Kiedy będzie lepiej?

Dzisiaj byłam u mojego gin. U mnie wszystko w porządku ale z wyniku histo-patologicznego tak naprawdę nic nie wynika. Oczywiście popłakałam się u niego. Mam staszne wahania nastroju, czasem wydaje się że już jest lepiej a potem znowu płaczę.
Za tydzień wracam do pracy, strasznie się tego boję, bo pewnie znów się poryczę. Ale z drugiej strony wolę już się czymś zająć, może jakoś się pozbieram

8 odpowiedzi na pytanie: Kiedy będzie lepiej?

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: Kiedy będzie lepiej?

Z wyników histopatologicznych zazwyczaj nic nie wynika… Te wahania nastroju znam doskonale… Ale to wszystko powolutku minie, zobaczysz. Czas będzie Twoim sprzymierzeńcem. Zdrowienie duszy po takiej tragedii przebiega powoli, małymi kroczkami. Ale w końcu depresja mija i można z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Oby jak najszybciej. Praca może pomóc Ci się oderwać od złych myśli.
Pozdrawiam, Agata

mayorka Dodane ponad rok temu,

Re: Kiedy będzie lepiej?

Będzie lepiej, zobaczysz. Potrzebujesz na to jeszcze czasu. To jeszcze świeża rana….
Dobrze, ze wracasz do pracy, czas szybciej będzie płynął, no i zajmiesz się czymś, nie będziesz miała czasu by tyle rozmyślać. Ja bardzo bałam się powrotu do pracy, ale praca bardzo mi pomogła, szybciej sie pozbierałam…
Musisz być cierpliwa, ale wierz mi nadejdzie dzień gdy “zaświeci słońce” dla Ciebie…
Jeżeli chodzi o wyniki badań, to jest tak jak Ci napisała Aggulka, rzadko kiedy znajdujemy przyczynę tego co się stało. Z jednej strony czujemy sie zawiedzeni, z drugiej to może dobrze gdy nic nie wychodzi – mamy nadzieję ze był to przypadek, który juz nigdy się nie powtórzy…
Nie bój się płakać, nawet w pracy – masz do tego pełne prawo, a wahania nastroju to normalka. Mnie nie opuszczaja do tej pory…

Trzymaj się i staraj sie myśleć pozytywnie

asia i grudniowy szymuś

jes Dodane ponad rok temu,

Re: Kiedy będzie lepiej?

Mam to samo. Naprawdę się etaram myśleć pozytywnie, ale czasem jak mi jakiś hotrmon uderzy do głowy… dziś np. obudziłam się ze strasznie bolącymi piersiami i od rana rycze . Cały czas nachodzą mnie wspomnienia ze szpitala, nie potrafię tego opanowac. A czasami nie ma konkretnego powodu do płaczu, nic sobie nie przypominam i i tak ryczę. Wieczorami strasznie się boje. Mało śpię. Naprawdę próbuję (patrz wątek z listami pozytywnych rzeczy) ale fizjologia najwyraźniej jest silniejsza ode mnie… im dalej od poronienia, tym gorzej. myślałam, ze będzie coraz lepiej… do pracy nie pójdę, bo pracuję w domu. Ciężko się zebrać do czegokolwiek. Chciałabym, zeby już było normalnie! Czy nie mozna jakoś o tym nie myśleć? Cały czas słyszę, jak położna kaze mi usiąść na fotelu na kółkach – mojemu dziecku de facto na głowie. nie moge odpędzić tego wspomnienia, i paru innych. Chcę, zeby to się już skończyło! chyba pójdę do psychiatry po jakieś piguły. Wolę być zombie, niż żeby było tak jak teraz…

aśka

jaewa Dodane ponad rok temu,

Re: Kiedy będzie lepiej?

Wahania nstroju to po naszych przeżyciach normlna rzecz- może to dobrze, bo dzięki nim po ataku płaczu jest odrobinę lepiej, można odetchnąć (ja tak miałam i nadal miewam).
Grazami, płacz, kiedy tylko czujesz, że chcesz- musisz wszystko z siebie wypłakać.

EwA i Amelka (aniołek) 2.04.2004

eddyta Dodane ponad rok temu,

Re: Kiedy będzie lepiej?

Witaj Grazami
Ja tez miałam nadzieje, ze wyniki histopatologiczne cos mi powiedza, ale przy wyjsciu ze szpitala pani doktor mi wyjaśniła, ze te wyniki pokazą tylko czy sa jakies zmiany nowotworowe. I tak jak u Ciebie nic mi nie wyjasniły.
Wahania nastroju powoli będą mijały, a powrót do pracy dobrze Ci zrobi. Ja wróciłam po dwóch tygodniach i całe szczęście bo w domu dostawałam juz “hopla”. Nigdzie nie mogłam się ruszyc, ani odwiedzic nikogo, zadnej kolezanki bo nie byłam w stanie. Kazda, ktora była w domq, to albo w ciąży albo z dzieckiem, a na to nie byłam gotowa. Teraz jest juz ok, tule ich dzieci i wierze ze niedlugo bede tulic swoje.
I płacz kiedy tylko czujesz taką potrzebę, to pomaga, wywala wszystkie żale, moze na krótko ale zawsze przynosi chwilową ulgę.
Pozdrawiam

Edyta i Aniołek 16.06.2004r

grazami Dodane ponad rok temu,

Re: Kiedy będzie lepiej?

Miałyśmy podobnie koszmarne przezycia w szpitalu. Ten koszmar w szpitalu też mnie prześladuje. Pozostawili mnie na sali z innymi mimo, że miałam bardzo silne bóle i krzyczałam. Dziewczyny leżące ze mna też to bardzo przeżyły. Horror.
Chciałam to wszystko powiedzieć ordynatorowi na obchodzie ale nie byłam w stanie psychicznym bo ciągle płakałam. Później doszłam do wniosku, że nie mam ochoty na nowo tego roztrząsać.

Pozdrawiam cieplutko.

ewa500 Dodane ponad rok temu,

Re: Kiedy będzie lepiej?

ja sama czuję jeszcze świeże rany (dokładnie 3 m-ce temu moi chłopcu zmarli w moim brzuszku w 32 tc). ale z czasem na prawdę jest lepiej. Wspomnienia porodu, szpitala itd trochę bledną. Już nie szukam brzucha po przebudzeniu. Jestem w stanie wyjść na piwo i się posmiać. z czasem nawet świat zewnętrzy zaczyna intersować. za jakiś czas mam nadzieję znowu wyhodować brzuszek (niedługo zaczynam starania), choć wiem że bede mieć w brzuszku jedno dziecko a nie dwoje, że będzie inaczej i trudno.
pozdrawiam, trzymaj się

Ewa mama 2 aniołków Grzesia i Igora 25.05.2004

jes Dodane ponad rok temu,

podejście w szpitalach

dzisiaj mój mąż próbował poruszyć ten temat z panią ordynator. Wyjaśniła mu, ze dla nas na pewno to wielkie przeżycie, ale dla nich to normalka. nie mogli mnie wywieźć z sali, bo nie mają osobnej sali do poronień. i już. i że dzisiaj 2 dziewczyny roniły na sali. no pięknie. Dla nich to norma i cześć.

aśka

Znasz odpowiedź na pytanie: Kiedy będzie lepiej??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
plamienie
za dwa dni @, plamię na brązowo, bardzo nieznacznie. o dwóch dni żyję bez termometra - jakoś przestałam wierzyć. Słyszłam, że impantacja może dawać takie objawy (dziś dokładnie 12 dni
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
prosze o kciuki za jutrzejsze usg
bardzo prosze trzymajcie za mnie kciuki ,jutro ide na usg ktorego panicznie sie boje chyba sie zalame jak nie zobacze serduszek albo chociaz jednego,plamienia mialam tylko 2 dni w zasadzie
Czytaj dalej