Jak usypiacie swoje dzieci?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #102487

    anioleczekk78

    witam,
    mam pytanie do matek karmiacych, jak usypiaja swoje dzieci?
    Do 5 mca moja niunia nie miala problemu z zasypianiem, spala ponadto cala noc. Od 5 mca zaczela sie budzic na jedzonko w nocy, dawalam jej cycka i zaraz odkladam do lozeczka, bo spala. W tej chwili to jakis dramat, ma juz 10 mcy skończone – budzi sie w nocy, daje jej cycka, odkladam, a ta zaraz stoi i sie drze, znwou daje cycka, odkladam jak widze ze spi i powtorka z rozrywki…no i tak miaja 1h, 2h, do 4h (to rekord)…juz nie wiem jak mam ja usypiac…Dzis nakarmilam ja, po nakarmieniu odlozylam ja do łózeczka, bo skoro sie budzi po odlozeniu, to na to samo wyjdzie. Wiec walczylam z nia przez dobra 1h, plakala bidulka na maxa, chciala sie podniesc, ale ja troche trzymalam ręka zeby nie wstawala, plakala i plakala, dalam jej smoczek, to chciala sie bawic, zabralam jej, to sie zanosila…po 1h padla chyba z wycieńczenie 🙁 nie wiem czy ja to dobrze zrobilam? czy nie? czy dawac jej smoczek?bo sie boje ze sie przyzwyczai, bo do tej chwili uzywa go sporadycznie, z czegos sie bardzo ciesze…jakie macie rady i jak Wam to wychodzi?

    #3100252

    ciapa

    A nie jest głodna czasem?



    #3100253

    koli

    przychodzi taki wiek że ciężko się dzieciom po prostu śpi…
    moja córa w wieku 11 miesięcy była przeniesiona ze spaniem do swojego pokoju, w nocy jadła 2-3 razy (już z butli bo zaszłam w ciążę i musiałam ja odstawić na dobre-ale wcześniej te same pory były na cycu) – w nocy zaczęłam dawać jej najpierw herbatkę którą lubiła a z czasem coraz bardziej rozwodniona aż doszłam do czystej wody (oczywiście był ryk)
    jak nie chciała pić to ja przytulałam – i próbowałam uspokoić – nie można się złamać żeby dać mleczko/cyca.. po kilku dniach max tygodniu już wiedziała że koniec dokarmiania nocnego i stopniowo budziła się rzadziej ..
    wydaje mi się że po prostu niezbędna jest konsekwencja…
    jeśli budzi się o stałych porach to weszło jej to już w „nawyk”-ponoć antidotum jest wybudzenie dziecka z godzinę wcześniej i danie picia żeby zaburzyć ten nawyk…ale nie ma gwarancji że zadziała…

    innym sposobem jest ograniczenie snu w dzień…:Hmmm…:
    może po prostu w dzień się za bardzo wysypia sąd tak długie przestoje w nocy..
    tak czy inaczej życzę cierpliwości i sukcesu…:Kciuki:

    #3100254

    kasiex

    Zamieszczone przez ciapa
    A nie jest głodna czasem?

    tez tak pomyslalam
    jakis skok wzrostowy
    duza panna juz
    moze jej nie starcza?

    #3100255

    koli

    Zamieszczone przez ciapa
    A nie jest głodna czasem?

    hmm ja założyłam że nie..:Fiu fiu:
    ale jeśli tak jest, to innym sposobem jest zwiększenie ilości jedzenia w ciągu dnia w każdej z porcji.. np o 10-20 ml dla lepszego snu w nocy..

    #3100256

    ciapa

    Zamieszczone przez Koli
    hmm ja założyłam że nie..:Fiu fiu:
    ale jeśli tak jest, to innym sposobem jest zwiększenie ilości jedzenia w ciągu dnia w każdej z porcji.. np o 10-20 ml dla lepszego snu w nocy..

    Ja się oczywiście zgadzam z tym, że są okresy kiedy dzieci gorzej sypiaja

    Tak mi się tylko rzuciło, bo jak ja swoją w wieku 5 mcy jeszcze karmiłam to robiłam to 5-6 razy w nocy bo głodna była
    Po przesciu na butelkę jest 1, max 2 karmienia i spanko przez całą noc



    #3100257

    anioleczekk78

    nie wiem juz sama co mam myslec…ona jest b. malutka, mało je w ciagu dnia, jak miala 10 mcy to wazyla 7 kg, a spac to śpi coraz mniej w dzien…wiec same rozumiecie ze mozna oszalec! bo nic nie moge zrobic z 2 dzieckiem!
    zębow jeszcze nie ma, cały czas czekamy…myslelismy ze to wynik jej przebudzenia, ale chyba nie…nie mozna wszystkiego ne zeby ciagle zwalac; bo jak bylam u pediatry 2 mce temu to tez mi to powiedzial…

    ja tu obstawiam byc moze bliskosc mamuni, ona sie zrobila taka przylepka mamusi..ale chodzi mi o ten drastczyny sposob w jaki ja dzis uspilam, czy on jest prawidlowy? bo mi az zal jak ona tak płacze 🙁 jakby sie zaniosla, to na bank bym ja podniosla…a ona tak plakala prawie dobra 1h…z przerwami oczywiscie, jak juz nie mogla…walczyla i walczyla bo chciala pewnie spac przy cycuszku

    #3100258

    ciapa

    9 mcy i 18 mcy to największe kryzysy separacyjne u dziecka więc może faktycznie o ta bliskość chodzi

    W sumie to się nie bede wypowiać
    Ja ze swoimi dzieciami w takich sytuacjach spie wspólnie:Hyhy::Fiu fiu:

    #3100259

    koli

    Zamieszczone przez Anioleczekk78
    ja tu obstawiam byc moze bliskosc mamuni, ona sie zrobila taka przylepka mamusi..ale chodzi mi o ten drastczyny sposob w jaki ja dzis uspilam, czy on jest prawidlowy? bo mi az zal jak ona tak płacze 🙁 jakby sie zaniosla, to na bank bym ja podniosla…a ona tak plakala prawie dobra 1h…z przerwami oczywiscie, jak juz nie mogla…walczyla i walczyla bo chciala pewnie spac przy cycuszku

    Ja jestem zwolennikiem uczenia dzieci samodzielnego zasypiania itd..
    moja córa na pewno jak miała roczek spała już sama w swoim pokoju i przesypiała noc (budziła się w nocy ale jęknęła ze 2 razy i zasypiała dalej-ale zaznaczam że potroiła już wtedy wagę urodzeniową)
    ale wiem ze dziecko nie może płakać w samotności,bo zaburza to jego poczucie bezpieczeństwa nawet przy oduczaniu czegokolwiek musi wiedzieć że matka stanie zawsze murem..
    można dać dziecku szanse żeby się samo uspakajało ale nie wtedy kiedy płacz jest „rozdzierający”..wtedy trzeba być i mi się np nie widzi takie coś żeby przytrzymywać dziecko siłą i wtykaniu na siłę smoczka…
    w sensie czy ty chciałabyś być tak usypiana?
    no i mnie teraz zastanowiło to że piszesz że od 5 miesiąca tak jest a jest malutka.. może po prostu ma mało kaloryczne jedzonko bądź dajesz jej coś co nie lubi:Hmmm…:
    może pokombinuj..
    w sensie jak lubi kaszki ale nie lubi zupek to dodaj jej do zupki łyżeczkę czy więcej kaszki żeby miała smak który lubi a jednocześnie akceptowała nowe..
    jak jej sama gotujesz zwróć uwagę czy dodajesz masło, bądź oliwe z oliwek itp..
    jak słoiczki czy sa mięsne czy same warzywne…
    z waga może byc roznie.. albo po prostu ma taka budowę albo jest wybredna i nie je nic w dzień bo nie lubi (bądź sa ciekawsze rzeczy do robienia)
    a w nocy chce/musi to nadrobić..
    chyba jeśli jest tak malutka dawałabym jej chociaż mleczko, ale 10 misięcy to na tyle powazny „wiek” że to inne jedzonko powinno byc podstawą..:Hmmm…:

    a ząbki.. hmm.. na pewno wtedy dziecko jest pobudzone, może gorzej spać, byc rozbite imarudne..bo po prostu jest to dyskomfort.
    pooglądaj dziąsła czy sa opuchnięte, zywyczuwasz zgrubienia itd..
    jak cos takiego wyczuesz daj jej odpowiednio do wagi, nurofen, ibum czy cokolwiek innego i zobaczysz czy bedzie róznica, czy przespi lepiej-te syropki działaja koło 8 godzin(ja miałam wrażenie że na moje dziecko koło 6)
    ale jak jej dasz póxnm wieczorem to będziesz cokolwiek mogła zaobserwować czy jes lepiej…

    ale tak jak pisze ciapa lek separacyjny tez jest mozliwy..

    ekspertem nie jestem.. takie cos sięsprawdziło u nas..
    może cos innego bardziej trafnego podpowiedza Ci jeszcze inne bardziej doświadczone mamuśki:)

    #3100260

    anioleczekk78

    oj oj oj nie wtykałam na siłe smoczka – to takie sprostowanie, przytrzymałam ja kilka razy, zeby nie wstała…
    przede wszystkim zaczynam od badan, jutro jej robie…musze tu przyczyne wykluczyc! czekam tez na wynik kału na stopień strawienia, bo miala juz robione…i dostala zlecenie na mnostwo badan, bidulenka maleńka…

    po przeczytaniu wszystkich propozycji, doszłam do wniosku, ze to lęk separacyjny, ze ona po prostu chce ciagle byc przy mamuni..a ze natura nas tak stworzyła, ze dziecko tak maluskie powinno byc przy mamie, wiec ze spaniem samodzielnym to jeszcze poczekam…zdazy sie nauczyc!
    z tego co wyczytalam z badan wynika, ze dzieci odkladane zaraz po karmieniu do łozeczka, czesto sa mniej emocjonalne i bezuczuciowe niz dzieci które sa w ciaglej bliskosci z matka…ile w tym prawdy nie wiem? moze cos w tym jest…ale nie mi tu sie wypowiadac jak jest…aha, no i nic na siłę, tylko trzeba tłumaczyc, tłumaczyc, az do skutku, wiec dalam plame jak nic tym trzymaniem (intuicyjnie tez cos czulam, ze robie nie tak)…a potem jeszcze bym nabawila dziecka jakis zaburzen emocjonalnych i lękow…brak poczucia bezpieczeństwa itp…

    zobaczymy co badania powiedza…zastanawiam sie czy wszystko w porzadku ma z trawieniem i czy zapach kupki kwaśny jest prawidłowy w tym wieku?? ona jak zje obiadek, to za chwila badz w trakcie juz to wydala…zapach jest zupelnie kwaśny jak soki żoładkowe, jakby w ogole przez jelitka nie przechodzilo

    dzieki wielkie za pomoc



    #3100261

    koli

    Zamieszczone przez Anioleczekk78
    oj oj oj nie wtykałam na siłe smoczka – to takie sprostowanie, przytrzymałam ja kilka razy, zeby nie wstała…
    przede wszystkim zaczynam od badan, jutro jej robie…musze tu przyczyne wykluczyc! czekam tez na wynik kału na stopień strawienia, bo miala juz robione…i dostala zlecenie na mnostwo badan, bidulenka maleńka…

    po przeczytaniu wszystkich propozycji, doszłam do wniosku, ze to lęk separacyjny, ze ona po prostu chce ciagle byc przy mamuni..a ze natura nas tak stworzyła, ze dziecko tak maluskie powinno byc przy mamie, wiec ze spaniem samodzielnym to jeszcze poczekam…zdazy sie nauczyc!
    z tego co wyczytalam z badan wynika, ze dzieci odkladane zaraz po karmieniu do łozeczka, czesto sa mniej emocjonalne i bezuczuciowe niz dzieci które sa w ciaglej bliskosci z matka…ile w tym prawdy nie wiem? moze cos w tym jest…ale nie mi tu sie wypowiadac jak jest…aha, no i nic na siłę, tylko trzeba tłumaczyc, tłumaczyc, az do skutku, wiec dalam plame jak nic tym trzymaniem (intuicyjnie tez cos czulam, ze robie nie tak)…a potem jeszcze bym nabawila dziecka jakis zaburzen emocjonalnych i lękow…brak poczucia bezpieczeństwa itp…

    zobaczymy co badania powiedza…zastanawiam sie czy wszystko w porzadku ma z trawieniem i czy zapach kupki kwaśny jest prawidłowy w tym wieku?? ona jak zje obiadek, to za chwila badz w trakcie juz to wydala…zapach jest zupelnie kwaśny jak soki żoładkowe, jakby w ogole przez jelitka nie przechodzilo

    dzieki wielkie za pomoc

    co do badań.. nie natrafiłam na takie- moja córeńka zawsze była odkładana po karmieniu (i odbiciu) nigdy nie zasypiała przy cycu, wręcz ja dobudzałam i nie śpiącą wkładałam do łóżeczka.
    Często się za to przytulałyśmy poza czasem karmienia i tak jest do dziś 🙂
    jest złotym dzieckiem, nie ma w niej lęków itd..
    ma ogromne zaufanie, często traktuję ją jak osobę „dorosłą” tzn.. mówię że jak mnie będzie potrzebować to żeby zawołała a ja przyjdę(jak ma problem z zaśnięciem) często długo se bawi sama w łóżeczku czasem potem zawoła że chce pić i ładnie zasypia..nie ma krzyków ani płaczu.
    w związku z tym ja myślę że bliskość i zaufanie tworzy się całościowo anie przez to czy karmi sie cycem czy butlą i czy się odkłada dziecko od razu czy nie.. ale to taka dygresja.. 🙂

    Jesli chodzi o Twój przypadek, najlepiej byłoby żeby to był zwykły lek separacyjny, a żeby badania wyszły prawidłowe :Kciuki:
    i tak mi jeszcze wpadło do głowy? czy obserwowałaś jak ona reaguje na gluten? :Hmmm…: może ma nietolerancje i stąd te przeboje brzuszkowe i słabe przybieranie na wadze?
    Ale to tylko moja luźna uwaga i zupełnie nie mamvpewności..
    a kupki hmm, kurka chyba już nie powinny być kwaśne :Hmmm…:
    Ale… przy ząbkowaniu są kwaśne, strzelające i odparzające więc może coś w tym kierunku jednak :Hmmm…:

    btw. dla córci jesteś najlepszą mama na świecie więc nie rób sobie wyrzutów tylko na przyszłość słuchaj swojej intuicji 🙂

    #3100262

    jane

    Zamieszczone przez ciapa
    Ja się oczywiście zgadzam z tym, że są okresy kiedy dzieci gorzej sypiaja

    Tak mi się tylko rzuciło, bo jak ja swoją w wieku 5 mcy jeszcze karmiłam to robiłam to 5-6 razy w nocy bo głodna była
    Po przesciu na butelkę jest 1, max 2 karmienia i spanko przez całą noc

    Ja karmie metoda mieszana, mloda dostaje butle przed snem i zasypia sama, przesypia pieknie z 5 godzin, po czym budzi sie, biore ja do siebie, a ta doi sobie cyca z przerwami do rana. Nie wiem ile tego je i jak czesto, bo spie i tak sobie mysle, ze chce sie pewnie przytulic, dlatego sie cyca domaga. Gdybym ja odkladala do lozeczka, to pewnie mialabym takie pobudki co godzinke, dwie.
    Dlatego ja mysle, ze by to przerwac, to trzeba dziecko niestety odstawic. Innego wyjscia nie widze. Ja na razie akceptuje ten stan rzeczy, ale jesli autorka watku widzi w tym duzy problem i nie chce dziecka brac do siebie to tylko taka rade moge dac.



    #3100263

    koli

    Jane trochę nie na temat..
    ale pięknie Twoja najmłodsza latorośl ma na imię 🙂

    #3100264

    anioleczekk78

    jupiii 🙂 wyniki są ok, ma nieco podwyzszone hormony, ale lekarz uspokajal, ze to od przyjmowanych przeze mnie hormnow, gdyz nie mam tarczycy i zazywam je na stałe…

    co do spania wspolnego hihi w łózku, to po 1 nie ma juz miejsca na 2 dziecko hiih bo bardzo jest ciasno, bo nasz synek który ma juz prawie 6 lat urządza codzienne wędrówki do nas do łózka hihi…on jest spory, kopie, puka, wierci sie itp….ponadto probowalam ja brac nie raz do łózka, ale ona w przeciwieństwie do synka nie lubi spac w naszym łozku hihi i skacze po nas…

    ona chce mamuni z tego tak wynika…i bedziemy musialy to przetrwac…bidulekcza…jest prawie 24 a ona juz 5x sie obudzila…a rzuca sie po tym łozku…probowalam jej wlozyc taka przytulanke, która mna pachnie, ale kiszka, ona sie tym bawi jak sie obudzi…

    moze te kupki sa kwasne naprawde na te zęby?? juz nie wiem sama…ma rozpulchnione dziąsła na górze i to bardzo…ale tak ma juz od 3 dobrych miesiecy…a na dole lekko…normalnie te zęby śnią mi sie po nocach…

    #3100265

    koli

    skonsultuj z pediatra jeśli się boisz..
    ale ja bym dała nurofen przed spaniem, jeśli to zęby (a wydaje się że tak skoro kupki kwaśne :Hmmm…:) to nie widzę powodu żeby dziecko cierpiało… a jeśli to nie zęby to nurofen nic nie da i dalej się będzie budzić 🙂
    no i super że wyniki ok :Hura!:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close