kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

pomomo paskudnej pogody wybrałam się dziś z Krzytsiulem na pocztę wysłać paczkę
wzięłam numerek… i widzę że przed nami jest ponad 30 osób
przyzwyczajona do tego, że wszystko mówię Krzysiowi (choć pewnie i tak niewiele do niego dociera) zaczęłam mu tłumaczyć, że “przed nami jest bardzo dużo ludzi…” i tu nagle przerwała mi niezwykle “życzliwa” pani stwierdzając “pani się nie martwi, dużo osób zrezygnowało”
ja na to, że “dla mnie to i tak za długo” (wiadomo, na poczcie tłum ludzi, małe pomieszczenie, gorąco, a Krzyś protestuje przy jakichkolwiek próbach manipulowanie przy jego ubraniu, tak więc rozbieranie czy ubieranie raczej w grę nie wchodziło)
rozejrzałam się i głośno zapytałam się “czy mogliby nas Państwo przepuścić? ” na co “życzliwa” do mnie już tym razem z gębą, że “przecież nam wszystkim też się śpieszy !”

SZOK !!!
zamurowało mnie
ok, jedna się wyrwała, a reszta ? na trzy cztery zaczęła czytać swoje rachunki i inne pierdoły albo podziwiać piękny trawnik przez okno !!!
ręce opadły mi z bezsilności
chciało mi się wyć, byłam już zrezygnowana i mimo wszystko niedowierzałam, że tak można potraktować matkę z dzieckiem

to jeszcze nie koniec…
oczywiście opuściłam pocztę, bo już nie miałam zamiaru czekać na swoją kolej i poszliśmy zrobić zakupy na bazarku;
stanęłam przy budzie z warzywami (zawsze chodzę do tej samej, bo tam nas już zanją i byle czego mi nie wcisną)… przede mną 2 osoby, więc spokojnie czekamy;
stanęła za mną kobieta i pyta “czy mogłabym ją przepuścić ???”
nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać
ironicznym tonem odpowiedziałam tylko “proszę bardzo, przecież pani na pewno bardziej się śpieszy, a ja z dzieckiem mogę jeszcze postać na mrozie”… a ona na to, że “rzeczywiście, bo musi jeszcze pranie odebrać, zakupy zrobić…”
i się przede mnie wepchała

to tyle
wróciłam do domu zrezygnowana i jakoś cały czas nie chce mi się wierzyć, że nasze społeczeństwo jest tak… bezmyślne ?

[i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

40 odpowiedzi na pytanie: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

asiulek Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Oj Ewa..
Pani pomyslala ze na spacerku jestes no i nie masz co robic wiec przyszlac z babkami w zaprzyjaznionej budce porozmawiac :))) a jej bylo spieszno …
A tak nan powaznie – nie tylko nasze spoleczenstwo takie
NA wakacjach w Szwajcarii bylismy zszokowani ich postawa – wszyscy sie wpychali przed wozkiem i np. przy wsiadaniu na lodke facet siedzial z noga na nodze i ta jego noga zagradzala nam przejscie- z jakim oburzeniem na nas popatrzyl gdy go przepraszalismy aby ja usuna.
Zapraszamy do Lublina u nas spoleczenstwo laskawsze dla matek – mnie pani ekspedientka sama prosi o podejscie :))) w moim sklepiku “na rogu”

Asia z Jeremim (04.03.03.)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

wiem jak to jest..nie raz tak mnie traktowali – chamstwo i tyle
a już szczytem było jak chyba ze dwa miesiące po porodzie nikt mi nie pomógł wnieść wózka do tramwaju – a samemu się nie dało bo były wąskie drzwi – i nie uwierzycie – pani motornicza – kierująca tramwajem wyszła i mi pomogła…….
ludziom gały wyszły…….

ILONA I KUBEK(21.02.02)

tekilla30 Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Ewa ! Ja poprostu nie mam słów ! Totalna znieczulica ! Ludzie to jednak są beszczelni ! Zero taktu i zrozumienia. No tak .. stare dewoty myślą , że im wszystko wolno !!

Moje dzieci

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Nasze spoleczenstwo jest wlasnie takie. Zarowno jak chodzilam z brzuchem pod nos jak i teraz z wozkiem mialam multum takich podlych sytuacji.

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

no ładnie!!!!
Ja tez zauważyłam, że ludzie sa niechętni do przepuszczania mnie w kolejce. Ale ja mam tupet, a przy okienku pocztowym jest jasno i wyrażnie napisane, że kobiety w widocznej ciąży i z małym dzieckiem bez kolejki, więc kilka razy już się WEPCHAŁAM nie pytajac o pozwolenie!!!

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

na poczcie mozna wchdozić bez kolejki.
ja do tej pory tylko raz skorzystałam z tego przywileju, ale obiecałam sobie, ze będę to robić częściej, po tym, jak jedna pani zapytała się, czy mogę ją przepuścić /pani ok 35 lat, przed nią czekałam ja i jeszcze jedna osoba/.

Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

dronka Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Oj moze was to pocieszy ze nie tylko w Polsce takie chamstwo, mysle ze wszedzie na swiecie znajda sie takie “taborety”.
Ostatnio poszlam z mala (duza) w wozku (bo i tak to wygodniej niz latac za nia po calym sklepie) do sklepu oddac 2 ogromniaste ramki i wymienic pidzamke na wieksza. Tak wiec zapytalam slodko pania przy kasie czy moge te wielgachne ramki na pare minut z nia zostawic, bo musze zjechac z dzieckiem na 1sze pietro zeby znalesc inny rozmiar pidzamki. Pani nawet nie dala mi skonczyc, ostro mi przerwala:”NO”, no to ja jej grzecznie podziekowalam i slodkim glosem powiedzialam ze jest “bardzo mila i strasznie mi pomogla”.
A takich sytuacji moglabym opisac wiecej.


Iwona i Karolinka (01.26.02)

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Chyba jestem realistką, bo nigdy nie liczyłam na jakiekolwiek przywileje ze strony społeczeństwa z tego powodu, że jestem matką z małym dzieckiem.
Cieszę się zaś każdym miłym gestem ze strony ludzi, którzy to przytrzymają drzwi do sklepu, albo pomogą wózek wnieść po schodach. O coś takiego jeszcze nigdy nie musiałam prosić 🙂 Zapraszam do miasta cudow hehe

Ania i Igor (01.07.03)

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

nie wiem dlaczego ale zauważyłam ze najgorsze są takie babsztyle ok 50 latek – uważają że z tego powodu wszystko im się nalezy a my wózkowe mamy to przeciez młode jesteśmy! mozemy postać, poczekać i wózek same wniesiemy bo siły mamy co niemiara… a dziecko albo – no przecież śpi a jak nie spi to trzeba było je z kimś zostawic a nie wlec po miescie … no i jeszcze to dogadywanie (zwłaszcza latem)biedne dziecko na pewno mu zimno….
takie babsztyle spotykam na swojej drodze…
na szczęscie niezbyt czesto
faceci i młode dziewczyny pomagają najczęsciej, i to mnie podnosi na duchu ze jednak nie jest tak żle

pozdrawiam

Ola z Natalią- 6miesięcy

cathya Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Doskolanele Cię rozumiem i dołożę jeszcze swoje trzy grosze. U nas w okienku pocztowym wisi tabliczka z napisem: osoby z dzieckiem do lat trzech są obsługiwane bez kolejki. Mój mąż poszedł zapłacić rachunki, w wózku miał naszego dwumiesięcznego wówczas synka. Stanął na przedzie dłuuuuuuuugiej kolejki i grzecznie zapytał czy go przepuszczą. Szkoda gadać ile się nasłuchał a pani w okienku miała to wszystko w d…. Mój mąż jednak nie dał za wygraną i poprostu się wepchał i swoje kilka “miłych słów” dopowiedział.
W przeciągu całego roku, robiąc z moimi maluchami zakupy, tylko raz spotkałam się z sytuacją, kiedy to pani przepuściła mnie w kolejce a nieraz zdarzało się, że mały darł się w niebogłosy i zero reakcji. Szok !!!

Kasia i dzieci

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

bo chamstwem trzeba na chamstwo..
szczegolnie lubie texty:ojej, takiklopot z maluchem tak chodzic (w urzedzie) – ale nikt oczywiscie nie przepuscil… albo, ze gdzie ja laze z takim malym dzieckiem… wrrrrrrrr
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur.21.04.03

ewa250 Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

niestety, pomoc kobietom w ciazy lub z malym dzieckiem jest rzadko spotykana. Jeszcze w ciazy mialam taka sytuacje w tramwaju (brrr… samochod siadl mi w srodku miast i musialam sie przemieszczac srodkami komunikacji miejskiej): oczywiscie lekki scisk i ja z brzuchem… jedna pani to zauwazyla i kazala swojemu siedzacemu synkowi ustapic mi miejsca, co ten grzecznie uczynil, no i to miejsce natychmiast zajal ….. mlody student, glupio mi bylo ale nic nie zdazylam powiedziec, a ta pani jak nie objedzie studenta ze to miejsce syn ustapil pani w ciazy (czyli mnie) a nie jemu…, student sie zmyl natychmiast, a ja podziekowalam pani bardzo i usiadlam. Bylam w szoku… ciesze sie ze czasami ludzie sa tak uprzejmi jak ta pani, ale sa i tacy jak ten studencik ktory koniecznie musial usiasc (chociaz mnie widzial)…. Poza tym jeszcze bedac w ciazy i placac rachunki telefoniczne nigdy nikt mi miejsca nie ustapil, zawsze stalam w kolejce….
Dobrze ze jestem zmotoryzowana i rzadko musze Jasiulca brac na zakupy czy w inne miejsca gdzie trzeba cos zalatwic…..

Ewa z Jasiem (09.07.2003)

basiogroszek Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Wiele bym też miała do opowiedzenia historyjek na ten temat, ale najbardziej denerwują mnie panie 50-60-letnie, które korzystaja z otwieranych przeze mnie drzwi. Wygląda to tak: podjeżdżam wózkiem pod drzwi, otwieram je sobie, przytrzymuję nogą, żeby złapać wózek za budę i wciagnąć do środka. W tym czasie rzeczone panie korzystając z otwartych drzwi wychodzą lub wchodzą. Nie można powiedzieć, że nie zauważyły, iz drzwi nie otwiera im kurtuazyjnie dobrze ułożony młodzieniec i przepuszcza z wielka galanterią, bo wózek przecież stoi w drzwiach i jest im naprawde trudno przejść, ale pchaja się…


Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

martag Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

“Zyczliwosc” ludzka nie zna granic!:( Ja ostatnio bylam zaplacic rachunek za telefon i niestety nikt mnie nie przepuscil:( Zrezygnowalam, bo Gabryska zaczela sie niecierpliwic i krzyczec:( Ale chyba nic nie jest w stanie mnie zdziwic i zaskoczyc po tym, jak bedac w 7 miesiacu ciazy przestalam cala msze, bo wszyscy zyczliwi udawali, ze mnie nie widza:( Malo tego…. wszyscy nazywaja sie Katolikami….. Po prostu bez komentarza…

Pozdrowienia
Marta i Gabrysia (27.03.2003)

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

a tak niewiele by wystarczylo zeby komus pomoc…taki niwiele kosztujacy gest (przepuszczenie w kolejce, pomoc przy schodach matce z wozkiem, przytrzymanie drzwi)…ech….
chyba moglybysmy spisac kronike wypadkow socjologicznych w zakresie stanu “uprzejmosci” spoleczenstwa…
ja musze powiedziec ze spostrzezenia mam takie – jeszcze nikt mi nie odmowil pomocy
– we wniesieniu wozka do tramwaju/autobusu
– wniesieniu do domu (mam kilka pieprzonych waskich schodkow do pokoniani ale to nic bo w srodku bloku mam krecone haha nobla architektowi…wrrr) a dokladnie klatki
– jakos jeszcze nie zdarzylo mi sie korzystac w uprzywilejowania na poczcie (choc wiem ze mam takie prawo)
– najczesciej pomoc jest wtedy gdy o nia poprosimy np regularnie sa mi zatrzaskiwane drzwi przed nosem w pewnej piekarni gdzie jest schodek i na dodatek taka zaslonka przed zimnym powietrzem w ktora sie zawsze zaplatuje…czasem nie zdaze powiedziec “czy moglby pan/pani” i wlozyc kolka miedzy drzwi…taki drobiazg ale mnie szlag zawsze trafia…
– raz mi sie zdarzylo ze w budce na bazarku gdzie zawsze jest kolejka (wiadomo najswiezsza wedlina w okolicy) strasza pani mi zaporponowala ze nie tylko mnie przepusci ale jeszcze popilnuje mi dziecka…
– ze dwa razy zdarzylo mi sie ze panowie ktorych poprosilam o pomoc we wniesieniu wozka do klatki zaoferowali sie ze wnieosa go po tych cholernych kreconych schodach…normalnie szok…

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

dharma Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Czytam tę historię i jakbym widziała siebie w dniu wczorajszym – identyczna sytuacja – poczta. Przed nami “tylko” z 15 osób, staję grzecznie, malutka jeszcze kima. Niestety po 5 min zrobiło się dziecku wiadomo, że za gorąco i zaczął się RYYYYYYK!!! Biedne dziecko wyje w niebogłosy ja robie wszystko żeby ją uspokoić i co? Zaciekawiony tłum odwraca się tylko w moim kierunku i z zaciekawieniem gapi się co zrobię! Nikt, poprostu nikt nie zaproponował żebym zapłaciła 1 głupią rzecz! Widzieli, że pieniądze już mam w łapce i 1 debilny rach (który niestety tylko tam mogłam zapłacić)!!!
Nie wytrzymałam i wyszłam stamtąd… ci, którzy stali tylko się ucieszyli, że są o 1 miejsce bliżej do okienka!
To się w głowie nie mieści, że ludzie są tak WREDNI!!! i to jeszcze przed świętami!

Zbulwersowana

Dharma i córcia Nadia (14.09.2003r.)

kas Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

I masz nauczkę! Zawsze trzy razy się zastanów nim wypowiesz jakieś ironiczne zdanie, bo masz 90% szansy, że nie zostanie właściwie zrozumiane.

Ale fakt, że wprawdzie wszyscy są bardzo mili dla matek z dziećmi, ale mało kto przepuści. Zdarzyło mi się to jeden raz i to w moim osiedlowym sklepie, gdzie jak już wiecie i tak mam chody…

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

alas Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

nie no ręce opadają !!! szok
pozdrawiam

alas + Dominik ur. 09.06.2003r

Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

jesli tylko macie stale lacze lepiej placic rachunki przez internet…mniej nerwow…
ja chyba jestem dziwna bo raczej staram sie nie liczyc na zadne przywileje w zwiazku z dzieckiem…w koncu sama chcialam, nikt nie mowil ze bedzie latwo…
chociaz z drugiej strony zawsze przykro kiedy poprosisz i ci odmowia….

Gaba i Marysia + Fasola! (18 tyg.)

zaba Dodane ponad rok temu,

Nie daj się!

Ja mam strategię wymuszania tego co jak mniemam mi sięod “szanownego społeczeństwa” należy……, staram się uczciwie czekać, ale kiedy ostatnio w urzędzie dostałam numerek 120 a obsługiwany był 80 poczekałam chwilę ale kiedy kasiula była u szczytu cierpliwości poszłam do kierownika i powiedziałam, że moje dziecko ma mokro i muszę je przewinąć i aby wskazał mi miejsce gdzie mam to zrobić…….albo aby obsłużono mnie poza kolejnością to przewinę córkę w domu!!!……………i oczywiście obsłużono, nie pytałam ani ludzi ani pań okienkowych…….tylko ja po prostu taka jestem i byłam zawsze, w każdym razie polecam i pozdrawiam
zaba i kasia 22.06.03

goha Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Jest i trzeba się do tego przyzwyczaić by liczyć na siebie. Owszem zdarzają się “promocje”, ale rzadko.
Wiesz Ewo, obserwuję ścisk w autobusach. Dziś dwa razy “oberwałam” w brzuch, dobrze, że nikt w nim nie mieszka. A co ma zrobić ciężarna??? Jak się przepchać do wyjścia??? Jak ja dziękuję Bogu, że mogłam sobie pozwolić by będąc w ciązy pół roku siedzieć w domku i nie być popychaną i szturchaną.

GOHA i Dareczek 8 m-cy (02.04.03)

nela Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Pracuję w firmie przy obsłudze klientów.Parę dni temu dojrzałam stojącego na końcu kolejki pana z malusieńskim dzieciątkiem na ręku,podeszłam więc do niego i poprosiłam aby podszedł do mnie to go obsłużę-wg mnie to normalny ludzki odruch.
Niestety nie wg paru stojących demonów w kolejce,po prostu rzucono się tak na mnie i na pana z dzieckiem,że szkoda słów.
Jakiś elegancik z teczuszką pod pachą wręcz zażądał odemnie pokazaniu mu przepisu,który zezwala na puszczanie osób z dziećmi bez kolejki,zamurowało mnie po prostu i powiedziałam ironicznie,że na życzliwość w cywilizowanych społęczeństwach raczej nie ma przepisów-pam wziął odemnie nazwisko i chciał rozmawiać z kierownikiem.
Kierownika mojego nie było,chociaż szkoda,bo jest super i pewnie by ustawił gościa.
Aha,i jeszcze pewna pani z kolejki,cytuję “każdy może sobie zrobić dzieckoi wszedzie z nim łazić”
Długo jeszcze będe wspominać z odrazą tych ludzi

Nela z Hanią (29.12.2002)

dharma Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Mamy stałe łącze i większość rach właśnie w ten sposób płacimy, ale to był wyjątek i wiem, ze więcej razy nie popełnię tego samego błędu. Brrrrr…..
Fakt, że sama chciałam dziecka nie ma tu nic do rzeczy… Jak można stać obok i gapić się z wielką ciekawością, kiedy maleństwo wyje w niebołosy,szczególnie wtedy , gdy można pomóc? Czy aż tak trudno pomóc? Choć raz… chociaż przed świętami… taka miła atmosfera…
Ja osobiście tego nie rozumiem…. ale może jestem jakaś “inna”
Ehhh…

Dharma i córcia Nadia (14.09.2003r.)

dharma Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Ludzie w kolejkach są beznadziejni…. komputery są lepsze… zawsze można się “wepchnąć” przed “okienko” bez kolejki o dowolnej porze dnia czy nocy Precz z kolejkami!

Dharma i córcia Nadia (14.09.2003r.)

dharma Dodane ponad rok temu,

Re: Nie daj się!

Noooo to się nazywa pomysłowa kobieta!
Gratuluje sposobu na biurokratów!
Brawo brawo!
Pewnie kiedyś skorzystam ze sposobu, jeśli nie będzie innego wyjścia

pozdrawiamy

Dharma i córcia Nadia (14.09.2003r.)

figa Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Na pocieszenie kilka przypadków:

1. Ja w 7 miesiącu ciąży (brzuchol już duży) wsiadam do wypchanego autobusu, więc stoję przy drzwiach. Na następnym przystanku wsiada pani na oko 55-60 lat z wnusiem lat ok. 4 i pruje po trupach (oczywiście dostałam łokciem w brzuch) na jakieś siedzenie, które się zwolniło.
Na NASTĘPNYM PRZYSTANKU pani przepycha się do wyjścia i zanim drzwi się otworzyły wypycha mnie z autobusu ze słowami: “Co za chamstwo, stanie taka w drzwiach i zawadza”.
Bez komentarza

2. Latem wybraliśmy się na starówkę na obiad. Wybraliśmy knajpkę z ogródkiem, bo pogoda ładna i ciepło. My oczywiście z wózkiem i Ptysią w środku 🙂
Podchodzi pani kelnerka i mówi: “Przepraszam Państwa, dziś jest straszny tłok i na danie trzeba będzie czekać minimum 40 minut (jeszcze nic nie zamówiliśmy)”
Zrezygnowaliśmy więc, ale kiedy odchodziliśmy, przy “naszym” stoliku usiadł pan i zapytał, czy dostanie pierogi w ciągu 10 minut. Odpowiedź pani kelnerki: “OCZYWIŚCIE!”
Wściekłam się tak, że nie mogłam nic jej powiedzieć, bo nieparlamentarnie by było….

3. Poczta w stolicy, kolejka 26 osób przed nami. Na dworze pada, na poczcie piekarnik. Stoimy, ale z każdą chwilą Ptyśka jest coraz bardziej rozzłoszczona. Jakaś pani z kolejki: “Co za matka, zabierać takie małe dziecko na pocztę. Przecież tak tu gorąco” wrrrr
Inna pani: “Biedactwo, teraz te matki ciągną te dzieci, żeby się bez kolejki wcisnąć” .
Już mnie trafiał jasny szlag, kiedy odezwała się pani w okienku: “Pani z małym dzieckiem, bardzo proszę do okienka” heheheheheh…

4. Kolejka do działu obsługi klienta. Małe pomieszczenie, gorąco jak w Kongo. Czekamy grzecznie w kolejce, po 40 minutach w Ptyli budzi się demon. Wścieka się, krzyczy.
Pani, która stoi za mną, mówi: “Kiedyś, kiedy nic nie było, matki w kolejkach TEŻ szczypały dzieci, bo kiedy płakały, obsługiwano poza kolejnością…..

Cóż, nic dodać nic ująć.

Ale muszę oddać sprawiedliwość ludzim, którzy przytrzymają mi drzwi, albo przepuszczą w kolejce (raz przepuściła mnie pani w zaawansowanej ciąży! i tak było mi nie w smak, że dobre 3 minuty przepuszczałyśmy się wzajemnie ;)), są mili i uprzejmi.
Różnie to bywa.

Zadbam o to, żeby Ptysia umiała się zachować w takich sytuacjach.

Beata i Ptysia (30.01.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

no wlasnie
ja tez niczego nie oczekuje
ale ja moge sobie mowic… mam inne mozliwosci zalatwiania spraw
a moze nie mam innych tylko po prostu je odkladam… i kombinuje… bo nie licze na to, ze mi ktos ustapi, pomoze 🙁

Lea i Mateuszek (14.03.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

wrrrrrrrrrrrr cholera mnie wziela, za przeproszeniem
wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Lea i Mateuszek (14.03.03)

mamaalusia Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Ja ja chodzilam latem na spacerki i przechodzilam przez jezdnię, to często kierowcy darli się, gdzie przechodzę, albo czemu wchodzę na jezdnię i nie patrzę! Co za idioci! Musiałam czasem na nich nawrzeszczec, bo już mi cierpliwości brakowało! Ale tak to już jest… Jak Aluś był malutki (miał 3-4 tygodnie) miał zabieg nacinania ropnia. Chodziłam potem z nim na kontorlę i jak pielęgniarki wołały nas poza kolejką, to wszyscy czekający komentowali to i oburzali się na nas!!! Kretyni, szkoda słów… Miałam czekać dwie godziny w kolejce z takim maleństwem! I jeszcze wśród różnych chorych osób! Eh… Chyba nigdy nie doczekamy się szacunku, my młode mamy…

Agnieszka i Aluś – 17.04.2003 r.

agarobi Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

A ja napiszę coś dla pocieszenia.Własnie dzisiaj wybrałam się z synkiem do sklepu ,była okropna kolejka a ja małego trzymałam na rękach (nie mieliśmy wózka,bo Robercik zachwycony świeżym śniegiem chciał dreptać na nóżkach,a że do sklepu blisko to czemu nie)wyobrażcie sobie jakaś miła starsza pani mnie przepuściła i jeszcze zapytała pozostałych,wszyscy ochoczo się zgodzili.Byłam w szoku bo zdarzyło mi się to po raz pierwszy.Może to nadchodzące Swięta tak podziałały,było to bardzo miłe ,szczególnie ze Robert już zaczynał się niecierpliwić ,a gdyby nie ta Pani musiałby czekać przynajmniej 10 min.

Aga i Robert(7.V.2002)

Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

ja tylko napiszę, że na pocztę poszłam wysłać paczkę;
wszystkie rachunki płacę przez internet

[i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

awkaminska Dodane ponad rok temu,

a ja sie wpycham

..na mijej poczcie wisi informacja ze zgodnie z artykulem… kobiety w ciazy i z dziecmi do lat 3 bez kolejki…. wiec sie wpycham, …..to nasze prawo i walczmy o nie, ostatnio zamiast stac godzine w kolejce wyklucilam sie z 60-ciolatkami.

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

iwi Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Niestety, trudno się z tym pogodzić, że panuje taka znieczulica.
Dopuki ten ktoś inny nie znajdzie się w podobnej sytuacji (że ma dziecko), to nie zrozumie co to znaczy stać w długiej kolejce z maluchem. A co poniektórzy, którzy już mają większe dzieci, to pewnie zapomnieli jak to było z takimi malutkimi dziećmi. Choć kiedyś było troszkę inaczej, bo wszędzie wisiały wywieszki, że inwalidzi, ciężarne i kobiety z dzieckiem obsługiwane są poza kolejnością i ludzie to respektowali. Teraz takiej wywieszki raczej już nigdzie nie znajdziesz. A szkoda. Bo jakby wisiała, to ja bym się wpychała.


Iwcia i Laurusia 7 m-cy!

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Ewus, trzeba bylo zawezwac kuriera – drozej ale bez wycieczki :))) zartowalam… tez bylam niedawno w podobnej sytuacji, ale z Basia i Tadziem… no comments

Ola+Staś+Tadzio+Basia

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja sie wpycham

Ja nie znoszę dyskusji z 60-latkami, tudzież z nikim innym! Kiedy widzę te twarze i te smutne, nieszczęśliwe miny, czuję, że brak mi sił i chęci do wszystkiego… Po prostu kiedy widzę tłum, zabiram dziecko, odwracam się i wychodzę. Należę do osób nerwowych i czasem boję się swoich hipotetycznych reakcji 😉
Może i powinnam walczyć o swoje prawa do upadłego, jednak nie potrafię… Niech im będzie.

Ania i Igor (01.07.03)

dharma Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Ehhh… ale co zrobić jak sieć w domu zdycha a termin już maxymalnie przegięty?
Wyjście do kafejki z wózkiem to było by już przegięcie 😉

Dharma i córcia Nadia (14.09.2003r.)

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

to jeszcze nic………….ja byłam dzisiaj u kolezanki samochodem……z Karolem na ręce próbowałam wyciągnąć wózekz samochodu i włożyć do niego torbę……koleżanka stała jak słup……nie pomogła wogóle…….wiem, że mogłam poprosić o pomoc…..ale…….wwrrrrrrrrrr…….i wiesz co????? Ja ostatnio zaczęłam zachowywać się jak większość naszego społeczeństwa………..jak byłam z Karolem kiedyś na ostrym dyżurze ochrzaniłam męża, który wpuścić przed nas małżeństwo z nowordkiem…………….Karol chciał chodzić, na zewnątrz padał deszcz, noworodek spał, a ja walczyłam z dzieckiem, które koniecznie chciało wyjść na zewnątrz……………to nawet nieważne….chodzi mi o to,że mnie nikt niewpuszczał, to teraz ja nie wpuszczam nikogo…..wiem, że to durne, ale cóż…….takie życie………

Julka i prawie 18 miesięczny Karolek

Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

Ależ ci ludzie…. (bez komentarza). SZczerze mówiąc ja w takich sytuacjach po prostu podchodzę bez kolejki i tylko raz misie zdarzyło, że się ktoś przyczepił. Spokojnie wtedy odpowiedziałam, że kobiety z dzieckiem do lat 3 mogą być obsłużone bez kolejki (właśnie na poczcie) i bez pardonu podałam swoje rachunki pani w okienu. Widziałam zdumienie w oczach tych z kolejki, ale już nikt sie nie odezwał.

Agnieszka i Kacperek (05.03.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

a ja wprost przeciwnie
jak widzę kogoś z mniejszym dzieciątkiem to przepuszczam, a Krzysiowi tłumaczę, że pani ma mniejszą dzidzię i musimy jeszcze troszkę poczekać; jak mam wychować dziecko, jeśli nie daję mu przykładu ?

[i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

Dodane ponad rok temu,

Re: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !

to chyba Szczecin:-)) – po wycieczce z NIna na poczte czy do sklepu, jestem w tak pogodnym nastroju- ciagle ktos sie do nas usmiecha, czy zagaduje- jakos nawet nie zwracam uwagi na kolejki…..:-))

guciak i Ninka 27.04.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: kobieta z wózkiem – kryj się kto może !?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

STRATA DZIECKA
przechodzę z oczekujących do por...
I tak oto trafiam tutaj z "oczekujących". Nie wiem co mam pisać, bo krzyku i bólu nie sposób wyrazić słowami. Cztery dni temu, w moje urodziny dostałam krwotoku.
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
może się komuś przyda....
.....internetowa szkoła rodzenia. [url]http://www.medycyna.zgora.pl/szkolarodzenia/[/url] Aga i Ola 19/01/04
Czytaj dalej