kochane pomozcie

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #43371

    agnes22

    dziewczyny pisze do Was bo Wy jestescie juz po porodach i napewno troszke wiecej wiecie . jestem w 7 miesiacu ciazy i jestem bardzo nerwowa. placze conajmniej 2 razy w tygodniu a czasem to tak wariuje ze potrafie pozrzucac wszystko z regalow. juz nie wiem co mam robic, bardzo boje sie o moje malenstwo aby tylko urodzila sie zdrowiutka. tak bardzo jej pragnelam a teraz odstawiam takie histerie. czy Wy tez cos takiego przeszlyscie, jak wasze dzieciaczki. bardzo prosze uspokujcie mnie troszeczke.

    #566721

    aborka

    Re: kochane pomozcie

    kazda ciezarna panikuje. ja tez histeryzowałam troszeczke (np jak miałam plamienie). i wszystko jest super i cudownie. dziecko zdrowiutkie (mimo ze 36 tyg), wszystko ma w normie, świetnie sie rozwija. ostanio śpi całe noce i sam sie bawi i sie śmieje… a ja mam czas dla siebie i jestem wyspana i zadowolona. super byc mamusią. i poród był fajny. chetnie bym jeszcze raz cos urodziła…ale najpierw to musze wykarmic… głowa do góry. wytrzymaj jeszcze te 2 miesiace

    AniaB i Bartus 13-12-2003



    #566722

    justborn

    Re: kochane pomozcie

    spokojnie, chciałoby się rzec, ale jak tu być spokojnie skoro hormony wywołują w biednej ciężarnej takie burze. powiem jedno – przejdzie po porodzie. ba, byćmoże taka agresja przerodzi się w apatię związaną z depresją poporodową, czego oczywiście nie życzę. chodź na spacery, na basen, ćwicz w domu rób coś kreatywnego (np. dziergaj na drutach – ja zrobiłam 3 sweterki dla mojego Kuby). najgorsze jest siedzieć bezczynnie i pozwalać swojej wyobraźni na wymyślanie kolejnych wad u dzidziusia czy chorób u siebie. wszystko będzie dobrze!!!

    pięknego dzidziusia i szczęścia życzę!

    iza, paweł i kubuś

    #566723

    Anonim

    Re: kochane pomozcie

    Ech…nie martw sie….Wiem ze to trudne….Tez przeszlam przez cos takiego. W ciazy wpadlam w jakas makabryczna depresje, tez ciagle plakalam i sie zamartwialam ale….w momencie kiedy Nina sie urodzila wszystko przeszlo. A mloda jest zdrowa, bardzo radosna , bardzo duzo sie usmiecha wiec chyba to wszystko na nia negatywnie nie wplynelo 🙂 Szczerze mowiac to az sie temu dziwie….

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #566724

    joannar

    Re: kochane pomozcie

    Myślę, że właśnie w takim etapie ciąży, każda z nas przechodziła etap histerii i paniki. Zarówno o dziecko jak i o siebie. Wszystko będzie dobrze zobaczysz. Myśl tylko o tym ile cudownych rzeczy będziecie razem robić, kiedy Twoja kruszynka znajdzie się w Twoich ramionach. Tylko i wyłącznie musisz myśleć pozytywnie, bo maluszek wyczuwa przecież wszystkie nastroje mamy.
    Na pocieszenie powiem Ci, że ten etap przejdzie i przerodzi się w etap: „o rany, ufff, chcę już urodzić, uffff, bo już się tak toczę, że nie daję rady, ufff”:-)
    Zobaczysz, Twoja kruszynka też czeka na spotkanie z Tobą i tatusiem. Dlatego tylko czułość i pozytywne myślenie cudownie Was nastroi do tego:-)

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close