Konkurs na największego niejadka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #53960

    agnes75

    Oto jadłospis mojego ponad 14 miesięcznego synka:

    1. rano kaszka: 120 ml z czego połowa upchnięta przy zabawianiu
    2. drugie śniadanie około 11.00 – czasem dwa plasterki jabłuszka lub innego owocu, pół opakowania jakiegoś serka (także podane przy zabawianiu – inaczej nic by nie zjadł)
    3. Obiad: tragedia: w większości wszystkie obiadki są wypluwane a robimy przeróżne! Czasem wypije z 20 ml zupki… smutek…
    4. Podwieczorek: zazwyczaj nic nie je bo nie ma ochoty
    5. Kolacja : znów kaszka około 120 ml z czego połowa wciśnięta…

    Czasem mam ochotę go zamordować za to „niejedztwo”. Waży 10.5 kg… nie jest kościotrupem ale robi się coraz szczuplejszy. Przy tym jest wulkanem energii – czasem marudnym i mam wrażenie ze to z głodu, bo on po prostu chyba NIE MA czasu na jedzenie…

    Agnieszka i Bartuś urodzony 10.07.03 :)))

    #689739

    agus-25

    Re: Konkurs na największego niejadka

    To mnie troszkę pocieszyłać bo już myślałam, że mój je chyba najmniej ze wszystkich dzieci 😉 A u nas wygląda to tak:
    śniadanie: mleko z łyżeczką kaszki (270ml), pite przez niekapek bo łyżeczką ni rusz
    obiad: w zasadzie nie ma obiadu bo nie chce nic jeść,staram się nie dawać mleka aby bardziej zgłodniał wiec często dociąga do kolacji nic nie jedząc, czasem uda mi się wcisnąć mu w między czasie parę kęsów ale cieżko nazwać to normalnym posiłkiem.
    deser: z owoców lubi tylko banana i arbuza,uwielbia słodycze które staram się ograniczać, czasem dostanie jakieś ciasteczko, paluszka itp… Lubi też zjeść serek typu DANONKI
    kolacja: czasem zje paróweczkę „Morlinki” i przed snem butla mleka też 270ml z dodatkiem kaszki

    Ręce załamuję, mam straszną niechęć do robienia mu posiłków bo większość wywalam. Przestałam robić mu obiady tylko daję mu to co sama jem. Za 2 dni ide do pediatry to zapytam się co robić. Mój waży chyba coś ok. 12kilo ale ma już przeszło 18 miesięcy. Z zazdrością patrzę na jedzące dzieci :((

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #689740

    czarna

    Re: Konkurs na największego niejadka

    pobijam napewno
    dziecko ewa lat 2 i 9 mies
    waga w podskokach i butach 13 kg (ona ma prawie 3 lata!!!)
    sniadanie-2 kromki suchego podkreslam suchego chleba
    obiad
    talerz zupy od lat dwoch na przemian jest to zupa pomidorowa badz rosol
    kotlet z kurczaka +jak ma dobry humor pol gotowanego ziemniaka (humor ma raz na mies)zero surowki
    kolacja-2 kromki suchego podkreslam suchego chleba
    badz pol parowki morlinki badz 3 plastry poledwicy sopockiej (inna nie wchodzi w gre)

    jest baaardzo zywiolowym dzieckiem od poczatku nauki chodzenia a raczej biegania nie chodzi tylko biegnie

    Asia i Ewa (2 latka i 9 miesiecy)

    #689741

    lea

    Re: Konkurs na największego niejadka

    Mati jest starszy a wazy mniej, o takich ilosciach kaszki nie marzylabym, on juz jej w sumie nie je… 🙁

    Lea i Mateuszek

    #689742

    Anonim

    Re: Konkurs na największego niejadka

    Nati ma podobny jadłospis, tylko bez chleba . Acha, i potrafi wypić 2-3 kubki kakao

    Kaśka z Natusią

    #689743

    Anonim

    Re: Konkurs na największego niejadka

    nidgy nie myślałam, że i moje dziecię może na niejadka startować

    przykładowe jadłospisy:

    śniadanie: 3/4 jaja na twardo
    długo długo NIC
    kolacja: ok. 15 szt. makaronu świderki
    do tego poranne mleko (180 ml) i herbatki

    śniadanie: tost z żółtym serem
    długo długo NIC
    kolacja: pół bakusia

    śniadanie: 1/4 tosta z żółtym serem i szynką
    obiad: 2 kluchy leniwe
    kolacja: 1/5 suchej bułki

    śniadanie: 1 parówka
    w międzyczanie 3-4 herbatniczki mini balsena
    kolacja: kawałek arbuza

    na szczęście są dni, kiedy dziecię je całkiem normalnie (za normę uznaję 3 posiłki, zjedzone chociażby do połowy)

    [i]Ewa i Krzyś (20 mies.)



    #689744

    mamysz

    Re: Konkurs na największego niejadka

    Mój niejadek (2 lata – 10,5kg) przeciętnie spożywa:
    śniadania – 1/4 bułki z żółtym serem i pomidorem albo wędliną
    II opcja śniadania – pół jabłka lub sam pomidor
    obiad – ostatnio nie je zup (kiedyś chociaż zjadła pół talerza zupy). Zostaje więc makaron na sucho, 1 ziemniak, brokuł lub fasolka szparagowa
    podwieczorek – monte, paluszki lub garstka płatków kukurydzianych
    kolacja- „mamo już jadłam” chociaż nie jadła
    ostatnio w nocy dopomina się mleka – wypija około 150 ml (wiem że nie powinnam dawać ale daję)
    Robiliśmy badania krwi – wyszły O.K. więc już nie rwę włosów z głowy jak sobie zrobi głodówkę…

    ewka i Weronika 06.10.02

    #689745

    pepi

    Re: Konkurs na największego niejadka

    Przykładowy jadłospis Natki:
    rano- kaszka -robię 100ml gęstej -zjada 1/2
    w ciągu dnia- Bakuś lub inny serek , albo nic zależy od
    humorku , czasem uda się wcisnąć troszkę zupki ( pomidorowa ) , potem np.2 platerki jabłka , albo ciasteczko , paluszek, albo nic.
    kolacja tak jak rano. A jeszcze wypija ok.2 gęstych soczków 330 ml w ciągu dnia.
    Ja również nie mam ochoty dla niej gotować , bo z reguły pożywi się tym nasz pies. Moja córcia ma 18 m-cy i waży 8600 , jest drobnitka i b. ruchliwa . Pediatra pociesza mnie , że nie ma powodu do niepokoju , gdyż Natka zachowuje się prawidłowo nie jest anemiczna , a wręcz przeciwnie b. energiczna i lepiej nie dawać jej nic na apetyt , bo nie jest to obojętne dla organizmu. Poprostu ten typ tak ma i należy za nią chodzić i wtykać cały dzień coś. Jest tylko taki problem , ze jak nie chce to nie ma na nią sposobu , nic nie jest w stanie jej zabawić , żeby nie poczuła , że je.
    Sama nie wiem co robić? Pozdrawiam.

    Pepi i Natusia(12.03.2003)

    #689746

    anakon

    Re: Konkurs na największego niejadka

    podobnie-16m-cy jakies 8600kg, kaszka na sniadanie i kolacje pare lyzek zupki; troche soczku herbatki, czasm jakis kisielek, nabialu nam nie wolno…i ogolnie jedzenie jest wmuszane…anemii nie ma(co akurat mnie zdziwilo)
    Pozdrawiam wszystkie walczace z jedzeniem.

    #689747

    pepi

    Re: Konkurs na największego niejadka

    Pocieszające ,że nie tylko ja mam taki problem
    Lepiej się poczułam.Pozdrawiamy

    Pepi i Natusia



    #689748

    ciapa

    Re: Konkurs na największego niejadka

    A mój Mikołaj od 5 miesięcy przytył 400 gram….. Kiedys był na 90 centylu i sie martwiłam że bedzie gruby, teraz na 50 nie wiem co bedzie za pare miesięcy jak dalej tak bedzie jadł jak je…
    a jego jedzenie ostatnio to budyń, jogurt i kaszka na kolacje… wiecej nic nie przejdzie i tak już od 2 tygodni

    Kaska i Mikołaj 18.09

    #689749

    wyki

    Re: Konkurs na największego niejadka

    Cytat z Polityki:
    Czy warto się głodzić?

    Jedną z dróg poszukiwań eliksiru młodości upatruje się w diecie. Od wielu lat wiadomo, że gryzonie, którym podaje się pokarm w minimalnej, niezbędnej do przeżycia ilości, żyją o około 30 proc. dłużej niż te, które jedzą bez umiaru. Ostatnie badania sugerują, że mechanizm ten jest podobny także u małp, a więc mógłby mieć znaczenie także dla ludzi. Dlaczego ograniczenie pokarmu przedłuża życie?

    Dwie prace naukowe opublikowane ostatnio w „Nature” sugerują, że odpowiada za to białko zwane sirtuiną, którego poziom wzrasta, gdy organizm głoduje. Okazało się, że sirtuina łączy się z białkiem będącym ważnym elementem systemu naprawy DNA; takie połączenie obu białek przeciwdziała programowanej śmierci komórek, zwanej apoptozą. Jednym ze sposobów opóźniania starzenia byłoby więc jej powstrzymanie. Drugi mechanizm działania sirtuiny polega na regulowaniu rezerw tłuszczowych organizmu. Wielu badaczy poszukuje czynników, które są w stanie bezpośrednio regulować aktywność sirtuiny w ludzkim organizmie.

    Więc może nie mamy się co martwić!:):):)
    Mama Izy jadającej mniej niz powinna.

    Monika i Iza (1.06.2003)



    #689750

    krzemianka

    Dzieki za ten watek!!!

    Po przeczytaniu wszystkich odpowiedzi w tym watku, moje dziecko, ktore do tej pory uwazalam z niejadka, niniejszym niejadkiem byc przestaje! .
    Myslalam, ze je malutko, teraz juz wiem, ze nie jest to wcake az tak malo!
    Dzieki temu watkowi juz sie nie martwie! Dziekuje za zalozenie tego watku.

    Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

    #689751

    inti

    Re: Konkurs na największego niejadka

    zawsze myśłałam, ze Julka źle je, ale nie mam co startować z wami………
    Julka zjada 3 posiłki główne +2 dodatkowe…..
    nie zawsze w całości,ale jednak.
    ale ja o czym innym – tzn żeby zjadał to wszystko, osoba karmiaca – niania albo ja stajemy na głowie. ma ze 30 książeczek, bo przy czytaniu najlepiej wchodzi, ma kredki, blok, kolorowanki itp. bez zabawiania – ani rusz….. no, na wczasach jadła bez sprzeciwu, ale tam więcej biegała, powietrze itp ….
    a wczoraj pobiła rekord – chciała przy obiedzie pudełko z jej mydłem, nie dałam, wiec wypluła po kolei cały obiad. potem dałam danio i tak samo – macha rękami, rzuca się, zasłania itp. myśle – chora, biegnepo termometr czy cós……. i oświecenie – dałam jej to durne mydło a moje dziecię jak aniołek otworzyło buźke i „amamam”.
    kurcze. ale mnie wytresowała.
    takie są skutki karmienia za wszelką cenę……….

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #689752

    lumel

    Re: Konkurs na największego niejadka

    Marcelino zjada:
    1.śniadanie :100ml kaszki na gęsto , raz wszystko , a raz łyżeczkę , dwie ( to zależy od atrakcji jakie mu zapewnię przy śniadaniu , jak się czymś zainteresuje to potrafię mu całą kaszkę „wcisnąć”) Br!!!
    2.przed spaniem (najczęściej na spacerze paluszków parę , albo chrupek.
    3.obiad: jak zupka to najczęściej 3 – 5 łyżeczek (takich najmniejszych jakie mam w domu , bo on tak otwiera buźkę ,że nic tam nie można wsadzić, ale otwiera .
    jak kotlety i ziemniaki to : ziemniak jeden gryz i na podlogę , kotlet , ze 3 gryzy i zabawa kotletem (czasem mam nadzieję ,że jeszcze coś ugryzie…)
    4.podwieczorek: 1/4 jabłuszka lub 3 gryzy banana
    5.Kolacje : co parę dni zje danonka albo bakusia, ale najczęściej cyc do zaśnięcia to jego kolacja.

    Dodam ,że od paru dni podaję mu kropelki homeopatyczne na apetyt i , od 3 dni zaczął pić gęste soki, takie z marchewką , dynią , po prostu rozsmakował się w nich, wcześniej nie do pomyślenia, no i zasmakował również w kiełbaskach , takich dla dzieci, ale parówki wypluwa, muszą być kiełbaski.Zjada 1 dziennie , od dwóch dni.Nie wiem , czy to od tych kropelek, czy tak jakoś samo mu to przyszło.No i dodam jeszcze ,że Lumcio waży 10.6 , żeberka mu jeszcze nie wychodzą , energii ma za trzech , no i jest jeszcze na cycu , co może być rówież przyczyną tego ,że mało je , po prostu woli cyca, ale już niedługo kończymy cycanie (jak się uda!).
    Pocieszyły mnie te wszystkie posty, znaczy to ,że nie jestem sama, a i niektóre maluszki są „lepsze” w niejedzeniu od Marcela.

    Pozdrówki!

    monika i marcel (03.03.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close