jak bylo?do mam przedszkolakow

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #58705

    nena

    Jak wygladaly pierwsze dni waszego dziecka wprzedszkolu? moja ma rok i miesiac.w styczniu zaczyna chodzic do przedszkola.Pewnie bedzie nam ciezko,ale musimy to przejsc,chce jednak dla uspokojenia wiedziec jak to wygladalo u was>pa.

    #750394

    Anonim

    Re: jak bylo?do mam przedszkolakow

    Malym dzieciom jest zawsze trudniej. Adrian jako 3-latek nie byl jeszcze gotowy do przedszkola, byl tylko 5 dni i codziennie plakal wiec wypisalam go. Teraz poszedl od 2 listopada do przedszkola i jest zupelnie inaczej. Fakt, bywalo ze plakal ale tylko kilka razy. Teraz jest chory i mowi ze juz teskni za przedszkolem.
    Moze napisz tez w ‚Trzylatkach…’ bo tutaj duzy ruch i watek szybko spada.
    Pozdrawiam i zycze malenkiej powodzenia w przedszkolu


    Jola i Adrianek (30.10.2000)



    #750395

    pipi1234

    Re: jak bylo?do mam przedszkolakow

    A co to za przedszkole dla takich małych dzieci??? Moja córka poszła gdy miała 3.5 roku, więc trudno porównyweac reakcje u dzieci z taka rozbieznościa wiekową.
    A więc najpierw była wielka ochota, radość i entuzjazm. Tak było 2-3 dni, a gdy 98 % dzieci w przedszkolu płakało, to moja Julka w końcu tez do nich dołączyła. Tak było ok. 2 tyg. A potem juz było spokojnie.

    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 1 rok

    #750396

    kasia73

    Re: jak bylo?do mam przedszkolakow

    Moja Natalka poszła do żłobka gdy miała 1,5 roku. Na początku przez prawie miesiąc co rano był płacz. Zastanawiałam się już nad wzięciem opiekunki ale niestety z kasą było u nas krucho. Po miesiącu przyzwyczaiła się. Panie to były ciocie lub babcie, uwielbiała chodzić do żłobka, widziałam że opiekunki sa bardzo fajne, Natalka dobrze się tam czuje więc spokojnie chodziłam do pracy.

    Od trzeciego roku życia Natalka przeszła do przedszkola i chociaż była jedynym „żłobkowym” dzieckiem najdłużej z całej grupy przyzwyczajała się do nowych warunków. Niestety musielismy ponownie przejść zalane łzamia poranki, żeby po jakimś czasie cieszyć się razem z Natką, że ma tak fajne przedszkole.

    Jedyny minus żłobka i przedszkola to ciągłe choroby i niespodziewane telefony w ciągu pracy od wychowawczyń, żeby przyjeżdżać po dziecko bo gorączkuje lub coś je boli.

    Każde dziecko ma inną wrażliwość i każde na swój sposób musi przywyknąć do nowej sytuacji.

    Proponuję, żebyś nie zrażala się zbyt szybko.

    Życzę powodzenia.

    Kaska z Natalką (19.02.97) i Paulinką (20.08.04)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close