak samo jak matki bliźniąt :-)))

całuski,

olenka & adaś (23.12.02)

Znasz odpowiedź na pytanie: egzamin na mamę??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
jak pobudzić laktację?
Od 2 tygodni piję herbatki laktacyjne, i Hippa i ostatnio z Herbapolu mlekopędną, ale i tak brakuje mi pokarmu na wieczorne karmienie synka. Staram się pic dużo płynów. A
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Czy pozwalacie się babrać w jedzeniu?
A może Wasze dzieci się nie babrzą? Moja weszła w etap "jedzenia" rękami. Pakuje palce np. do kaszki a potem do buźki. Mniam, mniam, ale za chwilę wycieramy oczki...
Czytaj dalej