Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #80826

    kasialublin

    Za dwa tygodnie mam ślub własnej siostry a ja ze swoim rozmiarem 46 nie mogę niczego sobie kupić..Wszystko to jest takie workowate dla podstarzałych kobiet zadnych fajnych krojów.Wszystko ciekawe jest w rozmiarach 38-40. Jestem zła na siebie i moje zwałki tłuszczu buuu. Nie wiem co to bedzie.Nawet nie mam pomysłu co bym chciała. Musiałąm sie komuś wyżalić bo mąż to pociesza że pewnie coś sobie znajdę ale w tym Lublinie to nawet pożadnych sklepów nie ma. Grubaski to się mają mówię Wam..!!
    Pozdrawiam optymistycznie (mam nadzieję)
    Kasia i ..

    Dominik 16.12.1996/Kubuś 24.07.2003

    #1118861

    kas

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    Wpadaj do Wawy 🙂 Zapraszam 🙂

    Kas
    pisanina



    #1118862

    kantalupa

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    Dwa tygodnie, powiadasz?
    Zainwestuj w krawcowa! Mam kuzynke w rozmiarze 46, do tego niskiego wzrostu. Jak ja krwacowa ubrala, to nikt jej nie poznal na weselu…
    A tak szczerze, nie wkurzaj sie straszliwie, a juz na pewno nie na siebie…
    Cos sie znajdzie, na pewno!

    Adas 20m-cy i Bejbi

    #1118863

    Anonim

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    eh, skad ja to znam…..
    lacze sie w cierpieniu rozmiar 46

    Nelly i rajdowiec Hubi

    #1118864

    dorotka1

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    jak mam wiecej niz 42 tez lece do krawcowej bo w sklepach pusto

    wkurzylam sie ostatnio bo np w takiej zarze rozmiar 40 jest tak miniaturowy a wiekszego niz 42 wogle nie maja wlasnie sie dzis skarzylam kolezance ze w tej rozmoarowce musieliby miec 50 zebym sie wcisnela

    zostaje krawcowa – moja czyni cuda

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

    #1118865

    Anonim

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    Krawcowa – zdecydowałam się raz i to był strzał w 10, najpiękniejsza kreacja jaką miałam 🙂
    lub
    spodnie+ super bluzka – to mnie ostatnio ratuje.



    #1118866

    vieta

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    może nie mam rozmiaru 46 ale prawie..nie mniej jednak też mam problemy z ubiorem na codzień, na imprezy bo jak coś jets to takie babciowate, a ja tego nie cierpię.

    nie dołuj się tylko brykaj do krawcowej i niech ci coś uszyje fajowego. Pomyśl sobie co byś chciała i leeeeććc

    i łeb do góry!

    jets naswięcej!

    #1118867

    lauidz

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    Fakt w Lublinie dolina z ciuchami! Ale buty ladne tam zawsze znalazlam!!! Studiowalam tam wieki temu. Chyba krawcowa to dobre rozwiazanie…

    #1118868

    gonia23

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    hej,

    mam ten sam problem tylko u mnie wisi kreacja popamina przez martę i dzisiaj lece do pralni z nadzieją na naprawę sukni. ja schudłam d czerwca 13 kg i teraz różnie się wciskam. a suknenkę kupiłam w hexeline (do rozmiaru 44) i jest super jak ktoś nie ma idealnej figury, a w szczególnści opone wokół brzucha.
    Poza tym polecam majtki wyszczuplające „Super Talia” firmy Mitex.

    Gosia, Zuzia 3 lata i Marta 15 mies.

    #1118869

    kasialublin

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    Moze masz rację z tą krawcową ale nawet nie wiem co bym chciała aby nie wygladać podstarzale jak na swoje 34latka ale raczej tak trendy :))). Nic to ruszam jeszcze jutro w jedno miejsce i jak tam nic nie znajdę to pewnie nic innego oprócz krawcowej mi nie zostaje.Dzieki wszystkim za słowa otuchy bo były mi naprawde potrzebne…
    Pozdrowionka Kasia i

    Dominik 16.12.1996/Kubuś 24.07.2003



    #1118870

    dorciasek

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    No widzisz… za duzo.. źle… za mało… ja nosze rozmiar 32/34, jestem bardzo chuda i tez niemoge nic znalezc:( Przezywam chyba ten sam problem co Ty…
    Dla mnie istnieje rozwiazanie: ubierac sie w sklepie dzieciecym :]
    A tak powaznie.. Krawcowa zawsze tyłek ratuje 😉
    Pozdrawiam i głowa do góry:)
    Dorota

    #1118871

    kamuszka

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    Zainwestuj w dobrą krawcową, ona na pewno uszyje Ci coś, z czego będziesz jeszcze bardzo zadowolona. I nie martw się, tylko baw dobrze na weselu siostry 🙂

    D & W ( 8.11.2005 )



    #1118872

    baranek

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    tez mam taki rozmiar czyli 44-46 a w porywach i 48 i nie uwazam ze jestem gruba, jestem normalna
    tez miałam ślub w rodzinie i naprawdę fajne ciuchy czyli spore rozmiary i dobre ceny są w sklepach C&A i HiM, naprawdę polecam, bo warto
    dobre gatunkowo i niedrogie
    duzo kobiet tzw. normalnych sie tam ubiera

    Pozdrawiam

    #1118873

    justborn

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    wpadnij do warszawskich lumpeksów. rok temu, kiedy miałam też rozmiar 46, znajdowałam w nich masę fajnych rzeczy.

    a po weselu proponuję przejść na dietę, np Montignac’a. w ciągu 10 miesięcy bez stresów i głodzenia się schudłam 10 kilo i z rozmiaru 46 wskoczyłam w 42 w porywach do 40. a do tego o wiele lepiej się czuję, jestem sprawniejsza fizycznie i praktycznie pozbyłam się cellulitu, który był już koszmarny…

    na prawdę polecam…


    Iza i Kuba (2 i 5/12)

    #1118874

    amber

    Re: Jestem zła na siebie…chce mi się płakać…

    Jasne spodnie do tego fajna, lekka tunika i osoba z rozmiarem 46 może wyglądać ładnie i elegancko!!
    Sama przed każdą imprezką łapię doły, ale ostatecznie cosik wynajduję i bawię się świetnie 🙂
    Powodzenia w poszukiwaniu kreacji i wspaniałej zabawy!!

    Beata i Maciek (11.02.2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close